Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie

01 Sty 2020 14:22 648 25
  • Poziom 4  
    Witam! Mam problem z niskim ciśnieniem w piecu gazowym. Lekko powyżej zera jest tylko na wyłączonym piecu, jak się odpali to ciśnienie rośnie do 1 i utrzymuje sie. Jak podniosę ciśnienie przed włączeniem pieca do 1,6 bara, to utrzyma się ono przez cały czas jak piec chodzi. W momencie wyłączenia np o 22, rano o 5 ciśnienie jest już lekko powyżej 0 lub 0. Dziwne, że uruchamia sie w ogóle! Boje się ustawiać programator na włączenie pieca jak nie ma nas w domu! Wzywałam już serwis dwa razy i jeden stwierdził że jest gdzieś wyciek + trzeba założyć zbiornik wyrównawczy a drugi w sumie nic nie stwierdził, tylko kaloryfery sprawdził. Dodam że, dopiero co się wprowadziłam do domu i nie znam tego pieca...żadnych wycieków na ścianach nie widać. Piec ma 10 lat. Druga sprawa, to raz na jakiś czas podczas włączenia grzania wody wyskakuje kod S54 (zbyt szybki wzrost temp). Podczas grzania wody zawsze miga zielona lampka+świeci się pomarańczowa. Pomocy, bo już nie wiem gdzie szukać rozwiązania. Z góry dziękuję!
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 36  
    MWmalwina napisał:
    Lekko powyżej zera jest tylko na wyłączonym piecu, jak się odpali to ciśnienie rośnie do 1 i utrzymuje sie. Jak podniosę ciśnienie przed włączeniem pieca do 1,6 bara, to utrzyma się ono przez cały czas jak piec chodzi. W momencie wyłączenia np o 22, rano o 5 ciśnienie jest już lekko powyżej 0 lub 0.

    Nie wiem jaki masz konkretnie model kotła ale zakładam, że coś podobnego do mojego VUW240/2-5.
    Przy prawidłowo działającym kotle to na zimnej instalacji powinnaś mieć np. 1,2-1,4 bar. Po podgrzaniu wody kotłowej w układzie c.o. to ciśnienie będzie rosło o 0,2-0,3 bar, czyli nie więcej niż 1,5-1,7 bar.
    Skoro rano ciśnienie jest w okolicy 0 to znaczy się, że był ubytek wody.
    Trzeba ustalić przyczynę ubytku.
    Dość często problemem jest brak lub zbyt niskie ciśnienie powietrza w naczyniu przeponowym wbudowanym w kocioł wtedy ciśnienie wody na kotle może wzrosnąć ponad 2,5 bar i wówczas istnieje ryzyko, że otworzy się zawór bezpieczeństwa przez który może wypłynąć woda do kanalizy. Jeśli zawór bezpieczeństwa masz podłączony wężem do kanalizy to nawet nie zauważysz tego ubytku.
    Może być też inny ubytek którym woda się sączy i efekt widać po kilku godzinach.

    Niestety tutaj potrzebna jest podstawowa wiedza z budowy i zasad działania kotła, aby można było coś zrobić sensownie.
    Skoro ubytek jest w nocy kiedy śpisz to obserwuj kocioł w dzień, aby ustalić co się dzieje.
    Możesz zrobić zdjęcie i wrzucić fotkę z widokiem na zawory mieszczące się pod kotłem to będzie widać, czy to może być efekt np. zaworu bezpieczeństwa i choćby jeden element zostanie wykluczony.

    MWmalwina napisał:
    Druga sprawa, to raz na jakiś czas podczas włączenia grzania wody wyskakuje kod S54

    Brak wody może skutkować przegrzewaniem wody na kotle i czujniki temperatury rejestrują za duże różnice temperatur, które mogą skutkować stanem S.54.
    Nigdy takowego nie miałem na swoim kotle, bo zawsze mam na oku kocioł i reaguję natychmiast po zauważeniu/usłyszeniu jakiś nieprawidłowości w jego pracy.
    Ty musisz ustalić przyczynę spadku ciśnienia na kotle i ją usunąć, aby pozbyć się stanu S.54

    MWmalwina napisał:
    Podczas grzania wody zawsze miga zielona lampka+świeci się pomarańczowa.

