Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru

Tytus Kosiarski 30 Gru 2019 13:31 2814 30
  • Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru

    Witam wszystkich,

    Tym razem chciałbym zaprezentować unowocześnioną, bezprzewodową wersję prędkościomierza/licznika kilometrów do roweru, który umożliwia również pomiar temperatury otoczenia oraz odczyt czasu bieżącego. Jest to rozwinięcie wersji licznika prezentowanej w tym wątku: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17353837#17353837 Obecna wersja składa się z nadajnika umieszczonego na widełkach przy kole, który reaguje na przemieszczanie się magnesu w pobliżu nadajnika oraz odbiornika z wyświetlaczem, umieszczonego na kierownicy roweru. Nadajnik po ruszeniu roweru samoczynne wybudza odbiornik bez dodatkowej ingerencji ze strony użytkownika. Użytkownik, jeśli sam potrzebuje obudzić odbiornik, może to zrobić poprzez naciśnięcie przycisku.
    Obecna wersja nadajnika zbudowana jest z mikrokontrolera ATtiny84 współpracującego z modułem RFM75. Nadajnik zasilany jest z akumulatorka Li-Po, a do ładowania tego akumulatorka służy wbudowana ładowarka USB HW-107 (03962A). Do reagowania na przemieszczający się magnes służy kontaktron. Pojemność wbudowanego akumulatorka wystarcza na ok. 5-6 tygodni spania nadajnika. Podczas pracy nadajnika monitorowany jest ciągle poziom naładowania akumulatorka i gdy jego napięcie obniży się do ok. 3,3V, to nadajnik oprócz wysyłania informacji o prędkości, przejechanym łącznym kilometrażu i temperaturze otoczenia wysyła również informację o rozładowanym akumulatorze. Nadajnik pracuje w taki sposób aż do dalszego obniżenia się napięcia na akumulatorze do poziomu 3V, kiedy to elektronika wbudowana w akumulatorek całkowicie odłącza akumulator od zasilania nadajnika. W praktyce wygląda to tak, że od momentu pojawienia się informacji o rozładowanym akumulatorze do momentu wyłączenia nadajnika mija jeszcze 2-3 godziny. Pełne naładowanie akumulatorka zajmuje jakieś 3 do 4 godzin. Podczas pracy nadajnik pobiera ok 1,3mA prądu, podczas uśpienia pobór prądu jest w granicach 150uA. Nadajnik pracuje tak długo, jak długo rower jedzie. Po zatrzymaniu roweru nadajnik pracuje jeszcze przez ok. 1 minutę, po czym usypia się.
    W trakcie prac nad całością powstała pierwsza wersja nadajnika, zasilana z baterii CR2032 i mająca czujnik Halla SL353LT. Czujnik ten okazał się być jednak nieodpowiedni do tego zastosowania (zbyt długi czas reakcji na magnes), dlatego zastąpiłem go czujnikiem SL353HT, który działał dobrze, jednakże miał on bardzo duży pobór prądu, tak o dwa rzędy wielkości w porównaniu z SL353LT. Powodowało to bardzo szybkie zużywanie baterii CR2032, która starczała na ok. 2 tygodnie spania nadajnika. W związku z powyższym zdecydowałem się zaprojektować drugą wersję nadajnika, jednakże na PCB drugiej wersji pozostawiłem miejsce na wlutowanie czujnika Halla SL353HT.

    Natomiast odbiornik zbudowany jest na mikrokontrolerze ATtiny4313, który współpracuje z RTC MCP7940M, modułem RFM75 oraz drugim mikrokontrolerem AT89S8253, będącym sterownikiem dla 4-cyfrowego, statycznego LCD według noty aplikacyjnej ze strony Maxim Integrated ( https://www.maximintegrated.com/en/design/technical-documents/app-notes/4/4039.html ). Odbiornik zasilany jest z dwóch równolegle połączonych ogniw 18650 pozyskanych ze starej baterii od laptopa. Do ładowania tych ogniw służy również ładowarka USB HW-107 (03962A), która w tym zastosowaniu pełni rolę odłącznika ogniw od odbiornika podczas ładowania oraz przy spadku napięcia do ok. 2,7V na rozładowanych ogniwach. Odbiornik również monitoruje poziom naładowania ogniw i wyświetla stosowną informację na LCD przy spadku napięcia do ok.3,3V. Podczas postoju roweru, po uśpieniu się nadajnika, odbiornik również w ciągu kilkunastu sekund przechodzi w tryb obniżonego poboru mocy poprzez wyłączenie sterownika LCD i obniżenie taktowania ATtiny4313 do kilkudziesięciu kHz z 1MHz (podział wewnętrznego oscylatora 8MHz przez 256). Taki sposób pracy umożliwia odebranie sygnału wybudzenia z nadajnika i podjęcie normalnej pracy.

