Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uzgodnienia pożarowe instalacji PV >6,5kWp

abes99 15 Jan 2020 23:52 29487 126
Helukabel
  • #1
    abes99
    Level 11  
    W ostatniej nowelizacji ustawy o OZE (bodajże sierpień 2019r.) wpisano konieczność dokonania uzgodnienia projektu budowlanego (sic!) instalacji PV o mocy >6,5kWp i zgłoszenia do lokalnej straży pożarnej. Spotkał się ktoś z tym? Akurat montuję instalację 10kWp na budynku jednorodzinnym z dofinansowaniem z subregionu i właśnie dotarła do mnie informacja, iż inspektor wymaga dopełnienia tych formalności przy odbiorze. Ktoś coś wie więcej? W necie jakoś mało informacji na ten temat...
  • Helukabel
  • #2
    sosarek

    Level 43  
    abes99 wrote:
    właśnie dotarła do mnie informacja, iż inspektor wymaga dopełnienia tych formalności przy odbiorze

    Więc może przed montażem należało się zapoznać z wszystkimi wymaganiami spełniającymi normy bezpieczeństwa?
  • Helukabel
  • #3
    ghajduk
    Level 12  
    Ponoć rzeczoznawcy w chwili obecnej sami nie widzą jak ma wyglądać instalacja PV z wyłącznikiem przeciwpożarowym instalacjach domowych. Jedni chcą mieć tylko przycisk na zew. ścianie budynku który odłącza obwody DC przy falowniki (co nic nie daje bo napięcie i tak się utrzymuje na dachu), inni cały system na dachu od odcinania paneli.
  • #4
    abes99
    Level 11  
    Według informacji z FM domki jednorodzinne nie wymagają takich uzgodnień jako nie wymienione w rozporządzeniu jako obiekty wymagające uzgodnień. Ale analizując w ten sposób Prawo budowlane (rozdział 4, Art. 29. 1, pkt. 2, ppkt. 16), Ustawę o ochronie przeciwpożarowej (rozdział 2, Art. 6b i 6g) i dalej Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej (§ 3. pkt 1) wychodzi, iż budynki mieszkalne (kategoria zagrożenia pożarowego ZL IV) o wysokości przekraczającej 12m (średniowysokie) takich uzgodnień wymagają. Czyli nie wszystkie domki jednorodzinne są zwolnione z tego obowiązku, a jedynie przypuszczalnie ich większość o ile ich wysokość nie przekracza 12m. Wysłałem mailem taką interpretację do urzędu, zobaczymy jak się do tego ustosunkują...

    Rozmawiałem z lokalną Strażą Pożarną i nic nie wiedzą na ten temat, ani nikt od sierpnia zeszłego roku nie zgłaszał im takich instalacji na domku jednorodzinnym. Do rzeczoznawcy się nie dodzwoniłem...

    Dodano po 2 [minuty]:

    sosarek wrote:
    abes99 wrote:
    właśnie dotarła do mnie informacja, iż inspektor wymaga dopełnienia tych formalności przy odbiorze

    Więc może przed montażem należało się zapoznać z wszystkimi wymaganiami spełniającymi normy bezpieczeństwa?

    A możesz coś więcej przytoczyć co by się dotyczyło konkretnie takich instalacji w domkach jednorodzinnych? Niektórzy właśnie ponoć wymagają wyłączników p.poż. przy wejściu, ale z czego to konkretnie wynika i czy faktycznie dotyczy domków jednorodzinnych?

    Dodano po 25 [minuty]:

    Rozmawiałem już też z rzeczoznawcą p.poż. i tak - zgadza się z tą interpetacją, iż domki nie powinny wymagać tego uzgodnienia, aczkolwiek już takie projekty do uzgodnienia dostawał bo jakiś urząd wymaga. W projektach przeważnie był główny wyłącznik p.poż. który formalnie jest wymagany od kubatury przekraczającej bodajże 1 500m3 (czyli teoretycznie w domku nie musi być) oraz stosowanie optymalizatorów SE, które teoretycznie odłączają napięcie DC z paneli przy odcięciu zasilania AC. O ile to jest dobry kierunek, to pytanie na ile jest on prawnie wymagany?
  • #5
    stasia2
    Level 10  
    Hej. U mnie inspektor też wymagał takiego uzgodnienia z rzeczoznawcą ppoż. oraz zgłoszenia do miejscowej straży pożarnej. Udało mi się znaleźć firmę, która robi takie rzeczy. Proponują gotowe schematy rozwiązań, które na chwile obecną zapewniają akceptowalny poziom bezpieczeństwa. Gdyby ktoś potrzebował namiar to nazywają się Firemar Inżynieria Pożarowa (niestety nie mogę linku zamieścić). Pozdrawiam
  • #6
    abes99
    Level 11  
    stasia2 wrote:
    Hej. U mnie inspektor też wymagał takiego uzgodnienia z rzeczoznawcą ppoż. oraz zgłoszenia do miejscowej straży pożarnej. Udało mi się znaleźć firmę, która robi takie rzeczy. Proponują gotowe schematy rozwiązań, które na chwile obecną zapewniają akceptowalny poziom bezpieczeństwa. Gdyby ktoś potrzebował namiar to nazywają się Firemar Inżynieria Pożarowa (niestety nie mogę linku zamieścić). Pozdrawiam

    Możesz podrzucić jakiś skan tego projektu? Masz w nim jakieś dodatkowe elementy względem typowej instalacji np. wyłącznik p.poż. czy coś innego? Zastanawiam się, czy faktycznie jest wymóg zastosowania dodatkowych zabezpieczeń jak i samego uzgadniania takiego projektu dla instalacji >6,5kWp na domku jednorodzinnym...
  • #7
    jksafety
    Level 8  
    abes99 wrote:
    W ostatniej nowelizacji ustawy o OZE (bodajże sierpień 2019r.) wpisano konieczność dokonania uzgodnienia projektu budowlanego (sic!) instalacji PV o mocy >6,5kWp i zgłoszenia do lokalnej straży pożarnej. Spotkał się ktoś z tym? Akurat montuję instalację 10kWp na budynku jednorodzinnym z dofinansowaniem z subregionu i właśnie dotarła do mnie informacja, iż inspektor wymaga dopełnienia tych formalności przy odbiorze. Ktoś coś wie więcej? W necie jakoś mało informacji na ten temat...


    Zgodnie z nową ustawą o OZE oraz zaktualizowanym Prawem Budowlanym każda instalacja PV o mocy większej niż 6.5 kWp wymaga uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą (aczkolwiek tu nie jest wpisane że to MUSI być projekt budowlany - może być projekt techniczny/wykonawczy i projekt ten dotyczy tylko i wyłącznie samej instalacji a nie "analizuje" w żadnym stopniu całego budynku). Dodatkowo instalacje o mocy powyżej 50 kWp wymagają pozwolenia na budowę, a co za tym idzie tu już musi być projekt BUDOWLANY i również uzgodniony z rzeczoznawcą (ale nadal tylko i wyłącznie w zakresie fotowoltaiki).

    Temat się niedawno "urodził" i może faktycznie jeszcze raczkuje w tym zakresie, ale za chwilę się zrobi to już normą, bo zaczynają się szkolenia (w komendach wojewódzkich/miejskich/powiatowych PSP, szkolenia dla rzeczoznawców itd), dodatkowo są pracę dotyczące stworzenia wymagań przeciwpożarowych dla takich instalacji (w chwili obecnej formalnie brak takich wymagań, co nie znaczy że rzeczoznawca może bez niczego uzgodnić, bo w momencie uzgodnienia musi on zapewnić zgodność z wymaganiami bezpieczeństwa pożarowego - a nie przepisów. Czyli de facto musi uwzględnić różnego rodzaju normy, wiedzę i dobrą praktykę inżynierską).

    Dodano po 52 [sekundy]:

    ghajduk wrote:
    Ponoć rzeczoznawcy w chwili obecnej sami nie widzą jak ma wyglądać instalacja PV z wyłącznikiem przeciwpożarowym instalacjach domowych. Jedni chcą mieć tylko przycisk na zew. ścianie budynku który odłącza obwody DC przy falowniki (co nic nie daje bo napięcie i tak się utrzymuje na dachu), inni cały system na dachu od odcinania paneli.


    Słaby rzeczoznawca do i nie wie na co zwrócić uwagę w takiej instalacji ;-)
  • #8
    ghajduk
    Level 12  
    jksafety wrote:

    Słaby rzeczoznawca do i nie wie na co zwrócić uwagę w takiej instalacji ;-)


    Gość uzgadnia dokumentacje budynków użyteczności publicznej, szpitali itp. , więc ...
  • #9
    jksafety
    Level 8  
    abes99 wrote:
    Według informacji z FM domki jednorodzinne nie wymagają takich uzgodnień jako nie wymienione w rozporządzeniu jako obiekty wymagające uzgodnień. Ale analizując w ten sposób Prawo budowlane (rozdział 4, Art. 29. 1, pkt. 2, ppkt. 16), Ustawę o ochronie przeciwpożarowej (rozdział 2, Art. 6b i 6g) i dalej Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej (§ 3. pkt 1) wychodzi, iż budynki mieszkalne (kategoria zagrożenia pożarowego ZL IV) o wysokości przekraczającej 12m (średniowysokie) takich uzgodnień wymagają. Czyli nie wszystkie domki jednorodzinne są zwolnione z tego obowiązku, a jedynie przypuszczalnie ich większość o ile ich wysokość nie przekracza 12m. Wysłałem mailem taką interpretację do urzędu, zobaczymy jak się do tego ustosunkują...

    Rozmawiałem z lokalną Strażą Pożarną i nic nie wiedzą na ten temat, ani nikt od sierpnia zeszłego roku nie zgłaszał im takich instalacji na domku jednorodzinnym. Do rzeczoznawcy się nie dodzwoniłem...

    Dodano po 2 [minuty]:

    sosarek wrote:
    abes99 wrote:
    właśnie dotarła do mnie informacja, iż inspektor wymaga dopełnienia tych formalności przy odbiorze

    Więc może przed montażem należało się zapoznać z wszystkimi wymaganiami spełniającymi normy bezpieczeństwa?

    A możesz coś więcej przytoczyć co by się dotyczyło konkretnie takich instalacji w domkach jednorodzinnych? Niektórzy właśnie ponoć wymagają wyłączników p.poż. przy wejściu, ale z czego to konkretnie wynika i czy faktycznie dotyczy domków jednorodzinnych?

    Dodano po 25 [minuty]:

    Rozmawiałem już też z rzeczoznawcą p.poż. i tak - zgadza się z tą interpetacją, iż domki nie powinny wymagać tego uzgodnienia, aczkolwiek już takie projekty do uzgodnienia dostawał bo jakiś urząd wymaga. W projektach przeważnie był główny wyłącznik p.poż. który formalnie jest wymagany od kubatury przekraczającej bodajże 1 500m3 (czyli teoretycznie w domku nie musi być) oraz stosowanie optymalizatorów SE, które teoretycznie odłączają napięcie DC z paneli przy odcięciu zasilania AC. O ile to jest dobry kierunek, to pytanie na ile jest on prawnie wymagany?



