Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przekaźnik hybrydowy 10A 230V moduł dwukanałowy - Prototyp.

Darek0026 26 Gru 2019 16:19 4230 67
  • Cześć,

    Wykonałem na własne potrzeby moduł jak w temacie. Przystosowany do AVR Arduino itp. Zasilanie 5V, wyzwalane stanem stanem niskim.

    Możliwość oddzielnego zasilania przekaźników. Załączanie w zerze.

    Jak wiadomo ilość cykli przekaźnika mechanicznego jest ściśle uzależniona od obciążenia które załącza. Iskra pojawiająca się na stykach przekaźnika powoduje wypalenie styku lub jego sklejenie.
    Przez co ilość cykli takie przekaźnika jest stosunkowo niewielka w porównaniu z przekaźnikiem SSR który nie posiada styku mechanicznego. W przypadku półprzewodnikowego przekaźnika elementem wykonawczym jest triak (dla AC).

    Przekaźnik SSR ma wadę w postaci konieczności użycia radiatora oraz zapewnienia odpowiedniej wentylacji w przypadku załączania przepływu dużego prądu.
    Oraz wysoka cena takich modułów.

    Natomiast przekaźnik mechaniczny nie ma takiej wady, straty mocy na styku są znikome.

    Łącząc te dwie technologie otrzymujemy twór pozbawiony tych dwóch wad.

    Otrzymujemy baaaardzo wytrzymały przekaźnik oraz nie potrzebujemy stosować chłodzenia.

    Jak działa przekaźnik hybrydowy:

    ''Styk'' przekaźnika SSR i mechanicznego są połączone równoległe.
    Zadaniem SSR-a jest ochrona styków mechanicznych przed pojawieniem się szkodliwej iskry.
    SSR uaktywnia się tylko w momencie przełączania styków. Tzn podczas jego załączania oraz rozłączania.

    Przekaźnik hybrydowy 10A 230V moduł dwukanałowy - Prototyp.



    Przekaźnik hybrydowy 10A 230V moduł dwukanałowy - Prototyp. Przekaźnik hybrydowy 10A 230V moduł dwukanałowy - Prototyp. Przekaźnik hybrydowy 10A 230V moduł dwukanałowy - Prototyp.

    W pliku PDF znajduje się schemat. Prowizja włączona gdyż chce widzieć licznik pobrań.
    Jest to układ prototypowy.
    Ciekaw jestem krytyki.

    Pozdrawiam
    Załączniki:

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Darek0026
    Poziom 19  
    Offline 
    Specjalizuje się w: Automatyka do bram i szlabanów, serwis drukarek/ks
    Darek0026 napisał 262 postów o ocenie 29, pomógł 38 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2016 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    Jaki jest czas zwłoki pomiędzy załączeniem/rozłączeniem SSR i przekaźnika mechanicznego?
    Brakuje mi trochę układu, który weryfikował poprawną pracę SSR w wypadku jego uszkodzenia. Rozumiem, że jak SSR "padnie", to układ dalej będzie działał na przekaźniku mechanicznym?
    Poza tym plusik ode mnie.
  • #3
    Zbigniew 400
    Poziom 37  
    Porownaj wielkości ssri przekażnika przy tych amych parametrach prądowych i napięciowych.
    Stosujac układy gasikowe i odpowiednie przekazniki uzyskujemy wystarczajacą trwalość.
    Biora statystykę pod uwagę awaryjność układu jestwielokrotnie większa niż układu z przekażnikiem.
    Stosowałem R 15 do zasilania trafo 200W w zgrzewarkach do reklamówek i wytrzymywały kilka lat./ kilka tysiecy załączeń dziennie/.
  • #4
    Janusz_kk
    Poziom 26  
    Mam dwie uwagi, po 1 jakość schematu, robienie zrzutu grafiki to @$#%#%
    popatrz sam co wkleiłeś, narysowałeś to w kicadzie, robisz wydruk do do pliku pdf-a,
    a nie takie coś co zrobiłeś.
    Dwa układ niepotrzebnie przekomplikowany a na dodatek przy włączeniu zadziałają oba triaki,
    co dyskwalifikuje ten układ do jakikolwiek poważnych zastosowań.

    khoam napisał:
    Jaki jest czas zwłoki pomiędzy załączeniem/rozłączeniem SSR i przekaźnika mechanicznego?