    Teraz trochę o sposobie wymiany informacji pomiędzy nadajnikiem i odbiornikiem. Nadajnik po wybudzeniu się, wysyła ciągle do odbiornika bajty o wartości 0x55 jako sygnał wybudzenia i oczekuje na odebranie od odbiornika również bajtu 0x55 oraz bajtu z wartością średnicy koła w calach. Wartość ta wykorzystywana jest przez nadajnik do obliczeń prędkości i kilometrażu. Odbiornik po wybudzeniu się wysyła do nadajnika wartość średnicy koła i następnie przechodzi w tryb odbioru informacji z nadajnika, które prezentuje na LCD w sposób: prędkość przez 6 sek/kilometraż przez 2 sek. Po naciśnięciu przycisku wyświetla temperaturę/czas bieżący przez 4/4sek, po czym powraca do wyświetlania prędkości/kilometrażu. Dłuższe naciśnięcie przycisku umożliwia wejście w tryb nastaw średnicy koła oraz czasu bieżącego. Odbiornik po wybudzeniu pobiera z wewnętrznej EEPROM wartość średnicy koła oraz zapamiętany kilometraż przed przejściem w tryb obniżonego poboru prądu. Umożliwia to wyświetlenie kilometrażu po naciśnięciu przycisku bez konieczności wybudzania nadajnika (jazdy rowerem). W przypadku braku wartości średnicy koła w EEPROM, odbiornik wyświetla stosowny komunikat na LCD i tylko oczekuje na wprowadzenie tej wartości w trybie nastaw.
    Aby wejść w tryb nastaw, należy odbiornik obudzić poprzez krótkie naciśnięcie przycisku. Kiedy odbiornik przejdzie w tryb pokazywania prędkości i kilometrażu, to wtedy następnie przytrzymać dłużej ten przycisk. Pokaże się napis "dian" naprzemiennie z wartością średnicy koła. Aby nastawić żądaną wartość średnicy, należy znów dłużej przytrzymać przycisk. Wtedy na wyświetlaczu liczba wartości średnicy będzie migać i wtedy krótkimi naciśnięciami przycisku ustawić pożądaną wartość średnicy w zakresie 14...28 cali. Po nastawie znów przytrzymać dłużej przycisk, pokaże się wtedy napis "Stor" i wprowadzona wartość zapamiętana została w EEPROM, a odbiornik powraca do trybu pokazywania prędkości i kilometrażu. Kiedy chce się ustawić czas bieżący, to podobnie wejść do nastaw dłuższym przytrzymaniem przycisku. Pokaże się podobnie, jak poprzednio, napis "dian" naprzemiennie z wartością średnicy koła. Nacisnąć wtedy krótko przycisk. Pokaże się wtedy napis "tine" naprzemiennie z czasem bieżącym. By wejść w nastawę czasu, znów dłużej przytrzymać przycisk. Będzie wyświetlany czas bieżący z migającą pozycją godzin. Krótkimi naciśnięciami przycisku ustawić pożądaną wartość godzin i następnie przytrzymać przycisk, aż pokaże się czas bieżący z migającą pozycją minut. Nastawić wartość minut w podobny sposób, jak uprzednio godzin. Po nastawie przytrzymać dłużej przycisk, pokaże się wtedy napis "Stor" i wprowadzona wartość czasu bieżącego zapamiętana została w RTC, a odbiornik powraca do trybu pokazywania prędkości i kilometrażu. Gdy przez przypadek wejdzie się w nastawy poprzez nieumyślne dłuższe przytrzymanie przycisku, to wystarczy nic nie robić i odbiornik sam powróci do trybu pokazywania prędkości i kilometrażu.
    Natomiast krótkie naciśnięcie przycisku w trybie pokazywania prędkości i kilometrażu spowoduje przejście do trybu pokazywania temperatury otoczenia i czasu bieżącego przez odbiornik. Po ok. 10sek. odbiornik znów sam powróci do trybu pokazywania prędkości i kilometrażu.



