Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Turbina wiatrowa Ventus 1000, sterowanie grzałkami

04 Sty 2020 03:22 1116 17
  • Poziom 9  
    Cześć wszystkim!

    Jako, że to mój pierwszy post, to parę słów o sobie w ramach przywitania i przedstawienia się.
    Majsterkowaniem (bo tak ten temat w dużej mierze traktuję) zajmowałem się do tej pory głównie w tematach budowlanych jak altana z grillo-wędzarnią, kapitalny remont mieszkania, czy robienie mebli :), a z elektroniką nie miałem do czynienia poza podstawami teorii obwodów na studiach, które choć kończone na Wydziale Elektrotechniki i Informatyki, to jednak na kierunku informatyki, a nie elektrotechniki czy podobnym, więc finalnie (a na dodatek po latach) nie mam o tym ani w paru procentach takiego pojęcia jak choćby średnio-ogarnięty uczeń technikum elektronicznego (edukuję się na bieżąco).

    W temacie wiatraków pierwszy raz zacząłem się rozglądać gdzieś w 2012 r. i pierwsze na co trafiłem to była strona, od której myślę wielu zaczynało (nie mam wystarczającej ilości punktów, żeby podawać jakiekolwiek linki :/).
    Po latach stwierdziłem, że trzeba w końcu się do tego zabrać i stąd ten post.

    Nie mam czasu czekać z realizacją tego do emerytury więc, mimo iż chciałbym wszystko wykonać od podstaw, to z racji tego, że mieszkam w Rzeszowie, a elektrownia ma działać w domu u rodziców (ok. 100 km odległości) musiałem całkowicie odpuścić temat robienia turbiny i śmigieł, a zostanie sama kwestia elektroniki (koncepcji i wykonania), to mogę robić zdalnie.

    Wiem, że forum nie jest od dawania gotowych rozwiązań, dlatego też takich nie oczekuję. Od paru miesięcy, co wieczór wertowałem i to i inne fora, w poszukiwaniu jakichś wątków, z których mógłbym sklecić coś na swoje potrzeby, jak też równolegle starałem się przypominać teorię z różnych przystępnych materiałów, jak i szukać wiadomości na wszelkie inne tematy pośrednio potrzebne, jednak zauważyłem, że tylko uporządkowanie tego jakoś we własnym wątku daje szansę na usystematyzowanie zagadnień i potrzebnych informacji, bo bazowanie na samych radach dla innych w ich przypadkach zwłaszcza, gdy wymieniają się nimi osoby na podobnym poziomie wtajemniczenia, nie wystarcza.
    Pomijam już nawet, że wątki się mocno zestarzały, spis treści i wiele linków jest zdezaktualizowany, to zdecydowana większość treści tych najopaślejszych wątków w temacie dotyczy takich kwestii jak budowa turbiny, śmigieł, pytań czy z danego silnika będzie turbina itd.., a w temacie, który mnie na wstępie najbardziej interesuje znalazłem tylko kilka wzmianek.

    Dlatego chciałbym wstępnie przedstawić tutaj swoje założenia, co do tego, co chcę osiągnąć i w trakcie rozwoju tego wątku (o ile taki nastąpi) byłbym wdzięczny za alarmowanie w przypadku gdybym próbował osiągnąć rzeczy całkowicie niemożliwe do realizacji, ewentualnie rady, gdy będę na etapie konkretyzowania zagadnień. To by mi pozwoliło oszczędzić topienia czasu w zgłębianiu zagadnień, które mi ostatecznie mogą się do niczego nie przydać.

    Wstępnie chciałem zrobić wszystko od A do Z i dopiero uruchomić, ale czytając o doświadczeniach innych ile rzeczy może się nie udać po drodze postanowiłem tworzyć to przyrostowo.

    Ogólnie założenie jest takie, że podstawowym celem turbiny będzie wspomaganie CO. (Ten temat będzie pewnie wyodrębniony jako osobny wątek najprawdopodobniej, żeby tutaj nie mieszać, ale ogólnie rzecz biorąc, chcę przerobić rodzicom instalację w ten sposób, żeby korzystała z bufora ciepła, wiec nawet jak z wiatrakiem nie wypali, to bufor się przyda choćby w konwencjonalnym sposobie wykorzystania). Czyli temat na razie zamyka się w sterowaniu obciążeniem wiatraka.

    Miałem okazję kupić wiatrak Ventus 1000 (używkę z drugiej ręki), która była w sprzedaży w okolicy. Dobrze by było, gdyby odezwali się ewentualni posiadacze tego modelu, którzy by może wyrazili chociaż wstępnie jakąś opinię na jego temat; może jakieś pomiary. (Mam nadzieję, że jednak to lepszy wybór niż oferowane na popularnym portalu nowe chińskie modele).
    Nie odbierałem turbiny osobiście. Drugi właściciel po zakupie ostatecznie jej nigdy nie użył, a do pierwszego (ponoć z okolic Sandomierza) nie udało mi się uprosić jakiegoś kontaktu, żeby móc cokolwiek podpytać o dotychczasowe użytkowanie, więc gdyby natknął się na wątek będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje.

    Sam turbinę miałem okazję obejrzeć tylko powierzchownie przez święta, na jakiekolwiek pomiary czy zaglądanie do wnętrza nie było czasu. Z tego co zauważyłem, to wyprowadzone są z niej tylko 3 przewody, więc już pierwsze pytanie jakie się nasuwa, to czy ktoś wie coś na ten temat, czy w jej przypadku jest jakaś trudność z wyprowadzeniem zera?

    Na forum z tego co zauważyłem, zagadnienie kaskadowego załączania grzałek jest wykpiwane, nie bardzo rozumiem dlaczego, bo jeśli chcę całą energię przeznaczyć na ciepło to wszelkie sterowniki PWM obklejone radiatorami jakoś już wizualnie kłócą mi się z założeniem, bo widzę, że ciepło puszczane jest w gwizdek.

    Ja chciałbym właśnie jednak jakiegoś rodzaju kaskady użyć. Nie wiem, czy sterowanej analogowo, czy cyfrowo, czy może jeszcze warto by zastosować jakąś hybrydę cyfrowo-analogową, żeby płynniej (cyfrowo) obciążać dla małych wiatrów, a analogowo dla większych mocy...? Myślę, że nad tym się jeszcze będę zastanawiał i coś sobie będę eksperymentował, zbierał ewentualne komentarze osób, które zechcą się tu wypowiedzieć, ale bez względu na opcję potrzebuję pewnych podstaw, żeby móc z tym ruszyć, a ewentualnie później bym pytał o detale.