    Odpowiem za autora bo pewnie sam nie wie :)
    nie ma zwłoki :(
    jedyna zwłoka wynika z mechaniki przekaźnika czyli 5-10ms.
    Jedyny czas określony to czas pracy triaka wynikający ze stałej czasowej RC w bazie tranzystora.
  • #5
    pikarel
    Poziom 32  
    W tak zaprojektowanym układzie przekaźnik zawsze załączy się wcześniej, niż triak, bo sterowany jest bezpośrednio z wyjścia 2 U1A 74132, bez żadnej zwłoki. Nie spełnia więc założenia tej hybrydy, że pierwszy powinien załączyć się triak.

    Poza tym; nie mogą występować stany nieustalone po włączeniu zasilania, a w tym układzie występują;
    bez sygnału sterującego po włączeniu wystąpi ładowanie C2, które otworzy Q2, to wymusi stan wysoki na wyjściu U1C i przy staniem niskim na porcie PSSR - triak załączy się. Taki stan zawsze wystąpi po każdym włączeniu zasilania.
  • #6
    Darek0026
    Poziom 19  
    pikarel napisał:
    W tak zaprojektowanym układzie przekaźnik zawsze załączy się wcześniej, niż triak, bo sterowany jest bezpośrednio z wyjścia 2 U1A 74132, bez żadnej zwłoki. Nie spełnia więc założenia tej hybrydy, że pierwszy powinien załączyć się triak.



    Cześć,

    A co trwa mniej szasu, przełączenie styków przekaźnika czy rozpoczęcie przewodzenia przez triak.
    Mimo że najpierw zostanie podane napięcie na cewkę przekaźnika.

    Ps. 74LS14 anie 74132 (prawie to samo :)).
    Wszystkim napewno odpowiem ale narazie nie mam czasu.
  • #7
    pikarel
    Poziom 32  
    Załączenie styku od dołączenia napięcia do cewki przekaźnika w RM84 trwa w najgorszym przypadku 7 mS, najlepsze egzemplarze to 3 mS .
    Załączenie triaka przy synchronizacji przejścia przez 0 - to w skrajnie niekorzystnym przypadku ok. 10 mS, a chodzi właśnie o te skrajne przypadki.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #8
    Janusz_kk
    Poziom 26  
    pikarel napisał:
    W tak zaprojektowanym układzie przekaźnik zawsze załączy się wcześniej, niż triak, bo sterowany jest bezpośrednio z wyjścia 2 U1A 74132, bez żadnej zwłoki.

    Widzę kolego że nie ogarniasz tego sterowania, proponuję sobie to zasymulować bo jak na razie błądzisz, nie ma żadnego opóżnienia w włączaniu triaka względem przekaźnika, owszem moment włączenia jest zależny od miejsca w okresie kiedy się to zdarzy ale tylko tyle.
    Przy powiedzmy 5-7ms czasu zadziałania przekaźnika układ będzie działał losowo co się szybciej włączy, przy wyłączeniu zresztą podobnie.
  • #9
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Darek0026 napisał:
    Łącząc te dwie technologie otrzymujemy twór pozbawiony tych dwóch wad.
    Od dawna je połączono w sofstarterach większych mocy, gdzie po zakończeniu cyklu narastania napięcia na regulatorze fazowym i triaku, triak jest zwierany stycznikiem. Bezsensowne konstrukcja, tyle że wyjątkowo estetycznie wykonana.
  • #10
    Darek0026
    Poziom 19  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Darek0026 napisał:
    Łącząc te dwie technologie otrzymujemy twór pozbawiony tych dwóch wad.
    Od dawna je połączono w sofstarterach większych mocy, gdzie po zakończeniu cyklu narastania napięcia na regulatorze fazowym i triaku, triak jest zwierany stycznikiem. Bezsensowne konstrukcja, tyle że wyjątkowo estetycznie wykonana.