    Budynki o których piszesz (mieszkalne ZL IV średniowysokie) wymagają uzgodnień z rzeczoznawcą, ale w zakresie całości - ten przepis w ogóle nie dotyczy omawianej sytuacji uzgodnienia projektu fotowoltaiki. Powyższe uzgodnienie wynika z Ustawy o ochronie przeciwpożarowej i aktów wykonawczych (właśnie rozporządzenia w sprawie uzgadniania projektów pod względem ochrony przeciwpożarowej). Ale poza tym rozporządzeniem rzeczoznawcy mają jeszcze inne uprawnienia/są powołani w innych ustawach/rozporządzeniach jako osoby które powinny uzgadniać dokumentację (np "modna" w ostatnim czasie ustawa o odpadach, czy choćby przepisy o wszystkich "jądrowych" obiektach).
    Jedną rzeczą jest konieczność uzgodnienia projektu budowlanego budynku ZL IV średniowysokiego, a inną rzeczą uzgodnienie projektu (wykonawczego/technicznego) samej instalacji fotowoltaicznej.

    Lokalna straż (powiatowa?) póki co jeszcze nic nie będzie wiedzieć na ten temat, wiem, bo jestem w kontakcie z kolegami/koleżankami z powiatowych komend, zanim tam informacje dotrą to trochę minie ;-)

    Twój rzeczoznawca bardzo niedoinformowany, myli konieczność uzgodnienia projektu budowlanego budynku istotnego ze względu na życie/zdrowie ludzie z uzgodnieniami które określone sa w innych przepisach. Jeśli chodzi o uzgodnienia urządzeń przeciwpożarowych to też nie wie że jest konieczność uzgodnienia takiego projektu urządzenia przeciwpożarowego w każdym budynku a nie tylko w budynkach wymienionych w rozporządzeniu?

    PWP (przeciwpożarowy wyłącznik prądu) i obowiązek jego stosowania wynika z innych przepisów -nie mylmy tu tego w dalszym ciągu z tym "nowym" uzgodnieniem fotowoltaiki.

    Ale niestety potwierdzam, że w chwili obecnej wprowadzono tylko dwa zapisy o konieczności uzgodnienia projektu fotowoltaiki z rzeczoznawcą (i zgłoszenia na koniec do PSP) ale nie ma przepisów wykonawczych (w przygotowaniu) dotyczących jakie wymagania ma spełniać ta instalacja.
    Stan ten jest przejściowy, bo przepisy prędzej czy później wyjdą i będzie w nich określone nie tylko konieczność odłączenia prądu po całej stronie DC, ale również sposób prowadzenia kabli w budynku, sposób w jaki mają być montowane, do jakiego podłoża itd. Także od tego nie uciekniemy :-)

    Dodano po 3 [minuty]:

    ghajduk wrote:
    jksafety wrote:

    Słaby rzeczoznawca do i nie wie na co zwrócić uwagę w takiej instalacji ;-)


    Gość uzgadnia dokumentacje budynków użyteczności publicznej, szpitali itp. , więc ...


    no i o czym to świadczy? w dużym mieście? typu Warszawa/Wrocław? czy powiatowe rzeczy? rzeczoznawców w Polsce jest 380, z czego 180 na terenie Warszawy, w pozostałych województwach po 10-30 osób, zdecydowana większość to osoby z uprawnieniami z lat 93-99 (proponuję sprawdzić datę pieczątki), którzy nie umieją otworzyć (nie mówiąc o obsłudze) autocada i przejrzeć projektu, a projektantom rysują ołówkami gdzie jakie drzwi maja być :-)

    nie przekonuje mnie ta argumentacja :-)

    Dodano po 1 [minuty]:

    abes99 wrote:
    stasia2 wrote:
    Hej. U mnie inspektor też wymagał takiego uzgodnienia z rzeczoznawcą ppoż. oraz zgłoszenia do miejscowej straży pożarnej. Udało mi się znaleźć firmę, która robi takie rzeczy. Proponują gotowe schematy rozwiązań, które na chwile obecną zapewniają akceptowalny poziom bezpieczeństwa. Gdyby ktoś potrzebował namiar to nazywają się Firemar Inżynieria Pożarowa (niestety nie mogę linku zamieścić). Pozdrawiam

    Możesz podrzucić jakiś skan tego projektu? Masz w nim jakieś dodatkowe elementy względem typowej instalacji np. wyłącznik p.poż. czy coś innego? Zastanawiam się, czy faktycznie jest wymóg zastosowania dodatkowych zabezpieczeń jak i samego uzgadniania takiego projektu dla instalacji >6,5kWp na domku jednorodzinnym...


    Oczywiście na chwilę obecną nie ma żadnego wymogu prawnego zastosowania konkretnego rozwiązania.
  • #10
    ghajduk
    Level 12  
    jksafety wrote:
    no i o czym to świadczy? w dużym mieście? typu Warszawa/Wrocław? czy powiatowe rzeczy? rzeczoznawców w Polsce jest 380, z czego 180 na terenie Warszawy, w pozostałych województwach po 10-30 osób, zdecydowana większość to osoby z uprawnieniami z lat 93-99 (proponuję sprawdzić datę pieczątki), którzy nie umieją otworzyć (nie mówiąc o obsłudze) autocada i przejrzeć projektu, a projektantom rysują ołówkami gdzie jakie drzwi maja być
    nie przekonuje mnie ta argumentacja :-)


    Rzeczoznawcy o których pisałem są z Opola, nie dziwię im się, że mogą nie wiedzieć o co chodzi z tym prądem PV na dachu, skoro nie mają przepisów wykonawczych, a sami nie są elektrykami i mają mgliste pojęcie o prądzie.
  • #11
    jksafety
    Level 8  
    ghajduk wrote:
    jksafety wrote:
    no i o czym to świadczy? w dużym mieście? typu Warszawa/Wrocław? czy powiatowe rzeczy? rzeczoznawców w Polsce jest 380, z czego 180 na terenie Warszawy, w pozostałych województwach po 10-30 osób, zdecydowana większość to osoby z uprawnieniami z lat 93-99 (proponuję sprawdzić datę pieczątki), którzy nie umieją otworzyć (nie mówiąc o obsłudze) autocada i przejrzeć projektu, a projektantom rysują ołówkami gdzie jakie drzwi maja być
    nie przekonuje mnie ta argumentacja :-)


    Rzeczoznawcy o których pisałem są z Opola, nie dziwię im się, że mogą nie wiedzieć o co chodzi z tym prądem PV na dachu, skoro nie mają przepisów wykonawczych, a sami nie są elektrykami i mają mgliste pojęcie o prądzie.



    No to jak z Opola to roczniki uprawnień na pewno od 93 do 99 czyli dostali uprawnienie z automatu bez egzaminu :-)
  • #12
    ghajduk
    Level 12  
    Nie zdziwiłoby mnie to, bardziej mnie dziwi ten podział instalacji do 6,5kW i powyżej.
    Że niby instalacja 6,4kW połączona w jednym stringu, czyli napięcie powyżej 600kV jest już bezpieczna dla strażaka?
  • #13
    jksafety
    Level 8  
    ghajduk wrote:
    jksafety wrote:
    no i o czym to świadczy? w dużym mieście? typu Warszawa/Wrocław? czy powiatowe rzeczy? rzeczoznawców w Polsce jest 380, z czego 180 na terenie Warszawy, w pozostałych województwach po 10-30 osób, zdecydowana większość to osoby z uprawnieniami z lat 93-99 (proponuję sprawdzić datę pieczątki), którzy nie umieją otworzyć (nie mówiąc o obsłudze) autocada i przejrzeć projektu, a projektantom rysują ołówkami gdzie jakie drzwi maja być
    nie przekonuje mnie ta argumentacja :-)


    Rzeczoznawcy o których pisałem są z Opola, nie dziwię im się, że mogą nie wiedzieć o co chodzi z tym prądem PV na dachu, skoro nie mają przepisów wykonawczych, a sami nie są elektrykami i mają mgliste pojęcie o prądzie.




    a nieeee, przepraszam, jest jeszcze jeden młodziutki rzeczoznawca tam :-)
  • #14
    stasia2
    Level 10  
    jksafety wrote:
    ghajduk wrote:
    jksafety wrote:
    no i o czym to świadczy? w dużym mieście? typu Warszawa/Wrocław? czy powiatowe rzeczy? rzeczoznawców w Polsce jest 380, z czego 180 na terenie Warszawy, w pozostałych województwach po 10-30 osób, zdecydowana większość to osoby z uprawnieniami z lat 93-99 (proponuję sprawdzić datę pieczątki), którzy nie umieją otworzyć (nie mówiąc o obsłudze) autocada i przejrzeć projektu, a projektantom rysują ołówkami gdzie jakie drzwi maja być
    nie przekonuje mnie ta argumentacja :-)


    Rzeczoznawcy o których pisałem są z Opola, nie dziwię im się, że mogą nie wiedzieć o co chodzi z tym prądem PV na dachu, skoro nie mają przepisów wykonawczych, a sami nie są elektrykami i mają mgliste pojęcie o prądzie.



    No to jak z Opola to roczniki uprawnień na pewno od 93 do 99 czyli dostali uprawnienie z automatu bez egzaminu :-)


    Faktycznie, rzeczoznawców bardzo mało jest. Sprawdziłem na wykazie rzeczoznawców z komendy głównej i w moim województwie (świętokrzyskie) jest ich tylko 8. Podane są tam nr telefonów, zadzwoniłem do kilku w celu podjęcia stałej współpracy w uzgadnianiu projektów, bo zaraz pewnie będą mieli tyle roboty, że albo nie będą chcieli współpracować, albo wywindują ceny z kosmosu. Żaden z nich nie wiedział o co chodzi, ale to jakieś dziadki były. Macie może jakiegoś sprawdzonego rzeczoznawcę co ogarnia takie tematy? Bo na razie tylko znalazłem tą jedną firmę, która mi to zrobiła.
  • #15
    jksafety
    Level 8  
    ghajduk wrote:
    Nie zdziwiłoby mnie to, bardziej mnie dziwi ten podział instalacji do 6,5kW i powyżej.
    Że niby instalacja 6,4kW połączona w jednym stringu, czyli napięcie powyżej 600kV jest już bezpieczna dla strażaka?


    Jasne, że nie, ale jakoś granicę dla których instalacji wymagać uzgodnienia, dla jakich nie musi być. Inną sprawą jest, że nie wiadomo czy w przepisach wykonawczych nie będą określone ogólnie wymagania dla instalacji (każdej), a dodatkowo te powyżej 6,5 kW powinny posiadać uzgodnienie.

    Wcale by mnie to nie zdziwiło, bo tak jest w innych branżach: wszystkie budynki muszą być projektowane zgodnie z przepisami (np warunkami technicznymi), a niektóre na etapie projektu maja mieć potwierdzenie uzgodnienia. Tak samo może być tu - wszystkie instalacje będą musiały spełniać wymagania (i za to odpowiada projektant) a dla niektórych wymaga się potwierdzenia przez rzeczoznawcę że są one spełnione w formie uzgodnienia, czyli pieczątki.

