Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Świece strumieniowe czy na pewno kit?

E8600 19 Jan 2020 19:22 24849 99
  • #61
    RitterX
    Level 39  
    robokop wrote:
    Wydaje mi się że nie rozumiesz tego, o czym starasz się pisać. Piezowtryskiwacze? Owszem - obok elektomagnetycznych. Są nieco od nich szybsze, ale bardziej kłopotliwe - o ile cewka elektromagnesu w normalnych warunkach się nie zużywa, o tyle kryształ piezoelektryka wymagający znacznie wyższych napięć już tak. O reszcie pisałem wyżej, porównując analogię do systemu CR w dieslach.

    Są kłopotliwsze ale są także szybsze. Ta szybkość jest wykorzystywana nie po to by jedynie raz otworzyć szybciej i zamknąć dopływ paliwa a do kształtowania tego co w cylindrze, w objętości i czasie.
    robokop wrote:
    Bzdura. System EGR ma obniżać temperaturę w cylindrze, doprowadzając powietrze pozbawione tlenu, a za to ubogacone HC i CO - co z kolei generuje zwiększone wydalanie przez silnik HC i CO - takie błędne koło. Szukając analogii, nasuwa się takie obrzydliwe porównanie, żebyś podłączył sobie rurę do tyłka, doprowadzoną pod nos, w trakcie posiłku. Po to żeby produkowane bąki mniej śmierdziały - a w praktyce w obniżonej temperaturze spalania nie zachodzi łączenie się tlenu z azotem, pomimo że sam proces spalania przebiega dużo gorzej - stąd konieczność aplikowania potężniejszych pod względem wydajności reaktorów katalitycznych, redukujących HC i CO potem.

    Po to jest sonda lambda by regulować, na podstawie tlenu na wylocie układu spalania, określoną ilość mieszanki podawaną do cylindra celem jej możliwie skutecznego wypalenia. Wprowadzając analogię porównania, odprowadzenie metanu z siedzenia pod nos ma za zadanie ograniczyć ilość dostarczanego do ust jedzenia celem możliwie znośnego poziomu produkcji metanu. Obecnie wprowadza się drugą sondę lambda za system katalityczny by mierzyć rzeczywiście wypuszczany innym poziom metan. To tak jakby z boku siedział ktoś z widelcem i dźgał jedzącego wtedy gdy ten już nieco uodporni się na własny poziom stężenia metanu.
  • #62
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    RitterX wrote:
    Po to jest sonda lambda by regulować, na podstawie tlenu na wylocie układu spalania, określoną ilość mieszanki podawaną do cylindra celem jej możliwie skutecznego wypalenia. Wprowadzając analogię porównania, odprowadzenie metanu z siedzenia pod nos ma za zadanie ograniczyć ilość dostarczanego do ust jedzenia celem możliwie znośnego poziomu produkcji metanu. Obecnie wprowadza się drugą sondę lambda za system katalityczny by mierzyć rzeczywiście wypuszczany innym poziom metan. To tak jakby z bolku siedział ktoś z widelcem i dźgał jedzącego wtedy gdy ten już nieco uodporni się na własny poziom stężenia metanu.
    Jednak nie rozumiesz. Druga sonda jest tylko sondą diagnostyczną - służy tylko i wyłącznie do oceny sprawności reakcji katalitycznej i powoduje wywołanie komunikatu, w przypadku jej spadku poniżej poziomu akceptowalności - w żadnym przypadku nie służy korekcji składu mieszanki.
    RitterX wrote:
    Są kłopotliwsze ale są także szybsze. Ta szybkość jest wykorzystywana nie po to by jedynie raz otworzyć szybciej i zamknąć dopływ paliwa a do kształtowania tego co w cylindrze, w objętości i czasie.
    Jak wyżej - "Słowacki wielkim poetą był, bo wielkim poetą był" .
    Szybkość działania wtryskiwacza, to szybkość jego otwarcia, a potem zamknięcia - umożliwiająca bardzo precyzyjne dawkowanie określonej porcji w określonym czasie - co właśnie buduje chmurę paliwa w objętości cylindra, w konkretnych warstwach - im dalej od wtryskiwacza, tym ubożej, tak jakbyś sobie z atomizera psiuknął - im bliżej dyszy, tym bardziej mokro.
  • #63
    RitterX
    Level 39  
    robokop wrote:
    Jednak nie rozumiesz. Druga sonda jest tylko sondą diagnostyczną - służy tylko i wyłącznie do oceny sprawności reakcji katalitycznej i powoduje wywołanie komunikatu, w przypadku jej spadku poniżej poziomu akceptowalności - w żadnym przypadku nie służy korekcji składu mieszanki.

