Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

iTAG - krótki opis i recenzja

grala1 26 Gru 2019 15:51 2220 9
  • Chciałbym Wam opisać urządzenie które nosi nazwę iTAG. Jest to małe elektroniczne urządzenie w formie breloka mające na celu poinformowanie nas gdzie znajdują się np. nasze klucze do domu lub auta. Urządzenie to w swoim działaniu wykorzystuje Bluetooth oraz telefon (lub tablet) z zainstalowaną aplikacją.
    iTAG - krótki opis i recenzja

    Urządzenie to poinformuje nas sygnałem dźwiękowym gdy w sowim zasięgu nie będzie widział telefonu z którym został sparowany. W przypadku rozłączenia się ITAGa z telefonem następuje uruchomienie alarmu w urządzeniu poprzez wydawanie sygnału dźwiękowego przez wbudowany buzer jak i uruchomienie alarmu w telefonie polegającym na uruchomienie sygnału dźwiękowego. Ponadto w przypadku rozłączenia się breloka z telefonem, aplikacja zainstalowana na telefonie zapiszę nam ostatnią lokalizację w której miała połączenie z ITAGiem – zostanie to naniesione na mapkę w aplikacji za pomocą danych z GPSu.
    Brzmi to nieźle.

    Jak znalazłem to urządzenie? Ostatnio moja małżonka ma problemy z pamięcią co przekłada się na to że nie wie gdzie położyła klucze – myślę że to raczej nie problem pamięci a problem z tym z duża ilością prac przez nią wykonywanych i tym że nie przykłada wagi do tego gdzie co odkłada. Zdarzały się przypadki gdzie nie pamiętała gdzie położyła klucze od mieszkania czy auta przez co były niepotrzebne nerwy. Klucze zazwyczaj znajdywały się w innej kurtce czy płaszczu, który włożyła do szafy (jak się ma kilka płaszczy czy kurtek w których potrafi się chodzić w ciągu jednego dnia to zaczyna się problem ) ale był też przypadek gdzie klucze znalazły się obok zaparkowanego auta.
    Trzeba było szukać rozwiązania problemu. Przypomniało mi się wtedy że kilkanaście lat temu znajomy miał brelok który się „odzywał” gdy ktoś zagwizdał. Pomyślałem że jest to dobre rozwiązanie więc wszedłem na stronę Aliexpress by tego poszukać. Okazało się że ciągle takie breloki istnieją ale świat poszedł też do przodu przez te kilkanaście lat i są nowocześniejsze wersje. Po przeczytaniu opisu pomyślałem że taki breloka ma przewagę nad starszą wersją bo gdy mamy go schowanego w kieszeni a kurtka jest w szafie to raczej nie usłyszy naszego gwizdu a gdy klucze wypadną nam przy aucie to gwizdanie w domu nic nie da – trzeba gwizdać gdzie się zgubiło klucze a tego gdzie to nastąpiło nigdy do końca nie wiemy. Kupiłem więc kilka sztuk.

    Ceny z przesyłką na Aliexpress zaczynają się od ok. 5zł, na Allegro można kupić od ok. 17zł z wysyłką. Należy zwrócić uwagę bo zazwyczaj w tej cenie na Aliexpress kupujemy urządzenie bez baterii a na Allegro można znaleźć urządzenie z baterią (wymagana jest tutaj bateria CR2032). Cena czasem zależy od koloru obudowy. Można też znaleźć inne kształty – nie wiem czy wtedy urządzenie w środku wygląda identycznie ale myślę że czytając opis zasady działania myślę że raczej w środku jest to to samo urządzenie. Ja swoje lokalizatory zakupiłem w cenie 3,23 w wyprzedaży na 11 listopada.
    Poniżej zdjęcie tego co dostajemy po zakupie.
    iTAG - krótki opis i recenzja