    Temat na pewno się będzie rozwijać i to na pewno w kierunku zrzucenia wymogu uzgodnienia na rzeczoznawcy (chodzą również słuchy że każda instalacja będzie musiała być uzgodniona - niezależnie od mocy), bo tendencje są takie, że straż pożarna na siebie nie będzie brać dodatkowych zadań - tak było z odpadami (dodatkowe zadania/dokumenty do opracowania dla rzeczoznawcy), tak było z escape roomami (również dodatkowe zadania dla rzeczoznawców - opinie + kontrole w określonych czasookresach) i to samo będzie tu. Zaraz się zrobi "tłoczno" bo rzeczoznawców z różnych względów więcej ubywa niż przybywa (a już sensownych ludzi to ze świecą szukać), a zadań coraz więcej. Też żeby się zorientować w jaki sposób uzgadniać instalację (patrz nie wszyscy rzeczoznawcy wiedzą w ogóle jak odczytywać projekty elektryczne!) nie każdy się będzie brał za to. Będą kolejki do rzeczoznawców - to mój typ :-)
  • #16
    ghajduk
    Level 12  
    Ogólnie jestem zdania, ze potrzebna jest jakaś zmiana w przepisach, bo w obecnej chwili jest wolna amerykanka.
    Instalacje PV wykonywane są przez kelnerów/piekarzy, a osprzęt dobierany jest przez absolwenta szkoły wyższej w Koziej Wolce z tytułem magistra marketingu i zarządzania - takie są moje doświadczenia z ponad 2 tygodniowych rozmów z potencjalnymi wykonawcami instalacji na moim domu.
  • #17
    E8600
    Level 39  
    Bardzo dobrze, że problem poruszono na forum.
    Moja propozycja do moderacji żeby wrzucić ten temat do promowanych aby dotarł do szerszego grona odbiorców.

    Z ochroną PPOŻ przy PV jest ciężko a bardzo mało osób jest tego świadoma.
    Po tym jak widziałem nagranie z takiego pożaru to zastanowił bym się 5 razy zanim zdecydował bym się na instalacje PV.
  • #18
    abes99
    Level 11  
    jksafety wrote:

    Zgodnie z nową ustawą o OZE oraz zaktualizowanym Prawem Budowlanym każda instalacja PV o mocy większej niż 6.5 kWp wymaga uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą (aczkolwiek tu nie jest wpisane że to MUSI być projekt budowlany - może być projekt techniczny/wykonawczy i projekt ten dotyczy tylko i wyłącznie samej instalacji a nie "analizuje" w żadnym stopniu całego budynku). Dodatkowo instalacje o mocy powyżej 50 kWp wymagają pozwolenia na budowę, a co za tym idzie tu już musi być projekt BUDOWLANY i również uzgodniony z rzeczoznawcą (ale nadal tylko i wyłącznie w zakresie fotowoltaiki).

    1) W którym miejscu ustawy o OZE jest ten wymóg, bo nic na ten temat nie znalazłem?

    2) Zapis w Prawie Budowlanym (Rozdział 4, Art. 29. 1, pkt. 2, ppkt. 16):
    ... do urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 6,5 kW oraz mikroinstalacji biogazu rolniczego, stosuje się obowiązek uzgodnienia pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej projektu budowlanego, o którym mowa w art. 6b ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1372 i 1518), oraz zawiadomienia organów Państwowej Straży Pożarnej, o którym mowa w art. 56 ust. 1a tej ustawy;

    3) Ustawa o ochronie przeciwpożarowej (Rozdział 2, Art. 6b):
    Projekt budowlany obiektu budowlanego istotnego ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem oraz projekt urządzenia przeciwpożarowego wymagają uzgodnienia z rzeczoznawcą pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej, zwanego dalej „uzgodnieniem”.
    i dalej mamy Art. 6g:
    Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia:
    1) rodzaje obiektów budowlanych istotnych ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem, których projekty budowlane wymagają uzgodnienia,


    4) Rozporządzenie w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej (§ 3. pkt 1) - budynki mieszkalne to kategoria zagrożenia ludzi ZL IV, a więc mamy pkt.2:
    2) budynek należący do grupy wysokości średniowysokie, wysokie lub wysokościowe, zawierający strefę pożarową zakwalifikowaną
    do kategorii zagrożenia ludzi ZL III lub ZL IV

    Budynki średniowysokie to budynki o wysokości przekraczającej 12m...

    No to skoro ten wymóg uzgodnienia ma wynikać tylko z Prawa Budowlanego, a tam jest odwołanie bezpośrednio do Ustawy o ochronie przeciwpożarowej, no to już nie rozumiem. A skoro nie ma wymogu stosowania urządzeń przeciwpożarowych (główny wyłącznik p.poż. dopiero od kubatury >1000m3) to tak samo nie ma wymogu uzgodnienia...

    Dodano po 8 [minuty]:

    jksafety wrote:
    Wcale by mnie to nie zdziwiło, bo tak jest w innych branżach: wszystkie budynki muszą być projektowane zgodnie z przepisami (np warunkami technicznymi), a niektóre na etapie projektu maja mieć potwierdzenie uzgodnienia. Tak samo może być tu - wszystkie instalacje będą musiały spełniać wymagania (i za to odpowiada projektant) a dla niektórych wymaga się potwierdzenia przez rzeczoznawcę że są one spełnione w formie uzgodnienia, czyli pieczątki.

    No nie do końca tak jest. Po to są właśnie Warunki Techniczne i inne przepisy, które wymagają pewne rozwiązania techniczne w zależności od klasy obiektu. Np. balustrada musi mieć wysokość 110cm od poziomu posadzki - ale ten przepis nie dotyczy domków jednorodzinnych (jak wiele innych takich wyjątków). Szerokość schodów? Kto w domku robi schody szer. 1,2m i spocznik 1,5m jaki jest wymagany w WT w innych budynkach? Tak więc nie jest tak, że dany przepis dotyczy wszystkich, tylko niektórzy muszą mieć "pieczątkę". Na chwilę obecną, w mojej opinii w domku jednorodzinym niskim (<12m wysokości) i o kubaturze strefy pożarowej <1000m3 - nie trzeba wykonywać tych uzgodnień i zgłoszenia do PSP. Nie znaczy to, że tak jest na 100% ani że zdania nie zmienię, o ile ktoś przedstawi odpowiedni przepis albo sensowną interpretację...
  • #19
    stasia2
    Level 10  
    abes99 wrote:
    No nie do końca tak jest. Po to są właśnie Warunki Techniczne i inne przepisy, które wymagają pewne rozwiązania techniczne w zależności od klasy obiektu. Np. balustrada musi mieć wysokość 110cm od poziomu posadzki - ale ten przepis nie dotyczy domków jednorodzinnych (jak wiele innych takich wyjątków). Szerokość schodów? Kto w domku robi schody szer. 1,2m i spocznik 1,5m jaki jest wymagany w WT w innych budynkach? Tak więc nie jest tak, że dany przepis dotyczy wszystkich, tylko niektórzy muszą mieć "pieczątkę". Na chwilę obecną, w mojej opinii w domku jednorodzinym niskim (<12m wysokości) i o kubaturze strefy pożarowej <1000m3 - nie trzeba wykonywać tych uzgodnień i zgłoszenia do PSP. Nie znaczy to, że tak jest na 100% ani że zdania nie zmienię, o ile ktoś przedstawi odpowiedni przepis albo sensowną interpretację...


    Nie zgodzę się z tym. Uzgadnianie z rzeczoznawcą ppoż. zależne jest tylko od mocy instalacji PV, a nie od miejsca jej lokalizacji. Zerknij sobie na interpretacje Ministerstwa Rozwoju. Nie ma znaczenia czy to domek jednorodzinny, stodoła czy budynek użyteczności publicznej. Pozdrawiam

    Uzgodnienia pożarowe instalacji PV >6,5kWp
  • #20
    abes99
    Level 11  
    stasia2 wrote:
    Nie zgodzę się z tym. Uzgadnianie z rzeczoznawcą ppoż. zależne jest tylko od mocy instalacji PV, a nie od miejsca jej lokalizacji. Zerknij sobie na interpretacje Ministerstwa Rozwoju. Nie ma znaczenia czy to domek jednorodzinny, stodoła czy budynek użyteczności publicznej. Pozdrawiam

    Uzgodnienia pożarowe instalacji PV >6,5kWp

    I to jest jakiś argument. Można jakiś link do całości prosić, skąd to pochodzi?
    Czyli pozostaje kwestia wymagań dla takich instalacji PV na domkach jednorodzinnych. Są potrzebne jakieś dodatkowe zabezpieczenia czy nie?
  • #21
    andrzej20001
    Level 43  
    Czyli 5 kw pali sie inaczej niż 6.6kw , bezsens totalny. Stringi i tak maja po kilkaset V .
  • #22
    elezibi
    Level 17  
    Wymagania w prawie powinny być konkretne (techniczne) jak ma być zrobiona instalacja PV.
    A tak woda na młyn na wyrywanie kasy będzie (wystaw papierek),
    jak zwykle pomysł OK a potem interpretacje itp
    a na końcu instalacje przez "kelnerów" będą robione i papierek (od dziadka ppoż) będzie
    tylko kasa do wydarcia :( smutne
  • #23
    jksafety
    Level 8  
    abes99 wrote:
    jksafety wrote:

    Zgodnie z nową ustawą o OZE oraz zaktualizowanym Prawem Budowlanym każda instalacja PV o mocy większej niż 6.5 kWp wymaga uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą (aczkolwiek tu nie jest wpisane że to MUSI być projekt budowlany - może być projekt techniczny/wykonawczy i projekt ten dotyczy tylko i wyłącznie samej instalacji a nie "analizuje" w żadnym stopniu całego budynku). Dodatkowo instalacje o mocy powyżej 50 kWp wymagają pozwolenia na budowę, a co za tym idzie tu już musi być projekt BUDOWLANY i również uzgodniony z rzeczoznawcą (ale nadal tylko i wyłącznie w zakresie fotowoltaiki).

    1) W którym miejscu ustawy o OZE jest ten wymóg, bo nic na ten temat nie znalazłem?

    2) Zapis w Prawie Budowlanym (Rozdział 4, Art. 29. 1, pkt. 2, ppkt. 16):
    ... do urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 6,5 kW oraz mikroinstalacji biogazu rolniczego, stosuje się obowiązek uzgodnienia pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej projektu budowlanego, o którym mowa w art. 6b ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1372 i 1518), oraz zawiadomienia organów Państwowej Straży Pożarnej, o którym mowa w art. 56 ust. 1a tej ustawy;

    3) Ustawa o ochronie przeciwpożarowej (Rozdział 2, Art. 6b):
    Projekt budowlany obiektu budowlanego istotnego ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem oraz projekt urządzenia przeciwpożarowego wymagają uzgodnienia z rzeczoznawcą pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej, zwanego dalej „uzgodnieniem”.
    i dalej mamy Art. 6g:
    Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia:
    1) rodzaje obiektów budowlanych istotnych ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem, których projekty budowlane wymagają uzgodnienia,


    4) Rozporządzenie w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej (§ 3. pkt 1) - budynki mieszkalne to kategoria zagrożenia ludzi ZL IV, a więc mamy pkt.2:
    2) budynek należący do grupy wysokości średniowysokie, wysokie lub wysokościowe, zawierający strefę pożarową zakwalifikowaną
    do kategorii zagrożenia ludzi ZL III lub ZL IV

    Budynki średniowysokie to budynki o wysokości przekraczającej 12m...

    No to skoro ten wymóg uzgodnienia ma wynikać tylko z Prawa Budowlanego, a tam jest odwołanie bezpośrednio do Ustawy o ochronie przeciwpożarowej, no to już nie rozumiem. A skoro nie ma wymogu stosowania urządzeń przeciwpożarowych (główny wyłącznik p.poż. dopiero od kubatury >1000m3) to tak samo nie ma wymogu uzgodnienia...

