Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vaillant jak to ustawić ?

07 Sty 2020 08:28 1047 16
  • Poziom 9  
    Witajcie

    Na wstępie zaznaczę, że próbowałem już się zdoktoryzować z wcześniejszych tego typu tematów jak również korzystałem z usług już dwóch "fachowców". Jednak póki co jestem dalej w ciemnej , problem nierozwiązany więc chwytam się wszystkiego co może pomóc. Opisuję sytuację w nadziei na podpowiedź. Zwyczajnie po ludzku jak ktoś wie niech proszę podpowie.

    Problem: Zużycie gazu przez piec jest kosmiczne. Jeszcze chwilę i Putin występując publicznie będzie nosił koszulkę z moim nazwiskiem jako sponsora tytularnego :). Po pierwszym szoku trochę już się sytuację udało uspokoić ale............chyba dalej to nie jest normalne spalanie ale po kolei.

    Piec: Vaillant VSC 306/4, sterownik Multimatic 700. Ogrzewanie podłogówka parter, piętro. W garażu 1 grzejnik, na poddaszu 2 grzejniki. Wszystko na jednym obiegu. Wiem, że głupio ale sam tego nie wymyśliłem. Cóż jeden z dwóch "fachowców" przywołanych wcześniej. Tak wiem, że przy tej konstrukcji to jakbym nie miał grzejników. Paliwo to naturalnie gaz. Powierzchnia domu 320 m2. Dom w stanie ocieplony, okna wstawione, drzwi zewnętrzne wstawione, brama garażowa wstawiona, dach ocieplony (piana), na ścianach zewnętrznych 20 cm grafitu termonium plus (najlepsze parametry cieplne jakie były do kupienia na rynku), fundament ocieplony 15 cm styroduru, na podłodze na parterze 20 cm styropianu. Zatem izolacyjnie to powinien być kosmos. Jedno co może tutaj sytuacji nie pomagać to fakt, że nie ma na razie wstawionych drzwi wewnętrznych.

    No i mamy taka sytuację. Od 17 października do 17 grudnia piec spalił 847 m3 gazu ! W mordę jakbym go w powietrze pompował. Jak już opanowałem migotanie komór i zacząłem się interesować tematem to wychodziło, że on spalał 14m3 gazu dziennie. Zatem za telefon na serwis Vaillanta, coś podpowiedzieli. Potem pojawił się drugi fachowiec. W zasadzie nic nowego nie wniósł do tego co powiedzieli na serwisie ale po sprawdzeniu piec rozstaliśmy się z informację, że spalanie winno być na poziomie 3-4 m3 dziennie. No nie jest. Teraz jest 7m3 ale............i tak strach to będzie jak ja tam zacznę mieszkać bo na razie to jest ustawione na ledwie 17 stopni.

    Mam takie główne ustawienia:

    Opóźniona ochrona zamrazania - 4h,
    Ciagłe grzanie - wyłączone,
    Adaptacja krzywej grzewczej - nie,
    Konfi trybu pracy - wszystkie,
    Akt wilg w pomieszczeniu - 34%,
    Akt temp kond - 0 stopni,
    Rodzaj obiegu - ogrzewanie,
    Stan - Tryb c.o.,
    Krzywa - 0,3
    Temperatura minimalna - 15 stopni,
    Temperatura maksymalna - 40 stopni,
    Tryb auto wyłacz - Noc,
    Korekta temp pokojowej - korekta,
    Przyporz strefy - VRC700,
    Status zaworu strefy - otwarty.

    Czy ktoś ma jakiś pomysł co tu można jeszcze poprawić ? Znamienne i ciekawe zarazem jest to, że w domu aktualnym mam także Vaillanta tylko tego bodajże 256 z sterownikiem z serii tych 600 i podstawowa różnica jest taka. Mam zadaną temperaturę powiedzmy 22 to ją osiągam. Ona nigdy nie jest niższe zwykle jest 22,5 lub 23. A tam co bym nie zadał to nigdy do niej nie dobijam. Aktualnie mam 17 a grzeje do 16. Jak miałem 20 to było 19. itd.