    Montaż nie kryje jakichś niespodzianek, jednakże trzeba pamiętać o kilku sprawach:
    1. przycisk w odbiorniku montowany jest po przeciwnej stronie PCB niż pozostałe elementy (przycisk widoczny na zdjęciu tyłu odbiornika),
    2. wyświetlacz montowany jest w rozciętej zwykłej podstawce DIP40 (widocznej na zdjęciu wnętrza odbiornika),
    3. do ładowania ogniw odbiornika przewidziane jest dodatkowe gniazdo mały jack w obudowie odbiornika (widoczne na zdjęciu tyłu odbiornika). Gniazdo USB jest tutaj niewykorzystane,
    4. mikrokontrolery są lutowane, do ich zaprogramowania odpowiednimi wsadami służą złącza kołkowe IDC:
    - w nadajniku jest tylko listwa goldpin, pin pierwszy wtyku programatora powinien być skierowany w stronę wkrętu mocującego PCB nadajnika do obudowy
    - w odbiorniku jest obudowane gniazdo IDC, tak że wtyk programatora wejdzie tylko w jeden sposób. Ważne jest położenie jumperów JP1...JP3 - zwarte piny 1-2 do programowania AT89S8253; zwarte piny 2-3 przy programowaniu ATtiny 4313,
    5. do programowania należy użyć: Ponyprog w wersji 2.08d do zaprogramowania AT89S8253, oraz Kanda AVRISP ver 5.6.0.1 do zaprogramowania mikrokontrolerów ATtiny,
    6. wbudowana ładowarka USB odbiornika ma fabryczny rezystor R3 - nie ma potrzeby go zmieniać. Dla fabrycznego rezystora prąd ładowania jest ok. 1A. Natomiast należy pamiętać o połączeniu pinu 7 układu U1 na płytce ładowarki z odpowiednim padem na PCB odbiornika - na zdjęciu wnętrza odbiornika jest widoczne to połączenie zielonym kynarem,
    7. natomiast na ładowarce USB nadajnika trzeba koniecznie !! zmienić R3 na rezystor 15kohm - by zmniejszyć prąd ładowania do ok. 80mA,
    8. montaż płytek ładowarek trzeba wykonać na pojedynczych goldpinach w celu zachowania dystansu - pod ładowarkami są elementy elektroniczne.

    Zdjęcia prezentują wygląd i szczegóły konstrukcyjne nadajnika i odbiornika. Natomiast filmik prezentuje działanie całości. Link do filmiku: https://youtu.be/zJCHxMO5Ny4

    Program na AT89S8253 napisałem w asemblerze i skompilowałem do pliku wynikowego przy pomocy DSM51ASS.EXE ver 1.01.
    Natomiast programy na ATtiny napisałem w C w środowisku Rowley Crossworks for AVR ver 1.4.

    Schematy i płytki zaprojektowałem w Protelu 99 SE.

    Koszt wykonania całości:
    1. PCB w Satland Prototype 135zł za docelowe PCB plus przesyłka
    2. Brakujące części elektroniczne - ok. 50zł plus przesyłka
    Resztę części miałem, niektóre kilkunastoletnie leżaki, jak np. AT89S8253 i ATTiny4313

    Źródła zakupu części:
    Ładowarki Li-ion oraz akumulatorek Li-Pol - botland.pl
    Pozostałe części - TME

    Pozdrawiam, KT
    Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru Bezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweruBezprzewodowy prędkościomierz/licznik kilometrów do roweru


    Link

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    Offline 
    Specjalizuje się w: programowanie mikrokontrolerów
    Tytus Kosiarski napisał 197 postów o ocenie 315, pomógł 9 razy. Jest z nami od 2007 roku.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #2
    fotomh-s
    Poziom 21  
    Tytus Kosiarski napisał:
    1. PCB w Satland Prototype 135zł za docelowe PCB plus przesyłka

    U chińczyka 10 razy taniej ;-)

    Nie rozumiem czemu akurat taki prymitywny wyświetlacz, jeszcze specjalnie aby go obsłużyć dodatkowy scalak...
    Jest tyle o wiele lepszych i nie wymagających tyle zachodu wyświetlaczy. Tutaj problemem jest wyświetlanie jednej rzeczy na raz.
    Praktyczne absolutne minimum to wyświetlanie jednocześnie prędkości i jakiejś innej wartości (np. przejechanej trasy, czasu jazdy, aktualnej godziny).