    Czy możesz uzasadnić dlaczego bezsensowna?
    Czy znasz branże inteligentnego domu lub automatyki wjazdu?
    Arduino, Rpi?
  • #11
    pikarel
    Poziom 32  
    Janusz_kk napisał:
    Widzę kolego że nie ogarniasz tego sterowania, proponuję sobie to zasymulować bo jak na razie błądzisz

    W którym miejscu nie ogarniam? Po co mam symulować?
    Przecież wstępne, zgrubne założenia czasowe są nieubłagane i są takie, jakie są.

    Napisałeś:
    Janusz_kk napisał:
    nie ma żadnego opóżnienia w włączaniu triaka względem przekaźnika,

    by za chwile przeczyć samemu sobie:
    Janusz_kk napisał:
    owszem moment włączenia jest zależny od miejsca w okresie kiedy się to zdarzy ale tylko tyle.
    Przy powiedzmy 5-7ms czasu zadziałania przekaźnika układ będzie działał losowo co się szybciej włączy, przy wyłączeniu zresztą podobnie.

    Czytasz czasem, co napisałeś?
  • #12
    electro
    Poziom 17  
    Konstrukcja ciekawa, rozbudowana, ale mimo tego poziomu komplikacji nadal nie obliczalna. Wystarczył by układ opóźnienia załączania przekaźnika mechanicznego, w przypadku załączenia i opóźnienia rozłączenia ssr, w przypadku wyłączenia, z uwzględnieniem maksymalnego czasu przejścia przez zero
  • #13
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    @Darek0026 domyślam się, że walczysz z załączaniem oświetlenia LED. Pewnie masz problem z "klejeniem" się styków przekaźników.
    Rozwiązaniem są przekaźniki z serii "inrush". Niewiele droższe od zwykłych, a wytrzymują udar prądowy podczas załączania LED.
  • #14
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Darek0026 napisał:
    Otrzymujemy baaaardzo wytrzymały przekaźnik oraz nie potrzebujemy stosować chłodzenia.
    To jest idea, przyświecająca Koledze w opracowaniu tego układu ? Na codzień widzę przekaźniki dobrych firm (Omron, Siemens ) pracujące bezawaryjnie w czterdziestoletnich maszynach, które to przekaźniki wykonały bez śladów zużycia miliony cykli załączeń. Widuje na codzień przebite - zwarte triaki, a dlaczego zwarte, mimo zabezpieczeń, można się tylko domyślać. Przepięcie - impuls z uruchomienia bądź wyłączenia jakiejś indukcyjności, który mimo zabezpieczeń którędyś tam sobie przywędrował ? Uważam, ze stworzenie takiej hybrydy, właśnie pogarsza bezawaryjność, zamiast ją poprawiać. Zostawmy triakom ,,triakowość :D tam, gdzie ona jest niezbędna, np. w konieczności załączania bezstykowego, czy w regulatorach fazowych, a przekaźnikom ,,przekaźnikowość", czyli absolutne, całkowite fizyczne odcięcie załączanego obwodu i całkowita niewrażliwość na przepięcia. Przepraszam Kolegę, ale taki jest mój punkt widzenia.


