Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mętlik w gniazdkach. Różne ilości przewodów.

puchan 14 Jan 2020 13:13 837 19
  • #1
    puchan
    Level 14  
    2 ściany przyrożne i 3 gniazdka. Na jednej ścianie jedno na wys 1 m, na drugiej dwa gdzieś 30 cm nad podłogą. We wszystkich były gniazdka z bolcem z tym, że bolec był mostkowany z niebieskim. W tym górnym mam aż pięć przewodów. 3 wychodzą z jednej dziury i 2 z drugiej. W tym potrójnym dwa brązowe i jeden niebieski, w tym podwójnym niebieski i brązowy. W gniazdkach na drugiej ścianie po 3 przewody: niebieski, brązowy i czarny. Czarne były przycięte do izolacji i nie podłączone. Te przycięte nie były podłączone na 100% bo jest to nie możliwe po prostu natomiast nie wiem czy tam gdzie jest 5 przewodów były wszystkie wpięte. Przy wyciąganiu część wypadła ze styków.

    Pytanie czy podłączać jak było czyli z mostkiem do bolca czy spróbować podłączyć te czarne pod bolec. Budynek - wczesny Gierek. Gniazdka dawno nie wymieniane ale działały, prąd był, były podłączane prądożerne urządzenia typu odkurzacz czy opalarka.
  • #2
    User removed account
    Level 1  
  • #3
    bumble
    User under supervision
    puchan wrote:
    czy spróbować podłączyć te czarne pod bolec.

    Tego bym nie robił. Elektryk mile widziany. Zdjęta izolacja świadczy że ktoś już to identyfikował.
  • #5
    Jamesbond664478
    Level 20  
    Jeśli jesteś laikiem to lepiej nie bierz się za to. Z opisu wynika że są to gniazdka przelotowe, nie wiadomo czy łączone zgodnie z kolorystyką. Jak jeszcze było zerowanie to całkowicie się pogubisz. Dobry elektryk i głowa spokojna
  • #6
    puchan
    Level 14  
    Gniazdka dalej rozbebeszone ale trochę poszukałem, popytałem i wiem że na pewno mam w domu 2 fazy plus trzecia do siły (w piwnicy). Ten czarny nie podłączony w gniazdkach w danym pokoju to druga faza. Do deski rozdzielczej z korkami (2 główne i 4 małe) wychodzą z muru 3 kable: niebieski, brązowy i czarny. Gniazdka w remontowanym pokoju przelotowe więc dlatego tyle przewodów ale w sumie to pewnie wystarczy spiąć brązowe do kupy jako jedna faza, zostawić czarny jak był podkulony pod denko puszki i tam gdzie gniazda z bolcem dać mostek bolec-neutralny oczywiście z niebieskim na bolec.

    Dziś postanowiłem zrobić sobie porządne gniazdko z bolcem w pokoju obok do komputera. Do tej pory był podpięty do gniazda bez bolca. Obudowa lekko mrowiła. Parę lat tak chodził. Okazało się, że gniazdko jedzie na innej fazie. Czarny kabelek zamiast brązowego. Więc czarny na lewo, do bolca niebieski i mostek do prawej dziury. Po włączeniu coś zaskwierczało w listwie od komputera, światło na suficie przygasło a lampka biurkowa na przeciwległej ścianie zgasła (gniazdko bez bolca). Komputer nie odpalił. Pokornie wróciłem do starego rozwiązania.

    Efektem tego eksperymentu było spalenie listwy, na szczęście komputer, monitor i co w nią było wpięte działa. Gniazdko jako bezbolcowe działa jak poprzednio. Niestety w gniazdku na przeciwległej ścianie próbnik pokazuje 2 fazy (multimetr 0 V). Lampka biurkowa nie pali. Wszystkie inne gniazdka i lampy działają prawidłowo, jedna faza, brak prądu na bolcach itp. Czy to oznacza, że nie mogę używać czarnego przewodu w parze z niebieskim do gniazd z bolcem? Czy tylko coś w tym jednym pokoju było nie tak podłączone. Co mogło się stać z gniazdkiem od lampki? Muszę sprawdzić inne gniazda z bolcem czy mają czarny podpięty z niebieskim na bolec.
  • #7
    bumble
    User under supervision
    puchan wrote:
    wychodzą z muru 3 kable: niebieski, brązowy i czarny.