    Ja mam na matrycy LED cały czas prędkość, do tego około 10 różnych wartości w jednym czasie na psionie. Mimo tego Psion ma 3 główne ekrany bo dla mnie 10 to zbyt mało ;-)
  • #5
    krisRaba
    Poziom 29  
    gromleon napisał:
    Kombinej i kombinuje, ale nie rozumiem po co ta komunikacja bezprzewodowa.

    Hehehe, dokładnie :D To już dla lepszego efektu można było magnes dać na widelcu, a czujnik zamontować na szprychach, żeby poprowadzenie kabelka np. wzdłuż linki przedniego hamulca nie było możliwe ;)

    Dodano po 7 [minuty]:

    W oryginalnych licznikach na kabelku wyprowadzony jest chyba tylko kontaktron? Reszta w jest w liczniku. Także projekt ambitny i wykorzystane ciekawe klocki do budowy, tylko uzasadnienia technicznego jakby brak ;).
    Bo trochę przypomina się żart o tym, jak po pierwszych złych doświadczeniach na stacji kosmicznej Amerykanie opracowali długopis, który będzie dobrze pisał w stanie nieważkości, niezależnie od położenia w przestrzeni (kto pisał długopisem "do góry nogami" to wie, że po chwili przestaje pisać ;) ) itd itp. W tym samym czasie Rosjanie postanowili zabrać ze sobą ołówki.. kurtyna! :lol:
  • Computer ControlsComputer Controls
  • #6
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    Witam,

    Odpowiadam:

    @fotomh-s: Jeśli chodzi o producenta PCB, to wspieram polskich producentów. Jeśli zajrzałeś do wątku, do którego link podałem, to już wiesz, dlaczego taki wyświetlacz zastosowałem. Oczywiście, że są lepsze wyświetlacze, ale ten akurat mi pasował. Pochwal się, proszę, jak to zrobiłeś na matrycowym LED i dodatkowo na Psionie - chętnie się dowiem czegoś nowego. W awatarze pokazałeś swoją konstrukcję.

    @ArturAVS: Ok. 3 tygodnie od zamówienia do dostania płytek, jak zajrzałem do emaili z Satlandem. W cenie wyliczonej przez ichni kalkulator ujęta była jedna PCB odbiornika, ale już 3 PCB nadajnika, czyli 2 PCB nadajnika dostałem za free.

    @gromleon i @krisRaba: To akurat było podjęcie rękawicy rzuconej przez zapalonego kolarza, który lubi też jazdę w terenie na odpowiednim rowerze. I wszystkie dodatkowe kabelki (cienkie) są tylko utrudnieniem. Dodatkowo, jak stwierdził, dostępne w handlu (te tańsze) bezprzewodowe liczniki mają tę właściwość, że odbiornik musi być włączony ręcznie przed jazdą, sam się nie wybudza. O ile mogę się z pierwszym zgodzić, tak na temat drugiego kompletnie nie mam zdania. Stąd potraktowałem to jako wyzwanie i dlatego powstał ten projekt.

    Pozdrawiam, KT
  • #7
    zgierzman
    Poziom 24  
    Tytus Kosiarski napisał:
    lubi też jazdę w terenie na odpowiednim rowerze. I wszystkie dodatkowe kabelki (cienkie) są tylko utrudnieniem


    Czy ja wiem? Swego czasu też sporo skakałem rowerem przez różnie wertepy, i cienki kabelek nigdy mi nie przeszkadzał. Szczególnie jeśli poprowadzi się go po pancerzu linki przedniego hamulca. Nie ma szans żeby zaczepił o coś, o co nie zaczepi linka. Chyba, że Twój kolega jeździ rowerem w którym przednie koło może zrobić obrót o 360°, jakimś BMX bez hamulców, ale wtedy chyba i tak nikt nie montuje licznika, bo i po co?

