Autor tematu mocno mnie podbudował. Nie dlatego że jestem samotny- 25-12 miałem 30 rocznicę ślubu. Tak że, ja nie jestem sam. Ale swojego czasu poznałem wiele takich osób/ rozwoziłem paczki swiąteczne, nawet po działkach ogrodowych/. I ci ludzie nie byli lumpami- oni po prostu nie mieli gdzie mieszkać- albo zostali wyrzuceni z domu przez swoje dzieci, albo niskie świadczenia zmusiły ich do opuszczenia prawdziwego mieszkania. Ja mam ponad 50 lat i 1000pln renty inwalidzkiej. Niektórzy z nich nawet nie mają 500 socjalnej. I jak tu żyć? Gdybym mógł zamienić swoje punkty na prawdziwe pieniądze żeby im przekazać, bez mrugnięcia/ pozostałym mi, niedowidzącym jednym okiem/bym to zrobił. Aczkolwiek- jest też dużo ludzi starszych, którzy zostali zostawieni/odstawieni/ przez swoje dzieci. Nie będę już głębiej tego opisywał, bo na to słów z Q i H nawet by zabrakło. Dla nich pozostawiam >odchodż w całkowitej samotności. Dla wszystkich pozytywnie myślących- Pamiętajcie o nich. Każdy z nas, nie wiadomo w jakim momencie życia może zająć ich miejsce- wyścig szczurów cały czas trwa, i raczej nie przestanie trwać. Dla wszystkich pozytywnie do tematu nastawionych- Oby ten przyszły rok był lepszy od tego, który się już kończy.