    Jeszcze tego brakuje żeby na jednym neutralnym były dwie rożne fazy.
  • #8
    User removed account
    Level 1  
  • #9
    puchan
    Level 14  
    bumble wrote:
    puchan wrote:
    wychodzą z muru 3 kable: niebieski, brązowy i czarny.

    Jeszcze tego brakuje żeby na jednym neutralnym były dwie rożne fazy.


    A nie może tak być? Dwie fazy są na 100% bo pamiętam jak czasami wywaliło korek i cześć domu miała prąd a część nie. W większości gniazdek w domu są 3 kolory i takie same wychodzą przy liczniku na korki.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Erbit wrote:
    puchan wrote:
    ...
    Po włączeniu coś zaskwierczało w listwie od komputera, światło na suficie przygasło a lampka biurkowa na przeciwległej ścianie zgasła (gniazdko bez bolca). Komputer nie odpalił. ...

    ...


    Pisać, że jak się nie znasz to się za to nie bierz nie wystarczy? Musi dojść do tragedii ?


    Wiem, ale robiłem wszystko przy wyłączonych bezpiecznikach. No nie będę brała elektryka żeby jedno gniazdko zmostkować... a że walnęło...
  • #10
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Czym się zajmujesz zawodowo?
  • #11
    User removed account
    Level 1  
  • #12
    puchan
    Level 14  
    Plumpi wrote:
    Czym się zajmujesz zawodowo?


    Elektrykiem nie jestem.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Czyli zostawiam wszystko po staremu a do gniazdka z remontowanego pokoju wezmę kogoś. Dwa pozostałe jak pisałem wcześniej podłączę tak jak były. Temat można zamknąć. Faktycznie szkoda życia i zdrowia na je... kabelki. Lepiej coś wypić.
  • #13
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    puchan wrote:
    Gniazdka dalej rozbebeszone ale trochę poszukałem, popytałem i wiem że na pewno mam w domu 2 fazy plus trzecia do siły (w piwnicy).

    W Oslo powinni Ci za to odkrycie dać Nobla.
  • #14
    puchan
    Level 14  
    Nadal nie rozwiązano bo jeden elektryk mnie olał a na drugiego czekam i czekam... w między czasie sam wymieniłem kilka gniazdek albo podokręcałem przewody w zaciskach albo je skróciłem jak były mętne. Wszystko oczywiście przy wyłączonych bezpiecznikach i w takim układzie jak zastałem. Chyba, że bolce były na dole to odwróciłem do góry i faza na lewo, N na bolec i mostek z bolca na prawy zacisk. Widzę, że wszystkie gniazdka tak są (dwa przewody fazowe i niebieski i jeden z fazowych zawsze nie podłączony z tyłu puszki). Oczywiście fazę zawsze sprawdzam ale do tej pory wszystko wydaję się być ok w gniazdach. Elektryka potrzebuję głównie do puszek pod sufitami bo tam tych przewodów po kilkanaście i gęsto ubitych nogą, tak że nawet tego nie ruszałem i pająki na razie mają spokój. No i żeby ogólnie to pomierzył i wykrył ew. usterki. Przypadek z "bolcowaniem" gniazda do komputera, który opisałem wcześniej to 3 pechy które się spotkały czyli naruszony przewód niebieski w pokoju obok ale z gniazdkiem przelotowym do pokoju z kompem (wykręcałem te gniazda do remontu), sama akcja z mostkowaniem bolca i listwa do komputera. Okazało się, że przycisk 4 biegunowy nie chodził płynnie i czasami przy włączeniu zamykał tylko jeden obwód. Sprawdziłem multimetrem. Wstawiłem nowy taki sam (popularny ze światełkiem) i wszystko działa. Nie mam już fazy na obudowie komputera. Oczywiście jest już mostek w gniazdku. Nie wiem co się działo w sieci kiedy taki przyciski od listwy zamykał jeden a nie dwa obwody w listwie. Pewnie jakieś zwarcie spowodowało odłamanie naruszonego przy wyciąganiu wtyczki kabla niebieskiego w gniazdku na drugiej ścianie. Sama listwa ma 2 bezpieczniki jakiś układ elektroniczny i wygląda solidnie.

