Cześć. Moje pytanie dość proste, ale przy okazji rozładowania akumulatora zacząłem się zastanawiać:
Czy zwłoka przed naładowaniem rozładowanego akumulatora może mieć na niego negatywny wpływ czy nie ma to absolutnie znaczenia?
Zostawiłem lampkę wewnętrzną w samochodzie, po ponad 24 h gdy chciałem odpalić - nawet nie zakręcił, przy użyciu kabli rozruchowych również bez efektu. I teraz pytanie czy powinienem jak najszybciej zająć się naładowaniem z użyciem prostownika czy też zrobienie tego kilka dni później nie będzie miało znaczenia?
Chodzi o to, że mogę kupić gdzieś prostownik i szybko to ogarnąć, albo zamówić przez internet i mieć w tej samej cenie prostownik o znacznie lepszych parametrach - no ale trzeba poczekać aż przyjdzie.
Czy zwłoka przed naładowaniem rozładowanego akumulatora może mieć na niego negatywny wpływ czy nie ma to absolutnie znaczenia?
Zostawiłem lampkę wewnętrzną w samochodzie, po ponad 24 h gdy chciałem odpalić - nawet nie zakręcił, przy użyciu kabli rozruchowych również bez efektu. I teraz pytanie czy powinienem jak najszybciej zająć się naładowaniem z użyciem prostownika czy też zrobienie tego kilka dni później nie będzie miało znaczenia?
Chodzi o to, że mogę kupić gdzieś prostownik i szybko to ogarnąć, albo zamówić przez internet i mieć w tej samej cenie prostownik o znacznie lepszych parametrach - no ale trzeba poczekać aż przyjdzie.