Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przystosowanie odbiornika Tecsun PL-660 do pracy z ogniwem 18650

jankomuzykant 10 Sty 2020 11:39 2730 14
  • Temat dotyczy tego konkretnego odbiornika, ale ideę łatwo przenieść na podobne urządzenia, może komuś się przyda to w gruncie rzeczy proste rozwiązanie.

    Przystosowanie odbiornika Tecsun PL-660 do pracy z ogniwem 18650
    Tecsun PL-660 jest globalnym radiem zasilanym z czterech baterii AA. Problemem, oprócz tego że baterii potrzeba aż czterech, jest duży prąd pobierania (ok. 70 mA). Używanie baterii nie ma zatem sensu, a akumulatory muszą być wysokiej klasy, te dostarczane z odbiornikiem dość szybko przestają się do czegokolwiek nadawać.

    Nowsze modele pracują z pojedynczym ogniwem 18650. Postanowiłem przystosować to radyjko do pracy z takim ogniwem, ale tak by możliwie mało ingerować w konstrukcję i umożliwić także pracę z ogniwami AA. W tym celu należy radyjko otworzyć i przylutować dwa kabelki w miejscu strzałek widocznych na poniższym zdjęciu (czerwony to plus).

    Przystosowanie odbiornika Tecsun PL-660 do pracy z ogniwem 18650
    Następnie kabelki przewlekamy do komory baterii przez niewielką szparę pod gniazdkiem zasilacza i lutujemy do goldpinów. Można użyć innej wtyczki, mając na uwadze wymiary, w komorze baterii po wsadzeniu ogniw nie będzie zbyt dużo miejsca.

    Kolejno przygotowujemy sobie koszyczek na ogniwo 18650 w sposób jak na zdjęciu niżej - zakończony gniazdkiem pasujących do naszego goldpina. Całość należy umieścić w koszulkach termokurczliwych.

    Przystosowanie odbiornika Tecsun PL-660 do pracy z ogniwem 18650
    Pozostaje jeszcze wycięcie pilnikiem małego otworu na kabel w klapie baterii, by po jej założeniu kabel swobodnie wychodził. Koszyczek i tylną ściankę oklejamy samoprzylepnym rzepem. Gdy będziemy chcieli używać akumulatora litowego, przyczepimy go z tyłu, jak na zdjęciu. Gdy będzie nam zależeć na wymiarach, koszyczek odczepimy i będziemy korzystać z ogniw AA.

    Przystosowanie odbiornika Tecsun PL-660 do pracy z ogniwem 18650
    Kilka uwag.

    Należy pamiętać o biegunowości, zarówno przy wsadzaniu ogniwa jak przy podłączaniu wtyczek. Teoretycznie odwrócenie nie powinno zniszczyć radyjka, ale prądy zwarcia są tu dużo większe niż przy bateriach AA.

    Z tego powodu też trzeba uważać, by nie zwierać ogniwa. Metalowe wyprowadzenia zewnętrzne dobrze zalać kroplami kleju termo.

    Należy też pamiętać, by wyłączyć ładowanie akumulatora w menu radia (w przypadku podłączania zasilacza). Podawane napięcie jest za wysokie i groziłoby zniszczeniem, a nawet rozsadzeniem ogniwa.

    Tracimy niestety wskaźnik zasilania, będzie on wskazywać cały czas baterię wyczerpaną. Radio przestaje pracować przy napięciu 3,45 V, zatem nie wykorzystamy całej pojemności ogniwa, ale przy prądzie 70 mA pozostaną tam resztki (krzywa opada bardzo łagodnie przy takim prądzie i dopiero na końcu spada poniżej trzech i pół wolta). Wskaźnik przypuszczalnie można przekalibrować dobierając elementy dzielnika dla przetwornika A/D, ale z powodu braku czytelnego schematu darowałem sobie tę zmianę.

