Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris.

SylwekK 14 Sty 2020 13:59 6213 39
  • Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris.

    Kiedy poczułem swąd spalenizny z nawiewu i gdy po niedługim czasie zostały tylko maksymalne obroty wentylatora to sprawa była już jasna co uległo uszkodzeniu. Wystarczy wymienić rezystor i gotowe. Tylko czy aby na pewno...? Szybkie oględziny cen w internecie i pojawia się mnóstwo ofert z używanymi rezystorami od 15zł wzwyż (średnio 50-70zł), a za nowy - ech, szkoda pisać. Tylko czy kupić używany? - mój też był przecież używany. Pojawia się więc pytanie na ile wystarczy taki opornik. Zrodziła się więc myśl o zrobieniu elektronicznej wersji regulacji (przecież elektronik nie może myśleć w inny sposób ;)) Po zdobyciu kawałka schematu odpowiedzialnego za nawiew sprawa była już właściwie prosta, ale zacznijmy od początku.
    Założenia:
    1. Bezpieczne dla auta.
    2. Ma nie ingerować w auto. Innymi słowy jeśli będzie potrzeba wstawić znowu oryginał to ma to być bezproblemowe.
    3. Ma działać jak oryginał (w sensie regulacji obrotów)
    4. Koszt. Nie może przekroczyć ceny oryginału, a najlepiej nawet używanego.
    5. Nie siać zakłóceń w eter - lubię posłuchać czasem radia w samochodzie :)

    Wszystkie warunki zostały oczywiście spełnione. Użyłem oryginalnej podstawki rezystora oczyszczając jego styki, bo nieco przyrdzewiały i ogólnodostępnych elementów dobranych tak aby nie pracowały na granicy swoich parametrów tylko z zapasem.
    Sam schemat urządzenia i program w C (taaaak, użyłem mikrokontrolera) powstał praktycznie w jeden wieczór. Płytka (termotransfer) + polutowanie wszystkiego to też w zasadzie chwila. Skupiłem się na przetestowaniu pod większym obciążeniem całego ustrojstwa. Taka dmuchawa ciągnie z 15A i tu nie ma mowy żeby wszystkiego nie dopracować. To co wydawało mi się najtrudniejsze to odpowiednie zabezpieczenie przed wilgocią, która to jest główną przyczyną uszkodzeń rezystorów (u mnie zardzewiał). Zrezygnowałem z lakierów i silikonów na rzecz gorącego kleju. Zalałem szczelnie płytkę z obu stron, potem połączenia przy podstawce, a na koniec skleiłem jedno z drugim nie żałując kleju. Właściwie powstała z tego kostka kleju, w której zatopiona jest cała elektronika (za wyjątkiem tranzystora i diody z niewielkimi radiatorami. Wilgoć nie ma szans się tam przecisnąć. Czy klej się rozpuści? Wątpię. Temperatura radiatorów podczas pracy nie przekraczała w żadnym momencie 40 stopni, a należy zaznaczyć, że cały czas są schładzane strumieniem powietrza. W końcu rezystor umieszczony jest w kanale wentylacyjnym.
    Trochę teraz o elektronice. Przeszło mi przez myśl zastosowanie 555, ale jak wspomniałem - tylko przeszło :) Dekodowanie pozycji przełącznika obrotów to było by tu katorgą w porównaniu z zastosowaniem małego attiny13 z wykorzystaniem wejścia ADC.

    Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris.