    Oprócz tego w instalacji są jeszcze regulatory pokojowe ST294 z tech sterowniki. Aktualnie aby nie zaburzały niczego ustawione na 17 stopni i histeroza czy tam jak to się nazywa zwiększona aż do 4 stopni.

    Ratujcie proszę.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 37  
    Witam !
    Czy dostałeś rachunek za gaz, kto spisywał licznik ?
  • Poziom 9  
    Dostałem rachunek to raz. Dwa od jakiś dwóch tygodni sam codziennie patrzę na ten licznik w nadziei, że wprowadzone dzień wcześniej modyfikacje spowodują spadek zużycia gazu. Pierwszym mój typ był, że licznik jest spieprzony ale przynajmniej tyle ile jestem w stanie sprawdzić to jest czy kręci jak piec gazu nie pobiera to sprawdziłem i licznik stoi.
  • Poziom 37  
    Szkoda że od samego początku nie sprawdzałeś zużycia.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 25  
    Z opisu sądzę, że to nowy dom i jego pierwszy sezon grzewczy. Zużycie gazu już spadło o połowę, a jak się dogrzeje i wysuszy z ton wody które ma w sobie to spadnie jeszcze bardziej. Tak, że wydaje mi się nie ma co panikować, tylko grzać i wietrzyć.
  • Poziom 9  
    Tak jest to nowy dom i pierwszy sezon grzewczy. Wylewki były dość wcześnie wylewane i jak był fachowiec od podłóg to coś tam żonie mówił, że wilgotność już jest praktycznie ok, że tylko trochę podgrzać jeszcze i będzie dobrze. Nie wiem czy ma to znaczenie czy nie ale na wylewkach anhydryt. sam dom zbudowany jest z porothermu dryfix więc wody w ścianach nie ma w ogóle oczywiście minus to co w tynku ale to także już wyschło bo już zagładziowane i pomalowane.
  • Poziom 34  
    To jest naturalne zjawisko w nowym budynku. Niestety jest to wilgoć technologiczna z wylewek, tynków, zapraw, gipsów, farb, klejów do płytek itp. itd.
    Porządne wygrzewanie budynku to może potrwać i 2 sezony stopniowo zmniejszając zużycie.
    A budynek jest już w pełni wykończony?

    Parametry podane przez ciebie w MultiMatic 700 wydają się być OK.
    Masz dość niską krzywą grzewczą, ale nikt nie powiedział że taka ma nie być. Niska k.g. to niższy parametr w CO i niższe zużycie.
    A jak ci serwisant ustawił kocioł - w trybie CO regulacja według temperatury zasilania, czy temp. powrotu? Dla samej podłogówki jest zalecane przestawienia na reg. temp. powrotu.
  • Poziom 9  
    Pierwszy z nich ten co wykonywał instalację to był hydraulik bez papierka na Vaillanta. On albo jego pracownik zostawił to z ustawieniami według gościa z serwisu Vaillanta najgorszymi jakie mógł. Między innymi włączona funkcja eco. Palił jak smok. Ten z papierem Vaillanta był już po tym jak doznałem migotania komór (oczywiście żartem) przy oglądaniu rachunku :). On zostawił piec tak jak jest obecnie. W zasadzie nie zmienił nic ponad to co mu podyktowałem z kartki po rozmowie z serwisem Vaillanta. Na koniec rzucił, że teraz powinienem osiągać 3-4 m3 dziennie no patrząc % to osiągam jakieś 70-80% więcej spalania.

    Ciekawostka między wczoraj a dzisiaj spaliłem ledwie 1m3 ale za to temperatura spadła do 14,5 z zadanych 17 wczoraj przed przestawieniem było 16. Jedyne co zmieniłem to program czasowy grzania wcześniej miałem od 0:00 do 24:00 czyli grzej 24 na dobę teraz zmieniłem na od 0:00 do 10 nie grzej do 15 i potem od 15:00 do 24:00 znowu grzej. Także powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że co mi się wydaje, iż więcej rozumiem to się potem okazuje, że gówno rozumiem.

