Jakieś 3 miesiące temu nagle odcięło jakby paliwo tzn komputer odlaczyl pedał gazu. Silnik pracował, ale dotykając gazu nie reagował. Zgasiłem odpalił i problem zniknął. Miesiąc później to samo ale już nie chciał odpalić, pojechał do mechanika, brak komunikacji z silnikiem. Postał cala noc, rano odpalił, błędów brak i jeździłem bez problemu. Po 2 prawie miesiącach powtórka , odcięcie gazu, brak mozliwoaci odpalenia az od krecenia prawie padł aku, ale odpalił o dziwo na kablach. Przez dwa dni pali tylko zimny, cieply nie chcial, rozrusznik kreci ladnie wszystko tylko mie odpalał.
- Kontrolka swiec mie gasła
- Błąd ESP
- nie wyświetla na zegarkach który jest bieg aktualnie tylko podświetlone litery
Ale samochód jeździł i nagle rano 3 dnia wszystkie te błędy zniknęły samochód palił ładnie jeździ bez problemu. I mija tydzień, i 28 grudnia już było niebezpiecznie bo wczoraj właśnie dobrze że między blokami wolno jechałem całkowicie zgasł silnik i po śniegu wsunalem się na parking bez wspomagania kierownicy. Cud że nikt nie szedł tylko 10km/h Ale jednak.
Reasumując elektryk sugeruje od początku że to do wymiany główny sterownik silnika za ok 1,5tys Ale myśleliśmy też że może jakieś styki gdzieś, zbiegło się to za każdym razem z tym że albo bardzo mocno padał deszcz, albo śnieg przedwczoraj i błoto posniegowe. Myślałem że może gdzieś woda weszła ale widzę po tym poście
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3222607.html#
Ze to chyba jednak ten sterownik.
Pytanie moje jest takie czy ktoś się z tym spotkał tak dla spełnienia się po prostu zanim zamówię ten sterownik?
- Kontrolka swiec mie gasła
- Błąd ESP
- nie wyświetla na zegarkach który jest bieg aktualnie tylko podświetlone litery
Ale samochód jeździł i nagle rano 3 dnia wszystkie te błędy zniknęły samochód palił ładnie jeździ bez problemu. I mija tydzień, i 28 grudnia już było niebezpiecznie bo wczoraj właśnie dobrze że między blokami wolno jechałem całkowicie zgasł silnik i po śniegu wsunalem się na parking bez wspomagania kierownicy. Cud że nikt nie szedł tylko 10km/h Ale jednak.
Reasumując elektryk sugeruje od początku że to do wymiany główny sterownik silnika za ok 1,5tys Ale myśleliśmy też że może jakieś styki gdzieś, zbiegło się to za każdym razem z tym że albo bardzo mocno padał deszcz, albo śnieg przedwczoraj i błoto posniegowe. Myślałem że może gdzieś woda weszła ale widzę po tym poście
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3222607.html#
Ze to chyba jednak ten sterownik.
Pytanie moje jest takie czy ktoś się z tym spotkał tak dla spełnienia się po prostu zanim zamówię ten sterownik?