    Nie widzę nigdzie wymiarów ani wagi, ale na oko, z proporcji zdjęcia, rzecz ma jakieś 70 x 100 mm. Wielki kloc, wielkości niedużego smartfona, i waży też pewnie swoje. A coś takiego może być rzeczywiście kłopotliwe przy pokonywaniu krzaków i wybojów. Albo przy twardym lądowaniu, kiedy masa licznika stanie się problemem z powodu inercji. Potrzebne będzie wielkie i ciężkie mocowanie, które to wytrzyma.
  • #8
    szeryf3
    Poziom 19  
    Fajny projekt i mam nadzieję, że jest on jeszcze rozwojowy gdyż mój licznik rowerowy zakupiony w sklepie mierzy troszeczkę więcej funkcji niż kolegi.
  • #9
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    Witam

    @zgierzman: Opieram się na zdaniu kolegi i on nie jest już w wieku, który by mu pozwalał na skakanie BMX-em przez różne dziury. Pierwszy mój pomysł, to oczywiście był licznik przewodowy (na pewno prostszy i szybszy w uruchomieniu), jednakże po rozmowie z nim uznałem, że czemu nie, może być bezprzewodowy.
    Z wymiarami odbiornika trafiłeś w sedno :) Masa - tak na wyczucie ok.200-300g (nie mam wagi w domu). Mocowanie mam solidne, na płaskowniku o przekroju 30 na 3mm, zamocowanym do kierownicy dwiema obejmami, co do jazdy szosowej (którą uprawiam) w zupełności wystarczy.

    @szeryf3: Dziękuję. Tak, myślę o kolejnej wersji, może już z wyświetlaczem OLED, ale to jeszcze trochę czasu. Na razie się nacieszę tym, co mam :)

    Pozdrawiam, KT
  • #10
    error105
    Poziom 12  
    Jak już masz taka moc i sam robiłeś wszystko to trzeba było zrobić bardziej zaawansowany licznik z chociażby licznikiem kadencji czy coś :( bo w takim wypadku to każdy licznik za 10zł z Alli bije go na głowę funkcjonalnością i do tego jest maleńki i trzyma na baterii spokojnie 2 lata.
  • #11
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    @error105: Możesz rozwinąć myśl, o co chodzi z tym licznikiem kadencji? Może wykorzystam to w kolejnej wersji. Poza tym, w imię czego mam sobie odmówić przyjemności posiedzenia w wolnym czasie przy fajnym projekciku dla siebie? Wiem, że wszystko materialne obecnie można kupić, ale co z tego?

    Najlepszego w Nowym Roku,

    pozdrawiam, KT
  • #12
    error105
    Poziom 12  
    Licznik jak szybko pedalujesz tak w skrócie :)

    Sam robie bardziej przyziemne projekty w domu, ale chyba mając już aż taki potencjał lepiej zrobić coś co będzie miało więcej funkcji niż najtańsze liczniki ;)
  • #13
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    Obrotomierz koła łańcuchowego napędowego w obr/min ? By znać najbardziej ekonomiczny zakres obrotów i stosownie do tego dobierać przełożenie? Czemu nie :D Nawet nie pomyślałem o tym - dzięki. Do pomyślenia w następnej wersji :)
  • #14
    zgierzman
    Poziom 24  
    Nie neguję samego wykonania licznika. Widać, że projekt zrobiony z pasją, estetycznie, po przemyśleniu i pochłonął wiele godzin.
    Podoba mi się, chociaż jego wartość użytkowa może być dyskusyjna.

    Skoro nie zależy Ci na redukcji wagi i wymiarów, rozważ po prostu wożenie telefonu na jakimś uchwycie. GPS poda Ci prędkość, pozycję, wysokość, azymut i co tam jeszcze trzeba. A jeśli do czegoś potrzebny będzie pomiar obrotów koła albo korby, to zrobienie nadajnika z Bluetooth, np. HM-11 i połączenie tego z telefonem to też nie problem.
    Aplikacje możesz pisać jakie chcesz, bez oglądania się na rozmiar wyświetlacza, czy pojemność pamięci mikrokontrolera. Oczywiście jeżeli już ktoś nie zrobił odpowiedniej apki. ;-)
    Można zastanowić się nad pojemnością baterii w telefonie, ale zawsze są powerbanki... A taki telefon z powerbankiem będzie miał podobną wagę do Twojego licznika.
  • #15
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    No jest to też jakaś opcja, @zgierzman, ze smartfonem, bo o takim rozwiązaniu chyba myślisz? Póki co, korzystam z Nokii 6310 i do moich potrzeb mi wystarcza. Może kiedyś dojrzeję do korzystania ze smartfona. Jednakże myślę już o trzeciej wersji prędkościomierza, właśnie z GPS (nie chciałem tego zdradzać, ale pociągnąłeś mnie za język ;) ), wtedy myślę o wyświetlaczu OLED, mniejszej obudowie (bo po obecnej widać już upływ czasu, już gdzieniegdzie klejona, bo przypomnę, obudowa pochodzi z przełomu lat 80/90 po mechanicznym liczniku), może jakiś płaski akumulatorek Li-Pol. I chyba zdążę go szybciej zrobić, zanim przekonam się do smartfona ;)
  • #16
    zgierzman
    Poziom 24  
    Tak, miałem na myśli smartfon. ;-)
    I nie namawiam Cię do zaprzestania używania starożytnej Nokii, która pewnie jest już pełnoletnia ;-)
    Za te 200 PLN, które wydałeś na swój licznik, kupiłbyś jakiegoś używanego smartfona, tylko do użytku rowerowego. A jakie możliwości...

