Chciałbym Wam opisać urządzenie które nosi nazwę iTAG. Jest to małe elektroniczne urządzenie w formie breloka mające na celu poinformowanie nas gdzie znajdują się np. nasze klucze do domu lub auta. Urządzenie to w swoim działaniu wykorzystuje Bluetooth oraz telefon (lub tablet) z zainstalowaną aplikacją.
Urządzenie to poinformuje nas sygnałem dźwiękowym gdy w sowim zasięgu nie będzie widział telefonu z którym został sparowany. W przypadku rozłączenia się ITAGa z telefonem następuje uruchomienie alarmu w urządzeniu poprzez wydawanie sygnału dźwiękowego przez wbudowany buzer jak i uruchomienie alarmu w telefonie polegającym na uruchomienie sygnału dźwiękowego. Ponadto w przypadku rozłączenia się breloka z telefonem, aplikacja zainstalowana na telefonie zapiszę nam ostatnią lokalizację w której miała połączenie z ITAGiem – zostanie to naniesione na mapkę w aplikacji za pomocą danych z GPSu.
Brzmi to nieźle.
Jak znalazłem to urządzenie? Ostatnio moja małżonka ma problemy z pamięcią co przekłada się na to że nie wie gdzie położyła klucze – myślę że to raczej nie problem pamięci a problem z tym z duża ilością prac przez nią wykonywanych i tym że nie przykłada wagi do tego gdzie co odkłada. Zdarzały się przypadki gdzie nie pamiętała gdzie położyła klucze od mieszkania czy auta przez co były niepotrzebne nerwy. Klucze zazwyczaj znajdywały się w innej kurtce czy płaszczu, który włożyła do szafy (jak się ma kilka płaszczy czy kurtek w których potrafi się chodzić w ciągu jednego dnia to zaczyna się problem ) ale był też przypadek gdzie klucze znalazły się obok zaparkowanego auta.
Trzeba było szukać rozwiązania problemu. Przypomniało mi się wtedy że kilkanaście lat temu znajomy miał brelok który się „odzywał” gdy ktoś zagwizdał. Pomyślałem że jest to dobre rozwiązanie więc wszedłem na stronę Aliexpress by tego poszukać. Okazało się że ciągle takie breloki istnieją ale świat poszedł też do przodu przez te kilkanaście lat i są nowocześniejsze wersje. Po przeczytaniu opisu pomyślałem że taki breloka ma przewagę nad starszą wersją bo gdy mamy go schowanego w kieszeni a kurtka jest w szafie to raczej nie usłyszy naszego gwizdu a gdy klucze wypadną nam przy aucie to gwizdanie w domu nic nie da – trzeba gwizdać gdzie się zgubiło klucze a tego gdzie to nastąpiło nigdy do końca nie wiemy. Kupiłem więc kilka sztuk.
Ceny z przesyłką na Aliexpress zaczynają się od ok. 5zł, na Allegro można kupić od ok. 17zł z wysyłką. Należy zwrócić uwagę bo zazwyczaj w tej cenie na Aliexpress kupujemy urządzenie bez baterii a na Allegro można znaleźć urządzenie z baterią (wymagana jest tutaj bateria CR2032). Cena czasem zależy od koloru obudowy. Można też znaleźć inne kształty – nie wiem czy wtedy urządzenie w środku wygląda identycznie ale myślę że czytając opis zasady działania myślę że raczej w środku jest to to samo urządzenie. Ja swoje lokalizatory zakupiłem w cenie 3,23 w wyprzedaży na 11 listopada.
Poniżej zdjęcie tego co dostajemy po zakupie.
W opisach aukcji można znaleźć zdjęcia lub informację że jest to lokalizator kota czy też psa. Niby można zawiesić to zwierzakowi do obroży tylko czy jest sens? Jak się oddali od nas to mamy tylko informację że skurczybyk zwiał nam ale zaznaczenie lokalizacji na mapce w niczym nie pomoże bo gdzie leży telefon to raczej wiemy a na mapie będzie zaznaczona ostatnia lokalizacja telefonu gdzie miał on połączenie z naszym lokalizatorem. Jedyny plus będzie taki że brelok będzie zwierzakowi piszczał na obroży tylko czy będziemy to słyszeć jak będzie np. 500 metrów od nas? Może zadziała to na żółwia.
