Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z akumulatorem - Czy mechanik założył mi używany akumulator.

13 Sty 2020 09:57 1902 42
  • Poziom 2  
    Witam.

    Mam do Państwa pytanie, tylko na początku powiem że jeśli chodzi o samochody to jestem zielony, nie znam się na tym kompletnie, zawsze ufałem mojemu mechanikowi, tylko pomału zaczynam mieć wątpliwości czy faktycznie można mu ufać.

    A więc chodzi o akumulator marki BOSCH 60Ah 12V.
    W wrześniu wymieniłem akumulator u mechanika, miał wymienić na nowy, ale mam wątpliwości czy faktycznie jest nowy.
    Otóż sprawa wygląda tak że mam dwa samochody, pierwszy Mazda 6 z 2004 i Fiat Scudo z 1999.
    W mazda był wymieniany akumulator na nowy i wszystko było spoko do zimy. Nie używałem obu samochodów przez miesiąc, i gdy w końcu chciałem ruszyć mazdą (Nowy akumulator) samochód nie odpalił, bateria padła, była pusta, zero prądu, a Fiat odpalił z małymi problemami, ale odpalił (Akumulator ma grubo ponad rok). Alternator był sprawdzany i ładowanie jest, działa. Jak odpalę samochód na kablach to później nie ma problemów z startowaniem, tylko co rano muszę odpalać na kablach ponieważ przez noc bateria pada.
    I tu się pojawia moje pytanie, czy zależy od akumulatora jaką ma odporność na zimno czy mechanik faktycznie orżnął mnie na 320 zł?
  • Poziom 42  
    Załóżmy, że mechanik jednak Cię nie oszukał.
    Czy po zapaleniu na kablach jeździłeś długo, czy niewielki przebieg i stał całą noc ?
  • Poziom 33  
    Bevil908 napisał:
    Witam.

    Mam do Państwa pytanie, tylko na początku powiem że jeśli chodzi o samochody to jestem zielony, nie znam się na tym kompletnie, zawsze ufałem mojemu mechanikowi, tylko pomału zaczynam mieć wątpliwości czy faktycznie można mu ufać.

    A więc chodzi o akumulator marki BOSCH 60Ah 12V.
    W wrześniu wymieniłem akumulator u mechanika, miał wymienić na nowy, ale mam wątpliwości czy faktycznie jest nowy.
    Otóż sprawa wygląda tak że mam dwa samochody, pierwszy Mazda 6 z 2004 i Fiat Scudo z 1999.
    W mazda był wymieniany akumulator na nowy i wszystko było spoko do zimy. Nie używałem obu samochodów przez miesiąc, i gdy w końcu chciałem ruszyć mazdą (Nowy akumulator) samochód nie odpalił, bateria padła, była pusta, zero prądu, a Fiat odpalił z małymi problemami, ale odpalił (Akumulator ma grubo ponad rok). Alternator był sprawdzany i ładowanie jest, działa. Jak odpalę samochód na kablach to później nie ma problemów z startowaniem, tylko co rano muszę odpalać na kablach ponieważ przez noc bateria pada.
    I tu się pojawia moje pytanie, czy zależy od akumulatora jaką ma odporność na zimno czy mechanik faktycznie orżnął mnie na 320 zł?

    Jeśli zakłada nowy zawsze się wymaga dowodu że jest nowy a mechanik jest człowiekiem, może się pomylić i założyć niewłaściwy. Więc kontrola i patrzeć na ręce mechaników.
  • Poziom 2  
    Akumulator jest z listopada 2017 roku.
    Samochodem jeździłem przez godzinę, zaparkowałem pod domem koło godziny 21, rano już miał baterię pustą.
    Nie pomyślałem o poborze prądu, faktycznie zawiozę go do elektryka.