    W opisach aukcji można znaleźć zdjęcia lub informację że jest to lokalizator kota czy też psa. Niby można zawiesić to zwierzakowi do obroży tylko czy jest sens? Jak się oddali od nas to mamy tylko informację że skurczybyk zwiał nam ale zaznaczenie lokalizacji na mapce w niczym nie pomoże bo gdzie leży telefon to raczej wiemy a na mapie będzie zaznaczona ostatnia lokalizacja telefonu gdzie miał on połączenie z naszym lokalizatorem. Jedyny plus będzie taki że brelok będzie zwierzakowi piszczał na obroży tylko czy będziemy to słyszeć jak będzie np. 500 metrów od nas? Może zadziała to na żółwia. :D
    Co taki lokalizator jeszcze potrafi oprócz zapisania ostatniego położenia na mapce, włączenia buzera w breloku czy włączenia dzwonka w telefonie po zgubieniu zasięgu z telefonem? Oprócz wyżej wymienionych to można go użyć jako guzik do zrobienia zdjęcia za pomocą naszego telefonu, można wywołać alarm w breloku po naciśnięciu guzika w aplikacji co pozwoli nam namierzyć nasz lokalizator za pomocą wydobywającego się z niego dźwięku bądź użyć breloka do znalezienia telefonu który nam gdzieś się zawieruszył. Naciśnięcie guzika w lokalizatorze uruchomi alarm w telefonie (uruchomienie dzwonka) który pomoże nam znaleźć telefon zostawiony np. w kurtce czy w innym pomieszczeniu.
    Pisałem że potrzebna jest aplikacja na telefon by nasz lokalizator działał. Tutaj mamy w czym wybierać: „iSearching”, „iTracing”, „iTracing2”, „iTag.One”, „iTAG Where are you”, „Bluetooth itag” i wiele innych.
    Każda z aplikacji działa podobnie, różnice polegają na tym że można wybrać rodzaj alarmu itp.

    Nasz lokalizator wykorzystuje Bluetooth 4.0 zwany też niekiedy BLE (Bluetooth Low Energy). Zasięg na zewnątrz to ok 25 metrów, wewnątrz budynku ok 10 metrów (oczywiście zasięg w budynku zależy od tego z czego ten budynek jest wykonany i jakie mamy instalacje w środku). Na różnych stronach internetowych można znaleźć informację na temat zasięgu Bluetooth 4.0 (400 metrów, 100, 50), jednak w tym przypadku rzeczywisty zasięg jest dużo mniejszy co chyba też działa na korzyść urządzenia.

    Jak połączyć iTaga z telefonem?
    - Instalujemy wybraną przez nas aplikację – pokaże na przykładzie „iTag.One”.
    - włączamy Bluetooth w telefonie;
    - naciskamy przycisk na lokalizatorze aż usłyszymy dwa krótkie sygnały dźwiękowe i zacznie migać dioda LED co jakieś 3 sekundy;
    - naciskamy w prawym górnym narożniku otwartej aplikacji zieloną ikonkę zasięgu;
    iTAG - krótki opis i recenzja

    - z listy urządzeń wybieramy nasze urządzenie poprzez kliknięcie plusa z prawej strony nazwy urządzenia.
    iTAG - krótki opis i recenzja

    Mamy tutaj możliwość zmiany nazwy urządzenia, włączenia oraz ustawienia zwłoki alarmu, zmiany koloru iTaga w aplikacji. Możemy dodać kilka urządzeń do aplikacji.
    W przypadku zerwania połączenia z lokalizatorem w aplikacji pojawi się ikonka Google Maps.
    iTAG - krótki opis i recenzja

    Po kliknięciu w ikonkę GoogleMaps włączy nam się mapa z ostatnim zapisanym położeniem lokalizatora.
    iTAG - krótki opis i recenzja

    Na dole ekranu po prawej, na stronie gdzie widzimy obrazek naszego iTAGa jest widoczny kolorowy, pionowy pasek zasięgu (na powyższym zdjęciu nie jest on widoczny gdyż uruchomiony jest alarm z powodu zgubienia zasięgu pomiędzy lokalizatorem a telefonem). Jest on również widoczny na stronie wykrytych urządzeń Bluetooth poprzez aplikację.
    Oczywiście istnieje możliwość dodania kilku równych lokalizatorów do jednej aplikacji - każdy lokalizator ma inny numer. Możemy też każdemu z nich nadać inną nazwę np. AUTO, DOM, GARAŻ lub inną. Każdy lokalizator będzie też miał opcję osobnego wyzwolenia alarmu - każdy traktowany jest jako osobne urządzenie.