    Poniżej inna listwa od Chińczyka od choinki jako ciekawostka:

    Mętlik w gniazdkach. Różne ilości przewodów.
  • #15
    takijasiu
    Level 25  
    Co to jest przycisk 4 biegunowy? Można prosić jakieś zdjęcie? Do czego służył ten przycisk i jakie tory rozłączał?

    Takie prowadzenie instalacji - polegające na tym, że są 2 bezpieczniki, każdy na innej fazie i od nich biegnie po całym mieszkaniu przewód 3-żyłowy z 2 żyłami fazowymi w różnych fazach i 1 żyłą PEN (neutralno-ochronną) - gdzie w każdej puszce znajdują się te 3 żyły, a w niektórych gniazdach ("ostatnich", tam gdzie przewód 3-żyłowy już nie jest prowadzony dalej) niepotrzebna żyła fazowa jest po prostu ucięta (nie jest zaizolowana) - to wszystko jest daleko od standardu.
  • #16
    slawekx
    Level 29  
    puchan wrote:
    Nadal nie rozwiązano bo jeden elektryk mnie olał a na drugiego czekam i czekam... lektryka potrzebuję głównie do puszek pod sufitami bo tam tych przewodów po kilkanaście i gęsto ubitych nogą, tak że nawet tego nie ruszałem i pająki na razie mają spokój. No i żeby ogólnie to pomierzył i wykrył ew. usterki. Przypadek z "bolcowaniem" gniazda do komputera, który opisałem wcześniej to 3 pechy które się spotkały czyli naruszony przewó.... Pewnie jakieś zwarcie spowodowało odłamanie naruszonego przy wyciąganiu wtyczki kabla niebieskiego w gniazdku na drugiej ścianie. Sama listwa ma 2 bezpieczniki jakiś układ elektroniczny i wygląda solidnie.

    ]

    Wezwij wreszcie fachowca i sam nie kombinuj.
  • #17
    puchan
    Level 14  
    takijasiu wrote:
    Co to jest przycisk 4 biegunowy? Można prosić jakieś zdjęcie? Do czego służył ten przycisk i jakie tory rozłączał?

    Takie prowadzenie instalacji - polegające na tym, że są 2 bezpieczniki, każdy na innej fazie i od nich biegnie po całym mieszkaniu przewód 3-żyłowy z 2 żyłami fazowymi w różnych fazach i 1 żyłą PEN (neutralno-ochronną) - gdzie w każdej puszce znajdują się te 3 żyły, a w niektórych gniazdach ("ostatnich", tam gdzie przewód 3-żyłowy już nie jest prowadzony dalej) niepotrzebna żyła fazowa jest po prostu ucięta (nie jest zaizolowana) - to wszystko jest daleko od standardu.


    Przycisk w listwie 4-gniazdkowej ma 4 styki i zamykał 2 obwody. Stary przycisk trzeba było prawie nadepnąć żeby zewrzeć dwa obwody na raz. Zdjęcia na razie nie dam bo korzystam teraz z tej listwy ale myślę, że to wszystkie te z bezpiecznikami tak mają.

    Te 2 bezpieczniki o których pisałem to te w listwie (przedłużaczu). Natomiast w skrzynce przy liczniku mam 2 korki automaty obok siebie i 4 nieco wyżej (wyglądające na nowsze ). Rozłączam wszystkie jak zmieniam gniazdka bo nie wiem który od czego.

    Dodano po 2 [minuty]:

    ][/quote]
    Wezwij wreszcie fachowca i sam nie kombinuj.[/quote]

    A co ja robię od 2 miesięcy. Wzywam i czekam. Mógłbym wezwać pięciu na raz ale jak wszyscy przyjadą to co wtedy ;).