    No jak najbardziej służy do regulacji mieszanki gdyż jak druga sonda stwierdzi, że katalizator nie działa, smrodzi gościowi z boku, to jak najbardziej spotka się to ze srogą karą. Oczywiście nie zastępuje zadania sondy pierwszej czyli tej za sterowanie zgodne z własnym mapowaniem poziomu smrodu.
    robokop wrote:
    Szybkość działania wtryskiwacza, to szybkość jego otwarcia, a potem zamknięcia - umożliwiająca bardzo precyzyjne dawkowanie określonej porcji w określonym czasie - co właśnie buduje chmurę paliwa w objętości cylindra, w konkretnych warstwach - im dalej od wtryskiwacza, tym ubożej, tak jakbyś sobie z atomizera psiuknął - im bliżej dyszy, tym bardziej mokro.

    Obecnie tworzenie mieszanki nie jest takie proste jak było kiedyś w pierwszej generacji wtrysku paliwa. Dlatego są potrzebne szybsze wtryskiwacze. Przy tym szybkość narastania i opadania zadziałania wtryskiwacza ma drugorzędne znaczenie w stosunku do minimalnego czasu pojedynczego wtrysku.
    Jak masz wątpliwości jak to przebiega to możesz zamiast użycia symulacji spalania, co może być dosyć trudne technicznie i obliczeniowo dla kogoś kto się tym nigdy nie zajmował, możesz przeprowadzić kilka prostych eksperymentów związanych z mieszaniem dwóch substancji. Wystarczy szklanka z wodą do 1/2 i podawanie różnymi porcjami i prędkościami atramentu. Właśnie dlatego wtryskiwacze z wielokrotnym podawaniem paliwa w czasie tworzenia mieszanki są skuteczniejsze od pierwszej generacji wtryskiwaczy on/off. Szklanka powinna się nieco obracać gdyż atrament i woda mają zbliżone własności a powietrze i wtryskiwane paliwo nie. Tym samym mieszanie w tym drugim przypadku zachodzi, jest wymuszane mocniej.
    Komora spalania jest niewielkich rozmiarów w górnym położeniu tłoka a przez to samoczynnie nie zrobi się by było gęsto blisko świecy i rzadko przy denku. to jest cylinder a nie kula i to ma znaczenie.
  • #64
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    RitterX wrote:
    No jak najbardziej służy do regulacji mieszanki gdyż jak druga sonda stwierdzi, że katalizator nie działa, smrodzi gościowi z boku, to jak najbardziej spotka się to ze srogą karą. Oczywiście nie zastępuje zadania sondy pierwszej czyli tej za sterowanie zgodne z własnym mapowaniem poziomu smrodu.
    Kolega tak na trzeźwo?
    RitterX wrote:
    Obecnie tworzenie mieszanki nie jest takie proste jak było kiedyś w pierwszej generacji wtrysku paliwa. Dlatego są potrzebne szybsze wtryskiwacze. Przy tym szybkość narastania i opadania zadziałania wtryskiwacza ma drugorzędne znaczenie w stosunku do minimalnego czasu pojedynczego wtrysku.
    Jak masz wątpliwości jak to przebiega to możesz zamiast użycia symulacji spalania, co może być dosyć trudne technicznie i obliczeniowo dla kogoś kto się tym nigdy nie zajmował, możesz przeprowadzić kilka prostych eksperymentów związanych z mieszaniem dwóch substancji. Wystarczy szklanka z wodą do 1/2 i podawanie różnymi porcjami i prędkościami atramentu. Właśnie dlatego wtryskiwacze z wielokrotnym podawaniem paliwa w czasie tworzenia mieszanki są skuteczniejsze od pierwszej generacji wtryskiwaczy on/off. Szklanka powinna się nieco obracać gdyż atrament i woda mają zbliżone własności a powietrze i wtryskiwane paliwo nie. Tym samym mieszanie w tym drugim przypadku zachodzi, jest wymuszane mocniej.
    Komora spalania jest niewielkich rozmiarów w górnym położeniu tłoka a przez to samoczynnie nie zrobi się by było gęsto blisko świecy i rzadko przy denku. to jest cylinder a nie kula i to ma znaczenie.
    Dalej piszesz, sam nie wiesz o czym. Wtryskiwacz jest właśnie takim zaworem "on-off" - tyle tylko że bardzo szybkim i przez to precyzyjnym. Dałem przykład z atomizerem, ale widzę że dalej zbyt trudny.
  • #65
    RitterX
    Level 39  
    robokop wrote:
    Kolega tak na trzeźwo?

