Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przekrój kabli spawalniczych

28 Gru 2019 22:21 531 21
  • Poziom 3  
    Czy do spawarki inwertorowej 160A wystarczy kabel spawalniczy o przekroju 25mm^2? Masowy ma być na 3 metry, a z uchwytem elektrodowym na 4-5 metrów. Obecny przewód 16mm^2 przepalił mi się przy uchwycie elektrodowym no i sam kabel wygląda na aluminiowy, a nie miedziany. No ale czego można się spodziewać po spawarce za mniej niż 400zł.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 39  
    25mm² powinien być dobry, oczywiście w miedzi. Nawet do pracy ciągłej by się nadał, jeśli tylko jest rozwinięty ze szpulki. Jeśli nie to ciepło może się bardzo kumulować.
    Kiedyś przyjmowali 1mm² przepuści bez problemu 10A prądu, mowa o miedzi oczywiście. To taka stara zasada.
  • Poziom 3  
    W sumie to nawet 2 metry masowego by wystarczyło i 3-4 z uchwytem.

    Tylko jaki kupić?

    https://allegro.pl/oferta/kabel-przewod-spawalniczy-masowy-os-ons-cu-25mm2-7483597232

    Ten będzie odpowiedni? Moją spawarke wyprodukowali oczywiście w Chinach, wiec oszczedzili na przewodach.
    No i czy sam uchwyt i zacisk masowy ma też znaczenie? Lepszy krokodylek, czy śrubowy? Droższy lepszy?
    Tak samo uchwyt? Warto dokładać do Pomet KB-160?
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 39  
    zyx12345 napisał:
    Ten będzie odpowiedni?


    Powinien się nadać.

    zyx12345 napisał:
    No i czy sam uchwyt i zacisk masowy ma też znaczenie?


    Ma znaczenie.

    zyx12345 napisał:
    Lepszy krokodylek, czy śrubowy?


    Zależy co preferuje operator spawarki.

    zyx12345 napisał:
    Droższy lepszy?
    Tak samo uchwyt?


    Za zwyczaj droższy lepszy, ale czy jest to regułą? Sam wiesz.
  • Poziom 3  
    Rezystor240 napisał:
    zyx12345 napisał:
    Ten będzie odpowiedni?


    Powinien się nadać.

    zyx12345 napisał:
    No i czy sam uchwyt i zacisk masowy ma też znaczenie?


    Ma znaczenie.

    zyx12345 napisał:
    Lepszy krokodylek, czy śrubowy?


    Zależy co preferuje operator spawarki.

    zyx12345 napisał:
    Droższy lepszy?
    Tak samo uchwyt?


    Za zwyczaj droższy lepszy, ale czy jest to regułą? Sam wiesz.


    A możliwe jest zastosowanie np. 35mm^2 przekroju kabla masowego, a do uchwytu 25mm^2, czy w obu gniazdach spawarki muszą być takie same średnice?
  • Poziom 22  
    Można dać 35mm², tylko po co? Przekroje nie muszą być takie same. Jednak tak gruby kabel na masie jest nieraz trochę uciążliwy przy spawaniu jakiś małych, lekkich elementów.
    Jeśli mogę coś doradzić, to kup 25mm², najlepiej po 4-5 metrów. Zawsze większe pole manewru i zdrowiej dla spawarki, gdy nie spawasz i nie szlifujesz w jej pobliżu. A metalowy kurz to wróg numer jeden elektroniki spawarki.
  • Poziom 27  
    zyx12345 napisał:
    Czy do spawarki inwertorowej 160A wystarczy kabel spawalniczy o przekroju 25mm^2? Masowy ma być na 3 metry, a z uchwytem elektrodowym na 4-5 metrów. Obecny przewód 16mm^2 przepalił mi się przy uchwycie elektrodowym no i sam kabel wygląda na aluminiowy, a nie miedziany. No ale czego można się spodziewać po spawarce za mniej niż 400zł.

    Ciesz się że ten bubel w ogóle żyje.
    Przewodów grubszych nie kupuj. Te które miałeś to taki od dawna stosowany azjatycki wynachodek Alu miedziowane. Diabła warte i ukręca sie migiem (stad usterka która się u Ciebie pojawiła). Ta ,,spawarka'' może pracować z miedzianym przewodem o przekroju maks. 16 mm² i długości minimum 4 metry każdy. Kable są ,,wliczone'' do rezystancji obwodu spawalniczego i jeżeli dasz takie ,,po byku'' ustrojstwo do spawania może się skończyć nie wiadomo dlaczego. W projektowaniu takiego ,,pułkownika'' jak to co kupiłeś każdy drobiazg jest obliczony aby obniżyć koszty.
  • Poziom 3  
    SQ5AZP napisał:
    zyx12345 napisał:
    Czy do spawarki inwertorowej 160A wystarczy kabel spawalniczy o przekroju 25mm^2? Masowy ma być na 3 metry, a z uchwytem elektrodowym na 4-5 metrów. Obecny przewód 16mm^2 przepalił mi się przy uchwycie elektrodowym no i sam kabel wygląda na aluminiowy, a nie miedziany. No ale czego można się spodziewać po spawarce za mniej niż 400zł.