    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    udar prądowy podczas załączania LED.
    To nie udar prądowy załączenia samych LEDów, a udar biorący się z maksymalnie okrojonej wersji zasilacza impulsowego, w którym kondensator ładuje się przez pojedyncza diodę, a rzadko mostek Greatza, bo oszczędzono na kilkuomowym rezystorze szeregowym.
  • #15
    dambusio
    Poziom 12  
    A jak takie rozwiązania się mają do uruchamiania przekaźników w taki sposób, żeby zawsze uruchamiały się "w zerze"? Przekaźniki mają zapewne rozrzuty w parametrach, czasie uruchomienia itp, ale może jakaś kalibracja każdego dałaby dość dobry rezultat?
  • #16
    CosteC
    Poziom 28  
    @dambusio takie rozwiązania są nieopłacalne dla "normalnych mocy" starzenie się, rozrzut parametrów, brud, temperatura powodują, że jakiś sens jest to stosować dla dużych styczników załączających potencjalnie prądy zwarciowe czy ogólnie wielkie prądy.. wtedy można zasadniczo poprawić czas życia styków.

    Normalnie polecam poprawnie dobrać przekaźnik do aplikacji i ewentualnie dodać gasik. Podobnie z triakami i tyrystorami: odpowiednio dobrane i sterowane są wyjątkowo trudne do zabicia. (Który tranzystor przeżywa 10x prąd nominalny przez 10 ms!)
  • #17
    Janusz_kk
    Poziom 26  
    pikarel napisał:
    Czytasz czasem, co napisałeś?

    Pewnie że czytam to Ty nie rozumiesz co napisałem. Załączenie transoptora to nie to samo co załączenie triaka
    co i sam zauważyłeś, a opóźnienia pomiędzy transoptorem a przekaźnikiem NIE ma, i teraz sam przeanalizuj dlaczego.
  • #18
    dambusio
    Poziom 12  
    CosteC napisał:
    @dambusio takie rozwiązania są nieopłacalne dla "normalnych mocy" starzenie się, rozrzut parametrów, brud, temperatura powodują, że jakiś sens jest to stosować dla dużych styczników załączających potencjalnie prądy zwarciowe czy ogólnie wielkie prądy.. wtedy można zasadniczo poprawić czas życia styków.

    Normalnie polecam poprawnie dobrać przekaźnik do aplikacji i ewentualnie dodać gasik. Podobnie z triakami i tyrystorami: odpowiednio dobrane i sterowane są wyjątkowo trudne do zabicia. (Który tranzystor przeżywa 10x prąd nominalny przez 10 ms!)


    "nieopłacalne dla "normalnych mocy"" - ale jest to jakaś alternatywa dla rozwiązania hybrydowego, czy całkowicie nie? Chyba dla "normalnych mocy" już ta hybryda może być nieopłacalna, więc chodzi mi o porównanie obu metod.

    Faktycznie starzenie i zmiana parametrów w czasie jest czymś co może przeszkadzać i nawet skalibrowany przy produkcji układ potem będzie miał jakiś offet.
  • #19
    Darek0026
    Poziom 19  
    Janusz_kk napisał:
    khoam napisał:
    Jaki jest czas zwłoki pomiędzy załączeniem/rozłączeniem SSR i przekaźnika mechanicznego?

    Odpowiem za autora bo pewnie sam nie wie :)
    nie ma zwłoki :(


    <ciach>

    Pytanie tak zadane że... Ale może to coś rozjaśni.

    Przekaźnik hybrydowy 10A 230V moduł dwukanałowy - Prototyp.

    Na wejściu 5Hz 5V 50%.

    Moderowany przez Marek_Skalski:

    Post był raportowany i całkiem słusznie.
    Usunąłem zbędną treść i mam nadzieję, że Kolega dobrze się zastanowi czy warto coś takiego pisać.
    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #20
    CosteC
    Poziom 28  
    @dambusio
    Sprawa wygląda tak, że rozwiązania hybrydowe wymagają ekstra elektroniki i dużo większego wysiłku projektowego niż dobranie dobrego przekaźnika do aplikacji. Są nieliczne zastosowania gdzie to ma sens - ale powszechnie to się nie opłaca. Co się częściej opłaci to "soft-start" dla obciążeń pojemnościowych lub gasik dla silnie indukcyjnych. Oba są bardzo proste w porównaniu z "rozwiązaniem hybrydowym", które przy okazji, może dziedziczyć wrażliwość układów na triakach wraz z mechanicznymi problemami tanich przekaźników.

