Mam zasiarczony akumulator, w wyniku kilkukrotnego pozostawienia włączonych świateł, chciałem go odsiarczyć.
Znalazłem w sieci taki sposób:
Bierzemy trafo 230/11V i ok.3A oraz diodę 10A. Tak przygotowaną "ładowarkę" podłączamy szeregowo przez żarówkę 5W/12V. Prostownik ładuje akumulator w dodatnim półokresie przy zerze rozładowuje go przez żarówkę. Przed ładowaniem akumulator powinien być częściowo rozładowany.
Co Wy na ten temat sądzicie?
Nie oczekuję porad typu, kup Pan sobie nowy akumulator, bo mój ma nieco ponad 2 lata i chciałem go podratować.
Znalazłem w sieci taki sposób:
Bierzemy trafo 230/11V i ok.3A oraz diodę 10A. Tak przygotowaną "ładowarkę" podłączamy szeregowo przez żarówkę 5W/12V. Prostownik ładuje akumulator w dodatnim półokresie przy zerze rozładowuje go przez żarówkę. Przed ładowaniem akumulator powinien być częściowo rozładowany.
Co Wy na ten temat sądzicie?
Nie oczekuję porad typu, kup Pan sobie nowy akumulator, bo mój ma nieco ponad 2 lata i chciałem go podratować.