    Zrobiłem prototyp, dekodowanie działało prawidłowo, więc pozostało dorobić stopień wyjściowy. Zważając aby ukłąd był prosty zrezygnowałem z pompki dla mosfeta tylko użyłem taki model jaki kiedyś kupiłem do sterownika samochodziku elektrycznego - IRFB7537. Nie jest to logic level jednak po przejrzeniu dokumentacji przy 5V GS jest już całkiem przyzwoicie otwarty (jego max prąd to 173A), a przede wszystkim ma bardzo małą rezystancję - 2,5mom co było kluczowe w jego wyborze i nawet lepsze niż użycie lubianego przeze mnie LL STP40 z rezystancją o rząd większą. Zresztą ciekawość zwyciężyła i sprawdziłem czy efekt byłby lepszy - potwierdziły się tylko przypuszczenia logic level z większą rezystancją grzał się duuużo bardziej - przy początkowej częstotliwości PWM 100Hz po kilku sekundach bez radiatora nie mogłem go już paluchami dotknąć przy czym IRFB7537 w tych samych warunkach (też bez radiatora) miał jakieś 30-35 stopni(!). I wszystko było by ok tylko dmuchawa na najniższych obrotach bardzo oddawała te 100Hz na zewnątrz co było irytujące. Zwiększyłem więc częstotliwość do 5kHz (chciałem wyjść poza najbardziej wrażliwy zakres dla słuchu, ale na tyle aby jeszcze bez pompki poganiać mosfeta. Pisk jest praktycznie niesłyszalny. Jeśli się pojawia to najwyżej przy starcie i kompletnie nie dokucza. Niestety po podniesieniu częstotliwości podniosła się też (czego się spodziewałem) temperatura mosfeta i diody o kilka stopni i zdecydowałem, że jednak dam niewielkie radiatory. A właśnie - dioda to podwójna 20A 200V. Musi być równolegle z obciążeniem indukcyjnym, bo inaczej mosfet poszedł by z dymem.
    Pozostało jeszcze omówić kalibrację obrotów. Na etapie testów dobrałem już odpowiednie parametry i gdyby nie ta opcja to pewnie program zajmował by ze 100 bajtów (a zajmuje trochę ponad 600), jednak zawsze wskazane jest zostawić sobie furtkę na różne okazje i z takiej furtki po zamontowaniu skorzystałem, bo najwolniejsze obroty musiałem odrobinę podgonić.
    Jedyną różnicą w podmianie starego rezystora na elektroniczny jest dodatkowe zasilanie 12V, które podciągnąłem z gniazda zapalniczki, które jak dobrze się złożyło jest nieaktywne po wyjęciu klucza ze stacyjki. Zrobiłem to na wsuwkach, aby ułatwić ewentualny demontaż choć liczę, że teraz nie będzie już konieczny :)
    Aby dostać się do gniazda musiałem rozbroić deskę. W Toyocie Yaris dość łatwo jest to zrobić (w 3 minuty można to ogarnąć). Cała maskownica praktycznie jest na zatrzaskach (najgorzej szły te od dolnej części - zaznaczyłem na fotce). Zresztą na YT jest sporo filmów jak to rozbebeszyć.
    Co zyskałem? Sprawną regulację prędkości dmuchawy :) Większą jej sprawność - przy mniejszych obrotach gdzieś nadmiar energii musiał się w ciepło zamienić. Obecnie elektronika po prostu daje średnie niższe napięcie. Nowe doświadczenie - auto działa, moja elektronika nie wpływa na inne jego urządzenia, a inne urządzenia nie wpływają na moje rozwiązanie. Wszystko działa tak jak powinno i o to chyba tu chodziło :)

    Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    SylwekK
    Poziom 30  
    Offline 
    Tu można zajrzeć www.sylwekkuna.com
    SylwekK napisał 2142 postów o ocenie 1994, pomógł 68 razy. Mieszka w mieście Lipsko. Jest z nami od 2007 roku.
  • #2
    piotr_go
    Poziom 28  
    SylwekK napisał:
    Zrezygnowałem z lakierów i silikonów na rzecz gorącego kleju.

    Polecam żywicę epoksydową.
  • #3
    Alpha
    Poziom 21  
    Fajny i praktyczny projekt.
    Swego czasu również wykonałem taki "elektroniczny rezystor", najpierw do Astry I, potem do seicento (ten widoczny na zdjęciach poniżej).
    Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris. Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris.
    U siebie dołożyłem złącze do programowania i termistor, co by zabezpieczyć się przed zbytnim wzrostem temperatury.
    Dzięki za namiar na tranzystor wykonawczy - skorzystam przy następnym sterowniku. Leci plusik.
  • #4
    SylwekK
    Poziom 30  
    @piotr_go, Przeszło mi to przez myśl, ale w razie czego klej dam radę ściągnąć :) W ogóle to muszę się z żywicą zaprzyjaźnić, bo jeszcze do niczego jej nie wykorzystywałem, a to ciekawa substancja.
  • #5
    zgierzman
    Poziom 24  
    piotr_go napisał:
    SylwekK napisał:
    Zrezygnowałem z lakierów i silikonów na rzecz gorącego kleju.