    Chodzi o to, że z tego, co się do tej pory dowiedziałem, to ze względu na równe obciążenie faz i tym samym lepsze "samopoczucie" turbiny sugerowanym sposobem wyprowadzenia przewodów jest gwiazda (jest to opisane choćby na stronie, na którą się powoływałem na początku) i późniejsze wyprostowanie napięcia odpowiednim układem.
    Wiem, że rodzajów turbin jest kilka i ludzie poza amerykankami robią turbiny z wszelkiej maści silników, ale nie do końca wiem, czy rozumiem różnice między tymi konstrukcjami i czy w ogóle taka występuje w tym temacie, o który zaraz zapytam.
    Bo jedyne co aktualnie wiem o parametrach swojej turbiny to informacje z płytki znamionowej, że napięcie pracy to 48V i charakterystyka mocy względem obrotów. A z tego, co widziałem na różnych filmikach z pomiarów różnych osób, no to jednak napięcie rośnie wraz ze wzrostem prędkości obrotowej. Więc pytanie, czy to zależy jakoś od konstrukcji turbiny i ta w jakiś sposób pracuje na takiej zasadzie, że mam zawsze to samo napięcia a zmienia się natężenie prądu? Czy jednak to napięcie będzie się układało w jakąś krzywą zależną od prędkości obrotowej, a jeśli tak, to czy można na podstawie jakichś tablic, bądź wyliczeń wyznaczyć sobie taką charakterystykę (choćby jako wartości mocno przybliżone), czy też jedyna opcja to empirycznie?

    To jest wydaje mi się kwestia, bez której nie ma co czegokolwiek zaczynać projektować chyba?

    Wybaczcie proszę ilość treści na wstęp, ale zwięzłość to nie jest moja mocna strona, choć i tak wiele rzeczy pominąłem, o których chciałem wstępnie wspomnieć.
    Może tylko na zakończenie informacja dla kolegi @Rzuuf, (bo zauważyłem, że często o to pyta na początku wątków takich jak mój); z racji pewnego specyficznego mikroklimatu w regionie, mam wiatr ;).

    Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tematem i z góry dziękuję za wszelkie komentarze.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    RamItDown napisał:
    pierwsze na co trafiłem to była strona, od której myślę wielu zaczynało (nie mam wystarczającej ilości punktów, żeby podawać jakiekolwiek linki :/).


    Podrzuciłem nieco punktów - tu nie miejsce na zgaduj - zgadulę...

    RamItDown napisał:
    Ogólnie założenie jest takie, że podstawowym celem turbiny będzie wspomaganie CO. (Ten temat będzie pewnie wyodrębniony jako osobny wątek najprawdopodobniej, żeby tutaj nie mieszać, ale ogólnie rzecz biorąc, chcę przerobić rodzicom instalację w ten sposób, żeby korzystała z bufora ciepła, wiec nawet jak z wiatrakiem nie wypali, to bufor się przyda choćby w konwencjonalnym sposobie wykorzystania). Czyli temat na razie zamyka się w sterowaniu obciążeniem wiatraka.

    Miałem okazję kupić wiatrak Ventus 1000 (używkę z drugiej ręki), która była w sprzedaży w okolicy.


    Toto ma 1kW mocy maksymalnej, wspomaganie CO tym czymś to sztuka dla sztuki.

    RamItDown napisał:
    Chodzi o to, że z tego, co się do tej pory dowiedziałem, to ze względu na równe obciążenie faz i tym samym lepsze "samopoczucie" turbiny sugerowanym sposobem wyprowadzenia przewodów jest gwiazda (jest to opisane choćby na stronie, na którą się powoływałem na początku) i późniejsze wyprostowanie napięcia odpowiednim układem.


    Herezje jakieś ktoś napisał - równe obciążenie faz da się osiągnąć zarówno przy połączeniu uzwojeń generatora w gwiazdę jak i w trójkąt.

    RamItDown napisał:
    Z tego co zauważyłem, to wyprowadzone są z niej tylko 3 przewody, więc już pierwsze pytanie jakie się nasuwa, to czy ktoś wie coś na ten temat, czy w jej przypadku jest jakaś trudność z wyprowadzeniem zera?


    Jeśli uzwojenia sa połaczone fabrycznie w trójkąt to bez prucia generatora zera nie dostaniesz. Pytanie zresztą po co to zero, przy tak małej mocy i zastosowaniu grzewczym narzuca się mostek na 6 diodach od razu za generatorem.


    RamItDown napisał:
    zagadnienie kaskadowego załączania grzałek jest wykpiwane


    Co rozumiesz przez kaskadowe?

    RamItDown napisał:
    jeśli chcę całą energię przeznaczyć na ciepło to wszelkie sterowniki PWM obklejone radiatorami jakoś już wizualnie kłócą mi się z założeniem, bo widzę, że ciepło puszczane jest w gwizdek.



    Mnie się kłóci PWM z puszczaniem ciepła w gwizdek - uzupełnij wiedzę o PWM.

    RamItDown napisał:
    jedyne co aktualnie wiem o parametrach swojej turbiny to informacje z płytki znamionowej, że napięcie pracy to 48V


    A nie 24V?

    http://www.ventus-energia.pl/download/DTR_06_12_PH_RDv8.pdf

    RamItDown napisał:
    A z tego, co widziałem na różnych filmikach z pomiarów różnych osób, no to jednak napięcie rośnie wraz ze wzrostem prędkości obrotowej.


    Tam jest generator z silnika BLDC z magnesami trwałymi, więc to naturalne.

    RamItDown napisał:
    Więc pytanie, czy to zależy jakoś od konstrukcji turbiny i ta w jakiś sposób pracuje na takiej zasadzie, że mam zawsze to samo napięcia


    Możesz mieć prądnicę ze wzbudzeniem regulowanym w zależności od napięcia na wyjściu (poczytaj jak działa alternator i regulator w samochodzie), możesz mieć też regulowaną odśrodkowym regulatorem geometrię łopat co stabilizuje obroty.

    RamItDown napisał:
    mam zawsze to samo napięcia a zmienia się natężenie prądu?


    Taki "ficzer" obsłużyć musi sterownik, w miarę możliwości dołączający kolejne grzałki lub zwiększający wypełnienie PWM.
  • Poziom 9  
    Dzięki za punkty @jdubowski, jak również zainteresowanie tematem.