    Dodano po 8 [minuty]:

    jksafety wrote:
    Wcale by mnie to nie zdziwiło, bo tak jest w innych branżach: wszystkie budynki muszą być projektowane zgodnie z przepisami (np warunkami technicznymi), a niektóre na etapie projektu maja mieć potwierdzenie uzgodnienia. Tak samo może być tu - wszystkie instalacje będą musiały spełniać wymagania (i za to odpowiada projektant) a dla niektórych wymaga się potwierdzenia przez rzeczoznawcę że są one spełnione w formie uzgodnienia, czyli pieczątki.

    No nie do końca tak jest. Po to są właśnie Warunki Techniczne i inne przepisy, które wymagają pewne rozwiązania techniczne w zależności od klasy obiektu. Np. balustrada musi mieć wysokość 110cm od poziomu posadzki - ale ten przepis nie dotyczy domków jednorodzinnych (jak wiele innych takich wyjątków). Szerokość schodów? Kto w domku robi schody szer. 1,2m i spocznik 1,5m jaki jest wymagany w WT w innych budynkach? Tak więc nie jest tak, że dany przepis dotyczy wszystkich, tylko niektórzy muszą mieć "pieczątkę". Na chwilę obecną, w mojej opinii w domku jednorodzinym niskim (<12m wysokości) i o kubaturze strefy pożarowej <1000m3 - nie trzeba wykonywać tych uzgodnień i zgłoszenia do PSP. Nie znaczy to, że tak jest na 100% ani że zdania nie zmienię, o ile ktoś przedstawi odpowiedni przepis albo sensowną interpretację...



    Ad. 1 Przyznaję, że gdzieś na górze w wątku taka informacja się pojawiła, nie weryfikowałam :-)
    Ad. 2 się zgadza.
    Ad. 3 się nie zgodzę, że o to ustawodawcy chodziło. Według mnie chodziło mu o to, że projekty fotowoltaiki o określonej mocy:

    "....wymagają uzgodnienia z rzeczoznawcą pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej, zwanego dalej „uzgodnieniem"" - nie uważam, że należy tu zwrócić uwagę na to, że jest rozporządzenie które określa wykaz budynków/innych obiektów (i ja nie idę tropem, co wynika z tego rozporządzenia) - dla mnie tu ważna jest informacja, że rzeczoznawca uzgadnia pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej - co ważne, w tym (podstawowym) przepisie dotyczącym rzeczoznawców jest jasno określone że oni nie sprawdzają zgodności z wymaganiami przepisów - tylko z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej.

    Za chwilę (w przenośni) pojawią się wytyczne, wyjaśnienia, interpretacje, do tego dojdą szkolenia i przepisy wykonawcze, a także zmiany w istniejących przepisach (patrz: Prawo Budowlane) które uszczegółowi zapis że nie musi to być "projekt budowlany" ale po prostu "projekt".

    Pomimo chęci interpretowania, że nie trzeba będzie uzgadniać tych instalacji, to jestem w 100 % przekonana że dobrze rozumiem że skończy się tak właśnie jak opisuję wyżej :-)
  • #24
    elezibi
    Level 17  
    Szukam rozłącznika słupowego z napędem ręcznym do odcinania instalacji dc od paneli PV
  • #25
    jksafety
    Level 8  
    abes99 wrote:
    jksafety wrote:

    Zgodnie z nową ustawą o OZE oraz zaktualizowanym Prawem Budowlanym każda instalacja PV o mocy większej niż 6.5 kWp wymaga uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą (aczkolwiek tu nie jest wpisane że to MUSI być projekt budowlany - może być projekt techniczny/wykonawczy i projekt ten dotyczy tylko i wyłącznie samej instalacji a nie "analizuje" w żadnym stopniu całego budynku). Dodatkowo instalacje o mocy powyżej 50 kWp wymagają pozwolenia na budowę, a co za tym idzie tu już musi być projekt BUDOWLANY i również uzgodniony z rzeczoznawcą (ale nadal tylko i wyłącznie w zakresie fotowoltaiki).

    1) W którym miejscu ustawy o OZE jest ten wymóg, bo nic na ten temat nie znalazłem?

    2) Zapis w Prawie Budowlanym (Rozdział 4, Art. 29. 1, pkt. 2, ppkt. 16):
    ... do urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 6,5 kW oraz mikroinstalacji biogazu rolniczego, stosuje się obowiązek uzgodnienia pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej projektu budowlanego, o którym mowa w art. 6b ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1372 i 1518), oraz zawiadomienia organów Państwowej Straży Pożarnej, o którym mowa w art. 56 ust. 1a tej ustawy;

    3) Ustawa o ochronie przeciwpożarowej (Rozdział 2, Art. 6b):
    Projekt budowlany obiektu budowlanego istotnego ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem oraz projekt urządzenia przeciwpożarowego wymagają uzgodnienia z rzeczoznawcą pod względem zgodności z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej, zwanego dalej „uzgodnieniem”.
    i dalej mamy Art. 6g:
    Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia:
    1) rodzaje obiektów budowlanych istotnych ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem, których projekty budowlane wymagają uzgodnienia,


    4) Rozporządzenie w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony przeciwpożarowej (§ 3. pkt 1) - budynki mieszkalne to kategoria zagrożenia ludzi ZL IV, a więc mamy pkt.2:
    2) budynek należący do grupy wysokości średniowysokie, wysokie lub wysokościowe, zawierający strefę pożarową zakwalifikowaną
    do kategorii zagrożenia ludzi ZL III lub ZL IV

    Budynki średniowysokie to budynki o wysokości przekraczającej 12m...

    No to skoro ten wymóg uzgodnienia ma wynikać tylko z Prawa Budowlanego, a tam jest odwołanie bezpośrednio do Ustawy o ochronie przeciwpożarowej, no to już nie rozumiem. A skoro nie ma wymogu stosowania urządzeń przeciwpożarowych (główny wyłącznik p.poż. dopiero od kubatury >1000m3) to tak samo nie ma wymogu uzgodnienia...

    Dodano po 8 [minuty]:

    jksafety wrote:
    Wcale by mnie to nie zdziwiło, bo tak jest w innych branżach: wszystkie budynki muszą być projektowane zgodnie z przepisami (np warunkami technicznymi), a niektóre na etapie projektu maja mieć potwierdzenie uzgodnienia. Tak samo może być tu - wszystkie instalacje będą musiały spełniać wymagania (i za to odpowiada projektant) a dla niektórych wymaga się potwierdzenia przez rzeczoznawcę że są one spełnione w formie uzgodnienia, czyli pieczątki.

    No nie do końca tak jest. Po to są właśnie Warunki Techniczne i inne przepisy, które wymagają pewne rozwiązania techniczne w zależności od klasy obiektu. Np. balustrada musi mieć wysokość 110cm od poziomu posadzki - ale ten przepis nie dotyczy domków jednorodzinnych (jak wiele innych takich wyjątków). Szerokość schodów? Kto w domku robi schody szer. 1,2m i spocznik 1,5m jaki jest wymagany w WT w innych budynkach? Tak więc nie jest tak, że dany przepis dotyczy wszystkich, tylko niektórzy muszą mieć "pieczątkę". Na chwilę obecną, w mojej opinii w domku jednorodzinym niskim (<12m wysokości) i o kubaturze strefy pożarowej <1000m3 - nie trzeba wykonywać tych uzgodnień i zgłoszenia do PSP. Nie znaczy to, że tak jest na 100% ani że zdania nie zmienię, o ile ktoś przedstawi odpowiedni przepis albo sensowną interpretację...



    No i właśnie to mówię :-) W warunkach technicznych są określone wymagania dla wszystkich budynków, z czego dla niektórych (patrz np domki jednorodzinne, jakieś budynki gospodarcze) są one bardzo niewielkie. Wymiary schodów o których piszesz (1,2 m i 1,5 m dla spoczników) to też przecież wymóg dla określonej grupy budynków, a nie dla budynków jednorodzinnych bo tak właśnie jest zapisane w tym rozporządzeniu...patrz par. 68 - tam jest jak byk podział na rodzaje obiektów i określone wymiary schodów dla poszczególnych grup...

    Przeczytaj pierwsze paragrafy z tego rozporządzenia: "przepisy rozporządzenia stosuje się przy projektowaniu, budowie i przebudowie oraz przy zmianie sposobu użytkowania budynków ...."

    To dokładnie znaczy, że dla wszystkich budynków one obowiązują, a z innych przepisów wynika dla których budynków należy uzyskać uzgodnienie z rzeczoznawcą.

    Tak będzie i w tym przypadku moim zdaniem - zostaną utworzone przepisy o wymaganiach (z zakresu ochrony ppoż) a z ustawy prawo budowlane wynika które instalacje będą musiały mieć uzgodnienie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    stasia2 wrote:
    abes99 wrote:
    No nie do końca tak jest. Po to są właśnie Warunki Techniczne i inne przepisy, które wymagają pewne rozwiązania techniczne w zależności od klasy obiektu. Np. balustrada musi mieć wysokość 110cm od poziomu posadzki - ale ten przepis nie dotyczy domków jednorodzinnych (jak wiele innych takich wyjątków). Szerokość schodów? Kto w domku robi schody szer. 1,2m i spocznik 1,5m jaki jest wymagany w WT w innych budynkach? Tak więc nie jest tak, że dany przepis dotyczy wszystkich, tylko niektórzy muszą mieć "pieczątkę". Na chwilę obecną, w mojej opinii w domku jednorodzinym niskim (<12m wysokości) i o kubaturze strefy pożarowej <1000m3 - nie trzeba wykonywać tych uzgodnień i zgłoszenia do PSP. Nie znaczy to, że tak jest na 100% ani że zdania nie zmienię, o ile ktoś przedstawi odpowiedni przepis albo sensowną interpretację...


    Nie zgodzę się z tym. Uzgadnianie z rzeczoznawcą ppoż. zależne jest tylko od mocy instalacji PV, a nie od miejsca jej lokalizacji. Zerknij sobie na interpretacje Ministerstwa Rozwoju. Nie ma znaczenia czy to domek jednorodzinny, stodoła czy budynek użyteczności publicznej. Pozdrawiam

    Uzgodnienia pożarowe instalacji PV >6,5kWp



    Brawo. To jest właśnie to o czy mówię. Wszystkie instalacja muszą i będą musiały spełniać określone wymagania (jeśli te już kiedyś wyjdą w zakresie ochrony przeciwpożarowej), ale tylko te o mocy powyżej 6,5 kW będą musiały mieć projekt uzgodniony z rzeczoznawcą. Niezależnie gdzie sa montowane.

    Dodano po 3 [minuty]:

    abes99 wrote:
    stasia2 wrote:
    Nie zgodzę się z tym. Uzgadnianie z rzeczoznawcą ppoż. zależne jest tylko od mocy instalacji PV, a nie od miejsca jej lokalizacji. Zerknij sobie na interpretacje Ministerstwa Rozwoju. Nie ma znaczenia czy to domek jednorodzinny, stodoła czy budynek użyteczności publicznej. Pozdrawiam

    Uzgodnienia pożarowe instalacji PV >6,5kWp

    I to jest jakiś argument. Można jakiś link do całości prosić, skąd to pochodzi?
    Czyli pozostaje kwestia wymagań dla takich instalacji PV na domkach jednorodzinnych. Są potrzebne jakieś dodatkowe zabezpieczenia czy nie?