    Załączanie przekaźnika w zerze wymaga jeszcze bardziej skomplikowanej elektroniki aby walczyć z zmianami czasu załączenia i wyłączenia, specjalnych układów sterowania... Ma to sens do dużego stycznika a i to tylko czasem, bo generalnie bardziej się opłaci dobrać stycznik do aplikacji w tym czasem przewymiarować a zostawić klasyczne sterowanie.

    Triaki/tyrystory Cudowne rozwiązanie o ile można się pogodzić z mocą strat. Właściwie zaprojektowane i sterowane wytrzymają dłużej niż cokolwiek innego. Tylko kto dzisiaj czytał coś o ochronie przepięciowej tyrystorów? Chińczycy nauczyli nas dawania na pałę pierwszego z brzegu elementu, bo tanio. Ostatecznie milion cykli to 5.5 godziny pracy....
  • #21
    Darek0026
    Poziom 19  
    CosteC napisał:
    Co się częściej opłaci to "soft-start" dla obciążeń pojemnościowych lub gasik dla silnie indukcyjnych.


    Pani Basia kładzie się spać (leży w łóżku, skończyła czytać książkę), komputer na dole jest już wyłączony ale dla pewności wyłączy smartfonem napięcie w gniazdku do którego jest podłączony wraz z innymi urządzeniami (by być eko).
    Po kilku razach zawiesza się jej przekaźnik w rozdzielni ( nie wie o tym bo się nie zna).
    Dzwoni do instalatora i mówi:

    -Panie CosteC, znowu się zepsusło. Proszę przyjechać i to naprawić.

    -Prosze Pani, chciała Pani tanio to zrobiłem Tanio. Niech Pani założy układ tłumiący na styki przekaźnika w rozdzielni za każdym razem gdy zechce Pani podłączyć pojemnościowy rodzaj obciążenia lub indukcyjny.
    ------------------------------------------------------------------------------

    Idea projektu jest taka: Stworzyć rodzaj taniego przekaźnika który wytrzyma wszystkie możliwe obciążenia które ktoś może podłączyć do gniazdka w swoim domu. Ma on działać wiele lat (około 5 by było sporo po gwarancji ;)).
    Przekaźnik ten ma być ''Januszo odporny'' by nikt (instalator) nie musiał się zastanawiać czy właściwie dobrał przekaźnik. By całe myślenie sprowadzić do prądu i napięcia.

    Proszę nie przytaczać tu przykładów z zastosowań przemysłowych gdyż nie mają tu zastosowania. Proszę o skupienie się nad tym do czego moduł został zaprojektowany.
  • #22
    krisRaba
    Poziom 29  
    A co w końcu z tymi czasami załączenia i wyłączenia triaka i przekaźnika? Możesz rozwinąć swój tok rozumowania, tzn jakie czasy chciałeś uzyskać i w jaki sposób?
    Bo domyślam się, że po podaniu sygnału sterującego powinieneś chcieć załączyć tylko triaka, start w zerze. Po krótkiej chwili zwiera przekaźnik. Tak sobie myślę, że triak by się nawet nie musiał wyłączać, bo przez styki przekaźnika będzie mniejsza rezystancja i tylko niewielka moc pozostanie na triaku.. No ale ok, powiedzmy, że się wyłącza.
    I teraz w drugą stronę, ściągamy sygnał sterujący, odpala się triak, odpada przekaźnik, wyłącza się triak...
    Czy tak to działa?
  • #23
    Darek0026
    Poziom 19  
    krisRaba napisał:
    Tak sobie myślę, że triak by się nawet nie musiał wyłączać, bo przez styki przekaźnika będzie mniejsza rezystancja i tylko niewielka moc pozostanie na triaku.. No ale ok, powiedzmy, że się wyłącza.

    Zwarcie anod triaka powoduje jego natychmiastowe wyłączenie, to wynika z jego zasady działania.