    Wspomniana wstępnie strona to: http://www.mala-elektrownia.ovh.org/index.php (aktualnie pod adresem https://elektrownia.mat-hurtownia.com.pl/). Z tego co dedukuję z różnych postów jej właścicielem jest członek tego forum, który w tematach z tego wątku się udzielał (strzelam, że @greenpeace).

    Z tej strony też https://elektrownia.mat-hurtownia.com.pl/elektronika pochodzi ta informacja o nierównym obciążeniu faz (sekcja "Podwajacz napięcia"), choć ostatnim stwierdzeniem tego typu, z jakim się jeszcze później spotykałem, było pochodzące stąd: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1810404-30.html#11400375 (przewertowałem zapisane linki i znalazłem).

    jdubowski napisał:
    Toto ma 1kW mocy maksymalnej, wspomaganie CO tym czymś to sztuka dla sztuki.


    Odpowiadając na to stwierdzenie a zarazem podrzucony niżej link do pdf'a (przejrzałem większość materiałów jaką można było znaleźć w internecie ze słowem "ventus" :), także to też widziałem), to nie jest ten wiatrak. A skoro już mogę wrzucać linki; to co mam wygląda tak:

    https://rokicki.pl/Odnawialne-zrodla-energii/...owe/Turbiny/Turbina-wiatrowa-Ventus-1000.html czy tutaj
    http://www.darmowaenergia.pl/przydomowe_elektrownie_wiatrowe_ventus1000.htm

    I może jest to sztuka dla sztuki, ale też nie podałem całego planu realizacji, tylko pierwszy etap, bo jednak rozrosła się ta wypowiedź znacznie, a nie miałem pewności, że ktokolwiek w ogóle temat podejmie, więc zredukowałem ten pierwszy wpis.
    W pierwszym kroku chcę ogarnąć grzanie wody w buforze, bo jak już przerobię instalację CO i zamontuję grzałki, które będą sprawdzone i układ będzie działał zadowalająco, to później nic mnie w tym obszarze nie blokuje, a wyciąganie grzałek z zalanego bufora z setkami litrów wody, wolałbym za często nie przerabiać. A wpiąć się później między grzałkę a wiatrak wydaje mi się nie jest kłopotem.

    Pisałem, że chcę to robić przyrostowo w zależności od tego jak na danym etapie się to będzie spisywało.
    Docelowo chcę osiągnąć taki układ, że mam za wiatrakiem właśnie ten układ prostujący, za nim przełącznik, który mi pozwoli prąd puścić prosto na grzałkę, lub na układ sterujący (najprawdopodobniej z użyciem chyba najpopularniejszego na forum sterownika brizo, bądź czegoś na jego kształt), który będzie ładował baterie, a ewentualne nadwyżki będą właśnie biegły wtedy dopiero na grzałkę. Z energii zakumulowanej planuję zasilić wstępnie samo oświetlenie w domu (żarówki ledowe, więc nie będzie to jakoś moco-żerne obciążenie), gdyby w praktyce wyszło, że z energią nie jest najgorzej zasiliłbym telewizor. Nie chcę mocno inwestować w niewiadome rozwiązanie, a jako, ze ojciec jest kierowcą TIR'a i możliwe, że udałoby się mu w firmie tanio odkupić jakieś używane akumulatory (ewentualnie wskrzesiłbym je dysulfatorem), do tego gdyby udało się użyć jego przetwornicy, mógłbym sprawdzić w praktyce jak to wszystko działa i ewentualnie dopiero po pozytywnym teście zainwestować, w dedykowane do takich zastosowań akumulatory, czy w przetwornicę z sinusem, żeby podpiąć więcej urządzeń. Zakładam też w przyszłości dołożenie ogniw do tego układu. Ale to wszystko pieśń przyszłości (nie wiem jak dalekiej)
    W kotłowni nie będę się pozbywał aktualnego zbiornika na ciepłą wodę, więc też chciałbym go wyposażyć w grzałkę i dodać przełącznik (albo jakąś automatykę), żeby grzać albo mały zbiornik albo bufor.

    Poza tym, nie twierdzę, że ta turbinka ma ukręcić energii na ogrzanie całego domu, a tylko wspomagać. Inna bajka, że jest to dom niewielki, parterowy, dobrze ocieplony, 4 pokoje + łazienka z kuchnią, więc też i ogrzanie tego nie jest wymagające.
    W zasadzie to najistotniejszym w tym cały przedsięwzięciu będzie zainstalowanie bufora ciepła, choć na ten temat natknąłem się dopiero ostatnio, gdy zacząłem już na poważnie rozgryzać tematykę z wiatrakiem. Bufor można naładować konwencjonalnie, a turbina może spowodować wolniejszy spadek temperatury w nim.
    Ogólnie temat wiatraka zawsze odżywał w mojej głowie, gdy przyjeżdżałem na jakieś święta i praktycznie przez cały pobyt mocno wiało, więc nawet gdyby średnią przyjąć tylko na 25 km/h to jest to teoretycznie ok 500W, a to pozwala 800 litrowy bufor podgrzać o 10 stopni w ciągu doby, więc lepsze coś niż nic :). Ale nie zamierzam dzielić skóry na niedźwiedziu :). Na razie chodzi o majsterkowanie.

    jdubowski napisał:
    Co rozumiesz przez kaskadowe?


    Może tak faktycznie nie ma tu kaskadowości rozumianej sensu strico, ale użyłem tego sformułowania, bo pojawiało się w wątkach, wiec uznałem to już za taki lokalny slang :), którego warto użyć, żeby być lepiej zrozumianym..., ale ogólnie chodzi o układ grzałek, połączonych czy to szeregowo, czy równolegle, czy miks, tak sterowanych, że załączają się w sposób zwiększający obciążenie wraz ze wzrostem energii.
    Takie rozwiązanie przedstawione jest np. tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2101307.html (opcja cyfrowa), czy tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2101307.html (opcje analogowe)

    jdubowski napisał:
    Mnie się kłóci PWM z puszczaniem ciepła w gwizdek - uzupełnij wiedzę o PWM.


    Nie wykluczam, że moje skojarzenie jest zbyt naiwne, ale te układy które gdzieś tam w różnych miejscach widywałem, wyposażone były w całkiem spore radiatory, a jedyna rola radiatorów jaką znam to odprowadzanie ciepła, stąd też moje skojarzenie. No chyba, że ten radiator pełni swą funkcję tylko w przypadku np. ograniczam sygnał (np. prąd ładowania akumulatora) i nadwyżka jest oddawana w postaci ciepła wtedy.
    Żeby wiedzieć czego nie rozumiem, musiałby mi chyba ktoś wprost wskazać co mylę.