    W przypadku aplikacji iTAG.One możemy pobrać różne wersje, najnowsza to chyba 2.0 beta.

    Urządzenie sprawdza się w swojej roli ale ma też kilka minusów:
    - największy chyba to problem z zasięgiem – potrafi alarmować o zgubieniu zasięgu nawet wtedy gdy klucze leża tuż obok telefonu. Nie jest to wina uszkodzonego urządzenia gdyż zakupiłem 4 i na każdym jednym tak się dzieje. Nie jest to również wina aplikacji gdyż na innych jest ten sam efekt. Jedyna aplikacja która ma pomocną funkcję w tym wypadku to „iTAG.One” (z tych co testowałem), można w niej ustawić opóźnienie załączenia alarmu, wystarczy ustawić tutaj 5 sekund by problem ustąpił;
    - aplikacja w telefonie musi być cały czas włączona – wyłączenie jej spowoduje aktywowanie alarmu w lokalizatorze (wyłączyć go idzie tylko poprzez długie naciśnięcie przycisku po którym usłyszymy około jednosekundowy sygnał buzera);
    - trzeba pamiętać by rozłączyć sparowane lokalizator w aplikacji gdy wychodzimy z domu bez lokalizatora – idzie się wkurzyć gdy wychodzisz z mieszkania, wsiadasz do windy a po chwili słyszysz alarm w telefonie bo zapomniałeś wcześniej wyłączyć połączenie w aplikacji. Jeżeli ktoś nosi klucze zawsze z telefonem to raczej go to nie tyczy.

    Poniżej skan instrukcji załączonej przez sprzedawcę z Aliexpress.
    iTAG - krótki opis i recenzja

    Kilka zdjęć rozebranego lokalizatora, można zobaczyć z czego się składa.
    iTAG - krótki opis i recenzja
    iTAG - krótki opis i recenzja
    iTAG - krótki opis i recenzja

    Obudowa trzyma się tylko na 7 zaczepach, nie jest on wodoodporny ani wodoszczelny.
    Nasz lokalizator jest zbudowany na 32-bitowym mikrokontrolerze ST17H26 w obudowie TSSOP16. W załączniku dokumentacja tego mikroprocesora.
    Poniżej zrysowany schemat.
    iTAG - krótki opis i recenzja

    W programie” nRF Connect” zainstalowanym na urządzeniu które obsługuje minimum Bluetooth 4.0 możemy zobaczyć parę informacji na temat naszego lokalizatora:
    iTAG - krótki opis i recenzja
    iTAG - krótki opis i recenzja
    iTAG - krótki opis i recenzja

    - jego nazwę;
    iTAG - krótki opis i recenzja

    - stan baterii;
    iTAG - krótki opis i recenzja

    - uruchomić alarm lub go wyłączyć w lokalizatorze;
    iTAG - krótki opis i recenzja

    - sprawdzić czy wciśnięty był guzik na lokalizatorze – w momencie włączenia aplikacji mamy tutaj podaną wartość 00, po naciśnięciu guzika i odświeżenia informacji mamy tutaj wartość 01. Po kolejnym naciśnięciu guzika mamy ciągle wartość 01 która już nam się nie zmieni.
    iTAG - krótki opis i recenzja
    iTAG - krótki opis i recenzja


    Czy warto kupić takie urządzenie? Oceńcie sami. Jednym ono przypadnie do gustu innym nie.
    Może ktoś z Was używa bądź używał iTAGa i wypowie się tutaj na jego temat lub może ktoś znalazł lepszą aplikację do tego lokalizatora.
    Znacie jakieś inne zastosowania iTAGa?