    Przy okazji, można do diody oświetlającej wyświetlacz dolutować równolegle rezystor ok. 10 k do masy. Dzięki temu wyświetlacz będzie w nocy widoczny, ułatwiając korzystanie z zegara i trafienie sobie w radyjko, gdy przyjdzie ochota do słuchania. Niestety klawiatura nie ma podświetlania i używanie jej w całkowitych ciemnościach jest niewygodne.

    Tak przerobione radyjko pracuje około 30 godzin bez ładowania na akumulatorze z odzysku (pakiet z notebooka).

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    jankomuzykant
    Poziom 13  
    Offline 
    Specjalizuje się w: automatyka przemysłowa
    jankomuzykant napisał 174 postów o ocenie 542, pomógł 2 razy. Mieszka w mieście Kraków. Jest z nami od 2007 roku.
  • #2
    Alpha
    Poziom 21  
    Posiadam podobne radyjko, które często wożę na "roboty" (które zwykle wykonuję sam), więc spełnia ono rolę towarzysza. Jego główną bolączką nie jest pobór prądu w czasie działania, a ten, który płynie na czuwaniu (wyświetla wtedy zegar, działa funkcja budzika). Zdarzało się, że po leżakowaniu z nowymi batariami przez kilka tygodni, nie mogłem go już uruchomić. Nauczyłem się więc wyjmować je na ten czas. Ciekawi mnie, jak jest w przypadku odbiornika opisanego w temacie.
  • #3
    jankomuzykant
    Poziom 13  
    Trochę prądu wycieka, ale niedużo. Problemem jest raczej samorozładowanie się ogniw. Tylko dobrej klasy i nowe nie mają z tym kłopotów. Ogniwa litowe dobrej jakości (takie z odzysku z firmowych notebooków) nie mają z tym problemów, mogą sobie leżakować nawet rok.

    Jeśli wziąć pod uwagę zasilanie bateryjne (czy akumulatorowe), tutaj górą będą stare radia przenośne, "pewexowe". Jedno takie moje Sanyo RP8260 zużywa gdzieś koło 20 mA plus głośność (która jest do pominięcia jeśli się słucha cicho). Czułość i selektywność nawet dziś jest rewelacyjna. Mistrzami niskiego zużycia prądu byli za to Rosjanie, ich odbiorniki mogły schodzić do 1/3 napięcia znamionowego i paliły kilka miliamperów. Problem tylko taki, że FM w radzieckich radyjkach rzadko kiedy działał dobrze i trzeba stać na uszach, żeby to zestroić do dzisiejszego zagęszczenia na tym paśmie.
  • #4
    Adamcyn
    Poziom 36  
    jankomuzykant napisał:
    Tak przerobione radyjko pracuje około 30 godzin

    jankomuzykant napisał:
    Radio przestaje pracować przy napięciu 3,45 V, zatem nie wykorzystamy całej pojemności ogniwa, ale przy prądzie 70 mA pozostaną tam resztki (krzywa opada bardzo łagodnie przy takim prądzie i dopiero na końcu spada poniżej trzech i pół wolta)
    Zgadza się.
    30 h x 70 mA = 2100 mAh.
    Zaletą przeróbki jest również łatwa wymiana 18650.
  • #6
    Tomek515
    Poziom 21  
    No dobra a ile by pracowało na porządnych akumulatorach AA? wychodzi na to ze wykonałeś tę zmianę ze względu na oszczędności a nie czas pracy?
  • #7
    jankomuzykant
    Poziom 13  
    Teoretycznie podobnie, ale praktycznie tylko na komplecie eneloopów. 18650 jest wygodniejszy (bo jeden), za darmo i występuje też w wersjach podwójnych, najczęściej takie siedzą w pakietach do notebooków. Taki też wchodzi w koszyczek bez problemu, choć wygląda nieciekawie, ale czas pracy zwiększa się do 60 godzin. Można go ładować jak pojedyncze, z tym że oczywiście dwa razy dłużej albo podwójnym prądem.