    Patrz wyżej. Póki co przepisów formalnie nie ma. Są jakieś "szeptane" wytyczne pochodzące z komendy głównej nie posiadające formy pisemnej ani nawet oficjalnej (komenda już dawno się wycofała z pisemnych interpretacji po tym jak w sądzie przegrali sprawę :-)). Na chwilę obecną należy zachować chyba zdrowy rozsądek. Jak wyjdzie jakiś przepis wykonawczy to i określą wymagania dla takich instalacji na domkach jednorodzinnych, albo inne wymagania niezależnie od mocy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    abes99 wrote:
    W ostatniej nowelizacji ustawy o OZE (bodajże sierpień 2019r.) wpisano konieczność dokonania uzgodnienia projektu budowlanego (sic!) instalacji PV o mocy >6,5kWp i zgłoszenia do lokalnej straży pożarnej. Spotkał się ktoś z tym? Akurat montuję instalację 10kWp na budynku jednorodzinnym z dofinansowaniem z subregionu i właśnie dotarła do mnie informacja, iż inspektor wymaga dopełnienia tych formalności przy odbiorze. Ktoś coś wie więcej? W necie jakoś mało informacji na ten temat...


    Zobacz, sam wpisałeś że to nowelizacja ustawy o OZE wprowadziła konieczność uzgodnienia ;-)
  • #26
    abes99
    Level 11  
    Fakt, sam napisałem o ustawie o OZE zanim zacząłem grzebać w przepisach, bo tak usłyszałem, że ten wymóg z niej wynika ;)
    Na razie trafiłem tylko na taką interpretację na FB firmy montującej PV z Dęblina, to jest całość przytoczonego wyżej wycinka:
    Uzgodnienia pożarowe instalacji PV >6,5kWp
    Ogólnie mam wrażenia że panuje niesamowity burdel w tej kwestii. Wszedł przepis który jest praktycznie martwy (brak zgłoszeń do PSP, a instalacji pewnie powstało sporo). Brak jakichkolwiek artykułów czy opinii na ten temat. A sam przepis można interpretować różnie...

    Dodano po 3 [godziny] 44 [minuty]:

    Nie wiem, czy tylko SolarEdge ma optymalizatory obniżające napięcie każdego panela, ale jeśli tak - to Fronius, SMA i wszystkie inne marki mogą przestać oferować falowniki o mocy większej niż 6kW na polskim rynku, jeśli prawdą się okaże, że takie zabezpieczenia są wymagane dla instalacji >6,5kWp. Ta firma, na której znalazłem powyższą interpretację, w poście niżej ma skrzynki z wyłącznikiem p.poż. montowane na końcu stringu paneli, odcinające przewód między stringiem a falownikiem od napięcia DC. Ale nie zmienia to faktu, że i tak na pewnym odcinku tego stringu może pojawić się napięcie wyższe niż bezpieczne. Czyli strażak chodzący po mokrym dachu dalej jest narażony na porażenie. Który przepis mówi, na jak długim odcinku może się pojawić napięcie niebezpieczne? Czy jak mam 10kW na dachu i inwerter na dachu, to też muszę zastosować optymalizatory SolarEdge, żeby nigdzie nie pojawiło się napięcie DC w czasie akcji gaśniczej? Czy jak mam dach niepalny, na którym mam fotowoltaikę, to też muszę? Po prostu chore jest to, że jak zwykle jest przepis, ale nie ma precyzyjnych warunków technicznych jego stosowania. Ok, z pewnych względów jest to wskazane, ale warunki techniczne przeważnie określają jakie obiekty mają je spełniać. Budynki użyteczności publicznej muszą mieć np. schody o szerokości 1,2m i spoczniki 1,5m, ale domki jednorodzinne już nie. Dlaczego w tej sytuacji nie jest analogicznie? Na chwilę obecną rozważam zrobienie projektu bez żadnych zabezpieczeń p.poż. i spróbowania go uzgodnić z rzeczoznawcą. Bo żaden przepis nie określa, że muszę mieć wyłacznik p.poż. (dotyczy obiektów >1000m3 kubatury strefy pożarowej) czy rozłącznik kabli DC na dachu domku jednorodzinnego. Ale może ktoś mi wyjaśni, że jest inaczej?...

    BTW, znalazłem taki artykuł na stronach Froniusa odnośnie kwestii bezpieczeństwa pożarowego, a w nim:
    W rzeczywistości, w badaniu TÜV Rheinland i Fraunhofer ISE (Sepanski i in., 2015, str. 206) zakłada się, że instalacja przełącznika DC, tzw. “wyłącznika strażaka”, zwiększa ryzyko pożaru. Główną przyczyną pożaru w systemie PV jest wystąpienie łuku elektrycznego, a większość pożarów spowodowanych przez systemy PV można przypisać błędom instalacji (BRE 2017c; s. 10).

    Dodano po 47 [minuty]:

    Czy instalacja PV >6,5kWp zlokalizowana na gruncie bądź wiatce będzie też wymagać projektu budowlanego, uzgodnień z rzeczoznawcą i zgłoszenia do PSP? Rozumiem, że rozłącznik DC i wyłącznik pożarowy też obowiązkowo? Skoro nie ma rozdzielenia względem lokalizacji instalacji i "każda" instalacja >6,5kWp musi spełnić wymagania narzucone w PB, to czemu nie...
  • #27
    jksafety
    Level 8  
    abes99 wrote:
    Fakt, sam napisałem o ustawie o OZE zanim zacząłem grzebać w przepisach, bo tak usłyszałem, że ten wymóg z niej wynika ;)
    Na razie trafiłem tylko na taką interpretację na FB firmy montującej PV z Dęblina, to jest całość przytoczonego wyżej wycinka:
    Uzgodnienia pożarowe instalacji PV >6,5kWp
    Ogólnie mam wrażenia że panuje niesamowity burdel w tej kwestii. Wszedł przepis który jest praktycznie martwy (brak zgłoszeń do PSP, a instalacji pewnie powstało sporo). Brak jakichkolwiek artykułów czy opinii na ten temat. A sam przepis można interpretować różnie...

    Dodano po 3 [godziny] 44 [minuty]:

    Nie wiem, czy tylko SolarEdge ma optymalizatory obniżające napięcie każdego panela, ale jeśli tak - to Fronius, SMA i wszystkie inne marki mogą przestać oferować falowniki o mocy większej niż 6kW na polskim rynku, jeśli prawdą się okaże, że takie zabezpieczenia są wymagane dla instalacji >6,5kWp. Ta firma, na której znalazłem powyższą interpretację, w poście niżej ma skrzynki z wyłącznikiem p.poż. montowane na końcu stringu paneli, odcinające przewód między stringiem a falownikiem od napięcia DC. Ale nie zmienia to faktu, że i tak na pewnym odcinku tego stringu może pojawić się napięcie wyższe niż bezpieczne. Czyli strażak chodzący po mokrym dachu dalej jest narażony na porażenie. Który przepis mówi, na jak długim odcinku może się pojawić napięcie niebezpieczne? Czy jak mam 10kW na dachu i inwerter na dachu, to też muszę zastosować optymalizatory SolarEdge, żeby nigdzie nie pojawiło się napięcie DC w czasie akcji gaśniczej? Czy jak mam dach niepalny, na którym mam fotowoltaikę, to też muszę? Po prostu chore jest to, że jak zwykle jest przepis, ale nie ma precyzyjnych warunków technicznych jego stosowania. Ok, z pewnych względów jest to wskazane, ale warunki techniczne przeważnie określają jakie obiekty mają je spełniać. Budynki użyteczności publicznej muszą mieć np. schody o szerokości 1,2m i spoczniki 1,5m, ale domki jednorodzinne już nie. Dlaczego w tej sytuacji nie jest analogicznie? Na chwilę obecną rozważam zrobienie projektu bez żadnych zabezpieczeń p.poż. i spróbowania go uzgodnić z rzeczoznawcą. Bo żaden przepis nie określa, że muszę mieć wyłacznik p.poż. (dotyczy obiektów >1000m3 kubatury strefy pożarowej) czy rozłącznik kabli DC na dachu domku jednorodzinnego. Ale może ktoś mi wyjaśni, że jest inaczej?...

    BTW, znalazłem taki w nim:
    W rzeczywistości, w badaniu TÜV Rheinland i Fraunhofer ISE (Sepanski i in., 2015, str. 206) zakłada się, że instalacja przełącznika DC, tzw. “wyłącznika strażaka”, zwiększa ryzyko pożaru. Główną przyczyną pożaru w systemie PV jest wystąpienie łuku elektrycznego, a większość pożarów spowodowanych przez systemy PV można przypisać błędom instalacji (BRE 2017c; s. 10).

    Dodano po 47 [minuty]:

    Czy instalacja PV >6,5kWp zlokalizowana na gruncie bądź wiatce będzie też wymagać projektu budowlanego, uzgodnień z rzeczoznawcą i zgłoszenia do PSP? Rozumiem, że rozłącznik DC i wyłącznik pożarowy też obowiązkowo? Skoro nie ma rozdzielenia względem lokalizacji instalacji i "każda" instalacja >6,5kWp musi spełnić wymagania narzucone w PB, to czemu nie...


    Nie wiem czy panuje burdel - wejście zupełnie nowego przepisu (właściwie dodano jedno zdanie o konieczności uzgadniania) bez przepisów wykonawczych oraz jakichkolwiek wytycznych odnośnie wymagań zawsze budzi takie wątpliwości. Co nie znaczy, że brak przepisów wykonawczych zwalnia rzeczoznawców z zastosowania myślenia, bo jak wcześniej było napisane oni swoim uzgodnieniem nie stwierdzają "zgodności z przepisami przeciwpożarowymi" tylko "zgodność z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej".

    Z praktyki każdy dach pod napięciem jest niebezpieczeństwem (bez różnicy czy dach jest palny czy niepalny - swoją drogą nie ma dachów całkowicie niepalnych, mogą być co najwyżej niezapalne, ale nie chcę wchodzić w szczegóły) - tak jak każdy jeden przewód w budynku pod napięciem jest niebezpieczeństwem z punktu widzenia akcji ratowniczo - gaśniczej - stąd już dla takich przewodów są wymagania odnośnie odpowiedniego ich obudowania/wydzielenia (też nie chcę wchodzić w szczegóły, bo się elaborat zrobi).

    Moim zdaniem Twoje myślenie jest złe - dla budynku/obiektu/instalacji są określone wymagania (nie tylko techniczno budowlane określone w warunkach techniczno budowalnych) - z tym, że dla niektórych są większe, dla innych mniejsze. W przytaczanym przez Ciebie rozporządzeniu i wymiarach schodów (patrz par. 68) jest wyraźnie napisane że dla większości budynków użyteczności publicznej wynosza one 1,2 (bieg schodów) i 1,5 m (spocznik), ale w tym samym paragrafie określone są wymagania schodów dla domków jednorodzinnych.

    Dlaczego w tej sytuacji nie jest analogicznie? bo jak zwykle ktoś wpisał jedno zdanie do ustawy, a na chwilę obecną nie ma przepisów wykonawczych które określą wymagania. To stan przejściowy.

