Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z wentylacją w pokoju + grzyb

07 Sty 2020 22:58 654 22
  • Poziom 12  
    Drodzy,

    Od dłuższego czasu mam problem z wentylacją w moim pokoju (załączam zdjęcie poglądowe).

    Problem z wentylacją w pokoju + grzyb

    W skrócie:
    1. W dwóch miejscach cyklicznie wychodzi grzyb z którym walczymy octem.
    2. W części sypialnianej jest bardzo duszno (nie jest ciepło, ale jest duszno przez co nie możemy z żoną spać).
    3. Mimo dość intensywnego ogrzewania temperatura spada do 18-19 stopni w nocy. Dogrzewamy się grzejnikiem elektrycznym. Okna są szczelne, codziennie dodatkowo wietrzymy.
    4. W lato temperatura potrafi dochodzić do 36, 37 stopni. Jest to najcieplejszy w lato i najzimniejszy w zimie pokój w moim domu.
    5. Okna są od strony wschodniej. Założyliśmy żaluzje.
    6. W obu częściach pokoju wstawiliśmy pochłaniacze wilgoci. Zbiornik 200 ml zapełnia się w ok. 14 dni.

    Dodam, że w przeszłości to były dwa osobne pokoje - w tym mniejszym była garderoba - zaadaptowaliśmy na sypialnię z konieczności, bo brakowało nam metrażu.

    Czy macie może jakieś rady, zwłaszcza jak wentylować ten mały pokój/jak powstrzymać tego grzyba?
    Dotychczas jakoś próbowaliśmy z tym walczyć i chcieliśmy się przemęczyć, bo wyprowadzamy się za rok, ale teraz z uwagi na ciążę żony nie możemy sobie pozwolić na życie w takich warunkach.

    Może trzeba w tej kratce zamontować jakiś wyciąg mechaniczny przeciągnięty do tej części sypialnianej lub wybić kratkę/małe okno w tym drugim pokoju. Rozważamy zrobienie z tego małego pokoju znowu garderoby i przeniesienie sypialni do większej części, gdzie mimo, że jest grzyb to chociaż jest trochę tlenu i da się oddychać.

    Będę wdzięczny za każdą sugestię.
    Pozdrawiam,
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Ja miałem duży problem z grzybem w starym, ceglanym budynku od kiedy zrobiłem remont wewnątrz. W skrócie powiem że po wielu roznych probach rozwiązania problemu, dopiero zamontowanie rekuperacji przynioslo efekt. Od kilku lat nie wiem o grzybie na scianach
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Ja dam Ci trochę inną poradę, otóż zamiast polecić to niestety muszę odradzić stosowanie tych farb antygrzybiczych. Sam w zeszłym roku robiłem remont w jednym pokoju, najpierw oczywiście szedł gruntownik, a potem taka farba antygrzybicza. Skusiłem się na nią bo w całym domu mam pełno grzyba, na ścianach tynki lecą, ale już po kilku miesiącach pojawiły się plamy, a teraz po półtorej roku jest tragedia. Wygląda to tak jak przed remontem. Także odradzam Ci stosowania tych farb. Szkoda pieniędzy. Sam z tym walczę, i nie mogę sobie poradzić. Grzyb jest bardzo trudny do wyeliminowania.
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Bo najpierw trzeba wyeliminować przyczynę a nie walczyć ze skutkiem. Porządna wentylacja mechaniczna i nic innego - powtarzam z autopsji.
    Aha, jak już "tynki lecą" to niestety ale trzeba je skuć i zrobić nowe bo zarodniki grzybów i tak zostaną w starym tynku. To wbrew pozorom nie jest aż tak trudne, pamiętajcie że murarze/tynkarze to w 99% prości ludzie, jeżeli oni posiedli sztukę tynkowania to raczej każdy kto ma trochę oleju w głowie i sprawne ręce poradzi sobie z tynkiem w swoim domu, oczywiście z innym tempem i efektem końcowym niż wyuczony tynkarz ale zapewniam że da się..
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    1.Czy ściany na rysunku to ściany zewnętrzne budynku?
    2.Czy grzyb(moim zdaniem pleśń) jest u dołu ściany czy pod sufitem?
    3.Ktoś mieszka nad i pod tobą?
    Na teraz: ewidentnie brak wietrzenia.Człowiek podczas snu wyparowuje co najmniej 1 litr wody.Trzeba się jej pozbyć z mieszkania/pokoju. Pleśń powstaje w najchłodniejszych częściach ścian i sufitów.Powinny być ocieplone.Najlepiej z zewnątrz.Okna rozszczelnić, np. dodać nawiewniki.Tynki albo skuć,lub doraźnie zamalować preparatem antygrzybicznym.Pomalować farbą i do niej dolać ten preparat.Wytrzyma ale tylko 1 sezon.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    palmus napisał:
    Powinny być ocieplone.Najlepiej z zewnątrz.Okna rozszczelnić