    Z tego na ile wydaje mi się, że rozumiem modulowanie szerokością sygnału, to polega ono na dobieraniu takiego wypełnienia pulsu, żeby dopasować "wartość" sygnału dla odbiornika. Przykładowo z tą wspomnianą baterią jeśli mam 2 ampery, a potrzebuję do ładowania jednego, to przyjęcie wypełnienia na 50% da mi pożądany efekt.
    W przypadku sterowania obciążenia, to rozumiem, że jeśli mam np. grzałkę 2000W, a wiatrak daje mi aktualnie 200W, to, żeby go nie zatrzymać należy przyjąć wypełnienie 10%.

    jdubowski napisał:
    Tam jest generator z silnika BLDC z magnesami trwałymi, więc to naturalne.


    Żeby mieć pewność, to tę odpowiedź przyjmuję jako potwierdzenie słuszności założenia, że napięcie będzie wzrastać wraz z prędkością obrotową?

    jdubowski napisał:

    RamItDown napisał:
    Więc pytanie, czy to zależy jakoś od konstrukcji turbiny i ta w jakiś sposób pracuje na takiej zasadzie, że mam zawsze to samo napięcia


    Możesz mieć prądnicę ze wzbudzeniem regulowanym w zależności od napięcia na wyjściu (poczytaj jak działa alternator i regulator w samochodzie), możesz mieć też regulowaną odśrodkowym regulatorem geometrię łopat co stabilizuje obroty.


    Nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem ten fragment, albo czy zostałem dobrze zrozumiany. Bo z mojej strony to była tak jakby dalsza część pytania odnośnie zmiany napięcia wraz ze wzrostem prędkości obrotowej wiatraka, a jeśli już zostało powiedziane, że tak się dzieje i nie występuje sytuacja jaką "hipotetyzowałem" (występującej chyba na solarach?), no to zdaje się, że to tyle w temacie :). U mnie żadnej regulacji geometrii łopat nie ma (o ile to chodzi o to co widziałem tutaj w którymś rozwiązaniu na tym forum), śmigła są przytwierdzone na sztywno śrubami do elementu, który nie pamiętam jak się fachowo nazywa, ale jest sztywnym kawałkiem blachy, który nie pozwala na jakąkolwiek zmianę kąta ułożenia łopat, a kwestia wzbudzenia wydaje mi się dość mało istotna...

    Podsumowując i po części wracając do pytania z pierwszego posta.. rozumiem, że muszę sobie wyznaczyć empirycznie jakąś charakterystykę prądowo-napięciową i nie da się tego jakoś analitycznie wyprowadzić z tych parametrów które w przypadku tej turbiny są wiadome?
  • Poziom 9  
    A jeszcze jedno pytanie do po części już wspominanego postu.
    Czy ktoś mógłby ocenić, co jest nie tak z tym schematem z tego wpisu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2101307.html#10114528 (o ile cokolwiek), bo wprowadziłem go do symulatora http://lushprojects.com/circuitjs/circuitjs.html i otrzymuję komunikat, że oczko zawierające pojemność a nie ma spadku napięcia. Czy zakładając popranie wprowadzony schemat, takie komunikat jest uzasadniony?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 9  
    Co do tego ostatniego postu to odwołuję alarm. Kwestia pewnej niedoskonałości symulatora. Po poprawkach błędy przestały mi się wyświetlać i w obwodzie zaczął biec jakiś prąd.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    RamItDown napisał:
    Z tej strony też https://elektrownia.mat-hurtownia.com.pl/elektronika pochodzi ta informacja o nierównym obciążeniu faz (sekcja "Podwajacz napięcia"), choć ostatnim stwierdzeniem tego typu, z jakim się jeszcze później spotykałem, było pochodzące stąd: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1810404-30.html#11400375 (przewertowałem zapisane linki i znalazłem).


    Pierwszy link - ktoś tam robi podwajacz napięcia - nie wiem po co takie kombinacje. Rzecz jasna da się wyprostować prąd z pradnicy z wyprowadzonymi 3-ma przewodami tak by fazy były obciążone równo:

    Turbina wiatrowa Ventus 1000, sterowanie grzałkami

    jdubowski napisał:
    Nie wykluczam, że moje skojarzenie jest zbyt naiwne, ale te układy które gdzieś tam w różnych miejscach widywałem, wyposażone były w całkiem spore radiatory, a jedyna rola radiatorów jaką znam to odprowadzanie ciepła, stąd też moje skojarzenie. No chyba, że ten radiator pełni swą funkcję tylko w przypadku np. ograniczam sygnał (np. prąd ładowania akumulatora) i nadwyżka jest oddawana w postaci ciepła wtedy.
    Żeby wiedzieć czego nie rozumiem, musiałby mi chyba ktoś wprost wskazać co mylę


    Na kluczu PWM (tranzystorze) występuje jakiś tam spadek napięcia - rezystancja klucza w w stanie przewodzenia nie jest zerowa, stąd potrzebny radiator. Przy pradzie 20A ilosi wydzielonego ciepła bym nie demonizował.

    RamItDown napisał:
    Może tak faktycznie nie ma tu kaskadowości rozumianej sensu strico, ale użyłem tego sformułowania, bo pojawiało się w wątkach, wiec uznałem to już za taki lokalny slang :), którego warto użyć, żeby być lepiej zrozumianym..., ale ogólnie chodzi o układ grzałek, połączonych czy to szeregowo, czy równolegle, czy miks, tak sterowanych, że załączają się w sposób zwiększający obciążenie wraz ze wzrostem energii.
    Takie rozwiązanie przedstawione jest np. tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2101307.html (opcja cyfrowa), czy tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2101307.html (opcje analogowe)


    Wstawiłeś 2x ten sam link, ale słusznie tam zauważono że niewłaściwe podejście spowoduje oscylacje układu, co obniży trwałość przekaźników i wiatraka.

    RamItDown napisał:
    Żeby mieć pewność, to tę odpowiedź przyjmuję jako potwierdzenie słuszności założenia, że napięcie będzie wzrastać wraz z prędkością obrotową?


    Tak, i spadać z wzrastającym obciążeniem.