    To jest normalne i prawidłowe.
    Pomarańczowa dioda symbolizuje pracujący palnik, czyli obecność płomienia.
    Zielona migająca oznacza pracę kotła w trybie podgrzewania c.w.u.
    W trybie c.o. to palić się będzie tylko dioda pomarańczowa.
  • Poziom 4  
    Dzięki bardzo za odpowiedź, wieczorem wrzucę zdjęcia.
    Co do kodu błędu, to on wyskakuje jak ciśnienie jest w normie, 1,6 bara, i tylko jak grzeje się woda.
    Obserwuje kocioł w dzień od dwóch tygodni jak pracuje i żadnych wycieków. Rano zrywam się żeby nie uruchomił się na zerowym ciśnieniu i mu je podnoszę... co rano!

    Dodano po 8 [minuty]:

    ....a jeszcze jedna istotna sprawa, jeśli kocioł uruchomi się z 0, to wzrośnie ciśnienie samo w przeciągu 2 godzin do 08-1 a jeżeli przed włączeniem podniosę mu ciśnienie to wzrośnie do 1,8-2 bara.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    A co dzieje się z ciśnieniem jak na zimnym masz 1 bar i kocioł podejmie pracę?
    Utrzymuje to ciśnienie do +0,2 bar czy rośnie dużo (ponad 2,5 bar)?
    I czy widać od spodu kotła końcówkę z zaworu bezpieczeństwa, czy jest na nią założony wąż i do kanalizacji?
    Widzę że częściowo już jest odpowiedź. To ciekawy przypadek i chyba bez kumatego serwisanta się nie obejdzie.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 4  
    Na zimnym nie było nigdy 1 bar, chyba, że je podniosę, to wtedy podczas pracy pieca w ciągu około 2 h podniesie się do 1,8-2 bara.

    Wrócę do domu to zrobię fotki kotła i podłączeń.
  • Poziom 21  
    Tak rozumiem, tylko chodzi o to czy jak na zimnym dobijemy do 1 bar to czy dużo wzrasta po podgrzaniu. I czy to ciśnienie utrzymuje się do samego końca grzania na nie zmienionym poziomie i dopiero jak ostygnie to schodzi do 0. To czekamy na fotki.
  • Poziom 4  
    Nabijam do 1 bara na zimnym, po podgrzaniu wzrasta do 1,8 i utrzymuje się tak aż do samego końca pracy pieca.
    Przyklad z wczoraj...rano o 10 nabijam z 0 do 1, o 12 było już 1,7 i tak do 22 się utrzymywało...o 22 piec się wyłącza. O 4 rano wróciłam z Sylwestra i było 0,7 a o 11 już 0.
  • Poziom 36  
    MWmalwina napisał:
    Nabijam do 1 bara na zimnym, po podgrzaniu wzrasta do 1,8 i utrzymuje się tak aż do samego końca pracy pieca.

    To nie jest prawidłowa praca, bo jak pisałem po podgrzaniu wody ciśnienie wody nie może podnosić się więcej niż 0,2-0,3 bar.

    Na wstępie sprawdziłbym bym ciśnienie w naczyniu przeponowym:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic938268.html
    ciśnienie sprawdzaj na otwartym zaworze spustowym po spuszczeniu wody z kotła.
    Producent zaleca cisnienie powietrza 0,75 bar.
    Ja w swoim naczyniu utrzymuję 1,0 bar, ciśnienie wody na zimnym układzie mam 1,4 bar, po nagrzaniu ciśnienie wody skacze do ok. 1,6 bar i tak się utrzymuje cały czas.

    W naczyniu może być problem braku powietrza i zwykle wystarczy je napompować pompką samochodową ale czasem uszkodzony jest zaworek i trzeba go wymienić na nowy, na taki sam jak w kołach samochodowych. W najgorszym wypadku jeśli uszkodzona jest przepona to konieczna jest wymiana naczynia na nowe oryginalne już jakiś zamiennik montowany obok kotła.