    Znam sprawę pleśni (grzyba) z autopsji.
    Dopiero obłożenie ścian od zewnątrz (10cm styropianu) pomogło. No i oczywiście sprawna wentylacja.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Tak GK, lecz czasem to nie jest mozliwe-zabytek jakiś najem itd. Wówczas tylko skuteczne odprowadzanie wilgoci z domu.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Lukes1992 napisał:
    Okna są szczelne,
    A nie powinny. Bez wymiany powietrza w pomieszczeniu grzyba nie wygonisz. :cry:
    Trzeba pogodzić sie wtedy z wyższymi kosztami ogrzewania ( ew. ocieplić ściany) .
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Zrobienie ze ślepego pokoju sypialni na starcie było skazane na porażkę. Nie napisałeś czy tam jeszcze nie ma dodatkowo drzwi. No i brak w nim grzejnika. Koniecznie trzeba zamontować jakiś wywietrznik a w oknie zabudować nawiewnik. Szczelne okna to pierwszy stopień do wyhodowania sobie grzyba, mimo sprawnej wentylacji. Moja spółdzielnia poszła dalej. Kiedyś wymagano, aby nawiewnik był montowany tylko w kuchni. Obecnie żądają nawiewników w każdym pokoju. Jak nie zamontujesz to nie dostaniesz dotacji za wymianę okien.
  • Poziom 12  
    @brofran
    Okna są szczelne - w sensie, że nie są jakieś stare drewniane, dziurawce. Zwykłe klasyczne dwuszybowe z ustawioną mikrowentylacją. Czuć trochę przez przy szczelinie jak powietrze wlatuje. Blisko szyby jest około 2-3 stopnie chłodniej. Czasami nawet zbyt chłodno dla nas, bo zwyczajnie wydaje nam się, że przy oknie wieje. W miejscu przy oknie gdzie wychodzi ta pleśń jest najwięcej tlenu w całym pomieszczeniu. Tuż obok jest też kratka wentylacyjna przy samym skupisku... Tym dziwniejsze jest dla mnie, że tam wychodzi ta pleśń.

    @palmus
    1.Tutaj poprawiony obrazek z uwzględnieniem, które ściany są zewnętrzne, a które wewnętrzne:
    Problem z wentylacją w pokoju + grzyb

    Co do reszty pytań:
    2. To ma takie czarne(ciemne) skupiska -> ogromna ilość takich czarnych plam, które stopniowo się rozprzestrzeniają. Być może to pleśń. Ścieramy to i traktujemy octem (wcześniej środkami pleśniobójczymi, ale i tak wracał po czasie, więc uznaliśmy, że lepiej octem bo szybciej można wrócić do pokoju i mniej). Ognisko tej pleśni/grzyba jest w samym rogu ściany na szczycie zarówno na kawałku sufitu jak i ścianie. Dokładnie w samym rogu. Czyścimy to co dwa tygodnie.
    3. Pode mną jest salon, a nade mną nieużytkowe poddasze dość słabo ocieplone 15 lat temu (nieogrzewane).

    @tadgra
    W ślepym pokoju nie ma drzwi. Oddziela go od większej przestrzeni dziennej ścianka GK w której jest po prostu wycięcie ala wnęka drzwiowa którym się poruszamy.

    @cyborg39
    Szukamy rozwiązania na sezon i to jak najtańszego. Obecnie wykańczamy nasz nowy lokal w którym jest na pewno lepszy poziom wentylacji w pomieszczeniach. Po naszej wyprowadzce te pomieszczenia staną się garderobą (nie ma kto mieszkać), więc nie wiem czy inwestowanie w wentylację mechaniczną przyniesie jakieś wymierne korzyści.