    RamItDown napisał:
    nie da się tego jakoś analitycznie wyprowadzić z tych parametrów które w przypadku tej turbiny są wiadome?


    A jakie są wiadome?
  • Poziom 9  
    Ten temat prostowania i powielania napięcia musiał mi się chyba w takim razie gdzieś pomieszać, że przyjąłem sobie iż za każdym razem przy trójkącie jest nierówne obciążenie. Dzięki za korektę. To powielanie napięcia to jak przypuszczam z racji na niektóre konstrukcje, które przy średnich wiatrach dają napięcie nieużyteczne do czegokolwiek, ale już mniejsza o to.

    Aczkolwiek zastanawiam się jaki teoretycznie mogę otrzymać zakres w swoim przypadku, gdzie te 48V to rozumiem, że mam mieć przy znamionowej prędkości obrotowej?

    Jak chodzi o ten pierwszy link z opcją cyfrową, to miał być https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic277125-7950.html#4848257

    Choć chyba skłaniam się coraz bardziej do tej opcja analogowej kolegi @grau https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2101307.html#10114528 oczywiście jakoś bardziej jeszcze rozbudowanej i dostosowanej pod swoje konkretne potrzeby.

    Nie ma tam awaryjnych przekaźników. Niestety wątek dalej się urywa i w sumie nie wiem, czy autor pomysłu ostatecznie jest zadowolony z tego co finalnie zrobił, a też nikt nie przedstawił jakichś negatywnych opinii na temat tamtego konkretnie pomysłu.
    Sam tak bym chciał dobrać wartościami obciążenia, żeby w pierwszym kroku nie zatrzymywało od razu wiatraka.

    Co do wiadomych na temat wiatraka to niestety poza informacjami katalogowymi, to jak na razie nie mam żadnych. Katalogowo, to tak jak już podawałem 48V i tabelki dostępne pod wrzuconymi linkami prezentujące poszczególne moce przy danych prędkościach obrotowych (http://www.darmowaenergia.pl/przydomowe_elektrownie_wiatrowe_ventus1000.htm).

    Gdzieś tam widziałem jak należy obliczyć rezystancję wewnętrzną turbiny, co by pewnie się przydało, no ale sprowadza się to właśnie do tego, że musiałbym jakichś tych pomiarów dokonać, a na razie nie mam nic :/
  • Poziom 9  
    Chyba jednak będę się musiał wybrać w najbliższym czasie do domu i dokonać jakichś pomiarów i będę dysponował jakimiś konkretami. (Tak dodam jeszcze przy okazji, że co do wiadomych o które ostatnio było pytanie, to na tabliczce znamionowej jest jeszcze mowa o maksymalnym prądzie 32A).

    A skoro będę chciał coś pomierzyć, to w pierwszej kolejności będę potrzebował jakiegoś mostka prostowniczego i zastanawiałem się, czy od razu kupować coś docelowego, czy na razie tylko coś na szybko do wykonania samych pomiarów, ale jak zacząłem przeglądać co jest dostępnego, to w sumie chyba nie ma za dużego wyboru.

    Są widzę takie opcje jak dla mnie na zwykłych diodach prostowniczych do 35A (skoro u mnie max to 32, to zakładam, że wystarczy) i zamykające się w kwotach ok 20 zł, a później już przeskok i jakieś mostki dla dużych prądów ok 100A i ich kwoty też rzędu setek złotych. Więc wydaje mi się, że to przekracza moje zapotrzebowanie. Choć ta luka pośrodku (że nie ma niczego pomiędzy) mnie trochę zastanawia.

    Jako, że często się pojawia temat budowania mostka na diodach Schotky'ego, ale sam chciałem skorzystać z gotowca, bo dywagacje choćby z tego wątku https://wiatraki.memu.pl/viewtopic.php?f=17&t=247 zniechęcają do budowania czegoś na własną rękę, to próbowałem jakoś szukać mostków opartych na tych diodach, ale z marnym skutkiem.
    Po czym trafiłem na ten post https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3189978.html co po części mi tłumaczy dlaczego nie udało mi się nic znaleźć, tym bardziej jako laikowi, który może też jeszcze nie wie dokładnie gdzie należy szukać, bo w tematach fachowych google i allegro czasem nie daje rady :).

    Nie wiem, czy dobrze zakładam, ale rozumiem że jakim mostkiem bym ostatecznie nie dysponował, to poszczególne fazy należy podpiąć w jakimś określonym porządku? Badając jakieś napięcie między fazowe?
    Czy może są jakieś standardy oznaczania kolorami?
    Nie wiem, czy teoretycznie ma to jakikolwiek sens, no bo przyjmuję, że po prostu jedna para diod odpowiada z obsługę sinusoidy z konkretnej fazy, ale wątpliwość się pojawiła gdy na różnych mostkach zauważyłem, że fazy są numerowane, co sugeruje jakiś ich porządek.

    Inny jeszcze temat jaki mi wyszedł po drodze to kwestia doboru grzałek. Chciałem tu się pobawić z samoróbkami. Bo chcąc uzyskać taką przyrostowość obciążenia to innej opcji chyba nawet nie ma, tylko myślałem pierwotnie, że układ który chcę stworzyć będzie musiał wraz ze wzrostem napięcia odłączać te najmniejsze grzałki, żeby nie uległy spaleniu.

    Ale gdy przyjąłem tak dla jakiegokolwiek chociaż rozeznania jakieś przykładowe wartości i chciałem przełożyć to na konkret to mam wrażenie, że odłączanie grzałek jest zbędne. Nie wiem, czy posługuję się dobrymi wzorami, ale takie coś znalazłem w jakiejś pracy o grzejnikach.

    Chodzi o ten wzór na ciepło wytwarzane przez grzałkę. Wynika z niego, że ciepło to Q = k * I^2 * R * t (gdzie: Q – ciepło[cal] ; k= 0,24 – równoważnik cieplny energii [cal/J] ; I – natężenie [A] R – opór [] ; t czas [s])
    Z czego wnioskuję, że chcę uzyskać temperaturę do jakiej rozgrzewa się grzałka, to upraszczając wzór, czyli przyjmując czas jednej sekundy i podstawiając moc, wychodzi że ciepło to będzie aktualna moc razy ten współczynnik.