    Ciesz się że ten bubel w ogóle żyje.
    Przewodów grubszych nie kupuj. Te które miałeś to taki od dawna stosowany azjatycki wynachodek Alu miedziowane. Diabła warte i ukręca sie migiem (stad usterka która się u Ciebie pojawiła). Ta ,,spawarka'' może pracować z miedzianym przewodem o przekroju maks. 16 mm² i długości minimum 4 metry każdy. Kable są ,,wliczone'' do rezystancji obwodu spawalniczego i jeżeli dasz takie ,,po byku'' ustrojstwo do spawania może się skończyć nie wiadomo dlaczego. W projektowaniu takiego ,,pułkownika'' jak to co kupiłeś każdy drobiazg jest obliczony aby obniżyć koszty.


    Na każdej stronie pisali, że kable są 25mm, a dali 16.
    Spawarka to Dedra DeSi190BT, więc spawa całkiem nieźle tylko te kable...
    Z resztą kładłem długie lagi elektrodą 3,2 na prądzie 100 amperów i spawarka ani razu nie załączyła zabezpieczenia termicznego, jedynie przewód nie wytrzymał.
  • Poziom 27  
    zyx12345 napisał:


    Na każdej stronie pisali, że kable są 25mm, a dali 16.
    Spawarka to Dedra DeSi190BT, więc spawa całkiem nieźle tylko te kable...
    Z resztą kładłem długie lagi elektrodą 3,2 na prądzie 100 amperów i spawarka ani razu nie załączyła zabezpieczenia termicznego, jedynie przewód nie wytrzymał.

    Dedra czy Magnum - to elektrycznie nieomal to samo. W tych jednofazowych, niezależnie od deklarowanego prądu spawania (spotykałem takie o deklarowanym 300A, a pomiary wykazywały ledwie dwieście z centami) i to pod warunkiem utrzymania ,,sztywnego'' zasilania 240VAC! Po prostu marketingowa hucpa!
    Na pewno wystarczą miedziane 16 mm², pod warunkiem ich starannego oprawienia we wtykach i cęgach. Tu istotna jest czystość i dokładność wykonania.
  • Poziom 35  
    Na 1mm elektrody przypada około 45Amper to dla elektrody 3,25 ten prąd spawania powinien wynosić około 140A Na spawarce Stanley 7000 spawam na dłuższych kablach o przekroju 16mm2 bez problemu.
  • Poziom 27  
    kierbedz4 napisał:
    Na 1mm elektrody przypada około 45Amper to dla elektrody 3,25 ten prąd spawania powinien wynosić około 140A Na spawarce Stanley 7000 spawam na dłuższych kablach o przekroju 16mm2 bez problemu.

    Na dłuższych można - czemu nie. Na krótszych (w przypadku tej tanizny poniżej 400 zł) - nie radzę.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Rezystor240 napisał:
    @kierbedz4

    Nie prawda na 1mm2 jest 10A w przewodzie z miedzi.
    Koleś pisze o ELEKTRODZIE OTULONEJ. (I pomylił średnice z przekrojem poprzecznym)
    A wracając do kabli spawalniczych. Prąd ciągły dla przewodu 16-25mm² jest już w granicach 8,5A/mm, a w takich 120mm² w granicach maks. 7. Ze wzrostem przekroju kabla powierzchnia nie zapewnia już takiego samego odprowadzenia ciepła i kabel staje się nieproporcjonalnie mocno nagrzany. Sprzyja temu również dodatni współczynnik termiczny rezystancji metali.
    Przy przewodzie 0.5-0,75 mm² bez szkody można przyjąć prąd ciągły w granicach 11A/mm²
  • Poziom 35  
    Jeden z kolegów nie doczytał. Rozumiem w Nowym Roku można odpuścić. Sprawa dotyczyła doboru prądu spawania w zależności od średnicy elektrody. W zasadzie w starych katalogach przyjmowało się obciążalność dla przewodu miedzianego 8 A/mm2 natomiast dla transformatorów 10 A/mm2.
  • Poziom 3  
    kierbedz4 napisał:
    Na 1mm elektrody przypada około 45Amper to dla elektrody 3,25 ten prąd spawania powinien wynosić około 140A Na spawarce Stanley 7000 spawam na dłuższych kablach o przekroju 16mm2 bez problemu.


    Zależy od producenta, np. Most 6013 3,25 zaleca 70-110 amperów, a Oerlikon Overcord 6013 3,25 - 110-135 amperów.