    Jak wykluczysz problem naczynia przeponowego i problem ze skokami ciśnienia będzie nadal występował to można szukać dalej.
  • Poziom 22  
    Jak dużą masz instalacje? Ile grzejników? Jakie grzejniki? Ile m2 dom? Podlogowka jest?
    Wycieków nie musi być widać. Niewielki wyciek może gdzieś odrazu odparowywać i tylko bardzo dokładne obejrzenie wszystkich połączeń przez wprawioną osobę może coś pomoc. Na naczynie przeponowe nie stawiam - bo gdyby ono było „winne” to wzrost ciśnienia bylby dość szybki i skutkował by zrzutem wody przez zawór bezpieczeństwa - a Ty piszesz ze nigdzie mokro się nie robi.
    Można spróbować zamknąć zawory od CO pod kotłem na kilka godzin i zobaczyć czy ciśnienie spadnie czy nie. Wyeliminujemy tym samym winę kotła i naczynia.
    Oczywiście nie można wówczas wzywać ogrzewania - tylko wodę cwu.
  • Poziom 4  
    Grzejników jest 10 , dom ma 110 m2 (parter i piętro), nie ma podłogówki.
    Zamknęłam zawór główny od wody na całą noc jak piec o 22 się wyłączył, spadek ciśnienia był.
  • Poziom 22  
    Nie główny od wody. Tylko zawory od CO pod kotłem. W Vaillancie są takie na imbus
  • Poziom 4  
    Przesyłam zdjęcia może, one pomogą! Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie
    Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie
    Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie
    Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie
    Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie
    Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie
    Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie


    Dodano po 7 [minuty]:
  • Poziom 36  
    Piec gazowy dwufunkcyjny valliant - niskie ciśnienie
    Na czerwono zaznaczyłem miejsca, gdzie śrubokrętem, a najlepiej imbusem rozmiar 4 można odciąć kocioł od instalacji c.o.
    Zawór bezpieczeństwa jest po prawej skrajnej pozycji z szarym pokrętłem.
    Nie masz tam żadnego węża, więc zaworem bezpieczeństwa woda nie ucieka, bo inaczej wylewałaby się ona na podłogę z tego zaworu.

    W takim układzie tak jak pisał zales.vip najlepiej odetnij kocioł od instalacji c.o.
    Zakładając, że zawory są w 100% sprawne to jeśli odetniesz kocioł od instalacji c.o. i nadal będzie spadek ciśnienia do zera to będzie wiadomo, że problem jest w kotle. Jeśli ciśnienie nie spadnie to będzie wskazywało, że problem z ciśnieniem jest gdzieś po stronie instalacji c.o.
  • Poziom 21  
    I, jeżeli można coś dopowiedzieć to najlepiej zrobić to na zimnym kotle żeby zminimalizować wpływ rozszerzalności cieplnej. Np rano przed wyjściem do pracy uzupełnić ciśnienie wody i odciąć kocioł.
    Tylko koledzy jeszcze niech podpowiedzą, czy to są zawory tylko o 90 *przekręcić czy kręcić do oporu.
  • Poziom 4  
    Czekam na informacje o ile stopni mam przekręcić imbusem ten zawory i zacznę sprawdzać w weekend.
    Dam znać co i jak!
    Dziękuję Panowie :-* !!!
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Zawory przekręca się o 90 stopni, czyli o kąt prosty. Śrubokrętem można kancerować, więc najlepszy będzie imbus. Przekręcasz tak jakbyś zakręcała śrubę, czyli w prawo, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Odkręcamy w przeciwną ;-)

    Dodano po 2 [minuty]:

    łatwo zapamiętać, że wcięcie na śrubokręt będzie wzdłuż przepływu wody, gdy zawór jest otwarty albo będzie w poprzek jak zapora, gdy zawór będzie zamknięty, więc można to sobie w ten sposób zobrazować, aby od razu stwierdzić, czy zawór jest otwarty, czy zamknięty.
  • Poziom 22  
    Zawory mają konstrukcję uniemożliwiającą przekręcenie o więcej niż 90 stopni. Więc przekręć aż poczujesz opór.
    BUCKS ma rację - najlepiej imbusem
    Tak jak pisał kolega Wojtermet25 - najlepiej na wystudzonym kotle. Nie zapomnij wyłączyć funkcji C.O. - w przeciwnym razie dojdzie do przegrzewu kotła.
    Dobrze posprawdzaj wszystkie połączenia śrubunkowe w instalacji. Najlepiej każde miejsce - szczególnie w okolicy grzejników, głowic termostatycznych, śrubunków kątowych przy grzejnikach itp. Powoli - świecąc latarką sprawdź dotykając dokładnie suchym ręcznikiem papierowym - on pokaże "prawdę".
  • Poziom 33  
    Dodam tylko, że na instalacji bardzo często przecieki zdarzają się na zaworach odpowietrzających: na pionach (zakończenie pionowych rur na najwyższej kondygnacji) i/lub na rozdzielaczach (najczęściej metalowe skrzynki w których umieszczone są mosiężne belki do których doprowadzone są rury do poszczególnych grzejników - na każdej kondygnacji osobne).
    To samo może dotyczyć odpowietrznika w kotle zabudowanego na pompie.
  • Poziom 36  
    ls_77 napisał:
    To samo może dotyczyć odpowietrznika w kotle zabudowanego na pompie