    Polecam żywicę epoksydową.


    Ja ostatnio odkryłem taki oto specyfik. Bezkwasowy, więc nie powoduje korozji, ma małą lepkość - dobrze się leje i wypełnia nawet małe przestrzenie. No ale jak to silikon - potrzebuje dostępu powietrza do wiązania, więc w dużej masie sporo potrwa zanim zwiąże do środka. Ale do takich małych robótek jak znalazł ;-)

    Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris.

    W obu pokazanych rezystorach jest bezpiecznik termiczny. To jest tak, że przepala się rezystor sam w sobie, a nie ten bezpiecznik w "piorunochronie"?
  • #6
    SylwekK
    Poziom 30  
    O, też ciekawa alternatywa do ochrony :)

    U mnie jak pisałem rezystor zardzewiał, a właściwie jego końcówki, ale z kolei swąd spalenizny kojarzył mi się ze zjaraną ścieżką oporową.
  • #7
    maniek1979
    Poziom 11  
    Najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego rezystor się spalił. Wskazane jest usunąć przyczynę a nie tylko skutek awarii. Oczywiście można montować coraz to mocniejsze elementy. Ten temat przerabiałem kilka razy w swoich i firmowych samochodach. Najczęściej przyczyną spalenia rezystora (poza błędem konstrukcyjnym) są zatarte (duże opory) w łożyskach silnika dmuchawy. Wskazane jest przy wymianie rezystora przynajmniej przesmarować łożysk, a najlepiej rozebrać dmuchawę i sprawdzić, wyczyścić, przesmarować lub wymienić łożyska w silniku dmuchawy. Oczywiście zależy to od konstrukcji silnika. Raz w Berlingo wymieniał rezystor 3 razy a wystarczyła kropla smaru i rezystory już się nie paliły.
  • #9
    SylwekK
    Poziom 30  
    @maniek1979, jest w tym dużo racji jednak u mnie przyczyną była wilgoć co widać na zdjęciu. Sama dmuchawa obraca się bardzo lekko.

    @PiotrPitucha, jest spokój :) na samym początku jeszcze podczas testów sprawdziłem czy nie sieje.
  • #10
    koczis_ws
    Poziom 26  
    maniek1979 napisał:
    Najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego rezystor się spalił.


    Oprócz tego co opisał maniek1979 częstą przyczyną palenia rezystora (ale najczęściej bezpiecznika termicznego) jest zapchany filtr kabinowy. Powoduje to tłumienie strumienia powietrza i zmniejszenie chłodzenia rezystorów dmuchawy.
    Brud na filtrze powoduje też gromadzenie wilgoci i ... korozję np. rezystorów.
    Jam to miał więc wiem i teraz regularnie wymieniam filtr kabinowy.
  • #11
    .:KoSik:.
    Poziom 18  
    SylwekK napisał:
    należy zaznaczyć, że cały czas są schładzane strumieniem powietrza


    A co sie stanie gdy dmuchawa zablokuje sie lub zwolni (gdy lozyska slizgowe wyrobia sie)?

    zgierzman napisał:
    To jest tak, że przepala się rezystor sam w sobie, a nie ten bezpiecznik w "piorunochronie"?


    Oczywiscie, ze przepala sie tylko bezpiecznik termiczny.

    maniek1979 napisał:
    Wskazane jest usunąć przyczynę a nie tylko skutek awarii

    I to jest zdanie ktore zasluguje tutaj na uwage. Mozna bylo wlutowac drut zamiast bezpiecznika i ten rezystor zyl by pewnie jeszcze sporo czasu, lecz to nadal nie rozwiazanie problemu.
    Najczesciej problemem jest sam silnik dmuchawy. Zwiekszenie oporow na lozskach powoduje wieksze grzanie rezystora i stad zadzialanie bezpiecznika. Mozliwe jest rowniez zalanie woda lub nawet zapchanie filtra kabinowego.
  • #12
    SylwekK
    Poziom 30  
    Dmuchawa jest sprawna, filtr kabinowy zmieniany. Dla przypomnienia podaje przyczynę wymiany ;-)
    Elektroniczny "rezystor" dmuchawy Toyota Yaris.
  • #13
    .:KoSik:.
    Poziom 18  
    SylwekK napisał:
    Dla przypomnienia podaje przyczynę wymiany


    Czytalem ale na zdjeciu nie dopatrzylem. Rzadkosc. Tutaj rzeczywiscie nie bylo czego ratowac.