    No to wezmę ten przekrój 16mm, po prostu wrzucili byle jakie kable i dlatego przepaliło przekrój (izolacja jest cała). W dodatku były byle jak zaciśnięte w uchwycie i we wtyku. Sam uchwyt do elektrody też wątpliwej jakości.
  • Poziom 35  
    Przed montażem końcówki kabla spawalniczego zdejmuję na odpowiedniej długości izolację a na sam przewód spiralnie nawijam odcinek drutu miedzianego aby z końcówki kabla nie zrobił się pędzel i całość dokładnie oblutuję dużą lutownicą a następnie tak wykonaną końcówkę kabla montuję w uchwyt spawalniczy.W wyniku tak wykonanego złącza nie zdarzyło się aby złącze przewód-uchwyt spawalniczy grzało się.
  • Poziom 27  
    kierbedz4 napisał:
    Przed montażem końcówki kabla spawalniczego zdejmuję na odpowiedniej długości izolację a na sam przewód spiralnie nawijam odcinek drutu miedzianego aby z końcówki kabla nie zrobił się pędzel i całość dokładnie oblutuję dużą lutownicą a następnie tak wykonaną końcówkę kabla montuję w uchwyt spawalniczy.W wyniku tak wykonanego złącza nie zdarzyło się aby złącze przewód-uchwyt spawalniczy grzało się.

    A po jakim czasie...ukręcało się? Miejsca końca lutunku sa szczególnie narażone mechanicznie i przewód ,,wie'' gdzie się złamać.

    Dodano po 5 [minuty]:

    kierbedz4 napisał:
    Jeden z kolegów nie doczytał. Rozumiem w Nowym Roku można odpuścić. Sprawa dotyczyła doboru prądu spawania w zależności od średnicy elektrody. W zasadzie w starych katalogach przyjmowało się obciążalność dla przewodu miedzianego 8 A/mm2 natomiast dla transformatorów 10 A/mm2.

    A po jakim czasie miedź z uzwojeń popłynie w takim wielowarstwowym uzwojeniu? Bo chłodzenia to tam nima... Przy prądach o gęstości 4 A/mm² wewnątrz transformatora na kształtkach EI po dwóch godzinach pracy temperatura osiąga 120 st.C! A po wsadzeniu trafka ,,do budy'' potrafi dojść do 160st.C.
  • Poziom 3  
    kierbedz4 napisał:
    Przed montażem końcówki kabla spawalniczego zdejmuję na odpowiedniej długości izolację a na sam przewód spiralnie nawijam odcinek drutu miedzianego aby z końcówki kabla nie zrobił się pędzel i całość dokładnie oblutuję dużą lutownicą a następnie tak wykonaną końcówkę kabla montuję w uchwyt spawalniczy.W wyniku tak wykonanego złącza nie zdarzyło się aby złącze przewód-uchwyt spawalniczy grzało się.


    Z tego co widzę to do większości spawarek bardziej profesjonalnych typu Esab, Lorch, Kemppi dają kable o przekroju 25mm do spawarek o prądzie 160, 180A. Nawet jak byłem pytać w sklepie spawalniczym to sprzedają od 25mm w górę.