    Chciałeś lapidarnie to jest lapidarnie.
    robokop wrote:
    Dalej piszesz, sam nie wiesz o czym. Wtryskiwacz jest właśnie takim zaworem "on-off" - tyle tylko że bardzo szybkim i przez to precyzyjnym. Dałem przykład z atomizerem, ale widzę że dalej zbyt trudny.

    Przepuszczając przez układ całkujący impulsy PWM co uzyskujesz na wyjściu?
    To co dzieje się w komorze spalania w czasie jej napełniania jest opisywane matematycznie za pomocą równania Naviera-Stokesa i w ten sposób projektuje się nowe rozwiązania w jednostkach napędowych. Nie ma w tym żadnej tajemnej wiedzy ani magicznych zaklęć powodujących, że bliżej denka jest uboższa mieszanka a bliżej świecy bardziej wzbogacona.
    Aby poprawić rozkład mieszanki wtryskuje się ją porcjami i dlatego należało zastosować szybsze wtryskiwacze. Uzyskuje się konkretne efekty bez szamanizmu, świec strumieniowych i magnetyzerów. Wyłącznie w oparciu o zrozumienie zjawisk fizycznych.

    Ad personam i enigmatyczne wypowiedzi bardzo wiele wnoszą do dyskusji.
  • #66
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    RitterX wrote:
    Przepuszczając przez układ całkujący impulsy PWM co uzyskujesz na wyjściu
    A co to ma wspólnego z wtryskiwaczem?
    RitterX wrote:
    Aby poprawić rozkład mieszanki wtryskuje się ją porcjami i dlatego należało zastosować szybsze wtryskiwacze.
    No i to właśnie piszę od początku, tylko jakoś to do szanownego kolegi nie dociera.
    RitterX wrote:
    To co dzieje się w komorze spalania w czasie jej napełniania jest opisywane matematycznie za pomocą równania Naviera-Stokesa i w ten sposób projektuje się nowe rozwiązania w jednostkach napędowych.
    Tyle tylko, że paliwo jest płynem, dopóki znajduje się wewnątrz wtryskiwacza. Biorąc pod uwagę że składa się z lekkich, lotnych węglowodorów, podgrzanych do temperatury >90 stopni C i sprężonych do kilkuset barów, po uwolnieniu śmiem twierdzić że natychmiast przechodzą one w stan gazowy - i zagadnienie tyczy tego, jak ta rozpyloną chmurę rozłożyć w objętości ładunku. Dlatego dochodzą tutaj jeszcze wymyślne deflektory i układy zawirowania w dolotach.
  • #67
    ukixx
    Level 21  
    robokop wrote:
    Piezowtryskiwacze? Owszem - obok elektomagnetycznych. Są nieco od nich szybsze, ale bardziej kłopotliwe -

    Zgadza się, od siebie mogę dodać że są kłopotliwe nie tylko ze względu na zużycie ale również na powtarzalność w procesie produkcji. O ile elektromagnetyczne mają zbliżone parametry i można je zamieniać miejscami o tyle piezo różnią się znacznie parametrami stąd kodowanie i przypisanie konkretnego wtryskiwacza pod dany cylinder, zamiana miejscami powoduje nierówną pracę silnika, a nawet jego uszkodzenie.

    A jeśli chodzi o szybkość to elektromagnetyczne opierają się o cewkę i są sterowane prądem, a każda cewka ma swoją indukcyjność zależną od kwadratu liczby zwojów, natomiast siła zależy od prądu i liczby zwojów. Także im więcej zwojów tym mniejszy prąd generuje tą samą siłę ale rośnie indukcyjność, która przeciwdziała zmianom prądu, a tym samym opóźnia jego narastanie jak i opadanie czyli szybkość działania wtryskiwacza. W piezo sterowanie odbywa się napięciem, ale każdy piezoelement jest kondensatorem (jak np. bramka mosfeta) a jego rozmiar zależy od przyłożonego napięcia, jednak niewielką pojemność jest łatwiej i szybciej przeładować dlatego piezo są szybsze.