    Szczególnie, jeśli podłączyć po BT czujnik(i) prędkości obrotowej koła i/lub korby.
  • #17
    krakarak
    Poziom 39  
    A ja mam obawy czy zamocowane opaskami pudełko z nadajnikiem i akumulatorkiem nie obluzuje się od wstrząsów, nie obróci wokół widelca i nie zahaczy o szprychy. Można fiknąć przez przednie koło.
  • #18
    excray
    Poziom 39  
    ArturAVS napisał:
    Ile czekałeś na PCB w Satlandzie?

    W Satlandzie można nawet zamówić "na jutro". To jest kwestia ceny. W kalkulatorze wybierasz czas realizacji co oczywiście rzutuje na cenę.
  • #19
    zgierzman
    Poziom 24  
    W Satlandzie nawet STANDARD-EKO 3 tygodnie ma cenę trudną do zaakceptowania. Drożej, niż nu Chińczyka za 10 szt takiej samej płytki (też 3 tygodnie).
    Za cenę "na jutro" można prawdopodobnie kupić małą fabrykę płytek...
  • #20
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    @krakarak: Nie zaobserwowałem z tym problemu, a korzystam z tego licznika już od lata. Póki co nadajnik mocno jest przymocowany do widelca.
  • #21
    fotomh-s
    Poziom 21  
    Tytus Kosiarski napisał:
    Pochwal się, proszę, jak to zrobiłeś na matrycowym LED i dodatkowo na Psionie - chętnie się dowiem czegoś nowego. W awatarze pokazałeś swoją konstrukcję.

    Tutaj mam demonstrację: https://youtu.be/iG_m27gmzPM
  • #22
    gielo2
    Poziom 10  
    fotomh-s napisał:
    Tytus Kosiarski napisał:
    1. PCB w Satland Prototype 135zł za docelowe PCB plus przesyłka

    U chińczyka 10 razy taniej ;-)

    Nie rozumiem czemu akurat taki prymitywny wyświetlacz, jeszcze specjalnie aby go obsłużyć dodatkowy scalak...
    Jest tyle o wiele lepszych i nie wymagających tyle zachodu wyświetlaczy. Tutaj problemem jest wyświetlanie jednej rzeczy na raz.
    Praktyczne absolutne minimum to wyświetlanie jednocześnie prędkości i jakiejś innej wartości (np. przejechanej trasy, czasu jazdy, aktualnej godziny).

    Ja mam na matrycy LED cały czas prędkość, do tego około 10 różnych wartości w jednym czasie na psionie. Mimo tego Psion ma 3 główne ekrany bo dla mnie 10 to zbyt mało ;-)


    Może i taniej u chińczyka ale jeśli już chodzi o gotowce, to polecam jednak liczniki SIGMA. Najtańszy można już kupić za jakieś 50zł. To co mnie osobiście irytuje w tanich niemarkowych licznikach to masa zbędnych funkcji, nieintuicyjne menu i ustawienia oraz to, że je szlag trafia po roku czasu zazwyczaj. Co do poprawności wskazań to różnie z tym bywa ale większość z jakimi miałem do czynienia nie ma z tym problemu.