Co taki lokalizator jeszcze potrafi oprócz zapisania ostatniego położenia na mapce, włączenia buzera w breloku czy włączenia dzwonka w telefonie po zgubieniu zasięgu z telefonem? Oprócz wyżej wymienionych to można go użyć jako guzik do zrobienia zdjęcia za pomocą naszego telefonu, można wywołać alarm w breloku po naciśnięciu guzika w aplikacji co pozwoli nam namierzyć nasz lokalizator za pomocą wydobywającego się z niego dźwięku bądź użyć breloka do znalezienia telefonu który nam gdzieś się zawieruszył. Naciśnięcie guzika w lokalizatorze uruchomi alarm w telefonie (uruchomienie dzwonka) który pomoże nam znaleźć telefon zostawiony np. w kurtce czy w innym pomieszczeniu.
Pisałem że potrzebna jest aplikacja na telefon by nasz lokalizator działał. Tutaj mamy w czym wybierać: „iSearching”, „iTracing”, „iTracing2”, „iTag.One”, „iTAG Where are you”, „Bluetooth itag” i wiele innych.
Każda z aplikacji działa podobnie, różnice polegają na tym że można wybrać rodzaj alarmu itp.
Nasz lokalizator wykorzystuje Bluetooth 4.0 zwany też niekiedy BLE (Bluetooth Low Energy). Zasięg na zewnątrz to ok 25 metrów, wewnątrz budynku ok 10 metrów (oczywiście zasięg w budynku zależy od tego z czego ten budynek jest wykonany i jakie mamy instalacje w środku). Na różnych stronach internetowych można znaleźć informację na temat zasięgu Bluetooth 4.0 (400 metrów, 100, 50), jednak w tym przypadku rzeczywisty zasięg jest dużo mniejszy co chyba też działa na korzyść urządzenia.
Jak połączyć iTaga z telefonem?
- Instalujemy wybraną przez nas aplikację – pokaże na przykładzie „iTag.One”.
- włączamy Bluetooth w telefonie;
- naciskamy przycisk na lokalizatorze aż usłyszymy dwa krótkie sygnały dźwiękowe i zacznie migać dioda LED co jakieś 3 sekundy;
- naciskamy w prawym górnym narożniku otwartej aplikacji zieloną ikonkę zasięgu;
- z listy urządzeń wybieramy nasze urządzenie poprzez kliknięcie plusa z prawej strony nazwy urządzenia.
Mamy tutaj możliwość zmiany nazwy urządzenia, włączenia oraz ustawienia zwłoki alarmu, zmiany koloru iTaga w aplikacji. Możemy dodać kilka urządzeń do aplikacji.
W przypadku zerwania połączenia z lokalizatorem w aplikacji pojawi się ikonka Google Maps.
Po kliknięciu w ikonkę GoogleMaps włączy nam się mapa z ostatnim zapisanym położeniem lokalizatora.
Na dole ekranu po prawej, na stronie gdzie widzimy obrazek naszego iTAGa jest widoczny kolorowy, pionowy pasek zasięgu (na powyższym zdjęciu nie jest on widoczny gdyż uruchomiony jest alarm z powodu zgubienia zasięgu pomiędzy lokalizatorem a telefonem). Jest on również widoczny na stronie wykrytych urządzeń Bluetooth poprzez aplikację.
Oczywiście istnieje możliwość dodania kilku równych lokalizatorów do jednej aplikacji - każdy lokalizator ma inny numer. Możemy też każdemu z nich nadać inną nazwę np. AUTO, DOM, GARAŻ lub inną. Każdy lokalizator będzie też miał opcję osobnego wyzwolenia alarmu - każdy traktowany jest jako osobne urządzenie.
W przypadku aplikacji iTAG.One możemy pobrać różne wersje, najnowsza to chyba 2.0 beta.