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    grala1
    Specjalista grupy V.A.G.
    Offline 
  • #2
    Tumiwisizm
    Poziom 25  
    grala1 napisał:
    Znacie jakieś inne zastosowania iTAGa?
    Tak, śmietnik. Zbędny gadżet jakich dużo na chińskim rynku. Rok czy dwa lata temu szukałem czegoś podobnego do kluczy od domu, ale po przeczytaniu opisu i tego, że trzeba mieć BT cały czas włączony, odpuściłem sobie. Dodatkowo w pierwotnej wersji aplikacji dedykowanej do tego ustrojstwa była funkcja śledzenia użytkownika. Dzięki temu "twórca" apki wiedział gdzie jesteśmy czy w domu, który można akurat obrobić, gdzie jeździmy i jaki dystans przebywamy. O tym, że aplikacja zbiera takie dane jej użytkownik już nie wiedział. Poza tym, zostawcie gdzieś telefon (zapomnijcie gdzie jest) i z kluczami czy co tam dopinacie, możecie też się pożegnać. Taka moja opinia :).
  • #3
    Stanley_P
    Poziom 26  
    Witam.
    Przychylam się do opinii kolegi powyżej. Już jakieś około 3 lata temu nabyłem na próbę 2 takie breloki u Chińczyka.
    Powód był podobny jak u Autora wątku: mojej piękniejszej połowie wówczas dosyć często zdarzało się wyjść z domu owszem z kluczami, ale zapominając telefonu i uniemożliwiając późniejszy ewentualny kontakt (teraz prędzej zapomni wszystko, prócz smartfona ;-) ). Pomyślałem, że przypnę brelok do kluczy i w ten sposób załatwię temat. Przy okazji zyskamy dodatkowe funkcje - wyszukiwanie przy pomocy breloka "zagubionego" czasem gdzieś w domu telefonu, lub na odwrót: odszukiwanie telefonem kluczy.
    W praktyce breloki okazały się bardzo kapryśne. Już nie pamiętam dokładnie co się działo: czy nie chciały dobrze współpracować z aplikacjami (próbowałem kilka), czy powodowały fałszywe alarmy mimo bliskości smartfona. W dodatku przy zakupie zapomniałem o jednej rzeczy. Mianowicie przyzwyczaiłem piękniejszą połowę, aby gdy wchodzi do miejsc gdzie jest niewskazane korzystanie z komórek (np. wizyta u lekarza, itp.) włączała tryb samolotowy zamiast zamiast wyciszania telefonu (wyciszanie skutecznie uniemożliwiało późniejszy kontakt, o ile nie nastąpiło potem "zgłośnienie" ;-) ). Wiadomo co by się wtedy działo z takim brelokiem po utracie sygnału BT.
    Summa summarum można powiedzieć, że wtopiłem bodaj niecałe 10zł ;-) Breloczki co prawda jeszcze nie trafiły na (elekro)śmietnik, ale leżą w jakimś pudełku z podobnymi "(nie)przydasiami", zamierzając powoli raczej w kierunku utylizacji. No chyba, ze ktoś ma pomysł jakiegoś innego wykorzystania...
  • #4
    szeryf3
    Poziom 19  
    Jak dla mnie to dość ciekawe urządzenie o którym nie słyszałem. Fajny opis tego urządzenia.
    Cena jest naprawdę śmieszna. To by było plusów na tyle, teraz minusy tego urządzenia.
    Jeżeli ty możesz śledzić położenie swoich kluczy to jak pisali przedmówcy mogą to robić inni, a to jest duży minus.
    P, S, w dość ciekawym miejscu Twoja żona zgubiła klucze. W tym miejscu nie ma żadnych ciekawych sklepów, chyba, że w tym rejonie mieszkasz?
  • #5
    Stanley_P
    Poziom 26  
    szeryf3 napisał:
    Jeżeli ty możesz śledzić położenie swoich kluczy to jak pisali przedmówcy mogą to robić inni, a to jest duży minus.