    Co prawda mam drugą spawarkę na 200A, więc szkoda kupować 2 razy te same kable o innym przekroju. Z resztą na 16mm wg. tabelki jest największy spadek napięcia.
  • Poziom 35  
    Jeżeli posiadasz spawarkę gdzie prąd spawania możesz ustawić powyżej 200A to możesz z powodzeniem stosować kable o przekroju 25mm2 nawet wskazane.Ja z powodzeniem w spawarce gdzie prowadzi się długie spawy i elektrodą powyżej 3,25 mm jeden z kolegów zapytał po jakim czasie po wykonaniu oblutowanej końcówki kabla i zaprawionej do uchwytu ta się ułamie.Nie ułamie się gdyż jeszcze rękojeść uchwytu wynosi powyżej 25-30cm w której osadzony jest przewód spawalniczy rękojeść chroni przewód przed jakimkolwiek uszkodzeniu.Prędzej nastąpi przetarcie gumowej izolacji u wyjścia kabla z rączki uchwytu ale na to też jest sposób przed montażem rączki na wysokości kończącej się rączki na przewód w gumie nawijam kilka zwojów taśmy izolacyjnej.Przy hobbystycznym czasowym używaniem spawarki w pełni zadowalam soę kablami roboczymi o przekroju 16mm2 Spawarka Stanley 7000 Ostatnio wszedłem w posiadanie kolejnej uszkodzonej spawarki .Padły tranzystory.Wymieniłem wszystkie 4 szt Pasta dla ww tranzystorów była droższa od samych tranzystorów zakupionych na ALI cena jednego tranzystora to 4,20 zł z przesyłką.
  • Poziom 16  
    Najlepszego w 2020 na wstępie.
    Czytam, bo sam aktualnie kompletuję kable do invertera 200A. Patrze na te kable co w zestawie dostałem i ręce opadają. 16mm2, cały kabel plus wtyk łw/łp 25mm2 plus uchwyt ważą tyle co uchwyt esab Confort 300. Dlaczego taki? 250A/60%- oznacza to tyle, że uchwyt nie będzie wąskim gardłem. Tak samo jak kabel 25mm2 oraz nowe wtyki ( niestety małe) na 190/60 i 180/100%. Do tego idzie nowy krokodyl z miedzianą śrubą, taśmą i stykiem, na 300A/60%. Oryginalny krokodyl wygląda jak ten od chińskich kabli rozruchowych i nawet jak wytrzyma to nie zapewnia odpowiedniego styku. I gdyby jeszcze ta wtyczka na kablu 3x 2,5mm nie była na 16A to zestaw musi działać. Nie chodzi o to że te kable 16mm2 jak z miedzi są złe, ale końcówki, sposób zarobienia nie gwarantują poprawnej pracy nawet przy elektrodzie 3,2mm... do tego długoś na poziomie 1,5m tyłka nie urywa, niech to będzie przynajmniej 2,5 i 3,5 m długości. Takie moje zdanie.
  • Poziom 3  
    adamkaktus napisał:
    Najlepszego w 2020 na wstępie.
    Czytam, bo sam aktualnie kompletuję kable do invertera 200A. Patrze na te kable co w zestawie dostałem i ręce opadają. 16mm2, cały kabel plus wtyk łw/łp 25mm2 plus uchwyt ważą tyle co uchwyt esab Confort 300. Dlaczego taki? 250A/60%- oznacza to tyle, że uchwyt nie będzie wąskim gardłem. Tak samo jak kabel 25mm2 oraz nowe wtyki ( niestety małe) na 190/60 i 180/100%. Do tego idzie nowy krokodyl z miedzianą śrubą, taśmą i stykiem, na 300A/60%. Oryginalny krokodyl wygląda jak ten od chińskich kabli rozruchowych i nawet jak wytrzyma to nie zapewnia odpowiedniego styku. I gdyby jeszcze ta wtyczka na kablu 3x 2,5mm nie była na 16A to zestaw musi działać. Nie chodzi o to że te kable 16mm2 jak z miedzi są złe, ale końcówki, sposób zarobienia nie gwarantują poprawnej pracy nawet przy elektrodzie 3,2mm... do tego długoś na poziomie 1,5m tyłka nie urywa, niech to będzie przynajmniej 2,5 i 3,5 m długości. Takie moje zdanie.


    Odnośnie zacisku masowego to ponoć mosiężny śrubowy jest o wiele lepszy od tradycyjnego krokodylka.

    Co masz na myśli mówiąc niepoprawną pracę? Jakie są tego objawy?
  • Poziom 16  
    Niepoprawna praca tj klejenie elektrody, niestabilny łuk etc. Co do masy to często to widać, że trzeba poprawiać masę kilka razy, albo się oś przypali. Gorące kable= mo ucieka w miedź a nie w jeziorko- trzeba jechać z prądem (nastawionym) powyżej zalecanej wartości itd.
  • Poziom 27  
    adamkaktus napisał:
    Niepoprawna praca tj klejenie elektrody, niestabilny łuk etc. Co do masy to często to widać, że trzeba poprawiać masę kilka razy, albo się oś przypali. Gorące kable= mo ucieka w miedź a nie w jeziorko- trzeba jechać z prądem (nastawionym) powyżej zalecanej wartości itd.

    Grzanie kabli (zależy w których miejscach) przy końcówkach (cęgi masy, zacisk elektrody) świadczą o kiepskim oprawieniu kabla, wypalonym zacisku czy cęgach, brudnym materiale w przypadku masy.) W środku długości kable podczas spawania będą zawsze ciepłe, gdzieś ta moc strat musi się wydzielić. 16 mm² po godzinie pracy z prądem 110A są już mocno ciepłe, 25 mm²ciepło łatwo się wyczuwa, 35mm² wyczuwalne ledwo ledwo. Tak obrazowo wygląda grzanie się przewodów spawalniczych. Zasadniczo przewody dobieramy przekrojem do prądu maksymalnego ciągłego źródła, długości przewodów. W przypadku źródeł inwertorowych mamy mniejszy problem, bo te dwa trzy wolty dodatkowego spadku napięcia ,,nadgoni'' samo źródło. Inaczej jest ze źródłami transformatorowymi. Tam o wszystkim decyduje przekładnia transformatora i dlatego ważne jest zarówno solidne zasilanie jak i odpowiednie kable i każdy błąd jest dużo łatwiej zauważalny.