    Odnośnie zrobienia projektu bez żadnych zabezpieczeń i próby uzgodnienia ich z rzeczoznawcą - mogę się założyć, że bardzo szybko znajdziesz takiego który to uzgodni - nawet w tym Opolu założę się, że z tych 5 osób co najmniej 2 takie coś uzgodnioną. To też stan przejściowy, bo za chwilę będą szkolenia dla rzeczoznawców, dodatkowe wytyczne które zniwelują te luki prawne i uzgadnianie bez wymagań. Zresztą starsi rzeczoznawcy (jak to któryś poprzednik określił "dziadki") - czyli ci z numerami uprawnień 93-99 - już powoli "odwieszają rękawice", bo nie nadążają za mnogością wymagań. Weź również pod uwagę, że na chwilę obecną rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych nie ponosi ŻADNEJ odpowiedzialności za błędne uzgodnienie projektu. Odpowiedzialność bierze na siebie projektant. Przerabiane to już było wiele razy przy okazji baaaaaardzo dużych pomyłek w określeniu wymagań w projektach. Także podsunięcie projektu bez jakichkolwiek zabezpieczeń dla rzeczoznawcy to sytuacja kiedy i tak pełną odpowiedzialność bierze na siebie projektant :-) oczywiście rzeczoznawców chętnych do podpicia zawsze się znajdzie, ale takich z którymi rzetelnie da się coś przedyskutować i faktycznie wybrać najlepsze rozwiązanie to już gorzej. Ale powodzenia w tym zakresie :-) znam co najmniej kilku którzy uzgodnią to co im się podsunie, a straż już jest na nich "wyczulona" ;-)

    Odnośnie tego czy każda instalacja (na gruncie czy na wiatce) będzie wymagać uzgodnienia - to już było wyżej - każda instalacja o mocy powyżej 6,5 kW będzie wymagań projektu uzgodnionego z rzeczoznawcą i zgłoszenia do PSP. A dodatkowo instalacja powyżej 50 kW będzie wymagać projektu budowlanego.

    Według mnie powinieneś też zmienić myślenie w zakresie tego, że to "wina" projektu że są jakieś wymagania. Projekt to nic innego jak określenie jakiś wymagań które już gdzieś są określone (np. w miejscowym planie zagospodarowania terenu/warunkach zabudowy, rozporządzeniach, normach). Czy to projekt techniczny czy też budowlany to jak są określone wymagania dla danej instalacji to trzeba je spełnić.
  • #28
    abes99
    Level 11  
    No i właśnie, szanuję Twoją opinię, ale absolutnie się z nią, jak i z tą interpretacją (na dodatek nie wiążącej nikogo prawnie!), nie zgadzam. Po to jest właśnie rozporządzenie wskazujące konkretne obiekty istotne ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem, aby zestopniowywać wymogi.

    Załóżmy taką sytuację - montujemy instalacje 3kWp i 7kWp w trzech różnych lokalizacjach. W każdej tej instalacji mamy string, którego napięcie DC przekracza napięcie uznawane za bezpiecznie (bodajże 120V). Mamy do dyspozycji fachowego projektanta, który ma świadomość odpowiedzialności i bierze ją na siebie. Mamy rzeczoznawcę, który wie co robi, wymaga czego trzeba. I teraz tak:
    1) lokalizacja pierwsza - instalacja na gruncie , drewnianej wiatce etc. Przy 3kWp nie robisz projektu, uzgodnień, zgłoszenia do PSP. Montujesz, stoi, wszystko gra - jesteś w zgodzie z przepisami, bo wymogów technicznych odnośnie zabezpieczeń p.poż. PV nie ma. Przy 7kWp robisz projekt, uzgodnienie, zgłoszenie do PSP. Projektant bierze na siebie odpowiedzialność, wyposaża instalację w dodatkowe zabezpieczenia (np. optymalizatory SolarEdge odcinające napięcie DC przy każdym panelu), wyłącznik p.poż. (bo np. stoi zaraz obok stodoły z sianem, a stodoła połączona jest z domkiem mieszkalnym - więc ugasić trzeba, żeby się wszystko nie zjarało). Rzeczoznawca taki fachowy projekt uzgadnia, straż przyjmuje zgłoszenie. Również jesteś kryty, masz wszystko tak jak powinno być.
    2) lokalizacja druga - mały (niski, <1000m3 kubatury) domek jednorodzinny, instalacja na dachu. Praktycznie to samo co powyżej. O ile tutaj już zrobienie zabezpieczeń ma większy sens (kategoria zagrożenia ludzi ZL IV), to i tak moim zdaniem jest przesadą i dalej formalnie wg aktualnych wymogów technicznych nie wymaga takich zabezpieczeń. Co się takiego zmieniło, że teraz ten budynek wymaga pożarowego wyłącznika prądu, a bez instalacji PV zgodnie z aktualnymi przepisami nie wymaga?
    3) lokalizacja trzecia - żłobek / przedszkole, instalacja na dachu. Przy instalacji 3kWp nie robisz nic (PB nie wymaga), a przy 7kWp robisz wszystko zgodnie z PB i powyższym. Ale tak czy siak, obiekt ten ze względu na swoją funkcję i przeznaczenie (ZL II) powinien posiadać uzgodniony przez rzeczoznawcę projekt budowlany, odpowiednie urządzenia przeciwpożarowe, główny pożarowy wyłącznik prądu itd. Po prostu jest dużo bardziej "ważnym" obiektem, który należy chronić, niż drewniana wiatka z PV.

    I po to właśnie moim zdaniem jest to rozporządzenie, a wymóg dopełnienia formalności wynikających z PB dla instalacji >6,5kWp powinien być interpretowany tak, jak dotychczas większość z nas go czytała, czyli w zależności od obiektu, na którym jest zlokalizowana. Ok, pali się domek jednorodzinny z PV, strażacy przyjeżdżają do pożaru, czekają na energetyków aż Ci odetną zasilanie, praktycznie masz odłączone zasilanie w czasie akcji gaśniczej. Ale masz PV, czyli na dachu i jakimś fragmencie instalacji występuje napięcie DC. Czy to jest aż takie zagrożenie? Czy to jest aż tak wielka różnica, że przy 7kWp masz rozłącznik DC, a przy 3kWp już nie, skoro obie instalacje są tak samo niebezpieczne w tej sytuacji? Wg mnie nie, strażak i tak będzie uważał co robi, a jeśli nie będzie takiej konieczności, to nie będzie się narażał na większe niebezpieczeństwo jak trzeba. Jeśli zobaczy PV na drewnianym dachu, to po prostu nie będzie go gasił jeśli nie będzie takiej wyraźnej potrzeby, niech się pali. Po to są ubezpieczenia, ważne żeby ludzi uratować, ale to dalej jest obiekt o mniejszej "ważności" ochrony...

    Znalazłem na stronach Froniusa taki artykuł odnośnie bezpieczeństwa pożarowego instalacji PV. A w nim m.in. taka konkluzja:
    W rzeczywistości, w badaniu TÜV Rheinland i Fraunhofer ISE (Sepanski i in., 2015, str. 206) zakłada się, że instalacja przełącznika DC, tzw. “wyłącznika strażaka”, zwiększa ryzyko pożaru. Główną przyczyną pożaru w systemie PV jest wystąpienie łuku elektrycznego, a większość pożarów spowodowanych przez systemy PV można przypisać błędom instalacji (BRE 2017c; s. 10).

    Tak więc na razie nadal podtrzymuję swoje zdanie, uważam że mamy w tym momencie niezły burdel, a interpretacja Ministerstwa Rozwoju jest absurdalna i jeszcze bardziej w tej sytuacji namieszała. Chętnie przyjmę wszystkie argumenty i zmienię zdanie, o ile będą rzeczowe oraz poparte odpowiednimi przepisami lub zdrowym rozsądkiem...

    Dodano po 9 [minuty]:

    BTW, Prawo budowlane w swoim wymogu odnośnie instalacji PV >6,5kWp wymaga "projektu budowlanego", co już w samo sobie jest błędne, powinno wymagać projektu technicznego jak już. Dodatkowo mamy również odwołanie do art. 56, pkt. 1a, który również mówi o projekcie budowlanym. Mamy rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, spróbuj spełnić te wszystkie wymagania dla projektu instalacji PV. Sajgon...
  • #29
    jksafety
    Level 8  
    abes99 wrote:
    No i właśnie, szanuję Twoją opinię, ale absolutnie się z nią, jak i z tą interpretacją (na dodatek nie wiążącej nikogo prawnie!), nie zgadzam. Po to jest właśnie rozporządzenie wskazujące konkretne obiekty istotne ze względu na konieczność zapewnienia ochrony życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem, aby zestopniowywać wymogi.


    I tu już na samym początku Twoje założenia są błędne, bo odniesienie w Prawie Budowlanym do konieczności uzgodnienia z rzeczoznawcą o którym mowa a Art 6b (z pamięci piszę) Ustawy o ochronie przeciwpożarowej ma za zadanie nie wskazywać, że jest takie rozporządzenie odnośnie obiektów istotnych (które ciągle powołujesz dalej), a ma za zadanie wskazać że w uzgodnieniu tym rzeczoznawca stwierdza zgodność z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej. To jest podstawowy artykuł dotyczący obowiązków rzeczoznawców - tak jak pisałam wcześniej z innych przepisów wynikają inne projekty które wymagają uzgodnień - i również te uzgodnienia mają za zadanie stwierdzić zgodność z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej. Na szczęście, było pisane już wcześniej, więc nie moim zadaniem jest Ciebie przekonywać :-) za kilka tygodni/miesięcy wyjdą wytyczne, rozporządzenie, szkolenia w których mądrzy ludzie to potwierdzą i z czasem każdy się z tym oswoi.

    abes99 wrote:
    Załóżmy taką sytuację - montujemy instalacje 3kWp i 7kWp w trzech różnych lokalizacjach. W każdej tej instalacji mamy string, którego napięcie DC przekracza napięcie uznawane za bezpiecznie (bodajże 120V). Mamy do dyspozycji fachowego projektanta, który ma świadomość odpowiedzialności i bierze ją na siebie. Mamy rzeczoznawcę, który wie co robi, wymaga czego trzeba. I teraz tak:


    Tu moim zdaniem brakuje dodatkowych założeń - na chwilę obecną zakładasz że są obowiązujące przepisy określające bezpieczeństwo pożarowe takich instalacji (zarówno o mocy do 6,5 kW, jak i powyżej) czy nie? Wydaje mi się, że zakładasz że ich nie ma, i tu potwierdzam jest na chwile obecna bałagan że nie ma przepisów, ale to stan przejściowy i formalnie nikt (ani projektant ani rzeczoznawca) nie musi niczego uwzględniać. Ja więc założę stan docelowy - czyli że są już wprowadzone prawnie wytyczne jakie zabezpieczenia przeciwpożarowe powinna posiadać instalacja (założę nawet że są różne dla instalacji różnych).

    abes99 wrote:
    1) lokalizacja pierwsza - instalacja na gruncie , drewnianej wiatce etc. Przy 3kWp nie robisz projektu, uzgodnień, zgłoszenia do PSP. Montujesz, stoi, wszystko gra - jesteś w zgodzie z przepisami, bo wymogów technicznych odnośnie zabezpieczeń p.poż. PV nie ma. Przy 7kWp robisz projekt, uzgodnienie, zgłoszenie do PSP. Projektant bierze na siebie odpowiedzialność, wyposaża instalację w dodatkowe zabezpieczenia (np. optymalizatory SolarEdge odcinające napięcie DC przy każdym panelu), wyłącznik p.poż. (bo np. stoi zaraz obok stodoły z sianem, a stodoła połączona jest z domkiem mieszkalnym - więc ugasić trzeba, żeby się wszystko nie zjarało). Rzeczoznawca taki fachowy projekt uzgadnia, straż przyjmuje zgłoszenie. Również jesteś kryty, masz wszystko tak jak powinno być.