    Projekt jak najbardziej przydatny. Wykonanie tez dobre tylko pozbadz sie tego termo gluta.
  • #14
    speedy9
    Pomocny dla użytkowników
    SylwekK napisał:
    Przeszło mi to przez myśl, ale w razie czego klej dam radę ściągnąć

    Z klejem w samochodzie jest ten problem, że latem może się na tyle wnętrze rozgrzać, że klej zacznie się lekko topić i ściekać. Kiedyś widziałem efekt użycia kleju w zegarach w Fordzie.
  • #15
    SylwekK
    Poziom 30  
    Termoglut jako izolator przeciw wilgoci powinien dać radę, a w lato zobaczymy jak się będzie zachowywał :)
  • #16
    Karol966
    Poziom 30  
    A co stoi na przeszkodzie by użyć silikonu? Nawet takiego zwykłego (ew bezoctowego)?
    PS. Też kiedyś chciałem taki "rezystor" zbudować, jednak do VAG'ów zamiennik za ok 40zł skutecznie mnie zniechęcił. Idea identyczna.

    PS. Takie proste aspekty jak napięcie bramki/ rezystancja @częstotliwość a nie każdy o nich pamięta ;)
    PS2. Fajnie że coś nowego wrzuciłeś, sam też mógłbym w końcu coś od siebie dodać bo nasza elektroda podupada i żadne konkursy jej nie pomagają :(
  • #17
    SylwekK
    Poziom 30  
    Karol966 napisał:
    A co stoi na przeszkodzie by użyć silikonu? Nawet takiego zwykłego (ew bezoctowego)?

    właściwie o użyciu termogluta przeważył szybki czas stygnięcia :) Z silikonem trochę by to potrwało, bo to gruba warstwa.
    Karol966 napisał:
    PS. Takie proste aspekty jak napięcie bramki/ rezystancja @częstotliwość a nie każdy o nich pamięta

    i dlatego właśnie trzeba o tym przypominać, a nie (jak czasem widzę w różnych projektach) bezmyślnie stosować jakieś znalezione rozwiązania w necie "bo tam było podobnie i działało" :)
    Karol966 napisał:
    PS2. Fajnie że coś nowego wrzuciłeś, sam też mógłbym w końcu coś od siebie dodać bo nasza elektroda podupada i żadne konkursy jej nie pomagają

    hehe, mam jeszcze kilka zaległych projektów na tablicy, ale na wszystko przyjdzie czas mam nadzieję ;)
  • #18
    koczis_ws
    Poziom 26  
    SylwekK napisał:
    Dla przypomnienia podaje przyczynę wymiany


    To mi nie wygląda na korozję tylko upalenie spowodowane kiepskim stykiem na zacisku.
    A tak przy okazji. Jeśli ktoś chce wymienić bezpiecznik termiczny to nie wolno go lutować . . . no bo to bezpiecznik TERMICZNY :D
  • #19
    SylwekK
    Poziom 30  
    To nie jest upalenie. Normalnie zardzewiało od tej strony. Zresztą śrubce też się oberwało co widać na ostatnim zdjęciu :)

    Dodano po 12 [minuty]:

    Alpha napisał:
    Dzięki za namiar na tranzystor wykonawczy - skorzystam przy następnym sterowniku.

    I w końcu zapomniałem Ci odpisać :)
    Zobacz jeszcze pdf od IRFB7437 - też ciekawa propozycja ;)
    Swego czasu gdy szukałem tego 7537 (potrzebne mi było wyższe napięcie, bo sterownik przekraczał 40V) przejrzałem chyba kilkadziesiąt pdf zanim go znalazłem.
  • #20
    Alpha
    Poziom 21  
    SylwekK napisał:

    Alpha napisał:
    Dzięki za namiar na tranzystor wykonawczy - skorzystam przy następnym sterowniku.

    I w końcu zapomniałem Ci odpisać :)
    Zobacz jeszcze pdf od IRFB7437 - też ciekawa propozycja ;)
    Swego czasu gdy szukałem tego 7537 (potrzebne mi było wyższe napięcie, bo sterownik przekraczał 40V) przejrzałem chyba kilkadziesiąt pdf zanim go znalazłem.