    W domu mam wiele urządzeń przerobionych na 18650, więc to poszło niejako przy okazji. Najfajniejsze rezultaty otrzymuje się przy przeróbkach tego, co jest zasilane 3xAAA (różne lusterka podświetlające, lampki itp).
  • #8
    acctr
    Poziom 15  
    Użytkuję PL600 od prawie 10 lat, i mam raczej dobrą opinie o akumulatorkach dostarczonych z radiem. Odbiornik cały czas działa na oryginalnych akumulatorach Tecsun. Teraz to jakieś 6h grania po naładowaniu. Jedyne czego mi brakuje to podładowywanie akumulatorów podczas grania z zasilacza.
  • #9
    jankomuzykant
    Poziom 13  
    W 660 można w menu ustawić możliwość ładowania z zewnętrznego zasilacza. Jednak to ładowanie nie jest zbyt zdrowe (ładuje się szereg akumulatorów, jeśli któreś pada, napięcia na pozostałych mogą niebezpiecznie wzrosnąć).

    Przy okazji, bo padło pytanie prywatnie: wejście w gniazdko zasilacza nie sprawdzi się, minimalne napięcie przy którym odbiornik pracuje to 5,5V. Z kabelkami wszedłem równolegle do wejścia z baterii, ale w taki sposób jak na zdjęciu, bo dostęp do wyjścia komory baterii wymaga rozkręcenia całego radia, a nie tylko tylnej ścianki.
  • #10
    szeryf3
    Poziom 19  
    Fajna przeróbka, ale dzięki niemu dowiedziałem się coś więcej o Tecsun PL-660.
    Nawet nie wiedziałem, że są takie radyjka.
  • #11
    weryfany
    Poziom 25  
    Można by dodać układ ładowania ogniw/-a, lub nawet samą ładowarkę do pojedynczego ogniwa (4.2V/500mA), kupiłem takich ładowarek kilka przez pomyłkę u majfrendów za 6zł od sztuki a możliwość zasilania zwykłymi bateriami AA no cóż to same koszty, warto zainwestować w ogniwo nawet z odzysku SONY VTC-6 (jest to ogniwo wysoko-prądowe o pojemności +/- 3000mAh, czas działania się wydłuży jeszcze bardziej. Są i ogniwa normalne nie wysoko-pradowe w podobnych cenach. (Ja używam tylko SONY VTC-3/4/5/6 bo do elektronarzędzi i prądach do 30A są idealne), u Ciebie 70mA ogniwa mają się jak w raju, można napisać są rozpieszczane ;D
    Jeśli się wyłącza przy 3.45V to dobrze bo nie wyładujemy zbyt głeboko ogniwa co jest bardzo szkodliwe (skraca ich życie) no i zarazem troszeczkę źle bo ma jeszcze w sobie energii do spożytkowania ale nie jest to tak duża wada.
  • #12
    John Yossarian
    Poziom 2  
    Jestem posiadaczem PL-660, i tez od pewnego czasu myślę nad jakimś alternatywnym "solidniejszym" źródłem zasilania. Zasilacz sieciowy i inne przetworniczki, z wiadomych względów odpadają. Także w grę wchodzą tylko akumulatory. Jako że nie chce ingerować w sam odbiornik, planuje wykorzystanie gniazda zasilania (DC1.7/4.0) do podłączenia szeregowo dwóch 18650, lub czterech w układzie 2S2P. Mam jeszcze do dyspozycji aku AGM (6V;3,Ah) model Panasonic LC-R063R4P. Nie wiem które rozwiązanie jest lepsze.
  • #13
    jankomuzykant
    Poziom 13  
    Można oczywiście wejść w gniazdko zasilania, ale sporo prądu "pójdzie w gwizdek" (tam jest zasilacz szeregowy) i dostaniesz nieco ponad 60 godzin. Zamiast 2S2P będzie sensowniej wrzucić równolegle do baterii 4 ogniwa pracujące równolegle. Da to około 120 godzin bez ładowania. Akumulator żelowy - niewielka pojemność (tyle co półtorej 18650), a dźwigania sporo.
  • #14
    John Yossarian
    Poziom 2  
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Proponujesz do czterech oryginalnie pracujących aku NiHM, dodać cztery równolegle też takie ?