    RitterX wrote:
    Silniki z EGR są konstruowane pod ten system. Nie powiedziałbym, że podanie do komory spalania pewnej części spalin nie wnosi nic oprócz temperatury do niej. Te drobinki sadzy z poprzedniego cyklu nie tylko zostają dopalone ale są w objętości zarodkami zapłonu. Do nich pierwszych przylepią się cząstki paliwa.

    A to jest bzdura wciskana ciemnocie żeby wierzyli w słuszność instalowania tego systemu. Oczywiście system EGR ma obniżać temperaturę spalania w cylindrze, doprowadzając do powietrza spaliny pozbawione tlenu, a za to ubogacone sadzą i innymi śmieciami i tak jak napisał robokop - generuje to zwiększone wydalanie przez silnik HC i CO oraz sadzy - takie błędne koło. Analogia z rurą podłączoną jedną stroną do tyłka, a drugą pod nos jest jak najbardziej prawdziwa. Dopalanie sadzy w atmosferze ubogiej w tlen? A niby czym, CO2 czy azotem? Kolejna bzdura. Jedyne co redukuje EGR to tlenki azotu, ale za to wzbogaca spaliny w sadzę, HC i jakże "śmiertelnie przyjazny" CO. Niestety sadza z EGR nie tylko nie jest dopalana ale w połączeniu z oparami z odmy tworzy nagar, który nie tylko osiada w dolocie i na zaworach zatykając kanały ssące ale też potrafi się oderwać, wpaść do cylindra a nawet uszkodzić tłok, zawór i cylinder.
  • #68
    RitterX
    Level 39  
    robokop wrote:
    A co to ma wspólnego z wtryskiwaczem?

    Porcjami, modulując ich długość, można zbudować przestrzennie gęstość w komorze cylindra. Wtryskiwacz ma tę przewagę nad klasycznym układem gaźnikowym, że nie jest uzależniony od podciśnienia oraz ma bardzo dobrze zdefiniowany wydatek w jednostce czasu. W przypadku silnika wysokoprężnego wtryskiwacz sterowany elektromagnetycznie albo piezoelektrycznie umożliwia dawkowanie paliwa o znacznie większej lepkości jak w benzynowych w sposób przewidywalny i dlatego silniki wysokoprężne z zasilane w ten sposób mniej terkoczą co świadczy o lepszej kulturze spalania.
    Niewiele krajów projektuje wydajne i trwałe jednostki napędowe dlatego, że sprawa rozbija się o proces spalania i całą resztę termodynamiki oraz mechaniki płynów a nie o odlewanie korpusów czy tolerancje wykonania.
    robokop wrote:
    Tyle tylko, że paliwo jest płynem, dopóki znajduje się wewnątrz wtryskiwacza. Biorąc pod uwagę że składa się z lekkich, lotnych węglowodorów, podgrzanych do temperatury >90 stopni C i sprężonych do kilkuset barów, po uwolnieniu śmiem twierdzić że natychmiast przechodzą one w stan gazowy - i zagadnienie tyczy tego, jak ta rozpyloną chmurę rozłożyć w objętości ładunku. Dlatego dochodzą tutaj jeszcze wymyślne deflektory i układy zawirowania w dolotach.

    Dynamika płynów nie odnosi się jedynie do płynów ale i do powietrza czy gazu. To się daje tak samo modelować i robi się to gdyż metody na piechotę metodą prób i błędów są takie sobie pod względem efektywności.
    Aby wprowadzić w odpowiedni ruch wirowy w klasycznych rozwiązaniach kształtowano w odpowiedni sposób denka cylindrów.
    ukixx wrote:
    A to jest bzdura wciskana ciemnocie żeby wierzyli w słuszność instalowania tego systemu. Oczywiście system EGR ma obniżać temperaturę spalania w cylindrze, doprowadzając do powietrza spaliny pozbawione tlenu, a za to ubogacone sadzą i innymi śmieciami i tak jak napisał robokop - generuje to zwiększone wydalanie przez silnik HC i CO oraz sadzy - takie błędne koło.

