Fakt, poprawiły się diametralnie, co do plastików, nie byłem powalony jakością wnętrza Kia Soul i Ceed, modele sprzed czterech / pięciu lat, te plastiki nie bardzo mi się podobały, chociaż Kia Soul jako samochód podoba mi się jak najbardziej. A propos jakości jazdy - szokiem klimatycznym jeśli chodzi o komfort prowadzenia dla mnie była przesiadka z BMW 520i (E34) 1994 na Hyundaia Lantrę 1996, jednakowoż Hyundai'em mój ojciec jeżdził jeszcze prawie 10 lat bez dramatów a poza tym koszta paliwa były niewspółmierne do BMW. Z kolei mój Hyundai Santa Fe z 2001, kontra późniejszy z 2005 a Hyundai Tucson z 2016 moich znajomych - ogromne różnice. I tu fakt, 2016 jest już całkiem przyjemny jeżeli chodzi o jakość wyposażenia. Tak jak mówisz, w USA Kia to zupełnie inna klasa aut, tam jest tego sporo i do tego modele które naprawdę mogą zachwycać. Dobra, cofnę plastiki, da się żyć, poza tym autko zdecydowanie mało awaryjne. Do tego mój Santa Fe z silnikiem 2.0 CRDi palił naprawdę rewelacyjnie. Tańszy w eksploatacji niż Mondeo 1.8 TDCi, co przy 4x4 jest wyczynem.