    Zapomniałem jeszcze dodać, że w kratce wentylacyjnej często następuje zjawisko ciągu wstecznego i że grzyb wychodzi tylko na ścianach/suficie blisko strony północnej.

    To teraz pytania:
    1. Gdzie byście wiedzieli te wywietrzniki, a gdzie nawiewnik?
    2. Co myślicie o wycięciu kawałka ściany GK, która oddziela te pomieszczenia? Może to wpuści trochę powietrza do tej małej kanciapy? Albo o podcięciu drzwi? Na korytarzu jest wyciąg powietrza, ale nasze drzwi są dość szczelne. W dzień otwieramy na oścież.
    3. Jaką powinienem utrzymywać temperaturę i czy nadal używać tych pochłaniaczy wilgoci?
    4. Może powinienem wyciąć dziurę w ściance i wstawić grzejnik, który obejmie obie części pokoju? To trochę pomoże?

    Dziękuję za wszystkie wasze rady.
  • Poziom 16  
    Lukes1992 napisał:
    3. Jaką powinienem utrzymywać temperaturę i czy nadal używać tych pochłaniaczy wilgoci?

    Temperatura ok. 22 stopnie jest według mnie odpowiednia. Pochłaniacz jak najbardziej. Zawsze coś tam pomaga, niedużo, ale jednak.
  • Poziom 17  
    Kolego nie napisałeś czy budynek jest ocieplony. Skoro nie ma pleśni to wydaje mi się, że dochodzi tutaj do klasycznego przemarzania ścian. U samej góry może być betonowy wieniec i to on powoduje znaczne ubytki ciepła no i wskutek różnicy temperatur następuje zawilgocenie. Miałem podobny problem 30 lat temu kiedy mój blok z wielkiej płyty, był jeszcze nie ocieplony. Na ścianie północno-zachodniej dosłownie wykraplała się woda. Spółdzielnia szybko zareagowała i całą ścianę ocieplili od wewnątrz 5cm styropianem, siatka Rabitza i nowy tynk. Do czasu ocieplenia całego bloku to rozwiązało problem.
    Nawiewnik instaluje się u góry okna w futrynie. Mikrowentylacja na okuciach okiennych nic nie daje. Kiedyś w Muratorze zalecali wycięcie 10 cm górnej uszczelki. Czasami nie na dole, bo Ci się będzie lało. Pomysł z drzwiami dobry. Rób wszystko aby wymusić ruch powietrza, ale podejrzewam, że to jest przemarzanie ścian.
  • Poziom 12  
    Dom był ocieplony 20 lat temu, 15 cm styropianu z zewnątrz.
  • Poziom 17  
    No to już jeden problem z głowy. Pozostaje wentylacja.
  • Pomocny post
    Poziom 1  
  • Poziom 26  
    I obejrzyj te miejsca na zewnątrz,czy ocieplenie tam jest nieuszkodzone,czy gdzieś pod spodem nie ma wody deszczowej ,szczelin itd.
    15 cm ocieplenia nie powinno robić mostka.A skoro tak, to masz zbyt dużo wilgoci w domu.A to też możesz sprawdzić higrometrem.Prawidłowy zakres to 45-60%.
    Zakładam,że i u dołu okien po nocy ścieka Ci skroplona woda...
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Masz nawiew przy oknie balkonowym a gdzie masz wywiew? Uważam że nawiew jest w złym miejscu bo powinien on znajdować się przy grzejniku żeby powietrze zimne od razu ''zaciągał'' grzejnik i je ogrzał.
    Wpisz w allegro: Termometr higrometr. Kup dwie sztuki elektronicznych (czarne z sondą). Kosztują 7,5-10zł za sztukę. Jeden kładziesz w pokoju a drugi w sypialni dość blisko ściany z grzybem.
    Trzeba poprawić ruch powietrza w sypialni dla tego proponuje wykonanie przy suficie kilku otworów 150-200mm. Poprawi się przez to bardzo mocno cyrkulacja powietrza w sypialni.
    Na poddaszu trzeba sprawdzić stan izolacji w narożnikach gdzie wychodzi grzyb. Poddasze jaką ma podłogę? Ściana poddasza jak mocno wystaje od podłogi poddasza? Jaka panuje temperatura na poddaszu?
    Ideałem było by wykonanie wywiewu w sypialni. Wtedy masz stały ruch powietrza.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Nie wiem, czy autor czeka jeszcze na poradę, bo od 17 bm. w wątku cicho, ale podaję rozwiązanie.