    Układ chłodzenia w tym płaszcz w silniku też jest projektowany pod odpowiednią wydajność odprowadzania ciepła. To ma znaczenie dla żywotności silnika.
  • #69
    Narek 1
    Level 17  
    Myślałem że sprawa rozważań na temat świec strumieniowych dawno już się skończyła ale trafiłem tutaj i widzę, że zupełnie niedawno jeszcze odżyła. To ja coś jeszcze o tym napiszę.
    Miałem kontakt z wynalazca tych świec i proponowałem mu przeprowadzenia testu na moim agregacie kogeneracyjnym z silnikiem stacjonarnym zasilanym gazem z miksera, bez wtrysku. Napędzany generator wytwarza prąd. Niestety wynalazca wycofał się gdy już był uzgodniony termin.

    Była, i jest, możliwość przeprowadzenia testu z super dokładnym określeniem wzrostu mocy i sprawności po zamianie świec na strumieniowe. Mechanicznie świece pasują. Gaz jest mierzony przez gazomierz z dokładnością do 1 litra, moc do 1W a energia do 1Wh.

    To co na filmiku pokazali Miłośnicy to taki test orientacyjny, na hamowni sprawdzili tylko moc. Moje urządzenie jest nastawione na efektywne przetwarzanie energii spalania gazu na energię elektryczną i tu jest najistotniejsza sprawność, aby powstało jak najwięcej oszczędzić na kosztach. Gaz w cenie 17 gr/kWh wytwarza prąd po 65 gr/kWh ale to inny temat, trochę pisze o tym w tematach o kogeneracji.

    Dodam jeszcze jedno zdanie, że jak ktoś ma 4 takie świece i zechce je udostępnić to mogę test przeprowadzić ale przyznam, że wielkiego efektu bym się nie spodziewał.
  • #70
    E8600
    Level 39  
    W silniku gazowym raczej nie upatrywał bym wielkich korzyści.
    Zapłon mieszanki staje się problematyczny wraz ze wzrostem ciśnienia w cylindrze. Poniższy film pokazuje test świec zapłonowych w różnych ciśnieniach pracy. Film mi zobrazował dlaczego wyczynowe silniki motocyklowe są tak czułe na świece zapłonowe (świece należy zmieniać dużo częściej niż w autach).

    Większość silników ma zapłon przy niższym ciśnieniu aniżeli maksymalne ciśnieni sprężania (wynika to z wyprzedzenia zapłonu). Nowe silniki stają się coraz bardziej doprężone aby ograniczyć spalanie i zwiększyć moc. Dla przykładu silnik mazdy Skyactiv pracuje w zakresie ciśnień 12-16 bar. W takim silniku zapłon odbywa się przy znacznie wyższym ciśnieniu niż w zwykłym silniku. Silnik mazdy ze względu na zmienne fazy rozrządu podczas pomiaru kompresji wypluje zaledwie 8,8 bara i jest to dla niego prawidłowa wartość. Link
    Niedawno Koenigsegg Gemera zaprezentował coś bardziej szalonego; silnik 3 cylindrowy 2 litrowy i 600 kucyków, silnik czterosuwowy bez wałka rozrządu, Każdy zawór jest oddzielnie elektroniczno-hydraulicznie sterowany. Podobne moce był już dmuchane z takiej pojemności ale pomysł z sterowaniem zaworów jeśli okaże się trwały może być jedynym słusznym rozwiązaniem w dobie "downsizingu" w motoryzacji.
  • #71
    Karaczan
    Level 41  
    E8600 wrote:
    bez wałka rozrządu, Każdy zawór jest oddzielnie elektroniczno-hydraulicznie sterowany.