    Przy 3 kWp nie robisz projektu, uzgodnień, zgłoszenia - to się zgadza. Ale zakładasz że wymogów technicznych nie ma. Ja zakładam że finalnie jakieś będą. Jeśli będą - to czy pomimo braku projektu, uzgodnienia, zgłoszenia musisz je spełnić czy nie? Musisz. Tu dopiero wszystko gra. Przy 7 kWp robisz projekt, uwzględniasz wymagania dla takiej instalacji, uzgodnienie, zgłoszenie. Projektant bierze na siebie odpowiedzialność - i wyposaża instalacje w dodatkowe zabezpieczenia.

    Wydaje mi się, że mylisz pojęcie przeciwpożarowy wyłącznik prądu dla budynku (określony w par. 183 ust. 2 warunków technicznych) z wyłącznikiem pożarowym/przeciwpożarowym/awaryjnym (jakkolwiek to nazwiemy) instalacji PV. Pierwszy dotyczy okreslonej ilości budynków (zwykle kubatura powyżej 1000 m3, ale nie zawsze), drugi to właśnie wyłącznik o którym mówimy że póki co nie ma formalnie wymogu jego stosowania, ani okreslenia w jaki sposób ma działać.
    Te dwa wyłączniki są zupełnie inne. jeden zależy (na chwilę obecną warunki techniczne to już sankcjonują) od budynku (kubatury), drugi wynikałby z tego przepisu (którego nie ma) określającego wymagania dla instalacji PV.

    To że wiata stoi obok stodoly i budynku mieszkalnego to żaden argument :-) na własnej działce przywilejem jest to że odległości (ze względu na wymogi przepisów przeciwpożarowych) nie obowiązują, ale ryzyko każdego (kto się zdecyduje na stawianie obok siebie) jest to że pożar obejmie większą ilość budynków.

    abes99 wrote:
    2) lokalizacja druga - mały (niski, <1000m3 kubatury) domek jednorodzinny, instalacja na dachu. Praktycznie to samo co powyżej. O ile tutaj już zrobienie zabezpieczeń ma większy sens (kategoria zagrożenia ludzi ZL IV), to i tak moim zdaniem jest przesadą i dalej formalnie wg aktualnych wymogów technicznych nie wymaga takich zabezpieczeń. Co się takiego zmieniło, że teraz ten budynek wymaga pożarowego wyłącznika prądu, a bez instalacji PV zgodnie z aktualnymi przepisami nie wymaga?


    No i tu mylisz znowu pojęcia PWP i tego awaryjnego wyłącznika (pożarowego/przeciwpożarowego) dla instalacji. PWP wynika z kubatury - jak poniżej 1000 m3 to nie wymagany, i to że zamontujesz w którymś momencie instalację PV nie powoduje że cały budynek należy wyposażyć w PWP....tak jak napisałam wyżej - PWP wymagany jeśli wynika z par. 183 warunków technicznych, a zabezpieczenia instalacji (jakiekolwiek by one nie były) wynikają z jakiegoś przepisu (którego na razie nie ma). Dwie niezależne rzeczy.

    abes99 wrote:
    3) lokalizacja trzecia - żłobek / przedszkole, instalacja na dachu. Przy instalacji 3kWp nie robisz nic (PB nie wymaga), a przy 7kWp robisz wszystko zgodnie z PB i powyższym. Ale tak czy siak, obiekt ten ze względu na swoją funkcję i przeznaczenie (ZL II) powinien posiadać uzgodniony przez rzeczoznawcę projekt budowlany, odpowiednie urządzenia przeciwpożarowe, główny pożarowy wyłącznik prądu itd. Po prostu jest dużo bardziej "ważnym" obiektem, który należy chronić, niż drewniana wiatka z PV.


    Również moim zdaniem założenia błędne tak jak opisane wyżej - przy instalacji 3 kWp spełniasz wymagania opisane w przepisie którego nie ma. Przy 7 kWp robisz z projektem uzgodnionym z rzeczoznawcą (wcześniej spełniając wymagania w projekcie). Znowu dwie różne rzeczy - wymagania dla budynku powinny być odrebnie spełnione (mniejsza o to czy zawsze są), a jak montujesz instalacje to tylko to spełniasz.

    Robisz tylko w branży PV czy ogólnie elektrycznej? Podobnie jest jak masz np budynek wyposażyć w instalacje oswietlenia - czy jak istniejący budynek masz doposazyć w instalację oświetlenia awaryjnego to zastanawiasz się nad wymaganiami dla całości budynku? Nie, robisz projekt dla tej instalacji, spełniasz w niej wymagania normy (przywołanej w rozporządzeniu, a więc obowiązkowej), uzgadniasz z rzeczoznawcą i wykonujesz. Tak samo z instalacją PV jest. A przynajmniej taki zamysł, zaraz liczę na to, że jeszcze ktoś mądrzejszy jakąś pisemną opinię wyda że o to chodziło ;-)

    abes99 wrote:
    I po to właśnie moim zdaniem jest to rozporządzenie, a wymóg dopełnienia formalności wynikających z PB dla instalacji >6,5kWp powinien być interpretowany tak, jak dotychczas większość z nas go czytała, czyli w zależności od obiektu, na którym jest zlokalizowana. Ok, pali się domek jednorodzinny z PV, strażacy przyjeżdżają do pożaru, czekają na energetyków aż Ci odetną zasilanie, praktycznie masz odłączone zasilanie w czasie akcji gaśniczej. Ale masz PV, czyli na dachu i jakimś fragmencie instalacji występuje napięcie DC. Czy to jest aż takie zagrożenie? Czy to jest aż tak wielka różnica, że przy 7kWp masz rozłącznik DC, a przy 3kWp już nie, skoro obie instalacje są tak samo niebezpieczne w tej sytuacji? Wg mnie nie, strażak i tak będzie uważał co robi, a jeśli nie będzie takiej konieczności, to nie będzie się narażał na większe niebezpieczeństwo jak trzeba. Jeśli zobaczy PV na drewnianym dachu, to po prostu nie będzie go gasił jeśli nie będzie takiej wyraźnej potrzeby, niech się pali. Po to są ubezpieczenia, ważne żeby ludzi uratować, ale to dalej jest obiekt o mniejszej "ważności" ochrony...


    Na ten temat już było wyżej, w przywołanym art 6b ustawy o ochronie przeciwpożarowej nie chodziło o wskazanie że jest rozporządzenie dotyczące obiektów istotnych, tylko o to, że w uzgodnieniu rzeczoznawca stwierdza zgodność z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej.

    Czy na co dzień masz do czynienia z projektami? ustawami, rozporządzeniami i tym jak je względem siebie odczytywać? Ja niestety mam i przyznaję że czasem jest to trudne bo są strasznie duże zawiłości, natomiast w tym przypadku nie mam najmniejszych wątpliwości że konieczność uzgodnienia projektu na PV będzie wynikać tylko i wyłącznie z jej mocy. A nie z tego na jakim budynku/obiekcie/terenie będzie montowana.
    Nadal zakładasz błędnie (moim zdaniem), że instalacja 3 kW nie będzie musiała spełniać jakichkolwiek wymagań w zakresie odcięcia prądem. Albo że instalacja 7kW będzie miała. Tym czasem, póki co "prawdziwe" założenia są takie:
    1. wprowadzono obowiązek uzgadniania niektórych projektów instalacji PV
    2. nie ma żadnych obowiązujących przepisów co powinny instalacje spełniać, w związku z powyższym tu mozna gdybać. Może też sobie rzeczoznawca coś wymyśleć zanim uzgodni.

    Zdziwiłbyś się (z całym szacunkiem) jak bardzo się różni poziom wyszkolenia strażaków w zależności od jednostek, oraz tego czy to PSP/OSP (nie uogólniając i nikomu ujmując). Tu pozostawię temat tego czy strażacy zostawiliby dach z instalacja PV do spalenia....może ktoś mądrzejszy się wypowie. Myślisz że każdy ma ubezpieczenie? Myślisz że nie ma chętnych żeby się sądzić ze strażą, jeśli jego dom spłonie (albo sam dach), a on nie miał ubezpieczenia, strażacy stali żeby się spaliło. Myślisz że wystarczy komuś argument o "mniejszej ważności ochrony"? Czy mamy w ogóle prawo żeby oceniać czy dla jednego stodoła jest ważniejsza niż rezydencja dla drugiego? Nie sądzę.

    abes99 wrote:
    Tak więc na razie nadal podtrzymuję swoje zdanie, uważam że mamy w tym momencie niezły burdel, a interpretacja Ministerstwa Rozwoju jest absurdalna i jeszcze bardziej w tej sytuacji namieszała. Chętnie przyjmę wszystkie argumenty i zmienię zdanie, o ile będą rzeczowe oraz poparte odpowiednimi przepisami lub zdrowym rozsądkiem...


    Potwierdzam, burdel jest, ale to stan przejściowy (co nie znaczy znając realnie że zmieni się za tydzień lub dwa ;-)). Poczekajmy więc cierpliwie na inne interpretacje/przepisy wykonawcze itd. Chętnie też posłucham innych wypowiedzi. Może tylko ja tak myślę :-)

    abes99 wrote:
    BTW, Prawo budowlane w swoim wymogu odnośnie instalacji PV >6,5kWp wymaga "projektu budowlanego", co już w samo sobie jest błędne, powinno wymagać projektu technicznego jak już. Dodatkowo mamy również odwołanie do art. 56, pkt. 1a, który również mówi o projekcie budowlanym. Mamy rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, spróbuj spełnić te wszystkie wymagania dla projektu instalacji PV. Sajgon...


    Tak to prawda, chodzą słuchy że "projekt budowlany" ma być zastąpiony po prostu "projektem". A projekt budowlany wymagany tam gdzie pozwolenie na budowę, czyli powyżej 50 kW.
    Niestety art. 56 pkt 1a mówi o projekcie budowlanym, tu też potwierdzam że będą rozbieżności. Co więcej będzie śmiesznie, bo dla instalacji powyzej 6,5 kW wymaga się zgłoszenia do PSP, ale nie wymaga się uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Czyli, jak straż zgłosi sprzeciw to co? :-) to nic? :-)
  • #30
    abes99
    Level 11  
    jksafety wrote:
    I tu już na samym początku Twoje założenia są błędne, bo odniesienie w Prawie Budowlanym do konieczności uzgodnienia z rzeczoznawcą o którym mowa a Art 6b (z pamięci piszę) Ustawy o ochronie przeciwpożarowej ma za zadanie nie wskazywać, że jest takie rozporządzenie odnośnie obiektów istotnych (które ciągle powołujesz dalej), a ma za zadanie wskazać że w uzgodnieniu tym rzeczoznawca stwierdza zgodność z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej. To jest podstawowy artykuł dotyczący obowiązków rzeczoznawców - tak jak pisałam wcześniej z innych przepisów wynikają inne projekty które wymagają uzgodnień - i również te uzgodnienia mają za zadanie stwierdzić zgodność z wymaganiami ochrony przeciwpożarowej.