    Nie wiem na ile przyjęte uproszczenia są błędne, bo mnie interesuje tutaj konkretnie ciepło samego materiału, a nie jakieś takie abstrakcyjne ciepło wydzielone, a na to te wzory raczej są (patrząc choćby nawet na definicję samej kalorii), ale nie mam innego punktu zaczepienia i nie wiem jak policzyć to co konkretnie mnie interesuje, a wartości do jakich tą drogą dochodzę, są trochę podejrzane.
    Bo jeśli wiem, że wiatrak dla jakichś tam najniższych obrotów ma dawać 85W ( dla uproszczenia pomijam, że to wartość chwilowa itp.), to przyjmując, że ta wartość będzie powiedzmy przy napięciu 10V, to rezystancja wychodzi R=1,176 i ohma ciepła wydzieli się w tym momencie, zgodnie ze wzorem i uproszczeniami 85*0,24 => ok 20 stopni i powiedzmy, ze to będzie drut oporowy kantal, który teoretycznie można rozgrzać do 1300 stopni, to nawet przy maksymalnym napięciu jakie wiatrak może dać, ta mała grzałeczka nie rozgrzeje się do temperatury, która by mogła zagrozić jej żywotności, bo przy najwyższym nawet napięciu to tam się wydzieli zaledwie 470 stopni...?

    Pytanie, czy tak faktycznie jest, czy założenia są całkowicie błędna, albo za bardzo uproszczone?
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    RamItDown napisał:
    Są widzę takie opcje jak dla mnie na zwykłych diodach prostowniczych do 35A (skoro u mnie max to 32, to zakładam, że wystarczy) i zamykające się w kwotach ok 20 zł, a później już przeskok i jakieś mostki dla dużych prądów ok 100A i ich kwoty też rzędu setek złotych.


    35A mostek na sporym radiatorze starczy. 1000W przy 48V to 20A.

    RamItDown napisał:
    jakim mostkiem bym ostatecznie nie dysponował, to poszczególne fazy należy podpiąć w jakimś określonym porządku? Badając jakieś napięcie między fazowe?


    Bez znaczenia, byle zidentyfikować odpowiednie zaciski mostka (te do których podłączyć trzeba AC).

    RamItDown napisał:
    Z czego wnioskuję, że chcę uzyskać temperaturę do jakiej rozgrzewa się grzałka, to upraszczając wzór, czyli przyjmując czas jednej sekundy i podstawiając moc, wychodzi że ciepło to będzie aktualna moc razy ten współczynnik.


    Temperatura zależy od mocy (P=I^2*R lub P=U*I) i od warunków chłodzenia grzałki. Grzałka na powietrzu rozgrzeje się do czerwonego żaru , a zanurzona w wodie do 80 stopni.
    Generalnie rozważania n/t tmperatury grzałki to w twym przypadku ślepa uliczka.

    RamItDown napisał:
    Bo jeśli wiem, że wiatrak dla jakichś tam najniższych obrotów ma dawać 85W ( dla uproszczenia pomijam, że to wartość chwilowa itp.), to przyjmując, że ta wartość będzie powiedzmy przy napięciu 10V, to rezystancja wychodzi R=1,176 i ohma ciepła wydzieli się w tym momencie


    Yhy, a co będzie jak wiatr lepiej powieje? Co wtedy? ;)

    RamItDown napisał:
    o nawet przy maksymalnym napięciu jakie wiatrak może dać, ta mała grzałeczka nie rozgrzeje się do temperatury, która by mogła zagrozić jej żywotności, bo przy najwyższym nawet napięciu to tam się wydzieli zaledwie 470 stopni...?


    Grzałka jest w wodzie, więc do 1300 stpni się nie rozgrzeje, ale i tak ma maksymalną moc która można do niej doprowadzić, więc jak napięcie zacznie wzrastać to musiałbyś dołączyć w szereg kolejną grzałkę, a potem znowu kolejną. Przy wietrze porywistym otrzymasz klepiące styczniki, stąd się bierze krytyczne podejście do tego rodzaju układów...
  • Poziom 9  
    jdubowski napisał:
    35A mostek na sporym radiatorze starczy. 1000W przy 48V to 20A.


    Gwoli ścisłości dodam tylko, że 1000W to jest przy pracy znamionowej. Max to 1490W.

    Co do tych rozważań o temperaturze na grzałce to mam świadomość, że w wodzie ona się nie rozgrzeje do takich temparatur, bo i czajnik jest codziennym tego przykładem :), tylko zdziwiło mnie, że w sumie z wzorów wynika, że nawet na powietrzu daleko by było jeszcze do maksymalnego nagrzania.

    Oczywiście nie zamierzałem poprzestawać na tej jednej grzałce :), bo nawet na tych układach, do których tu linki wrzucałem jest ich kilka, no i w ogóle to by było praktycznie żadne obciążenie dla wiatraka przy większych wiatrach, ale wydawało mi się, że może będę musiał ten układa jakoś komplikować, żeby te mniejsze grzałki jednym kluczem otwierać, a później drugim np. zamykać przy zbyt dużych napięciach ich nie popalić :), ale to faktycznie całkowicie zbyteczne.
  • Poziom 9  
    Udało się w końcu coś zmierzyć. Trochę mało, ale stwierdziłem że się podzielę informacjami :), żeby nie było, że ten temat umarł.
    Kupiłem regulator mocy, żeby móc w miarę precyzyjnie ustawiać obroty na wiatraku poprzez sterowany napięciem silnik i kolejno dla poszczególnych kroków robić pomiary.

    Ale raz że przy niskim napięciu obciążony silnik nie za bardzo w ogóle chciał ruszyć (trudno było skombinować jakiś mocny jednofazowy silnik, a choć kilka sporych trójfazowych w domu jest, to jednak wtedy jest większy kłopot z regulatorem mocy), a dwa że zanim cokolwiek spróbowałem na to poradzić, to ojciec niechcący zepsuł ten regulator, więc plan poszedł się paść :).
    Inna bajka, że nie wiem, czy jest w ogóle sens kupować kolejny, bo nawet na "pustym" silniku zauważyłem, że jak jeszcze startując przy minimalnym napięciu silnik się ledwo kręcił, to jednak jak lekko podkręciłem i złapał wyższe obroty, to później nawet skręcając do minimum już pozostawał na wysokich obrotach (nie wiem, czy ewentualnie obciążenie by go jakoś w miarę płynnie regulowało?

    Ostatecznie chciałem zmierzyć cokolwiek :), żeby cały wyjazd nie poszedł na marne, i udało się znaleźć szajby na silnik i turbinę (45mm, 170mm), że z Pitagorasa i podanej prędkości obrotowej silnika (1470 obrotów na minutę) przypuszczam, że miałem na turbinie obroty około wartości znamionowej (400) bo jakieś 387-388.