    Miałem kilka lat temu wyciek na odpowietrzniku wbudowanym w pompę ale był on niewielki i zauważyłem go wcześniej. Wystarczyło odkamienić ten odpowietrznik i działa on nadal bez zastrzeżeń.
    Jednak u mnie nigdy nie było wycieku powodującego spadek ciśnienia do zera w ciągu kilku godzin, więc trudno mi oszacować ile wody musiałoby wylecieć, aby ciśnienie na kotle spadło z np. 1,6 bar do zera.
    Wydaje mi się, że taki wyciek nie uszedłby mojej uwadze i musiałby zostawić widoczny ślad gdzieś w instalacji lub na kotle.
  • Poziom 4  
    ...no właśnie, gdzie ta woda, którą codziennie dolewam?
  • Poziom 4  
    BUCKS napisał:
    ls_77 napisał:
    To samo może dotyczyć odpowietrznika w kotle zabudowanego na pompie

    Miałem kilka lat temu wyciek na odpowietrzniku wbudowanym w pompę ale był on niewielki i zauważyłem go wcześniej. Wystarczyło odkamienić ten odpowietrznik i działa on nadal bez zastrzeżeń.
    Jednak u mnie nigdy nie było wycieku powodującego spadek ciśnienia do zera w ciągu kilku godzin, więc trudno mi oszacować ile wody musiałoby wylecieć, aby ciśnienie na kotle spadło z np. 1,6 bar do zera.
    Wydaje mi się, że taki wyciek nie uszedłby mojej uwadze i musiałby zostawić widoczny ślad gdzieś w instalacji lub na kotle.


    BUCKS dostałam bana jakby co 😆
  • Poziom 12  
    Nie próbowaliście wykorzystać sprawdzenia ciśnienia przez tzw. uderzenie hydrauliczne i odpowiednie dolanie wody.. czasami i to pomaga..
  • Poziom 36  
    @qr nie ma takiej potrzeby. Dokładniejsze oględziny wykazały wyciek w rurach zamurowanych w ścianie, także konieczna jest wizyta instalatora, kucie ściany itp.
    Także w sumie autorka ma najgorszy z możliwych wariantów, bo czeka ją nieplanowany remont.
  • Poziom 12  
    A dużej grubości są te rury..? bo jeszcze gorsze to wkręcenie się w stare.. może być problem brakku miejsca na śrubunki, sam to przechodziłem.. i nikomu nie życzę.. albo dojście do spawania

    Trzeba dobrze wymierzyć i brać zapas..
  • Poziom 35  
    BUCKS napisał:
    @qr nie ma takiej potrzeby. Dokładniejsze oględziny wykazały wyciek w rurach zamurowanych w ścianie, także konieczna jest wizyta instalatora, kucie ściany itp.
    Także w sumie autorka ma najgorszy z możliwych wariantów, bo czeka ją nieplanowany remont.
    Dlatego też lepiej jest, gdy rury nie są zamurowane, lecz biegną na powierzchni (łatwiejsza lokalizacja i usuwanie awarii).
  • Poziom 36  
    qr napisał:
    A dużej grubości są te rury..?

    miedź 22, także nie widzę specjalnych problemów.

    Zbigniew Rusek napisał:
    Dlatego też lepiej jest, gdy rury nie są zamurowane, lecz biegną na powierzchni (łatwiejsza lokalizacja i usuwanie awarii).

    zgadzam się z tym ale czasem estetyka wygrywa i wrzuca się rury w ścianę.
    Sam mam tak zrobione w kuchni, gdzie mam kocioł. Ładnie to wygląda, ale na wypadek wycieku to jest przerąbane.
    Tylko w przypadku wrzucania rur miedzianych w ścianę ważne jest, aby zaprawa nie miała bezpośredniego styku z rurą. Nie wiem jak jest u @MWmalwina ale wszystko okaże się jak zacznie się remont.