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=24215....100006128531641.-2207520000..&type=3&theater Tutaj jak wygląda taka tańsza sigma. Co dla mnie jest bardzo ważne, ma duży wyświetlacz z dużymi cyframi.
  • #23
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    @fotomh-s: Rozumiem, że potrzebujesz monitorować taką ilość parametrów, jak wylistowałeś w opisie pod filmem. Wtedy ten Psion, czy nawet smartfon z odpowiednią aplikacją, byłby jak najbardziej odpowiedni. Ale mam pytania/uwagi:
    1. Jak oglądałem ten filmik, przyznam, że poczułem się przytłoczony tą ilością informacji na ekranie Psiona. Nie dało się dopisać w programie jeszcze jednego ekranu do wyświetlania dużą czcionką np. prędkości, dystansu i co tam jeszcze by było potrzebne? Teraz u Ciebie podczas jazdy (szybkiej) może być problem z odczytem interesujących wartości.
    2. Jeśli się nie dało tego zrobić, co napisałem w punkcie 1. to mogłeś na tym matrycowym LED wyświetlić już normalną, dwucyfrową wartość prędkości czcionką 3*7pix (Szer * Wys). Wtedy między cyframi jest 1-pixelowy odstęp.
    Przykład, jak mogą wyglądać cyferki na takim wyświetlaczu, masz tutaj: https://majsterkowo.pl/zegar-cyfrowy-led-z-pomiarem-temperatury-i-wilgotnosci-powietrza/
    Obecnie wskazanie prędkości na tym LED jest mało czytelne. A jak sytuacja wygląda, np. w pełnym słońcu?
    3. Czy nikt się tym Psionem nie interesuje w niepożądany sposób, kiedy np. zostawiasz rower pod sklepem i idziesz na zakupy? Tak na szybko zobaczyłem na allegro, prawie 1500zł za Psiona używkę...
  • #24
    prosiak_wej
    Poziom 30  
    Tytus Kosiarski napisał:
    dostępne w handlu (te tańsze) bezprzewodowe liczniki mają tę właściwość, że odbiornik musi być włączony ręcznie przed jazdą, sam się nie wybudza


    Oj.... Mam lidlowski licznik za jakieś 30zł, ma wbudowany czujnik ruchu (żyroskop, akcelerometr czy cokolwiek), bo wystarczy złapać za kierownicę i odbiornik się wybudza. Pomimo niskiej ceny nie miałem z nim problemów typu gubienie synchronizacji czy przekłamania. A też mierzy temperaturę i ma podświetlenie ;)

    Dodano po 1 [minuty]:

    gielo2 napisał:
    To co mnie osobiście irytuje w tanich niemarkowych licznikach to masa zbędnych funkcji, nieintuicyjne menu i ustawienia


    Właśnie miałem Sigmę i ze względu na nieintuicyjne menu go sprzedałem, a w zamian założyłem licznik z Lidla, który mimo czterokrotnie niższej ceny w obsłudze jest o niebo bardziej "user - friendly" :)
  • #25
    fotomh-s
    Poziom 21  
    Tytus Kosiarski napisał:
    1. Jak oglądałem ten filmik, przyznam, że poczułem się przytłoczony tą ilością informacji na ekranie Psiona. Nie dało się dopisać w programie jeszcze jednego ekranu do wyświetlania dużą czcionką np. prędkości, dystansu i co tam jeszcze by było potrzebne? Teraz u Ciebie podczas jazdy (szybkiej) może być problem z odczytem interesujących wartości.

    Ja osobiście nie mam z tym problemu, ze mnie jest taki typ który żadną ilością informacji nie jest przytłoczony ;-) Wielkość czcionki jak dla mnie jest OK.

    Tytus Kosiarski napisał:
    2. Jeśli się nie dało tego zrobić, co napisałem w punkcie 1. to mogłeś na tym matrycowym LED wyświetlić już normalną, dwucyfrową wartość prędkości czcionką 3*7pix (Szer * Wys). Wtedy między cyframi jest 1-pixelowy odstęp.
    Przykład, jak mogą wyglądać cyferki na takim wyświetlaczu, masz tutaj: https://majsterkowo.pl/zegar-cyfrowy-led-z-pomiarem-temperatury-i-wilgotnosci-powietrza/


    Jak dla mnie taki system jak mam jest dobry, czcionka 3*7 trochę wąska. Lepiej już dać normalny 7 segmentowiec. Planowałem aby ten wyświetlacz był tymczasowy (potem miał być alfanumeryk 8*2), jednak chyba zostanie bo mi odpowiada. Widoczność w słońcu w realu znacznie lepsza niż to wygląda na filmie, mocno mnie to zaskoczyło podczas testów że taki multipleksowany LED jakoś daje radę w pełnym słońcu. Największa wada to zżeranie baterii w Psionie przez ten wyświetlacz.