    Dodano po 34 [minuty]:

    Poniżej fotka starego włącznika. Czyli jak pisałem oprócz stanu 0 i 1 zrobił mu się stan mieszany gdzie był tylko włączony jeden obwód w listwie. Wcześniej pisałem, że ciężko włączała się "1" ale teraz widzę, że odwrotnie, że zero słabo wchodzi. Tak jakby bebechy się posypały. Praktycznie jak go włączyłem dawno temu to nic z nim nie robiłem i działał. Ale przy okazji przerabiania gniazdka musiałem go wyłączyć i pewnie ponowna próba włączenia dała taki skutek.

    Mętlik w gniazdkach. Różne ilości przewodów.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Mam jeszcze pytanie odnośnie odciążenia fazy od urządzeń. Czy jak elektryk już przyjdzie to można mu zasugerować żeby część gniazdek jak się da przełączył na fazę od oświetlenia? Teraz mam wszędzie ledy w lampach i moc się marnuje a na drugiej pewnie lodówki, kuchnia, zmywarka, pralka itd... chyba, że już tak jest. Pytam tylko czy tak można robić. Z drugiej strony niby wszystko się zgadza. Sporadyczne wywalanie korków raz na rok mam jak przekroczę 5-6 kW czyli bojler, kuchnia, odkurzacz i coś do przegięcia. Znalazłem starą książkę-plan domu ze wszystkimi opisami i rysunkami i jest tam napisane, że zapotrzebowanie mocy to niecałe 6kW: 3500- urządzenia, 1300 oświetlenie i 1000 siła. Niedawno sąsiad pożyczył siłę do tynkowania. Nie wiem ile tam było ale dioda na liczniku migała 4/s gdzie przy bojlerze 1500W miga raz a nawet nie na sekundę i sieć dawała rade. Ok 3-4 h bez awarii. Na drugi dzień chłopaki chyba przywieźli drugi agregat i już korki wywaliło. To poszli do drugiego sąsiada...
  • #18
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    puchan wrote:
    Chyba, że bolce były na dole to odwróciłem do góry i faza na lewo, N na bolec i mostek z bolca na prawy zacisk.

    Nowa instalacja i tak s...kopana, że pewnie nawet koronawirus się zawstydzi.

    I nie opowiadaj, że nie możesz znaleźć elektryka, bo sam znam co najmniej kilku bezrobotnych.
  • #19
    puchan
    Level 14  
    retrofood wrote:
    puchan wrote:
    Chyba, że bolce były na dole to odwróciłem do góry i faza na lewo, N na bolec i mostek z bolca na prawy zacisk.

    Nowa instalacja i tak s...kopana, że pewnie nawet koronawirus się zawstydzi.

    I nie opowiadaj, że nie możesz znaleźć elektryka, bo sam znam co najmniej kilku bezrobotnych.


    Nie jest nowa bo z lat 70tych. A bolce chyba kiedyś tak robili czyli na dół. Tak jak pisałem czekam na drugiego, przypomnę się w poniedziałek i jak nie to wezmę trzeciego.
  • #20
    puchan
    Level 14  
    No i koronawirus pozamiatał elektryków... A ja specjalnie odsłoniłem puszki spod boazerii w przedpokoju na parterze. Nikt tam nie zaglądał od połowy lat 70tych. czyli od budowy. W sumie 6 szt. Jedna nie była przykryta i kabelki opierały się na boazerii. Obejrzałem ją z daleka i w jednym miejscu widać 3 przewody pod jedną śrubą z wyraźnym nalotem biało zielonkawym. Pewnie jakiś miedziak przytulony do amelinium. Ze 2 przewody nie podłączone (te co leżały na boazerii) a co pod spodem to nie wiem bo nie ruszam jak radziliście. Mógłbym to wykręcić i spiąć ze sobą tak jak teraz jest kostkami Wago ale nie wiem czy ktoś gdzieś dalej w innych puszkach nie poprawiał tego co w tych się urwało. Więc czekam spokojnie na lepsze czasy...

    A może pospinać na nowo kostkami te przewody? Łączyłbym to tak jak jest bez roztrząsania dlaczego? Sprawdziłbym czy nie ma pod zaciskami urwanych końcówek to bym wiedział czy te co nie podłączone na przeciwko zacisków to się urwały czy były nie podłączone od początku.