    Do swojej konstrukcji wykorzystałem najlepszy z tych, które miałem pod ręką, ale i tak osiągane temparatury zmusiły mnie do zastosowania małego radiatora i zabezpieczenia termicznego "wszytego" w program.
    Następny regulator powstanie jeszcze w tym roku do micry K11 i na pewno sprawdzę Twoje propozycje.
  • #21
    Linoge
    Poziom 27  
    Taki scenario na dworze +35*C samochód w pełnym słońcu wchodzimy załączamy dmuchawę i klimatyzacja jeszcze nie działa.... Klej co najmniej straci na sztywności w połączeniu z drganiami raczej mocno słabe rozwiązanie. Szacując temperaturę kleju: w samochodzie około 60*C + 15*C na radiatorach = punkt topnienia większości klejów na gorąco. Przy -20*C klej emuluje beton w połączeniu z jego skurczem łatwo się odspaja od elementów. Do takich zabaw polecam jedynie lakier do pcb w kilku warstwach. Nic innego ogólnie dostępnego w handlu nie zabezpieczy w satysfakcjonujący sposób. Brak zabezpieczenia tranzystora dla ujemnych pików napięcia. Brak rezystora dla ustalenia poziomu bramki w razie awarii procka. O jakiś dławikach nie wspomnę.
  • #22
    SylwekK
    Poziom 30  
    Jestem dobrej myśli - klej przy wyższych temp. może i zaczyna płynąć, ale tu jest tak gruba warstwa, że w całości na pewno nie popuści. Poza tym znam ten klej i przy nawet 60 stopniach (co w kanale raczej mało prawdopodobne) nie zacznie się topić. Jak będzie przy -20 nie wiem, bo samochód garażowany
    .
    Linoge napisał:
    Brak rezystora dla ustalenia poziomu bramki w razie awarii procka. O jakiś dławikach nie wspomnę.

    Rezystora świadomie nie wstawiłem, bo dodatkowo by opóźniał przełączanie. Uszkodzenie procka graniczy z cudem. Zrobiłem już kilka różnych układów z uC montowanych w samochodach i wszystkie pracują bezawaryjnie do dziś. Wybór stabilizatora LM7805 (zamiast, np 1117) nie był przypadkowy ze względu na jego dużą niezawodność, stosunkowo wysokie maksymalne napięcie wejściowe i odcięcie napięcia przy uszkodzeniu - jeśli mi w instalacji wskoczy jakimś cudem 40V to uszkodzenie mojego "rezystora" będzie najmniejszym problemem.
    Dławik? Po co? Gdyby faktycznie był potrzebny to by się znalazł w układzie, ale urządzenie o tym nie wie, że jest niezbędny i działa bez niego nie wpływając na inne komponenty jednocześnie układ jest odporny na wszelkie zakłócenia z zewnątrz, których w aucie przecież nie brakuje. Dlaczego więc wszystkie moje układy z podobnym stopniem zasilającym działają już latami w różnych samochodach? Bez problemu radzę sobie też z zakłóceniami od silników DC i krokowych, gdzie płyną prądy od 0.1 do 30A do których zrobiłem masę sterowników pracujących w bardzo różnych warunkach.
    Proszę uzasadnij teraz dlaczego powinno być tak jak Ty piszesz, bo rozumiem z Twojej wypowiedzi, że ten układ przez swoją prostotę nie ma prawa prawidłowo działać, a przynajmniej zaraz się zepsuje.
  • #23
    Linoge
    Poziom 27  
    Urządzenie ma prawo działać tylko ma pewne niedoskonałości. Wątpię by rezystor >200k pomiędzy bramką a gnd albo wyprowadzeniem procka a gnd znacznie pogorszył zbocza. Jeśli chodzi o dławik to zwyczajowo należy go podłączyć przy impulsowym charakterze odbiornika, nie by chronić urządzenie ale resztę świata przed przewodzonymi.
    Gratuluję udanych projektów w automotivie tylko jedno ale, montujesz coś bez homologacji, badań etc w pojeździe na trwałe niesie to ze sobą pewne skutki prawne. Tak tylko do przemyśleń, nie by wywoływać jakąś pseudodyskusję.
    Jestem skrzywiony pracą przyznaję, jednak otwiera ona oczy na aspekty, których wcześniej nie dostrzegałem. A temat izolacji przeciw wilgoci jest jednym z najcięższych jaki znam.