    Opisanie co i jak wymaga poświęcenia sporej ilości czasu którego obecnie nie mam. Układ jest prototypowy. Pewnie jeszcze się zmieni.
  • #24
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Darek0026 napisał:
    Pani Basia kładzie się spać (leży w łóżku, skończyła czytać książkę), komputer na dole jest już wyłączony ale dla pewności wyłączy smartfonem napięcie w gniazdku do którego jest podłączony wraz z innymi urządzeniami (by być eko).
    .....oraz grzejnik typu Collin (Farell). A tu pech, triak się przebił, Farellek grzał całą noc, Pani Basia obudziła się zlana potem, i to mimo tego, (a może właśnie dlatego), że jej Partner, Darek, wyjechał w delegacje. A wszystko przez to, że Pan Janusz, sąsiad, kończył wieczorem spawać w garażu sanki dla swojej pięcioletniej córki Andżeliki. Dodam, spawarką DYI, opisaną siedem lat temu na Elektrodzie. :D :D
  • #25
    Darek0026
    Poziom 19  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Darek0026 napisał:
    Pani Basia kładzie się spać (leży w łóżku, skończyła czytać książkę), komputer na dole jest już wyłączony ale dla pewności wyłączy smartfonem napięcie w gniazdku do którego jest podłączony wraz z innymi urządzeniami (by być eko).
    .....oraz grzejnik typu Collin (Farell). A tu pech, triak się przebił, Farellek grzał całą noc, Pani Basia obudziła się zlana potem, i to mimo tego, (a może właśnie dlatego), że jej Partner, Darek, wyjechał w delegacje. A wszystko przez to, że Pan Janusz, sąsiad, kończył wieczorem spawać w garażu sanki dla swojej pięcioletniej córki Andżeliki. Dodam, spawarką DYI, opisaną siedem lat temu na Elektrodzie. :D :D


    I wszystko przez to że kolejny uczynny sąsiad Krzysztof Kamieński biegnąc za samochodem Darka gdy ten odjeżdżał, nie zdążył mu powiedzieć o nagłym ataku spawacza. Atakującego półprzewodniki jego i wszystkich w okolicy.
    Na szczęście to był tylko sen bo Darek ma w swojej szafie przekaźniki hybrydowe.
  • #26
    CosteC
    Poziom 28  
    Panie @Darek0026 Jak pan chcesz mieć januszo-odporną rozdzielnię gdzie przekaźniki wymienia nieprzeszkolony janusz elektrotechniki to ja wysiadam: nie robię takich rzeczy.

    Zastanawia mnie idea wkładania własnej, dosyć skomplikowanej elektroniki gdy można włożyć coś z półki co będzie działać lepiej i zajmie mniej miejsca?, na pewno będzie tańsze niż własny prototyp. Z kolei, gdy chodzi o zastosowania profesjonalne to takie rozwiązania są bardzo niszowe - więc albo zarobisz miliony sprzedając to januszom albo coś zostało pominięte. Jeśli natomiast jest to prototyp zrobiony w celach edukacyjnych to po co cała ta szopka o pani Basi?

    @krisRaba Czasy załączenia przekaźnika powinny być w datasheecie... ale tylko maksymalne. Małe przekaźniki reagują w 20 ms zazwyczaj. Masz racje co do sekwencji załączania, wyłączanie jednak wymaga podtrzymania sygnału sterującego triakiem jakieś 20 ms dłużej niż sygnału kontrolującego przekaźnik. Można to zrobić pasywnie, ale utrzymanie tolerancji nie jest proste.
  • #27
    Darek0026
    Poziom 19  
    CosteC napisał:
    Panie @Darek0026 Jak pan chcesz mieć januszo-odporną rozdzielnię gdzie przekaźniki wymienia nieprzeszkolony janusz elektrotechniki to ja wysiadam: nie robię takich rzeczy.