    Takie rozwiązanie stosuje już od paru ładnych lat Fiat w rodzinie silników MultiAir.
    Jednak tylko po stronie ssącej.
    I nie jest to bezawaryjne ;)
  • #72
    E8600
    Level 39  
    Racja zapomniałem o silniku fiata ale nie do końca jest to ten sam system. :D
    Uściślając to ten nowy szwedzki silnik ma każdy zawór ma osobnym elektrohydrauliczno-pneumatyczny siłownik (wcześniej zapomniałem o pneumatyce). Pneumatyka zapewnia dużo niższe czasy otwarcia zaworu co sprawia, że rozrząd zaczyna przypominać układ "cyfrowy" praca przypomina przebieg prostokątny a w zwykłym silniku z wałkiem rozrządu jest to sinusoida.
    Link
    Świece strumieniowe czy na pewno kit?
  • #73
    Narek 1
    Level 17  
    [quote="E8600"]W silniku gazowym raczej nie upatrywał bym wielkich korzyści.
    /quote]
    A na jakiej podstawie tak sądzisz, tak to sobie wymyśliłeś? w oparciu o co? Przecież napisałem dane do pobieżnych obliczeń a na jakiej podstawie wiesz lepiej? Silnik zasilany gazem o pojemności 1,9 litra pracujący w kogeneratorze, rozwijający moc 15kW daje rocznie oszczędności 35 tys. zł. Korzyść mała, duża, jak co komu.

    Mówisz, że z racji wyprzedzenia zapłonu ciśnienie w momencie zapłonu jest niższe. Jesteś pewien, że znasz się na specyfice pracy silnika? Przy skoku tłoka 100 mm i wyprzedzeniu zapłonu 7 stopni tłok znajduje się 0,37 mm przed najwyższym położeniem. No faktycznie ciśnienie w momencie zapłonu jest "dużo" niższe.

    A ten filmik z działaniem świec pod ciśnieniem to wielka lipa, co miał udowodnić? Jakie świece używał gość skoro już przy 4 barach nie chciały działać. Jakie napięcie, jaki przebieg czasowy? Najlepsza działała przy 10 barach. Jaki materiał elektrod, jakie odległości i co to za świeca, ta w pierwszej próbie, że iskra wolała skakać przez izolator a nie do elektrody. Wyraźnie było widać jaka - brudna.

    Chyba jednak o świecach strumieniowych nie pogadamy.
  • #74
    E8600
    Level 39  
    Narek 1 wrote:
    Silnik zasilany gazem o pojemności 1,9 litra pracujący w kogeneratorze, rozwijający moc 15kW

    Niewielki stopień wysilenia takiego silnika.
    Nikt koledze nie broni wykonać testu i wcale nie potrzeba kupować świec strumieniowych, które wywodzą się z stacjonarnych siników zasilanych gazem (wręcz dziwne, że kolega nie ma podobnych świec). Wystarczy zlecić komuś dorobienie takich tulejek tworzących wstępną komorę zapłonową (zapewne wyjdzie taniej niż zakup świec strumieniowych).
    https://www.sinrojamotorcycles.co.uk/product-page/pulse-jet-ignition
    Absolutnie nie miałem na celu zniechęcić kolegi do wykonania takiego testu gdyż na pewno będzie on bardziej rzetelny niż test wykonany na YT gdzie głównie nastawiono się na przyrost ogromnych mocy. :D

    Rosyjski filmik miał jedynie uświadomić, że wraz ze wzrostem ciśnienia świeca zapłonowa zaczyna mieć problemy. Między innymi dlatego silniki o zapłonie iskrowym nie przekraczały do niedawna pewnej granicy stopnia sprężania.
  • #75
    Narek 1
    Level 17  
    Istotą mojego pisania w tym temacie było to czy świece strumieniowe coś dają czy nie dają, Mam łatwą możliwość wykonania testu.

    Mój silnik jest raczej nieźle wysilony, ma stopień sprężania 13 a to, że daje małą moc to z tego, że naczelną zasadą jest aby silnik był cichy i trwały (10 lat prawie bez wyłączania). Nie jest istotna moc a sprawność przerabiania gazu na prąd. Pracuje na pełnym otwarciu przepustnicy ale tak obciążony generatorem, że obroty ma tylko 1500/min i stąd taka mała moc.

    O tym jaki może być stopień sprężania decyduje rodzaj paliwa, jego liczba oktanowa, odporność na spalanie stukowe a dla gazów nazywa się to liczba metanowa. Pojemność 1,9 to mała pojemność i takie silniki pracują na mieszance stechiometrycznej i nie ma sensu stosować drogich świec strumieniowych, one są do mieszanek ubogich w dużych silnikach.