    PS. Jeśli chodzi o kleju zrób sobie test na słońcu sam się przekonasz, co do garażowania to tak jakbyś napisał że jak jest -20 to nie poruszasz się tym pojazdem.
  • #24
    SylwekK
    Poziom 30  
    Fakt, 200k, a nawet 100k by tu nie wniosło jakiegoś znaczącego opóźnienia na zboczach, a na dodatek sam często zwracam uwagę jak niektórzy nie stosują tego rezystora w specyficznych układach albo stosują zupełnie niepotrzebnie kiedy już we wstępnym układzie polaryzacji poprzednim stopniem tranzystorowym jest to rozwiązane albo wreszcie przy wysokich częstotliwościach wkładają 10k, bo tak było w internecie...:)
    Temat homologacji jest bardzo ciekawy, bo o ile to jest wewnątrz i bezpośrednio nie wpływa na innych użytkowników dróg tak z oświetleniem by to już nie przeszło.

    Namówiłeś mnie do szerszych testów z klejem. W wolniej chwili skorzystam z piekarnika... żonie nic nie powiem co w nim będę robił, bo mnie z domu wygodni ;)
  • #25
    CosteC
    Poziom 28  
    Zawsze mam problem z oceną takich projektów. Niby własne, i nauka i taniej niż oryginał niby i PCB ładne.

    No tylko potem mi się włącza krytyk: oryginału nie zastępuje bo wymaga ekstra przewodów. Jak dmuchawa zatrze się od brudu to układ raczej spłonie. No chyba że zabije go wilgoć bo kleje na gorąco, te zwykłe, nie lubią mrozu - sztywnieją i odpadają. No i brak zakłóceń też wydaje się wątpliwy: długi przewód powrotny do 12V przez który płynie 5kHz impulsów prądowych z dmuchawy...
  • #26
    SylwekK
    Poziom 30  
    Kurcze straszycie mnie tym klejem :) Obciapie jakąś plytkę, wstawię do zamrażalnika i będę obserwował przez kilka dni co się będzie działo.
    Ten przewód nie jest taki długi. Do gniazda zapalniczki mam blisko i kabel jest w sumie oddalony od jakichkolwiek innych przewodów. Jeśli nawet w radiu nic nie słychać to już nie jest tak źle jak mogłoby się wydawać, a jeśli elektronika samochodu była by wrażliwsza niż czułość radia to ja dziękuję za takie auto... Byle iskra od świecy zapłonowej przecież bardziej sieje i dokucza.
  • #27
    Alpha
    Poziom 21  
    CosteC napisał:
    No i brak zakłóceń też wydaje się wątpliwy: długi przewód powrotny do 12V przez który płynie 5kHz impulsów prądowych z dmuchawy...

    Jeśli dobrze interpretuję układ elektryczny Toyoty oraz koncepcję działania powyższego regulatora, to przez wspomniany przez Ciebie przewód 12V płynie jedynie prąd potrzebny do zasilania logiki, natomiast silnik dmuchawy "kluczowany" jest masą, mając drugi koniec na stałe podłączony do + instalacji. Nie sieję więc on wcale, bo prądy tam znikome i prawie niezmienne.
  • #28
    piotr_go
    Poziom 28  
    @SylwekK
    Jakie jest maksymalne wypełnienie PWM?
    Może by się dało ładować jakiś kondensator w czasie kiedy tranzystor jest wyłączony?
    Obeszło by się bez dodatkowego przewodu.
  • #29
    SylwekK
    Poziom 30  
    Jedyna możliwość bez dodatkowego kabla to zasilanie przez silnik, ale próby nie wypadły niestety pomyślnie - układ się resetował i ogólnie głupiał. Max wypełnienie PWM około 55-60%
  • #30
    CosteC
    Poziom 28  
    @Alpha czym się różni "+ instalacji" od 12V? @SylwekK dał diodę zamykającą prąd indukcyjności silnika (i dobrze zrobił) i ten prąd hula w dużej pętli.

    Układ mógłby działać bez +12V ale było by to dosyć karkołomne, i zapewne dosyć grzejące się rozwiązanie, właśnie z powodu konieczności tłumienia przepięć.