Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wybór robota do prasy krawędziowej

08 Jan 2020 19:10 276 2
  • Level 2  
    W firmie pojawił się pomysł zintegrowania robota z pras krawędziową. Projekt będziemy realizować samodzielnie w związku z czym proszę o wskazówki w którego producenta celować. Wymagania dla robota:

    - Obciążenie robota 6-8 kg max (detale nie będą duże, ale prawdopodobnie konieczny będzie dość skomplikowany chwytak)
    zasięg ok 1,5 m
    - z uwagi na to, że produkty będą zmieniać się dość często, a w razie powodzenia projektu kupimy więcej robotów, do robota będę potrzebował licencję na symulator offline

    Z tego co wiem do tej pory:

    - każdy z większych producentów (ABB, Fanuc, Kuka, Yaskawa, Kawasaki) ma roboty z odpowiednim układem osi w zbliżonych cenach,
    - każdy ma swój symulator z licencją czasową, według szybkiego googlowania też w podobnych pieniądzach,
    - jeśli chodzi o szkolenia to najwięcej widzę z ABB, Kuka też się trochę reklamuje no i Astor z Kawasaki

    Moje pytania są następujące:

    1. Czy są jakieś istotne różnice w obsłudze robotów różnych producentów?
    2. Jak wygląda sprawa z serwisem w Trójmieście? Wolałbym uniknąć sytuacji której trzeba wzywać serwis ze śląska.
    3. Skupić się na większych producentach czy rozważyć też mniej popularnych?
    4. Jak oceniacie szkolenia?
    5. Ponieważ większość miała zapewne do czynienia z tylko jednym systemem, zapytam co wam nie odpowiada w waszych robotach? Wady są równie ważne jak zalety.
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Helpful post
    Level 8  
    Może wypowiem się na temat Yaskawy i Fanuca, bo z nimi miałem do czynienia
    .
    Fanuc ma moim zdaniem przyjemniejszy interfejs użytkownika (sterowanie prędkością procentowo (1-5% co 1%, 5-100% co 5%) i zachowuje się przewidywanie przy programowaniu i uruchamianiu.
    Fanuc jeżeli chodzi o firmę to raczej olewa klienta, wszystko trzeba załatwiać tak na prawdę przez integratora (w moim przypadku integrowałem sam), bo z tego co wiem oni nie sprzedają raczej bezpośrednio (mój przypadek był szczególny).
    Robot na palecie przyszedł bez wszelkich instrukcji itp. (tylko konfiguracja i duperele na temat poprawności pozycjonowania). Ciężko było je wyciągnąć od producenta. Gdy potrzebowałem bezpiecznika albo chciałem rozszerzyć opcje układu sterowania to po wielu próbach kontaktu (włącznie z osobistym na targach, gdzie dostawałem odpowiedź - jasne, załatwimy to, nie ma problemu, niech Pan napisze maila bezpośrednio do mnie) albo sobie odpuszczałem, albo (w przypadku bezpieczników) zamawiałem na Aliexpress.
    Nie wiem jak w innych, ale układ R30iB jest debiloodporny - po zwarciu wejść/wyjść czy mocniejszej kolizji leci bezpiecznik i układ sterowania mówi nawet które bezpieczniki sprawdzić/wymienić (kilka zł za sztukę od chińczyków). Przy jednej kolizji połączonej ze zwarciem efektora końcowego musiałem robić mastering jednej z osi, ale było to proste i przyjemne.
    Roboguide'a uważam za zbędnego - ma trochę fajnych opcji, ale część opcji jest niezrozumiałych lub zbugowanych i mi ostatecznie wygodniej programuje się online.

    Yaskawa - tutaj nigdy nie miałem większych kolizji / zwarć więc ciężko mi powiedzieć co się dzieje z układem sterowania, ale w trybie nauki robot potrafi czasem zignorować ograniczenia prędkości, przez co bardziej trzeba z nim uważać. Z tego co widziałem, to procedury wymiany baterii są w nim sporo bardziej skomplikowane, niż w Fanucu.
    Interfejs użytkownika (nie wiem jak najnowszy, bo coś tam zmieniali, żaden z moich jeszcze tego nie miał) jest moim zdaniem mniej przejrzysty od Fanuca, pendant ma mniejszy ekran i moim zdaniem jest gorszy od Fanuca. Na targach widziałem, że nowe układy sterowania mają dodatkowy układ współrzędnych oparty na akcelerometrze w pendancie (w stosunku do operatora, a nie do robota czyli ruch "do mnie" "w moje lewo" itd.) co jest fajną opcją.
    Zdarzały się sytuacje, gdzie robot współpracujący Yaskawy mógł być przepchnięty do pozycji, z której ni był w stanie wyjść (bez ingerencji głęboko w rejestry układu bezpieczeństwa) co uważam za bug w sofcie. Kolega miał również sytuację, w której miał problemy ze zmiennymi, mimo, że kod był w porządku.
    Wsparcie techniczne Yaskawy jest telefonicznie na bardzo wysokim poziomie, ale ludzie, których wysyłają na uruchomienia są podobno przeciętni (dane na podstawie jednego uruchomienia, może klient źle trafił) no i jadą ze Śląska.


    Ja z tych dwóch wybrałbym Fanuca (nie mam pojęcia jak cenowo się to prezentuje, bo to mnie nigdy nie interesowało), ale pracuje głównie na Yaskawach, programowanie jest prawie takie samo (zaczynałem na Fanucu, przerzucenie się na Yaskawe zajęło dosłownie kilkanaście minut przed napisaniem pierwszego programu i brakowało mi niektórych funkcji (lub łatwości dostępu do funkcji) z Fanuca.

    Dodam, że nigdy nie przeszedłem żadnego szkolenia z programowania robotów - jestem samoukiem, więc w tej kwestii się nie wypowiem, ale sam prowadziłem szkolenia z obsługi i programowania zarówno Fanuca i Yaskawy.
  • Level 11  
    Polecam roboty KUKA, oddział w Polsce znajduje się w Katowicach ( w 2019 otwarto odział w Bydgoszczy) . Miałem okazję programować Comau,ABB, OTC, Panasonic jednak to właśnie KUKA ma najprzyjemniejszy interfejs ( KRL opiera się na Pascalu ). Panel w pełni dotykowy, wygodnie trzyma się go w dłoni. Program do offline Kuka SimPro jest wygodny w obsłudze.
    Jeśli chodzi o serwis, szkolenia, części zamienne to kontakt, chec pomocy na najwyższym poziomie, chlopaki wiedzą co robia. Po większej kolizji wystarczy skalibrować robota, są do tego dwa przyrządy ( zegarowy lub elektroniczny ), nie trzeba wykonywać żadnych masteringow metoda " na oko" - znaki. Serwa posiadają enkodery absolutne, wymiana akumulatorów w kontolerze jest bajecznie prosta i tania ( można je kupić w każdym sklepie z akumulatorami ). Osie zalane są olejem ( przekładnie Nabtesco ) lub napędzane paskami.