    Nie stwierdzam od razu że mechanik mnie oszukał, chociaż podejrzewam że tak ponieważ na jaw wyszły jego przekręty i potwierdziłem przypuszczenia że oszukał mnie na nie małe pieniądze. Lekcja na przyszłość, nie ufaj za bardzo mechanikowi nawet jeśli to twój znajomy.
    Wymiana akumulatora to ostatnia rzecz jaką u niego robiłem i chcę mieć pewność czy akumulator jest nowy czy nie.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Bevil908 napisał:

    Samochodem jeździłem przez godzinę, zaparkowałem pod domem koło godziny 21, rano już miał baterię pustą.
    Po takim rozładowaniu, gdzie trzeba użyć kabli rozruchowych, trzeba było akumulator doładować prostownikiem. Zanim oddasz samochód do naprawy, zrób jeszcze prosty test. Akumulator wcześniej dobrze naładowany zostaw na noc w samochodzie, ale nie podłączony. Gdy będziesz miał zamiar jechać wtedy podłącz i co - zapali, czy akumulator siadł?
  • Poziom 39  
    Bevil908 napisał:
    Akumulator jest z listopada 2017 roku.

    Czyli okres gwarancyjny wytrzymał.
    Ale zamiast tutaj wylewać żale zwróć się do usługodawcy i tam negocjuj. Zresztą usługę wykonywał na warunkach wzajemnie ustalonych i do nich nawiązuj. Być może, że człowiek też się oszukał.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Jeżeli montaż LPG został przeprowadzony fachowo to nie ma prawa rozładowywać akumulatora.
    Czy masz dowód zakupu akumulatora aby móc go reklamować?
    Datę produkcji aku możesz odczytać w tabelce https://akustrefa.pl/poradnik-eksperta-2/item...data-produkcji-akumulatora-varta-bosch-centra
    Przyczyną rozładowania aku może też być zawieszajacy się wyłącznik lampki bagażnika.
  • Poziom 20  
    Zanim zacznie się wieszać psy na mechaniku, trzeba sprawdzić pobór prądu w stanie spoczynku. Przyjmuje się zależnie od wyposażenia, alarmów itp. za dopuszczalny prąd rozładowywania 20-40 mA. Amperomierz do ręki i tyle. To jest punkt wyjścia!
  • Poziom 2  
    Okresu gwarancji nie wytrzymał.
    Nie wylewam żali tylko nie chcę mieć z tym mechanikiem już do czynienia, nie pojadę do niego aby mi sprawdził akumulator/samochód bo znowu będzie miał okazję na przekręt.
    A auto nie jest warte aby jeździć po mechanikach i płacić każdemu za diagnostykę.
    Zrobię tak jak napisał stanislaw1954, podładuję prostownikiem a potem zostawię go na noc.
    A datę produkcji czytałem z tej samej tabelki jaką podaliście, dzięki wielkie :)
  • Poziom 27  
    Bevil908 napisał:
    Okresu gwarancji nie wytrzymał.


    Rozumiem, że aku. został zamontowany nie w 2017, ale pod koniec 2019.
    Czyli stał 2 lata gdzieś , w jakimś magazynie, nikt nim się nie interesował.
    Jeśli tak?

    Oszukano Cię.

    P.s. We wrześniu 2019.

    Reszta j.w.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 14  
    W niektórych hurtowniach a potem w sklepach akumulatory tyle czekają na kupujących , dlatego pytałem o dowód sprzedaży, na którym powinna być data. Od tego momentu zaczyna się okres rękojmi lub gwarancji producenta. Jeżeli w tym wypadku sprzedawcą był mechanik to :
    Cytat:
    Rękojmia za wady (gwarancja sprzedawcy) to ochrona prawna kupującego, w razie gdyby towar był niezgodny z umową. Reklamację na podstawie niezgodności towaru z umową kupujący może złożyć do sprzedawcy zawsze - w terminie dwóch lat od dnia nabycia rzeczy. Rękojmia za wady jest uregulowana w Kodeksie cywilnym w artykułach 556-576.

    Dodatkowo, gdy kupujący jest konsumentem, to jest jeszcze chroniony poprzez przepisy zawarte w ustawie z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta.