Urządzenie sprawdza się w swojej roli ale ma też kilka minusów:
- największy chyba to problem z zasięgiem – potrafi alarmować o zgubieniu zasięgu nawet wtedy gdy klucze leża tuż obok telefonu. Nie jest to wina uszkodzonego urządzenia gdyż zakupiłem 4 i na każdym jednym tak się dzieje. Nie jest to również wina aplikacji gdyż na innych jest ten sam efekt. Jedyna aplikacja która ma pomocną funkcję w tym wypadku to „iTAG.One” (z tych co testowałem), można w niej ustawić opóźnienie załączenia alarmu, wystarczy ustawić tutaj 5 sekund by problem ustąpił;
- aplikacja w telefonie musi być cały czas włączona – wyłączenie jej spowoduje aktywowanie alarmu w lokalizatorze (wyłączyć go idzie tylko poprzez długie naciśnięcie przycisku po którym usłyszymy około jednosekundowy sygnał buzera);
- trzeba pamiętać by rozłączyć sparowane lokalizator w aplikacji gdy wychodzimy z domu bez lokalizatora – idzie się wkurzyć gdy wychodzisz z mieszkania, wsiadasz do windy a po chwili słyszysz alarm w telefonie bo zapomniałeś wcześniej wyłączyć połączenie w aplikacji. Jeżeli ktoś nosi klucze zawsze z telefonem to raczej go to nie tyczy.
Poniżej skan instrukcji załączonej przez sprzedawcę z Aliexpress.
Kilka zdjęć rozebranego lokalizatora, można zobaczyć z czego się składa.
Obudowa trzyma się tylko na 7 zaczepach, nie jest on wodoodporny ani wodoszczelny.
Nasz lokalizator jest zbudowany na 32-bitowym mikrokontrolerze ST17H26 w obudowie TSSOP16. W załączniku dokumentacja tego mikroprocesora.
Poniżej zrysowany schemat.
W programie” nRF Connect” zainstalowanym na urządzeniu które obsługuje minimum Bluetooth 4.0 możemy zobaczyć parę informacji na temat naszego lokalizatora:
- jego nazwę;
- stan baterii;
- uruchomić alarm lub go wyłączyć w lokalizatorze;
- sprawdzić czy wciśnięty był guzik na lokalizatorze – w momencie włączenia aplikacji mamy tutaj podaną wartość 00, po naciśnięciu guzika i odświeżenia informacji mamy tutaj wartość 01. Po kolejnym naciśnięciu guzika mamy ciągle wartość 01 która już nam się nie zmieni.
Czy warto kupić takie urządzenie? Oceńcie sami. Jednym ono przypadnie do gustu innym nie.
Może ktoś z Was używa bądź używał iTAGa i wypowie się tutaj na jego temat lub może ktoś znalazł lepszą aplikację do tego lokalizatora.
Znacie jakieś inne zastosowania iTAGa?
Urządzenie to poinformuje nas sygnałem dźwiękowym gdy w sowim zasięgu nie będzie widział telefonu z którym został sparowany. W przypadku rozłączenia się ITAGa z telefonem następuje uruchomienie alarmu w urządzeniu poprzez wydawanie sygnału dźwiękowego przez wbudowany buzer jak i uruchomienie alarmu w telefonie polegającym na uruchomienie sygnału dźwiękowego. Ponadto w przypadku rozłączenia się breloka z telefonem, aplikacja zainstalowana na telefonie zapiszę nam ostatnią lokalizację w której miała połączenie z ITAGiem – zostanie to naniesione na mapkę w aplikacji za pomocą danych z GPSu.
Brzmi to nieźle.
Jak znalazłem to urządzenie? Ostatnio moja małżonka ma problemy z pamięcią co przekłada się na to że nie wie gdzie położyła klucze – myślę że to raczej nie problem pamięci a problem z tym z duża ilością prac przez nią wykonywanych i tym że nie przykłada wagi do tego gdzie co odkłada. Zdarzały się przypadki gdzie nie pamiętała gdzie położyła klucze od mieszkania czy auta przez co były niepotrzebne nerwy. Klucze zazwyczaj znajdywały się w innej kurtce czy płaszczu, który włożyła do szafy (jak się ma kilka płaszczy czy kurtek w których potrafi się chodzić w ciągu jednego dnia to zaczyna się problem ) ale był też przypadek gdzie klucze znalazły się obok zaparkowanego auta.
Trzeba było szukać rozwiązania problemu. Przypomniało mi się wtedy że kilkanaście lat temu znajomy miał brelok który się „odzywał” gdy ktoś zagwizdał. Pomyślałem że jest to dobre rozwiązanie więc wszedłem na stronę Aliexpress by tego poszukać. Okazało się że ciągle takie breloki istnieją ale świat poszedł też do przodu przez te kilkanaście lat i są nowocześniejsze wersje. Po przeczytaniu opisu pomyślałem że taki breloka ma przewagę nad starszą wersją bo gdy mamy go schowanego w kieszeni a kurtka jest w szafie to raczej nie usłyszy naszego gwizdu a gdy klucze wypadną nam przy aucie to gwizdanie w domu nic nie da – trzeba gwizdać gdzie się zgubiło klucze a tego gdzie to nastąpiło nigdy do końca nie wiemy. Kupiłem więc kilka sztuk.