    Teraz jeszcze patrzę na tą karteczkę z serwisu, że tu mi kazali ustawić opcję Korekta z korekty na termostat to, to musiałem przeoczyć ale to chyba niemożliwe aby ten jeden parametr za to odpowiadał. Może jest tak jak piszesz. Nowe musi się wygrzać i sprawie dopiero pomoże fakt wygrzania plus dojdą schody, które pozamykają przejścia między garażem a klatką i dalej salonem, zamkną przestrzeń na górze (poddasze) to mniej powietrze ciepłe będzie uciekało bo wiadomo idzie do góry.

    PS: Taka jeszcze ciekawostka. Piec często sygnalizuje na panelu głównym klepsydrę. Mówiłem o tym temu co miał papier Vaillanta mówił, że to nic złego a się zastanawiam czy aby na pewno nic złego bo w domu na tym niższym modelu Vaillanta nigdy czegoś takiego nie zauważyłem zawsze jest albo tryb ogrzewanie albo woda a jak nie ma nic to po prostu na ekranie nic się nie dzieje ale klepsydry też nie ma.
  • Poziom 9  
    No dobra kolejny dzień walki z tematem i kolejne obserwacje przeradzające się w pytania. Ogólnie od po ostatnich moich działaniach piec się chyba zawiesił. Przez dwa dni nie grzał. Spalił 2m3 temperatura zeszła z 17 zadanych do 13,5 na pomiarze przy sterowniku głównym. Żadne podciągania temperatury zadanej czy krzywej nie wybudzały go z letargu. Podobnie jak twardy restart. Zatem temat załatwiłem tak, że ustawiłem opcję grzanie ciągłe na włącz. Obudził się. Zaczął grzać.......zatem zmieniłem znowu na grzanie ciągłe wyłącz. Tyle ile przy nim stałem to jest z 5 minut to nie przestał grzać.

    Widać jednak, że coś jest nie tego. Zatem złapałem za telefon i dzwonię do tego hydraulika co robił tą instalację. Dzwoniłem z zamiarem wyjaśnienia jaka jest rola tych regulatorów pokojowych Techsterownik ST294. Przed telefonem sądziłem, że to one są przyczyną problemu gdyż sterują piecem i co najmniej jeden z nich nigdy nie ma szansy dojść do temperatury zadanej bo jest w wiatrołapie, które przez kotłownie jest złączony z garażem a jak nie ma drzwi wewnętrznych no to cała niższa temperatura z garażu idzie w ten sterownik więc nie ma szans żadnych.

    Jednak i tu pytanie czy tak faktycznie jest hydraulik na to, że regulator pokojowy nic nie ma do piec. On steruje pompą i jedynie pompuje lub nie w tamtym kierunku ciepłą wodę. Prawda ?
  • Poziom 34  
    marius09 napisał:
    Jednak i tu pytanie czy tak faktycznie jest hydraulik na to, że regulator pokojowy nic nie ma do piec. On steruje pompą i jedynie pompuje lub nie w tamtym kierunku ciepłą wodę. Prawda ?

    Wszystko zależy jak wykonał instalację i jak podpiął sterowniki TECH.
    Pisałeś że masz bezpośredni obieg - więc jaką pompę ma wyłączać ten TECH lub oba TECHy?
  • Poziom 9  
    Dokładnie tak to wygląda, że za piecem są dwie pompy. Jedna na parter, druga na wyższe kondygnacje czyli piętro i poddasze użytkowe.
  • Poziom 10  
    Mój Vailant 256/5-5 pali od 1 listopada czyli dnia uruchomienia około 6 m3 wraz z CWU. W domu jest 22.5 C, podłogówki około 180 m2.
    Masz pogódówke? wyłącz może te wszystkie sterowania i ustaw piec na 22 C i zobacz jakie będzie zużycie.
  • Poziom 9  
    Przez te kilka dni nie dawałem za wygraną. Dzwoniłem jeszcze do tego co robił instalację, do serwisu Vaillanta itd. Generalnie sytuacja ustabilizowała się. Obecnie spalam już raz 7m3 z poniedziałku na wtorek wziął 3 m3 więc to można powiedzieć średnio 5-6 nie zapeszając. Z takiego mojego kombinowania co dziwnym nie jest ale nakleiłem sobie folie budowlaną we wnękach pod drzwi wewnętrzne między garażem/kotłownią a salonem. Niby nic ale na pierwszym regulatorze w wiatrołapie po tym zabiego temperatura podniosła się o 0,8-1 stopnia. Zatem dalej coś cieplej też być musi. Temperatura po 2-3 dniach dobiła do zadanej i teraz się tam już trzyma a co za tym idzie kocioł coraz mniej się załącza.