    Przez to zamieszanie z regulatorem i tym, że z samym przygotowaniem stanowiska badawczego :D zeszło z pół dnia :), to ostatecznie zapomniałem zmierzyć prądu, a tylko samo napięcie :/..

    Przy wspomnianych obrotach miałem napięcie 119,6 - 120,1. Obciążając kolejno żarówkami 40W, 100W i 150W napięcie spadało do kolejno 118,8 - 119,2 | 117,7 - 118,2 | 116,8 - 117,3

    Wiem więc przynajmniej że turbina działa :). I wynika mi też z tego, że to napięcie maksymalne z tabliczki znamionowej 48V, to chodziło o pojedynczą fazę.

    Teraz, pomijając już że nie zmierzyłem tego nieszczęsnego prądu, który by mi dał możliwość obliczenia rezystancji wewnętrznej turbiny, to jeszcze przydałoby się wyznaczyć jaka jest zależność prędkości wiatru do prędkości kątowej wiatraka. Bo jak nawet kiedyś w końcu zmierzę poszczególne napięcia dla danych obrotów, to nadal nie będę wiedział jakim wartościom prędkości wiatru to odpowiada, a dla tych mam z kolei w tabelce podane moce chwilowe, a względem nich muszę dobierać odpowiednie obciążenie.

    Zakładam, że napięcie nie będzie rosło liniowo, a jakichś danych odnośnie szukanej zależności też nie znalazłem. Temat więc oczekuje na kolejne pomiary :)
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    RamItDown napisał:
    Inna bajka, że nie wiem, czy jest w ogóle sens kupować kolejny, bo nawet na "pustym" silniku zauważyłem, że jak jeszcze startując przy minimalnym napięciu silnik się ledwo kręcił, to jednak jak lekko podkręciłem i złapał wyższe obroty, to później nawet skręcając do minimum już pozostawał na wysokich obrotach (nie wiem, czy ewentualnie obciążenie by go jakoś w miarę płynnie regulowało?


    Co to za silnik? Zwykły komutatorowy szeregowy?

    RamItDown napisał:
    Przy wspomnianych obrotach miałem napięcie 119,6 - 120,1. Obciążając kolejno żarówkami 40W, 100W i 150W napięcie spadało do kolejno 118,8 - 119,2 | 117,7 - 118,2 | 116,8 - 117,3


    A co było i jak za prądnicą podłączone? I skąd ci wyszły tak duże napięcia? Żarówki były na 110V?
  • Poziom 9  
    jdubowski napisał:
    Co to za silnik? Zwykły komutatorowy szeregowy?


    Niestety tabliczka znamionowa była mocno starta, także ledwo odczytałem wspomniane obroty a nie zrobiłem sobie fotki, więc teraz nie mam do czego nawet zajrzeć, więc trudno mi na ten temat coś powiedzieć, ale tak na oko wyglądał na najzwyklejszy indukcyjny silnik (230 V jednofazowy).
    Pożyczyłem go od kuzyna (masarza), który napędza nią maszynkę do mielenia mięsa :) (inne opcje jakie miałem to tylko dwa dużo słabsze silniki od pralek). Zdjęcie "stanowiska badawczego" :D

    Turbina wiatrowa Ventus 1000, sterowanie grzałkami

    jdubowski napisał:
    A co było i jak za prądnicą podłączone? I skąd ci wyszły tak duże napięcia? Żarówki były na 110V?


    Też mnie to napięcie zaskoczyło, co więcej nie bardzo mi pasuje do pozostałych parametrów z turbiny. Bo gdyby przyjąć, że faktycznie to co na tabliczce odnośnie napięcia (48 V) odnosi się jednej fazy (jak to sobie próbowałem ostatnio tłumaczyć), to dla maksymalnych obrotów miałbym napięcie 144 V, więc wiedząc także (jako stałe z tabelki), że przy takich obrotach miałbym uzyskiwać 1490 W, to prąd nijak się z 32 A nie zgadza :/.
    Choć z drugiej strony napięcie wzrosło 3-krotnie, prąd 3-krotnie zmalał... Moc się niby zgadza..

    Jak chodzi o połączenie. To fazy z prądnicy podłączyłem do mostka zgodnie ze schematem, jaki mi się gdzieś udało wykopać z Internecie (załączę plik) i napięcie mierzyłem bezpośrednio na wyjściu z mostka. Co prawda użyłem mostka SKBPC5010, a posługiwałem się instrukcją do SKBPC2516, ale myślę, że to w tym wypadku nie ma znaczenia.
    datashe...pdf Download (93.14 kB)
    Na wyjściu podpiąłem jakieś stare gniazdko na kabelkach i w to wpiąłem lampkę, którą w trakcie pomiaru ojciec włączał i patrzyłem na skoki napięcia. Żarówki były zwykłe jarzeniówki na 230V, więc prąd za duży tam nie płynął (jak dobrze liczę ok 1/3A przy najmocniejszej żarówce no i chyba też przy założeniu idealnego źródła energii).

    Jako, że tabelaryczne dane podają mi prędkość obrotową tylko dla pracy znamionowej, a w pozostałych przypadkach mam podaną tylko relację prędkości wiatru do mocy chwilowej, a ten sterownik grzałki chcę stworzyć tak, żeby działał optymalnie dla konkretnie tej turbiny. To w dalszym kroku zastanawiałem się nad kupieniem wiatromierza (bo jakiś majątek to nie jest, może przydać się w przyszłości jako zabawka do robienia sobie statystyk lokalnych :)) i zrobienia takiego pomiaru, gdzie w tym samym czasie jakąś kamerką czy czymś zeskanowałbym pomiar w jakimś odcinku czasu obu tych wartości (jeszcze do tego można by dodać prędkość obrotową mierzoną czujnikiem kadencji z licznika rowerowego) i miałbym dość dobre dane do budowania czegokolwiek, co miałoby szansę w miarę optymalnie zadziałać.