    Dobra to tyle, bo zbyt odchodzi od tematu.
  • #76
    E8600
    Level 39  
    Może się okazać, że w przyszłości wstępna komora spalania połączona z elektro-pnaumatycznym rozrządem stanie się standardem. W dobie rosnących ograniczeń tylko patrzeć jak kolejne marki będą zmuszone wprowadzić podobne rozwiązanie do zwykłych aut. Motoryzacja zaczyna wracać do starych rozwiązań, które ze względów ekonomicznych zostały z niej wyparte np. sucha miska olejowa dawniej dość popularna choćby w motocyklach.
  • #77
    RitterX
    Level 39  
    Sucha miska olejowa będzie nawet bardzo odpowiadała producentom :) . Mokra ma tę zaletę, że jest idiotoodporna a w suchej co jak co ale standardy obsługi muszą być mocno wyśrubowane. W motocyklach, które mają znacznie wyższą maksymalną prędkość obrotową, lekką zwartą konstrukcję korbowo-tłokową zapewnienie odpowiedniego ciśnienia oleju nie jest specjalnie skomplikowane. Wiele też poprawia i upraszcza sposób cyrkulacji powietrza wokół cylindrów motocykla.
    Ale kto wie...
  • #78
    żałosna udręka
    Level 33  
    Pozwólcie że i ja coś objaśnię. Zmniejszenie spalania czyli wzrost sprawności silnika cieplnego, uzyskuje się na mieszance zubożonej. A dlaczego. W skrócie w przełożeniu na chłopski rozum, część wysokiej temperatury spalin rozgrzeje, a więc i rozszerzy powietrze które nie weszło w reakcję. Dla silnika idealnego z entropi wynika że to nic nie zmieni, ale w praktyce to właśnie silnik odbiera energię, która później ulatuje przez chłodnicę. Świece strumieniowe mają umożliwić pracę na mieszance zubożonej. Same z siebie nie dadzą nic. Oczywiście przy spalaniu takiej mieszanki występuje cały szereg problemów o których już pisaliście.
  • #79
    mens
    Level 10  
    Chyba jednak łysy miał rację
    Informacje że strony swiece strumieniowe :)
    "Informujemy, że firma „PPUH strumieniowe.pl” zostaje zawieszona do czasu, aż świece strumieniowe będziemy mogli oferować z dedykowaną mapą zapłonu dla
    wybranego silnika."
  • #80
    RitterX
    Level 39  
    Nie tylko "Łysy" :) .
    Jakoś tego nie widzę by za pomocą mapowania zmienili prawa fizyki i termodynamikę silnika tak by bardzo szybko nie rozleciał się po tym "usprawnieniu". Producenci głupi nie są i z powodu oszczędności materiałowej obecnie silników raczej nie przewymiarowują wytrzymałościowo-zmęczeniowo.
  • #81
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    RitterX wrote:
    Jakoś tego nie widzę by za pomocą mapowania zmienili prawa fizyki i termodynamikę silnika tak by bardzo szybko nie rozleciał się po tym "usprawnieniu"
    Gdy by te świece były cokolwiek warte, już dawno powszechnie stosowano by je w celu podniesienia sprawności silnika. Tym bardziej że idea nie jest jakąś nowością.
  • #82
    E8600
    Level 39  
    Gdyby nie miało to sensu producenci nie wracali by po tylu latach do wstępnej komory spalania i nie łamie ona żadnych praw fizyki.

    Rozwiązanie jako świeca do silnika, który nie został do niej dostosowany jest zwykłym magnesem na naiwnych i tu trzeba się zgodzić z Łysym.
    Na ulicach coraz więcej jeździ Skyactiv od Mazdy więc o czymś to musi świadczyć. Ekologia raczej nie odpuści więc reszta producentów będzie musiała pomyśleć o czymś podobnym lub zrezygnować z aut spalinowych.

    Chyba ktoś się wzorował artykułem.
    https://spidersweb.pl/autoblog/jak-to-dziala-silnik-mahle/
  • #83
    RitterX
    Level 39  
    E8600 wrote:
    Gdyby nie miało to sensu producenci nie wracali by po tylu latach do wstępnej komory spalania i nie łamie ona żadnych praw fizyki.