    Konsumentem jest osoba, która nabywa daną rzecz w celach niezwiązanych z działalnością gospodarczą ani zawodową, czyli po prostu nabywa ją na użytek prywatny od przedsiębiorcy.

    https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-gwarancja-producenta-na-czym-polega
    Masz jakiś paragon czy inny dowód wykonania usługi przez tego mechanika?
  • Poziom 27  
    bratHanki

    Bardzo mądrze piszesz.

    Może jednak odezwie się Ktoś, komu udała się reklamacja akumulatora.

    Każdemu dam plusa za wiarygodną historię.

    Autor, zapewne też.

    Czekam i pozdrawiam.
  • Poziom 20  
    Najtańszy multimer z marketu za 15zł i 10 minut zajęcia. Prościej się nie da , chyba że ma się dwie lewe do "prac ręcznych" :-) . Jeżeli zrobisz, tak jak piszesz to po naładowaniu i wstawieniu na noc do auta i tak dalej nie wiadomo czy winne aku, czy auto.
  • Poziom 38  
    bratHanki napisał:
    Jeżeli montaż LPG został przeprowadzony fachowo to nie ma prawa rozładowywać akumulatora.

    I tu się nie zgodzę. U mnie w megance z instalacją Dream XXI N oraz corolla z Prinsem, w czasie postoju pobierany prąd jest rzędu 80 mA, a przy wyjętym bezpieczniku od instalacji gazowej, pobór prądu jest rzędu 20 mA.
    HenryK3 napisał:
    Samochodem jeździłem przez godzinę, zaparkowałem pod domem koło godziny 21, rano już miał baterię pustą.

    To miał prawo odmówić posłuszeństwa. Przy ładowaniu na poziomie 13.8-13.9 V, trzeba co najmniej z 200 km przejechać, aby akumulator był naładowany.
  • Poziom 42  
    Zbychul napisał:
    po naładowaniu i wstawieniu na noc do auta i tak dalej nie wiadomo czy winne aku, czy auto.
    Pewnie, że to nie definitywne rozwiązanie problemu, tylko jedynie sprawdzenie, czy akumulator (naładowany) sam nie rozładowuje się np.z powody mrozu. Po takiej próbie, jeśli akumulator jest w stanie pokręcić rozrusznikiem, można szukać dalej, zaczynając od zmierzenia prądu pobieranego przez instalację w czasie postoju.
    Zbychul napisał:
    Najtańszy multimer z marketu za 15zł i 10 minut zajęcia. Prościej się nie da , chyba że ma się dwie lewe do "prac ręcznych" :-) .

    Nie każdy musi taki pomiar umieć wykonać. W wielu domach są maszyny do szycia , a ile osób potrafi cokolwiek na nich zrobić.?
  • Poziom 40  
    HenryK3 napisał:
    Auto z LPG? Większość instalacji gazowych rozładowuje akumulator

    Że jak?
  • Poziom 14  
    gimak napisał:
    ...

    To, że tak dzieje się u Ciebie nie oznacza, że wszyscy tak mają . Możesz wyjaśnić w jakim celu instalacja gazowa jest pod napięciem jeżeli kluczyka nie ma w stacyjce? Widzisz w tym jakiś sens?
    Właśnie dlatego napisałem:
    Cytat:
    Jeżeli montaż LPG został przeprowadzony fachowo to nie ma prawa rozładowywać akumulatora.
  • Poziom 26  
    Pokażcie mi w miarę nowy samochód który odpali po miesiącu postoju, bo poza paroma starymi dieslami wątpię by to się udało (oczywiście pomijam przypadki gdy akumulator jest odłączony od instalacji i totalnego golasa bez żadnej elektryki).
  • Poziom 43  
    anchilos napisał:
    Każdemu dam plusa za wiarygodną historię.
    Na czym ma polegać jej wiarygodność? Kilka lat temu kolega kupił akumulator w Realu. Dosłownie po dwóch dniach akumulator padł. Pojechał do marketu, wymienił na drugi egzemplarz, który wprawdzie nie okazał się długowieczny ale trzy lata na nim pojeździł.
  • Poziom 27  
    vodiczka napisał:
    Pojechał do marketu, wymienił


    Nie pomyślałem o marketach.