Ceny z przesyłką na Aliexpress zaczynają się od ok. 5zł, na Allegro można kupić od ok. 17zł z wysyłką. Należy zwrócić uwagę bo zazwyczaj w tej cenie na Aliexpress kupujemy urządzenie bez baterii a na Allegro można znaleźć urządzenie z baterią (wymagana jest tutaj bateria CR2032). Cena czasem zależy od koloru obudowy. Można też znaleźć inne kształty – nie wiem czy wtedy urządzenie w środku wygląda identycznie ale myślę że czytając opis zasady działania myślę że raczej w środku jest to to samo urządzenie. Ja swoje lokalizatory zakupiłem w cenie 3,23 w wyprzedaży na 11 listopada.
Poniżej zdjęcie tego co dostajemy po zakupie.
W opisach aukcji można znaleźć zdjęcia lub informację że jest to lokalizator kota czy też psa. Niby można zawiesić to zwierzakowi do obroży tylko czy jest sens? Jak się oddali od nas to mamy tylko informację że skurczybyk zwiał nam ale zaznaczenie lokalizacji na mapce w niczym nie pomoże bo gdzie leży telefon to raczej wiemy a na mapie będzie zaznaczona ostatnia lokalizacja telefonu gdzie miał on połączenie z naszym lokalizatorem. Jedyny plus będzie taki że brelok będzie zwierzakowi piszczał na obroży tylko czy będziemy to słyszeć jak będzie np. 500 metrów od nas? Może zadziała to na żółwia.
Co taki lokalizator jeszcze potrafi oprócz zapisania ostatniego położenia na mapce, włączenia buzera w breloku czy włączenia dzwonka w telefonie po zgubieniu zasięgu z telefonem? Oprócz wyżej wymienionych to można go użyć jako guzik do zrobienia zdjęcia za pomocą naszego telefonu, można wywołać alarm w breloku po naciśnięciu guzika w aplikacji co pozwoli nam namierzyć nasz lokalizator za pomocą wydobywającego się z niego dźwięku bądź użyć breloka do znalezienia telefonu który nam gdzieś się zawieruszył. Naciśnięcie guzika w lokalizatorze uruchomi alarm w telefonie (uruchomienie dzwonka) który pomoże nam znaleźć telefon zostawiony np. w kurtce czy w innym pomieszczeniu.
Pisałem że potrzebna jest aplikacja na telefon by nasz lokalizator działał. Tutaj mamy w czym wybierać: „iSearching”, „iTracing”, „iTracing2”, „iTag.One”, „iTAG Where are you”, „Bluetooth itag” i wiele innych.
Każda z aplikacji działa podobnie, różnice polegają na tym że można wybrać rodzaj alarmu itp.
Nasz lokalizator wykorzystuje Bluetooth 4.0 zwany też niekiedy BLE (Bluetooth Low Energy). Zasięg na zewnątrz to ok 25 metrów, wewnątrz budynku ok 10 metrów (oczywiście zasięg w budynku zależy od tego z czego ten budynek jest wykonany i jakie mamy instalacje w środku). Na różnych stronach internetowych można znaleźć informację na temat zasięgu Bluetooth 4.0 (400 metrów, 100, 50), jednak w tym przypadku rzeczywisty zasięg jest dużo mniejszy co chyba też działa na korzyść urządzenia.
Jak połączyć iTaga z telefonem?
- Instalujemy wybraną przez nas aplikację – pokaże na przykładzie „iTag.One”.
- włączamy Bluetooth w telefonie;
- naciskamy przycisk na lokalizatorze aż usłyszymy dwa krótkie sygnały dźwiękowe i zacznie migać dioda LED co jakieś 3 sekundy;
- naciskamy w prawym górnym narożniku otwartej aplikacji zieloną ikonkę zasięgu;
- z listy urządzeń wybieramy nasze urządzenie poprzez kliknięcie plusa z prawej strony nazwy urządzenia.