    Humorystycznie poszła rozmowa z serwisem Vaillanta. Dyktuję tam panu te wszystkie parametry itd. Pan szczerze aczkolwiek delikatnie. Wie Pan co nie umiem powiedzieć jakie spalanie jest za wysokie w takim domu bo nie dzwonią do mnie ludzie z takim metrażem. Najczęściej 150m2, rzadziej ale zdarza się 200m2 lub lekko powyżej. Dalej tematu nie pociągnął bo wiadomo klienta/a doradca. Więc ja podsumowałem to tym stwierdzeniem.

    "Czyli jak mi się zachciało wybudować kościół to musi tyle kosztować". Odpowiedź. No cóż szczerze to mogę tylko potwierdzić ;)

    Potem dodał, że pierwszy sezon zawsze jest gorszy. Także panikę opanowałem i teraz spokojnie siedzę i czekam a ze spalaniem na tym poziomie się pogodziłem. Wstawię drzwi wewnętrzne na pewno będzie lepiej.

    A już z samego siebie mi się śmiać chce bo nawet o tym nie pamiętałem, że 2014 roku na tym forum założyłem podobny temat dotyczący obecnego domu. Też płakałem, że dużo pali itd..........................a teraz spalanie z obecnego domu było dla mnie punktem odniesienia hehe
  • Poziom 10  
    Wiesz, ja też uczę się pracy kotła itp. Cały poprzedni rok miałem kominek z DGP, teraz w listopadzie podłączyli gaz i latam codziennie do kotłownii przeglądajać ustawienia pieca. Generalnie po 2 miesiącach doszedłem do optymalnej dla mnie temperatury, a splanie nie wychodzi tragicznie.
    Listopad 190 m3
    Grudzień 206 m3

    U mnie jest ten plus że dom został wygrzany a w tej chwili gaz pracuję sobie na niskiej krzywej i chyba w miare optymalnie.
    Jeśli chodzi o przegrody, to też miałem zawieszoną folię budowlaną bo od garażu strasznie ciągneło.
  • Poziom 9  
    A to się chyba nie ma co przejmować i zwyczajnie spanikowałem. Przy obecnym spalaniu powinienem wylądować na jakieś 200-220 m3 miesięcznie. Nie wiadomo co się stanie jak zaczną grzać wodę ale to szczęśliwie dopiero od kolejnego sezonu więc może się jakoś tam tam zrównoważy w sensie dom wyschnie i dołożenie pod wodę wejdzie w to co uwolniło się z osuszenia plus podrasowanie poprzez wstawienie drzwi wewnętrznych itd. No i pewnie dostawienie urządzeń typu piekarnik itd też coś tam pomoże jak również ruch wytwarzany przez stado potomków :)
  • Poziom 10  
    jak po sezonie grzewczym? ja zamknąłem CO + CWU 2200 PLN :)
  • Poziom 9  
    Szczerze to jakoś przestałem się tym emocjonować. Zużycie jakoś się tam ustabilizowało a, że ja z opłatami nigdy nie czekam na faktury to i nie jestem tam w stanie określić co oni tam przysyłają bo nie czytam. Robię po prostu tak, że ustalam sobie kwotę powiedzmy 350 złotych miesięcznie i tak wysyłam. W obecnym domu się sprawdza. W tym, gdzie był problem zobaczymy bo teraz były ciepłe miesiące to narobiłem nadpłat a zaraz znowu zima to się okaże. Plus do tego, że już drzwi wewnętrzne wszędzie powstawiane to też pewnie inaczej będzie.