    Pewnie znowu poszedł na półkę.
    Do skutku, aż ktoś zrezygnuje z reklamacji.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 39  
    vodiczka napisał:
    Kilka lat temu kolega kupił akumulator w Realu.

    I pewno między innymi z takich powodów Reala nie widać w Polsce a chyba też i u sąsiadów.
    Bevil908 napisał:
    Okresu gwarancji nie wytrzymał.

    Przede wszystkim nie wiemy jakiej gwarancji udzielono. Ale zakładając że maksymalnie mogła wynieść dwa roki to jednak decydująca data produkcji a nie sprzedaży. Mam na myśli zużycie techniczne czyli starzenie.
    A ponadto w tych dywagacjach nikt nie wie jak długo stał samochód z całkowicie rozładowanym akumulatorem (może właśnie miesiąc?). Więc wszelkie prognozy należy zweryfikować w realu.
  • Poziom 43  
    anchilos napisał:
    Pewnie znowu poszedł na półkę.
    Do skutku, aż ktoś zrezygnuje z reklamacji.
    Mało dowcipne ale nie wykluczam takiej możliwości.
  • Poziom 32  
    Hehehe, akumulator Bosch...Nie znam większego szmelcu. Nie no, Varta też nie lepsza. Podobno z jednej linii produkcyjnej schodzą.
    Akumulatory obu producentów wytrzymują okres gwarancji +2 miesiące; i to pod warunkiem, że trafi się porządny.
  • Poziom 38  
    bratHanki napisał:
    To, że tak dzieje się u Ciebie nie oznacza, że wszyscy tak mają

    To prawda.
    bratHanki napisał:
    Możesz wyjaśnić w jakim celu instalacja gazowa jest pod napięciem jeżeli kluczyka nie ma w stacyjce? Widzisz w tym jakiś sens?

    O to trzeba by pytać twórce instalacji. W obydwóch instalacjach które wymieniłem sterownik dostaje dwa plusy, jeden bezpośrednio z akumulatora, a drugi po zapłonie.
    Nie wiem jak to wygląda w Dream XXi N (nie mogę tego sprawdzić, bo już nie mam meganki), ale a Prinsie (VSI) odłączenie plusa po akumulatorze lub chwilowy przysiad napięcia (np przy słabym akumulatorze przy rozruchu), powoduje przejście stanu przełącznika (centralki) w stan "praca na benzynie". Przypuszczam, że jest możliwe zmianę "plusa" z akumulatora na "plus" po zapłonie, ale wtedy trzeba będzie pamiętać, aby przy każdym uruchomieniu silnika ustawiać przełącznik na właściwy stan "praca na gazie".
    Dla mnie byłoby to kłopotliwe, więc od kiedy samochód ma dłuższe przestoje, zastosowałem na "plusie" z akumulatora wyłącznik, którym odłączam instalację gazową na czas dłuższego postoju.
  • Poziom 43  
    Bevil908 napisał:
    I tu się pojawia moje pytanie, czy zależy od akumulatora jaką ma odporność na zimno czy mechanik faktycznie orżnął mnie na 320 zł?


    Masz paragon? Więc cię nie orżnoł.

    W mazdzie 6 nie możesz nie jeździć co kilka dni. Chciałeś auto z elektroniką to masz , tylko ze aklumulator non stop to zasila jak nie jezdzisz !!!!
  • Poziom 14  
    hevet2 napisał:
    Pokażcie mi w miarę nowy samochód który odpali po miesiącu postoju, bo poza paroma starymi dieslami wątpię by to się udało (oczywiście pomijam przypadki gdy akumulator jest odłączony od instalacji i totalnego golasa bez żadnej elektryki).

    Coś w tym jest :D . Mam jeszcze swojego starego Samsunga GT-E1200R, bateria oryginalna 800mAh, wytrzymuje ponad tydzień przy normalnym użytkowaniu, a w miejscach gdzie srajfon mie ma już zasięgu, on ma jeszcze co najmniej 1 kreskę.