    Zastanawia mnie idea wkładania własnej, dosyć skomplikowanej elektroniki gdy można włożyć coś z półki co będzie działać lepiej i zajmie mniej miejsca?, na pewno będzie tańsze niż własny prototyp. Z kolei, gdy chodzi o zastosowania profesjonalne to takie rozwiązania są bardzo niszowe - więc albo zarobisz miliony sprzedając to januszom albo coś zostało pominięte. Jeśli natomiast jest to prototyp zrobiony w celach edukacyjnych to po co cała ta szopka o pani Basi?


    Właśnie o to chodzi by zrobić raz i już tam nie zaglądać przez lata.
    Idąc takim tokiem myślenia najlepiej nie robić nic bo wszystko już zostało wymyślone.
    Historia o Basi jest po to aby przybliżyć Ci trochę pewną problematykę którą postanowiłem wyeliminować.
  • #28
    krisRaba
    Poziom 29  
    Tylko właśnie z pokazanej wyżej symulacji wynika, że to tak nie działa. A dochodzi jeszcze element niewidoczny, że impuls dla optotriaka to jedno, a załączenie jego wyjścia to drugie, bo przecież będzie czekał na zero sieci...
    Tutaj przydałby się pchełka-MCU, który to wszystko obskoczy, sprawdzi warunki, odmierzy czasy, wykona sekwencję... A jak coś nie wychodzi, to mała zmiana w programie i już działa inaczej ;-)
    Ja kiedyś myślałem o czymś takim ale jako soft-starter z regulacją fazową, po czym klapie przekaźnik... Ewentualnie jak wysterowanie np. oświetlenia poniżej 100% to zostaje tylko na triaku. Projekt jednak nie doczekał się póki co wersji 2.0 i zostały same bzyczki.. ee.. tzn triaki ;-)
  • #29
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    @Darek0026 Szanowny Konstruktorze. Podziwiam estetykę wykonania, ale nie sama ideę. Nigdy bym nie zastosował triaka jako wyłącznika. W domu, w przemyśle czy w Kościele. Koniec, kropka. Czy Kolega badał, jak zachowa się ten układ dla obciążeń indukcyjnych, albo co gorsza, gdy wystąpi pełne zwarcie w odbiorniku ? Owszem, zadziałają zabezpieczenia sieci, ale czy triaki to przeżyją i nie zewrą anod na amen, przez co przekaźnik stanie się już tylko zbędnym dodatkiem do kawałka przewodu ? I paskudne teraz pytanie - obudowa zaprojektowana jako aparat do rozdzielnic, na co wskazuje mocowanie na szynie DIN. Seryjna produkcja przygotowana ?
  • #30
    Darek0026
    Poziom 19  
    krisRaba napisał:
    Tylko właśnie z pokazanej wyżej symulacji wynika, że to tak nie działa. A dochodzi jeszcze element niewidoczny, że impuls dla optotriaka to jedno, a załączenie jego wyjścia to drugie, bo przecież będzie czekał na zero sieci...


    Układ działa, zapewne zrobię jakiś film na którym będzie wszystko widać.
    Generalnie użycie optotriaka z załączaniem w zerze powoduje że co jakiś czas pojawia się delikatna iskra.
    Jednak tak miało być, przekaźnik to taki twór który niestety jej wymaga. Wynika to z parametru jakim jest minimalna przełączana moc. Chodzi o oczyszczenie się styków przekaźnika. Te delikatna iskrę widać po ciemku mniej więcej raz na 10 załączeń.
    Zastosowanie np MOC3020 całkowicie ją eliminuje.

    Wyłączenie obwodu SSR powoduje pojawienie się efektownych błysków podczas rozłączania styków przekaźnika.



    krisRaba napisał:
    Tutaj przydałby się pchełka MCU, który to wszystko obskoczy, sprawdzi warunki, odmierzy czasy, wykona sekwencję... A jak coś nie wychodzi, to mała zmiana w programie i już działa inaczej


    Publikowałeś może gdzieś swój projekt?
    Nie lubię tworzyć czegoś czego forma przerasta teść. Tak proste urządzenie uważam że ma sens wykonania na elementach dyskretnych.