    Tak dla ścisłości - nie ma możliwości śledzenia położenia breloka, a tylko urządzenia (smartfona/tabletu), z którym jest sparowany (a konkretniej moment/lokalizacja, w którym urządzenie utraciło połączenie BT z brelokiem). Brelok przecież nie ma wbudowanego GPS. Po drugie dlaczego z góry zakładacie, że dane o lokalizacji są gdzieś dalej przesyłane, a nie tylko zapisywane przez aplikację lokalnie w urządzeniu? Oczywiście wiem, że takie przesyłanie jest możliwe, a Pegasus jest zainstalowany u wszystkich ;-) Po trzecie, o ile pamiętam (jak wspominałem, breloczkami bawiłem się ok. 3 lata temu...) w aplikacjach można było wyłączyć opcję lokalizacji, a jeśli nie, to zapewne apce można wycofać stosowne uprawnienia.
    Swoją drogą nabywając wówczas breloczki nawet nie myślałem o możliwościach "geolokalizacyjnych", które nie wiadomo czy kiedykolwiek się przydadzą (ile razy w życiu gubiliście klucze będąc gdzieś na zewnątrz, poza domem?). Bardziej mi zależało na powiadamianiu, że tak powiem na bliskich dystansach, w częściej się zdarzających życiowych sytuacjach. Np. gdy wyjdziemy z domu/pracy z kluczami bez telefonu lub na odwrót, albo chcemy wyszukać gdzieś zawieruszone urządzenie (np. w niezliczonych torebkach piękniejszej połowy ;-) ), itp. Niestety czy stety w moim przypadku, a właściwie u piękniejszej połowy gadżet się nie sprawdził. Jednak nie twierdzę, że u kogoś nie będzie inaczej.
  • #6
    szeryf3
    Poziom 19  
    Cytat:
    Tak dla ścisłości - nie ma możliwości śledzenia położenia breloka, a tylko urządzenia (smartfona/tabletu), z którym jest sparowany (a konkretniej moment/lokalizacja, w którym urządzenie utraciło połączenie BT z brelokiem). Brelok przecież nie ma wbudowanego GPS.

    Cofam swoje przemyślenia i wypowiedzi odnośnie śledzenia po przeczytaniu Twojej wypowiedzi.
  • #7
    andrzej.bartosik
    Poziom 10  
    Chyba jakoś ze 2 lata temu też kupiłem 2 sztuki z ciekawości. Liczyłem troszkę na możliwość wykorzystania ich jako BLE Beacon, czyli okresowego nadawania sygnału w celu np. zasygnalizowania swojej obecności w danym miejscu. Niestety okazało się, że nie można ich do tego celu użyć.
  • #8
    excray
    Poziom 39  
    Jeden kiedyś kupiłem, drugi ostatnio dostałem gratis przy zakupach. Starsza wersja jest na CC2541 więc można próbować coś tam samemu napisać i wgrać. Nowa jest na jakimś chińczyku. Co go lokalizacji to jest to lokalizacją pobrana z GPS telefonu więc bezwartościowa. Sam gadżet jak piszą - też bez większej przydatności. Chyba najbardziej przydatna funkcja to możliwość wykorzystania przycisku jako wyzwalacza do aparatu dla miłośników selfie.
  • #9
    xntxnt
    Poziom 14  
    Kupiłem niedawno coś takiego, ale z myślą o automatycznym blokowaniu komputera z Windowsem 10 gdy się od niego oddalę (zamiast ręcznie Win+L). Ale okazało się, że nie idzie tego sparować z komputerem tak jak się paruje telefon. Być może dałoby się to "sparować" z jakimś programem na PC, ale takiego nie znalazłem. Opisywałem to tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3628820.html
  • #10
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    Są tez wersje na NRF51, mają nawet wyprowadzone złącza do programowania, ale nie miałem czasu/ochoty się bawić w to.