Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czego nie wiedziałem o LM358, a dowiedziałem się na elektroda.pl

TechEkspert 09 Sty 2020 19:29 5085 34
  • #31
    zgierzman
    Poziom 24  
    nyquist napisał:
    kowal011 napisał:
    Jeden rzut oka na w/w obrazek i wielu z nas już wie co to warte. (...) Jeśli ktoś tego n ie "kuma" to śmiem twierdzić, że nie wie jak działa tranzystor bipolarny i za używanie tak dla niego skomplikowanych układów zabierać się nie powinien

    Osobiście nie zgodzę się z tym stwierdzeniem - to trochę, jakbyś powiedział: nie wiesz jak działa silnik, nie powinieneś użytkować samochodu ;)


    Nie rób scen. Kolega ogarnia działanie bloku nadzoru do silnika w MIG-u, więc jeden rzut oka wystarczy mu aby rozkminić jak działa silnik Merlin 1 w rakiecie SpaceX. Co Ty mu wyskakujesz z silnikiem od samochodu? ;-D
  • #32
    Janusz_kk
    Poziom 26  
    nyquist napisał:
    Osobiście nie zgodzę się z tym stwierdzeniem - to trochę, jakbyś powiedział: nie wiesz jak działa silnik, nie powinieneś użytkować samochodu

    Mylisz pojęcia, "jak nie wiesz jak działa silnik to się nie bierz za jego naprawę", to już trochę bliższe skojarzenie.
  • #33
    zgierzman
    Poziom 24  
    Janusz_kk napisał:
    nyquist napisał:
    Osobiście nie zgodzę się z tym stwierdzeniem - to trochę, jakbyś powiedział: nie wiesz jak działa silnik, nie powinieneś użytkować samochodu

    Mylisz pojęcia, "jak nie wiesz jak działa silnik to się nie bierz za jego naprawę", to już trochę bliższe skojarzenie.


    Co nie zmienia faktu, że nawet wybitny mechanik nie ma szans znać wszystkich zawiłości i pułapek. Szczególnie jeśli silnik został wyprodukowany przed jego narodzinami.
  • #34
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    kowal011 napisał:
    Już pisałem o tym w tym temacie. Wybacz ale żeby konstruować elektronikę i używać konkretnych elementów nie wystarczy wiedzieć, że LM358 to "wzmacniacz operacyjny". Jeden rzut oka na w/w obrazek i wielu z nas już wie co to warte.
    To stary wzmacniacz operacyjny, kiedyś DS pisali konstruktorzy dla konstruktorów i dawali schematy, dziesiątki lat, przekształciły firmy sektora półprzewodnikowego, w skostniałe zbiurokratyzowane korporacje, korporacje ukrywają co się da i schematu nie znajdziesz do żadnego współczesnego wzmacniacza.
    Konkurencja na rynku i dążenie do coraz lepszych parametrów, m.in mniejszych poborów prądu wymusiły konieczność budowy bardziej złożonych stopni wyjściowych, bo stopień wyjściowy już nie może być wtórnikiem (nie da się zrobić wtórnika rail-to-rail) nie może pracować inaczej niż w klasie B bo szkoda prądu, a mimo to da się to zrobić, tak aby nie było widocznych zniekształceń skrośnych, wymagało to tylko więcej pracy od konstruktorów.
    Podsumowując zaglądanie w schemat nie zawsze jest wykonalne, a rozwiązanie konstrukcyjne po wielu optymalizacjach mogą działać znacznie lepiej, niż powszechne mniemanie "co to warte".

    Oczywiście można wziąć przypadkowy wzmacniacz i badać jego nie idealności, jest to metoda żeby się czegoś nauczyć.
    Kontynuując temat odchyłek od ideału, nota aplikacyjna o nieliniowościach: https://e2e.ti.com/cfs-file/__key/communityse...scussions-components-files/14/6_2D00_8872.pdf
    Albo o odwracaniu fazy po przesterowaniu https://www.analog.com/media/en/training-seminars/tutorials/MT-036.pdf

    Ale oprócz zabawy oscyloskopem, przydatną umiejętnością elektronika jest czytanie dokumentacji, tu nie chodzi o "papier/pdf vs oscyloskop" ale o sprawne działanie. W układach bardziej złożonych niż pojedynczy wtórnik (np złożonych z kilkudziesięciu elementów) potrzeba mieć w miarę poprawnie dobrane elementy, za nim się podłączy oscyloskop i zacznie szukać co jeszcze wymaga poprawek.

    Czego o wzmacniaczu z prawie 10x za małą szybkością narastania nie można powiedzieć - że jest poprawnie dobrany, niezależnie od faktu że zniekształcenia stopnia wyjściowego nie są łatwe do znalezienia w dokumentacji.

    Wiem że autor tematu nie jest autorem projektu, ale jak już poprawiać, powinno się zacząć od odpowiedzi na pytanie jakie parametry powinien mieć WO do tego zastosowania.

    Oprócz zniekształceń i SR przyjrzał bym się wydajności prądowej i odporności na obciążenia pojemnościowe.

    A w temacie porównań samochodowych, potrzebna wiedza, zależy od oczekiwań, nie trzeba wiedzieć jak działa silnik, żeby pojechać do sklepu po bułki, ale już kierowca wyścigowy, który wie jak wygląda charakterystyka momentu w funkcji RPM, ma znacznie większe szanse w pełni wykorzystać możliwości maszyny, niż człowiek który tylko jeździ po bułki.
  • #35
    kowal011
    Poziom 18  
    jarek_lnx napisał:
    Ale oprócz zabawy oscyloskopem, przydatną umiejętnością elektronika jest czytanie dokumentacji, tu nie chodzi o "papier/pdf vs oscyloskop" ale o sprawne działanie. W układach bardziej złożonych niż pojedynczy wtórnik (np złożonych z kilkudziesięciu elementów) potrzeba mieć w miarę poprawnie dobrane elementy, za nim się podłączy oscyloskop i zacznie szukać co jeszcze wymaga poprawek.

    Amen.