    Komora wstępnego spalania musi mieć określoną objętość w stosunku do właściwej a także kształt i umiejscowienie.
  • #84
    ORMO_PL
    Level 19  
    Z tymi silnikami lotniczymi bym nie przesadzał.
    Dwie świece na cylinder w silnikach lotniczych zapewniają przede wszsytkim redundancję, są zasilane z dwóch osobnych iskrowników - tak, żeby zapłon był realizowany równolegle z dwóch osobnych systemów.
    Kontrola spalania czy kontrola pracy silnika lotniczego tłokowego nie istnieje - chyba że ma FADEC, bo takie konstrukcje istnieją.

    No i jeszcze AustoEngine stosowany w Diamondach, ale defacto to 1.7 CDI więc żaden z niego silnik lotniczy.
  • #85
    siewcu
    Level 34  
    Ja tutaj bez zagłębiania się w dyskusję poprawię jedną rzecz, którą wypadałoby zmienić w pierwszym poście - i dlatego tylko o tym piszę. W tym wszystkim nie chodzi o podniesienie mocy, tylko o zwiększenie sprawności silnika. Wyższa moc jest co najwyżej skutkiem ubocznym.

    A co do wzmianki o clio, które nie chciało odpalać na "zwykłych" świecach... Ciekaw jestem co tam było zrobione i ile mocy to generowało, ale strzelam, że minimum 200 KM z litra bez doładowania.
  • #86
    E8600
    Level 39  
    Możliwe, że zapomniałem o tym napisać w pierwszym poście ale tak dokładnie o to chodzi. Większa sprawność silnika to mniej paliwa czyli ekologia zadowolona. Ten silnik w Clio musiał mieć bardzo wysoki stopień sprężania bowiem powyżej 14 barów pojawia się problem z iskrą natomiast wraz ze wzrostem temperatury gazów jonizacja jest ułatwiona (wynika to z faktu, że wraz ze wzrostem temperatury gazu rośnie jego przewodność elektryczna). To tłumaczy fakt specjalnych świec potrzebnych do odpalenia tego silnia gdy był zimny.
    Zaraz ktoś napisze a co ze spalaniem stukowym? Są specjalne dodatki do paliwa potrafiące go niwelować oraz zastosowanie paliw wysokooktanowych (paliw dedykowanych do rajdów).
  • #87
    siewcu
    Level 34  
    Przy silniku wymagającym odpalania na cieplejszych świecach żadne dodatki nie pomogą. Tylko paliwa "sportowe" typu C16, E85 albo metanol... Dlatego ciekaw jestem co tam było zrobione.
  • #88
    jarek_lnx
    Level 43  
    Może sama idea świecy strumieniowej była by użyteczna dla kogoś kto dokonuje poważnych modyfikacji swojego silnika - niestety czegoś takiego nie da się sprzedać zwykłemu kowalskiemu. Żeby się sprzedawało trzeba było obiecać coś więcej - znacząco większą moc dostępną dla każdego i tu zaczyna się oszustwo.

    E8600 wrote:
    Większa sprawność silnika to mniej paliwa czyli ekologia zadowolona.
    Niezupełnie, praca na ubogiej mieszance daje większą sprawność, ale wyższą emisję NOx, a tego ekolodzy nie lubią :)
  • #89
    siewcu
    Level 34  
    Ale nikt nic nie napisał o pracy na ubogiej mieszance.
  • #90
    carrot
    Moderator of Cars
    Quote:
    A co do wzmianki o clio, które nie chciało odpalać na "zwykłych" świecach... Ciekaw jestem co tam było zrobione i ile mocy to generowało, ale strzelam, że minimum 200 KM z litra bez doładowania.

    Clio Williams w wersji rajdowej A grupa, silnik 2,0 wolnossący, 220 KM/7500rpm. Ile ten silnik miał sprężu tak naprawdę, ciężko powiedzieć, mieliśmy manometr do pomiaru kompresji ze stożkową, gumową końcówką, przy 17 bar wyrywało go z rąk :D
    W porównaniu do fabrycznego, cywilnego clio, które miało 136 KM wszystko w silniku było inne, korbowody, kute tłoki, głowica niższa o 3mm, inne wałki, zawory, szklanki popychaczy z płytkami zamiast hydro, komputer sterujący (normalny silnik miał tylko czujnik położenia wału i co za tym idzie wtrysk grupowy), tu był dodatkowy czujnik wałka i wtrysk sekwencyjny.
    Jeździło to na robionym na zamówienie 102 oktanowym paliwie (nie było w tamtych latach V-power), a jak jeździło, to można zobaczyć na YT Link