    Tylko jeśli już na tym etapie coś robię źle, to będę wdzięczny za wytknięcie tego.
  • Poziom 9  
    Dawno nic nie pisałem, a temat wciąż żyje :), więc stwierdziłem, że coś napiszę, żeby nie było, że się nic nie dzieje. A może przy okazji czegoś nowego się dowiem.
    Zgodnie z tym co ostatnio pisałem, tak też w ostatnich tygodniach się stało. A mianowicie zakupiłem sobie wiatromierz w przeciągu dwóch weekendów najpierw zbudowałem z ojcem konstrukcję na której umieściliśmy turbinę, a w następny weekend udało się zmontować "stację pomiarową" :) umieszczoną też na dachu w odległości paru metrów od turbiny, gdzie kamerką monitorowałem wyniki z wiatromierza i napięcia z turbiny.
    Pogoda niestety w wiatr nie dopisała :), więc zbyt szerokiej skali pomiarów nie mam :), ale zawsze jest to jakiś punkt odniesienia.
    Warunki do pomiarów nie były za dobre, ale ostatecznie udało mi się przyjąć jakieś uśrednione wartości dla poszczególnych prędkości wiatru 3, 4, i 5 metrów na sekundę kolejno 50, 60 i 90V.
    Biorąc pod uwagę wcześniejsze pomiary (wspomniane w poprzednich postach) dla obrotów ok. znamionowych (czyli rozumiem, że dla wiatru 9m/s), to ta charakterystyka jest zbliżona do logarytmicznej...

    Tak czy siak wracając teraz do układu, który planowałem zastosować (wg. przywołanego pomysłu, jednego z forumowiczów), to planowałem podzielić odpowiednio dobranymi zenerkami zakres napięcia jaki mi przypadnie i kolejno dołączać (jak tam było podane) kolejne wpięte równolegle grzałki.

    Jak długo nie miałem żadnego punktu odniesienia, to nie próbowałem tego liczyć tak kompletnie w ciemno, ale jak już teraz mam, to zacząłem i wyszły mi rzeczy odrobinę zaskakujące :) i praktycznie raczej nierealne...

    Bo jak przy pierwszym progu napięciowym chciałbym wyciągnąć z wiatraka te powiedzmy 80W (czyli 5 mniej niż deklarowana wydajność), to z obliczeń mi wyszło, że potrzebowałbym jakichś 45 ohmów, czyli ok 1m drutu o maksymalnej rezystancji, ale chcąc uzyskiwać w kolejnych krokach o kilka ohmów mniejsze rezystancje zastępcze już druga grzałka wymagałaby 5 metrów drutu :D

    Dlatego wróciłem w koncepcji do pomysłu, żeby bazując nadal na pierwotnym pomyśle, dodawać jednak do każdego mosfeta, który otwiera daną grzałkę kolejny element (mosfeta drugiego typu), który wraz ze wzrostem napięcia do pewnej granicy będzie dany obwód zamykał.

    Taki pomysł przychodzi mi do głowy z punktu widzenia laika, który nie zna jakichś gotowych schematów rozwiązywania pewnych powtarzalnych pewnie w teorii obwodów zagadnień (na które może istnieją opracowane już przez starszych i mądrzejszych patenty :)).

    Sensowniej by może było zrobić jakichś układ przed tym jednym tranzystorem, który ma tym przepływającym prądem sterować, żeby do pewnego napięcia go otwierał, a po przekroczeniu jakiegoś granicznego zamykał, ale nie wiem jak się do tego zabrać.

    Znalazłem gdzieś szukając tak po omacku i trochę przy innej okazji taki filmik: https://www.youtube.com/watch?v=VDXSKGLWOsA który w sumie nawet można powiedzieć logicznie można by jakoś przenieść na moje potrzeby, ale mam wrażenie (nie wgłębiając się jeszcze jakoś bardzo w specyfikację tego układu), że w mojej sytuacji może się nie sprawdzić. Biorąc też pod uwagę, że takich analogicznych układów musiałbym mieć tyle co mosfetów?

    Może jak znajdę więcej czasu na doszkolenie się z tego zakresu, to coś mi się rozjaśni (ewentualnie spróbuję to zamodelować w symulatorze?).
    A na razie będę wdzięczny ze sugestię, czy lepiej pchać się w próby z dwoma mosfetami, czy może tym układem da się jakoś wysterować MOSFETa, żeby przewodził bądź nie w danym zakresie napięcia?
  • Poziom 9  
    MichałS napisał:
    do grzałki wystarczy regulator PWM ale nie taki od instalacji PV tylko wiatrowy z możliwością wprogramowania charakterystyki turbiny.


    Dzięki, choć nie jest to dla mnie jakaś nowa informacja. Przewertowałem dziesiątki wątków związanych z tym tematem, zanim otworzyłem swój, więc o PWM trudno było nie przeczytać, ale tej opcji nie wziąłem pod uwagę i jak na razie nadal nie biorę (i też nie zamierzam się tłumaczyć dlaczego), a potrzebna mi jest bardziej pomoc w konkretnym przypadku na drodze jaką już zacząłem podążać. Czyli jakiś układ, który mógłbym zmontować przed każdym mosfetem, który by wraz ze wzrostem napięcia na początku układu przenosił potencjał na jego koniec, ale po przekroczeniu pewnego napięcia zamykał tranzystor.

    Coś tam kombinuję w między czasie i szukam, ale gdyby ktoś coś podpowiedział, to będę wdzięczny.
  • Poziom 23  
    RamItDown napisał:
    ... Czyli jakiś układ, który mógłbym zmontować przed każdym mosfetem, który by wraz ze wzrostem napięcia na początku układu przenosił potencjał na jego koniec, ale po przekroczeniu pewnego napięcia zamykał tranzystor.


    Taki obwód to komparator okienkowy. Jest to jednak droga donikąd bo przekroczeniu pewnego napięcia to raczej należy załączyć hamulec bezpieczeństwa a nie pozostawiać obwodu otwartym (ryzyko poważnej usterki mechanicznej turbiny)
  • Poziom 9  
    MichałS napisał:
    Taki obwód to komparator okienkowy.

    Czyli to co tam w przywołanym przeze mnie wcześniej linku... Liczyłem na to, że jednak da się stworzyć coś prostszego.

    MichałS napisał:
    Jest to jednak droga donikąd bo przekroczeniu pewnego napięcia to raczej należy załączyć hamulec bezpieczeństwa a nie pozostawiać obwodu otwartym

    Nie zamierzam pozostawiać obwodu otwartym w żadnym momencie, tylko załączać różne obwody w danych przedziałach napięciowych

    W między czasie otworzyłem wątek w innym dziale (bardziej pasującym do tematu niż ta kategoria) i w sumie dość szybko się on rozwinął, więc w razie czego odsyłam do niego: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18873028 tam jest lepiej nakreślone o co chodzi.