    Tytus Kosiarski napisał:
    3. Czy nikt się tym Psionem nie interesuje w niepożądany sposób, kiedy np. zostawiasz rower pod sklepem i idziesz na zakupy? Tak na szybko zobaczyłem na allegro, prawie 1500zł za Psiona używkę...

    Ja kupiłem za około 200, jakiś czas temu (dobre 4 lata albo i więcej) ceny były od 150 (używka 1MB) do ponad 2000 (new old stock 2MB).
  • #26
    bartsam
    Poziom 14  
    Tytus Kosiarski napisał:
    W trakcie prac nad całością powstała pierwsza wersja nadajnika, zasilana z baterii CR2032 i mająca czujnik Halla SL353LT. Czujnik ten okazał się być jednak nieodpowiedni do tego zastosowania (zbyt długi czas reakcji na magnes), dlatego zastąpiłem go czujnikiem SL353HT, który działał dobrze, jednakże miał on bardzo duży pobór prądu, tak o dwa rzędy wielkości w porównaniu z SL353LT. Powodowało to bardzo szybkie zużywanie baterii CR2032, która starczała na ok. 2 tygodnie spania nadajnika. W związku z powyższym zdecydowałem się zaprojektować drugą wersję nadajnika, jednakże na PCB drugiej wersji pozostawiłem miejsce na wlutowanie czujnika Halla SL353HT.


    Cześć,
    hm, czyli z praktyki wynika, że SL353LT jest zbyt wolny, a SL353HT jest wystarczająco prędki choć zbyt prądożerny.. Znajduje to potwierdzenie w notach specyfikacji, rzeczywiście.
    Jaki czujnik Hall'a zastosowałeś ostatecznie?
  • #27
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    Witam,

    Żaden, zastosowałem kontaktron. Ale na PCB nadajnika przewidziałem też miejsce na czujnik Halla. Toteż można zamiennie zastosować czujnik Halla w SOT23 lub kontaktron.

    KT
  • #28
    bartsam
    Poziom 14  
    Tytus, dzięki za odp.
    No tak - to jest w pierwszym poście, a jakoś mi umknęło.
    Wobec tego zastanawiam się czy nie ma problemu z drganiami styków kontaktronu, czy eliminowałeś to programowo (jest na to czas?) czy też jak niektórzy uważają - naley temat drgań styków włożyć między bajki..
    Czy jest określona maksymalna prędkość jazdy którą możesz zmierzyć?
    Pozdrawiam,
    Bartosz.
  • #29
    yogi009
    Poziom 42  
    fotomh-s napisał:
    U chińczyka 10 razy taniej


    Tak, dlatego warto robić autorskie projekty. Z Twoim podejściem za 10 lat nikt tutaj już nie będzie wiedział, jak to się projektuje. Ode mnie plus.
  • #30
    Tytus Kosiarski
    Poziom 14  
    @bartsam: oprócz filtru dolnoprzepustowego RC na linii z kontaktronem mam jeszcze programowy debouncing zrealizowany w taki sposób, że gdy pojawi się przerwanie INT0 od kontaktronu, to blokuję przyjmowanie dalszych przerwań INT0 i czekam na wystąpienie kolejnego przerwania od Timera1 (przerwania z Timera1 zgłaszane są co 10ms) i w tym przerwaniu odblokowuję przyjmowanie dalszych przerwań INT0 po uprzednim sprawdzeniu, czy kontaktron jest już otwarty i cykl się powtarza.
    W paczce z dokumentacją umieściłem plik Excela z przeliczeniami wskazań prędkości w km/h zależnie od ilości zliczonych impulsów o wzorcowym okresie 10ms - pomiar opiera się na zasadzie zliczania impulsów o wzorcowym okresie 10ms pomiędzy kolejnymi przerwaniami INT0 - pomiar okresu z teorii miernictwa. Pisząc program na uC nadajnika, korzystałem z tych przeliczeń.

    Udało mi się pojechać według prędkościomierza 40km/h (zjazd z góry) i wskazania były stabilne. Latem wybrałem się z kolegą na jazdę rowerami, on miał prędkościomierz ze sklepu i pomiar prędkości był praktyczne jednakowy w części całkowitej wyniku (jechaliśmy tak w granicach 20-25km/h).

    @yogi009: dziękuję :) Wcześniej komuś odpisałem, że nie widzę powodów rezygnować z przyjemności posiedzenia przy projekcie tylko dlatego, że to czy tamto można kupić.

    Pozdrawiam, KT