Mamy tutaj możliwość zmiany nazwy urządzenia, włączenia oraz ustawienia zwłoki alarmu, zmiany koloru iTaga w aplikacji. Możemy dodać kilka urządzeń do aplikacji.
W przypadku zerwania połączenia z lokalizatorem w aplikacji pojawi się ikonka Google Maps.
Po kliknięciu w ikonkę GoogleMaps włączy nam się mapa z ostatnim zapisanym położeniem lokalizatora.
Na dole ekranu po prawej, na stronie gdzie widzimy obrazek naszego iTAGa jest widoczny kolorowy, pionowy pasek zasięgu (na powyższym zdjęciu nie jest on widoczny gdyż uruchomiony jest alarm z powodu zgubienia zasięgu pomiędzy lokalizatorem a telefonem). Jest on również widoczny na stronie wykrytych urządzeń Bluetooth poprzez aplikację.
Oczywiście istnieje możliwość dodania kilku równych lokalizatorów do jednej aplikacji - każdy lokalizator ma inny numer. Możemy też każdemu z nich nadać inną nazwę np. AUTO, DOM, GARAŻ lub inną. Każdy lokalizator będzie też miał opcję osobnego wyzwolenia alarmu - każdy traktowany jest jako osobne urządzenie.
W przypadku aplikacji iTAG.One możemy pobrać różne wersje, najnowsza to chyba 2.0 beta.
Urządzenie sprawdza się w swojej roli ale ma też kilka minusów:
- największy chyba to problem z zasięgiem – potrafi alarmować o zgubieniu zasięgu nawet wtedy gdy klucze leża tuż obok telefonu. Nie jest to wina uszkodzonego urządzenia gdyż zakupiłem 4 i na każdym jednym tak się dzieje. Nie jest to również wina aplikacji gdyż na innych jest ten sam efekt. Jedyna aplikacja która ma pomocną funkcję w tym wypadku to „iTAG.One” (z tych co testowałem), można w niej ustawić opóźnienie załączenia alarmu, wystarczy ustawić tutaj 5 sekund by problem ustąpił;
- aplikacja w telefonie musi być cały czas włączona – wyłączenie jej spowoduje aktywowanie alarmu w lokalizatorze (wyłączyć go idzie tylko poprzez długie naciśnięcie przycisku po którym usłyszymy około jednosekundowy sygnał buzera);
- trzeba pamiętać by rozłączyć sparowane lokalizator w aplikacji gdy wychodzimy z domu bez lokalizatora – idzie się wkurzyć gdy wychodzisz z mieszkania, wsiadasz do windy a po chwili słyszysz alarm w telefonie bo zapomniałeś wcześniej wyłączyć połączenie w aplikacji. Jeżeli ktoś nosi klucze zawsze z telefonem to raczej go to nie tyczy.
Poniżej skan instrukcji załączonej przez sprzedawcę z Aliexpress.
Kilka zdjęć rozebranego lokalizatora, można zobaczyć z czego się składa.
Obudowa trzyma się tylko na 7 zaczepach, nie jest on wodoodporny ani wodoszczelny.
Nasz lokalizator jest zbudowany na 32-bitowym mikrokontrolerze ST17H26 w obudowie TSSOP16. W załączniku dokumentacja tego mikroprocesora.
Poniżej zrysowany schemat.
W programie” nRF Connect” zainstalowanym na urządzeniu które obsługuje minimum Bluetooth 4.0 możemy zobaczyć parę informacji na temat naszego lokalizatora:
- jego nazwę;
- stan baterii;
- uruchomić alarm lub go wyłączyć w lokalizatorze;
- sprawdzić czy wciśnięty był guzik na lokalizatorze – w momencie włączenia aplikacji mamy tutaj podaną wartość 00, po naciśnięciu guzika i odświeżenia informacji mamy tutaj wartość 01. Po kolejnym naciśnięciu guzika mamy ciągle wartość 01 która już nam się nie zmieni.
Czy warto kupić takie urządzenie? Oceńcie sami. Jednym ono przypadnie do gustu innym nie.
Może ktoś z Was używa bądź używał iTAGa i wypowie się tutaj na jego temat lub może ktoś znalazł lepszą aplikację do tego lokalizatora.
Znacie jakieś inne zastosowania iTAGa?
Fajne? Ranking DIY