    Powodem grzyba, czy też tego co pokazuje się na ścianie jest przede wszystkim znajdujące się w bezruchu powietrze. Tym powietrzem trzeba mechanicznie zakręcić, bo lokalizacja drzwi, okna i wentylacji grawitacyjnej tego nie zapewniają tego nie zapewniają. Należy zakupić 3 szt. cichobieżnych wentylatorków - takich od peceta i po połączeniu postawić je na podłodze jak najbliżej ściany. Nie szaleć z cichobieżnością, bo to podniesie koszt wentylacji, uważam, że jedna cena za sztukę ca 40zł jest górną granicą. Jeśli między pokojami, tam, gdzie ulokowany jest grzejnik nie ma pustki powietrznej, to należy ją zrobić. Ta pleśń, czy też grzyb nie znikną w ciągu kilku godzin, ale po 2 tygodniach powinno być już OK. Wentylatorki nie zrujnują cię finansowo, bo są małej mocy, mogą pracować non stop. Praca nawet przez połowę doby da efekt.
    Problem z wentylacją w pokoju + grzyb
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Pomysł ok, ale co z tego,że będą mieszać wilgotne powietrze?
    Należy się pozbyć pary wodnej.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    palmus napisał:
    Pomysł ok, ale co z tego,że będą mieszać wilgotne powietrze?
    Należy się pozbyć pary wodnej.
    Wilgoć w pomieszczaniach jest wyprowadzana nie tylko przez wentylację, ale absorbowana przez ściany suche - te cieplejsze. Ruch powietrza ujednolici temperaturę w obydwu pomieszczeniach, a to już jest prawie taka sytuacja jakby Farelką dmuchać po tych ścianach wilgotnych.
    W krajach, w których w budownictwie jednorodzinnym od zawsze kamuflowało się w ścianach pawlacze i wbudowywało w ściany kilkumetrowe szafy nie występuje grzyb tylko dlatego, że separuje się te szafy od ścian pustkami powietrznymi w których szereg wentylatorków tłoczy powietrze "sprzed" tych szaf. Niekiedy postawienie wzdłuż suchej do tej pory ściany szafy typu meblościanka powoduje, że zarówno na tej ścianie, jak i na tylnej ściance szafy pojawia się grzyb. To nic innego niż skutek braku ruchu powietrza między nimi. Sytuację prawie natychmiast poprawia stały nadmuch.
  • Poziom 12  
    Dziękuje wszystkim za pomoc.
    Zrobiliśmy to w taki sposób, że założyliśmy kratkę zetkę (przedłużoną by polepszyć ciąg) przy oknach by poprawić nawiew, a druga kratkę zetkę w sypialni, która wywiewa.
    Wymusiło to ruch powietrza i jest o wiele lepsza jakość. Nie pocimy się i nie dusimy w sypialni. W pochłaniaczach wilgoci woda zbiera się kilka razy wolniej. Okna też zdecydowanie mniej parują i nie ma żadnych plam z wody przy podłodze.

    Usunęliśmy pleśń 2 tygodnie temu i od tej pory nie wróciła. Nie ma żadnych nowych wykwitów.
    W pokoju jest trochę zimniej (około 19-20), ale wolimy tak żyć niż nie móc oddychać.
  • Poziom 26  
    Bądź jednak czujny.Usunięcie wykwitów powoduje,że możesz ich nie mieć nawet do następnego sezonu grzewczego.
    Zimą jednak sprawdź ponownie.Zwłaszcza za szafkami i innymi meblami stojącym przy ścianach.
  • Poziom 34  
    Lukes1992 napisał:
    W pokoju jest trochę zimniej (około 19-20), ale wolimy tak żyć niż nie móc oddychać.

    Kupiłeś mierniki wilgotności?
    Na twoim miejscu zrobił bym jeszcze jeden test. Zaczopować nawiew przy oknie balkonowym i użytkować pokój przy rozszczelnionym oknie nad grzejnikiem.
    Ruch powietrza zostanie zachowany a zimne powietrze wpadające przez okno zostanie od razu ogrzane. Temperatura pokoju się podniesie.