    Czyli poniekąd mamy traktować zapisy ustawy wybiórczo? Skoro jest mowa o projekcie budowlanym mamy przez to rozumieć projekt techniczny? Skoro jest odniesienie do artykułu mówiącego o uzgodnieniu projektu budowlanego dla obiektów istotnie narażonych... to mamy tej części artykuły nie brać pod uwagę? Możesz przytoczyć te inne przepisy dotyczące uzgodnień innych projektów odwołujące się do tego samego artykułu?

    jksafety wrote:
    Tu moim zdaniem brakuje dodatkowych założeń - na chwilę obecną zakładasz że są obowiązujące przepisy określające bezpieczeństwo pożarowe takich instalacji (zarówno o mocy do 6,5 kW, jak i powyżej) czy nie? Wydaje mi się, że zakładasz że ich nie ma, i tu potwierdzam jest na chwile obecna bałagan że nie ma przepisów, ale to stan przejściowy i formalnie nikt (ani projektant ani rzeczoznawca) nie musi niczego uwzględniać. Ja więc założę stan docelowy - czyli że są już wprowadzone prawnie wytyczne jakie zabezpieczenia przeciwpożarowe powinna posiadać instalacja (założę nawet że są różne dla instalacji różnych).

    Interesuje mnie stan aktualny. Teraz montuję instalację 10kW na moim domku jednorodzinnym. Teraz inspektor odbioru wymaga ode mnie dopełnienia formalności o których dyskutujemy, o których wcześniej nikt nie mówił, a zostaliśmy poinformowani tuż przed odbiorem, na który mamy ograniczony czas. A ja się zastanawiam nad ich zasadnością. Czy mam wywalić Froniusa, którego mam już powieszonego na ścianie i zakupić SolarEdge'a z optymalizatorami? Czy wystarczy sam rozłącznik DC stringów na dachu? Dlaczego ten albo drugi system, skoro sam rozłącznik dalej pozostawia na dachu odcinki kabli solarnych, w których występuje napięcie niebezpieczne? To skoro na tych odcinkach może być, to dalszy odcinek, który ukryty jest w rurkach na elewacji i przez ścianę wychodzi praktycznie bezpośrednio przy skrzynce zabezpieczeń DC też może zostać niezabezpieczony? Czy mam spełnić jeszcze jakieś inne warunki techniczne? Czy muszę ponieść dodatkowe koszty projektu, uzgodnień i tych zabezpieczeń? Praktycznie potrzebowałbym to wiedzieć najpóźniej w przyszłym tygodniu, a mamy w mojej opinii burdel i absurdalną opinię Ministerstwa Rozwoju, która nie jest opinią wiążącą!!! Dlaczego, skoro ten obowiązek jest już od dobrych kilku miesięcy, to praktycznie nikt o nim nie wie, ani się do niego nie stosuje?

    jksafety wrote:
    Przy 3 kWp nie robisz projektu, uzgodnień, zgłoszenia - to się zgadza. Ale zakładasz że wymogów technicznych nie ma. Ja zakładam że finalnie jakieś będą. Jeśli będą - to czy pomimo braku projektu, uzgodnienia, zgłoszenia musisz je spełnić czy nie? Musisz. Tu dopiero wszystko gra. Przy 7 kWp robisz projekt, uwzględniasz wymagania dla takiej instalacji, uzgodnienie, zgłoszenie. Projektant bierze na siebie odpowiedzialność - i wyposaża instalacje w dodatkowe zabezpieczenia.

    Dalej piszesz o czymś, czego nie ma. Ja nie twierdzę, że takich jasno określonych warunków technicznych dla PV nie powinno być, po prostu stwierdzam fakt, że ich nie ma. I tak samo uważam, że powinniśmy rozgraniczyć skalę ich stosowania w zależności od skali zagrożenia pożarowe, czyli "ważności obiektu" na którym zostały zainstalowane. Absurdem jest, aby instalacja 7kWp posadowiona na gruncie, wymagała tych samych zabezpieczeń i formalności, co instalacja 7kWp na dachu żłobka czy przedszkola. Przecież aktualnie zabezpieczenia przeciwpożarowe dobiera się dokładnie na tej samej zasadzie, czy na ocenie skali zagrożenia, która jasno wskazuje gdzie trzeba a gdzie nie trzeba. A projektant faktycznie bierze na siebie odpowiedzialność, ale również w odniesieniu do ponoszonych przez inwestora kosztów. Dlaczego każdy domek jednorodzinny nie jest wyposażony w pożarowy wyłącznik prądu? Przecież projektant w tym momencie bierze odpowiedzialność, że ktoś przez ten czas, zanim straż odetnie zasilanie, może zginąć. A jednak go nie projektuje, bo warunki techniczne go nie wymagają...

    jksafety wrote:
    Wydaje mi się, że mylisz pojęcie przeciwpożarowy wyłącznik prądu dla budynku (określony w par. 183 ust. 2 warunków technicznych) z wyłącznikiem
    pożarowym/przeciwpożarowym/awaryjnym (jakkolwiek to nazwiemy) instalacji PV. Pierwszy dotyczy okreslonej ilości budynków (zwykle kubatura powyżej 1000 m3, ale nie zawsze), drugi to właśnie wyłącznik o którym mówimy że póki co nie ma formalnie wymogu jego stosowania, ani okreslenia w jaki sposób ma działać.
    Te dwa wyłączniki są zupełnie inne. jeden zależy (na chwilę obecną warunki techniczne to już sankcjonują) od budynku (kubatury), drugi wynikałby z tego przepisu (którego nie ma) określającego wymagania dla instalacji PV.


    jksafety wrote:
    No i tu mylisz znowu pojęcia PWP i tego awaryjnego wyłącznika (pożarowego/przeciwpożarowego) dla instalacji. PWP wynika z kubatury - jak poniżej 1000 m3 to nie wymagany, i to że zamontujesz w którymś momencie instalację PV nie powoduje że cały budynek należy wyposażyć w PWP....tak jak napisałam wyżej - PWP wymagany jeśli wynika z par. 183 warunków technicznych, a zabezpieczenia instalacji (jakiekolwiek by one nie były) wynikają z jakiegoś przepisu (którego na razie nie ma). Dwie niezależne rzeczy.

    Tak, być może piszę miejscami mało konkretnie, ale moja logika mówi: skoro mam mieć na elewacji przy wejściu pożarowy rozłącznik instalacji PV, to powinien być też rozłącznik prądu z sieci energetycznej. Takie rozwiązanie wg mnie byłoby zasadne, skoro pożarowy wyłącznik prądu ma za zadanie wyłączyć całkowicie zasilanie w budynku, to powinien wyłączać zarówno AC jak i DC (w przypadku instalacji PV).

    jksafety wrote:
    Również moim zdaniem założenia błędne tak jak opisane wyżej - przy instalacji 3 kWp spełniasz wymagania opisane w przepisie którego nie ma. Przy 7 kWp robisz z projektem uzgodnionym z rzeczoznawcą (wcześniej spełniając wymagania w projekcie). Znowu dwie różne rzeczy - wymagania dla budynku powinny być odrebnie spełnione (mniejsza o to czy zawsze są), a jak montujesz instalacje to tylko to spełniasz.

    Jakie wymagania? Przecież nie ma żadnych warunków technicznych odnośnie zabezpieczeń p.poż. instalacji PV? Formalnie na dzień dzisiejszy, obie instalacje (3 i 7kWp) muszą spełniać te same wymagania. Uznaniowość projektanta / rzeczoznawcy? Proszę Cię, to powinno wynikać jasno i klarownie z przepisów, a tych nie ma. To może powiedzmy wszystkich projektantom i rzeczoznawcom, że rozłącznik pożarowy DC ma powodować takie wyłączenie, aby w całym obiekcie w żadnym miejscu (nawet na krótkim odcinku stringu) nie wystąpiło napięcie niebezpieczne, choć to z żadnych przepisów nie wynika, ale logiczne jest, że tak być powinno. Dokładnie się nie orientuję, ale ile firm posiada na polskim rynku takie rozwiązanie? A może jednak dopuśćmy, że np. w obrębie instalacji PV (np. po 1m od paneli) na jakimś odcinku może występować niebezpieczne napięcie DC. To które rozwiązanie wybieramy i dlaczego?

    jksafety wrote:
    Podobnie jest jak masz np budynek wyposażyć w instalacje oswietlenia - czy jak istniejący budynek masz doposazyć w instalację oświetlenia awaryjnego to zastanawiasz się nad wymaganiami dla całości budynku? Nie, robisz projekt dla tej instalacji, spełniasz w niej wymagania normy (przywołanej w rozporządzeniu, a więc obowiązkowej), uzgadniasz z rzeczoznawcą i wykonujesz. Tak samo z instalacją PV jest.

    A czemu masz ten budynek doposażyć w instalację oświetlenia awaryjnego? Tak sobie, od niechcenia i z nadmiaru kasy? Czy dlatego, że nie spełnia jasno określonych przepisów i warunków względem funkcji jego użytkowania i zagrożenia pożarowego, które spełniać powinien?

    jksafety wrote:
    Robisz tylko w branży PV czy ogólnie elektrycznej?

    jksafety wrote:
    Czy na co dzień masz do czynienia z projektami? ustawami, rozporządzeniami i tym jak je względem siebie odczytywać?

    Ani jedno, ani drugie. Ale tak, mam na co dzień do czynienia z projektami, ustawami i rozporządzeniami. Czy to jakiś argument w tej dyskusji? Czy może powinienem zapytać: Jesteś projektantem instalacji elektrycznych? Rzeczoznawcą p.poż.? A może szkoleniowcem w tym zakresie albo przedstawicielem jakiegoś producenta zabezpieczeń PV?

    jksafety wrote:
    Tym czasem, póki co "prawdziwe" założenia są takie:
    1. wprowadzono obowiązek uzgadniania niektórych projektów instalacji PV
    2. nie ma żadnych obowiązujących przepisów co powinny instalacje spełniać, w związku z powyższym tu mozna gdybać. Może też sobie rzeczoznawca coś wymyśleć zanim uzgodni.

    IMHO, prawdziwym problemem jest ta niewiążąca i nie mająca skutków prawnych interpretacja Ministerstwa Rozwoju oraz oderwanie tego wymogu w zależności od klasy obiektu, na którym się ona znajduje. Powinno mieć zastosowanie rozporządzenie, które określa jakie obiekty wymagają takich uzgodnień, tak samo jak przy pozostałych wymogach odnośnie zabepieczeń p.poż. Nie rozumiem tego wybiórczego stosowania prawa, które w tej interpretacji zrównuje instalację >6,5kWp na gruncie z taką postawioną na żłobku. Jest ona w mojej skromnej opinii całkowicie nielogiczna i niezgodna z dotychczasową wykładnią, jak w przypadku pozostałych zabezpieczeń p.poż.

    jksafety wrote:
    Myślisz że wystarczy komuś argument o "mniejszej ważności ochrony"? Czy mamy w ogóle prawo żeby oceniać czy dla jednego stodoła jest ważniejsza niż rezydencja dla drugiego? Nie sądzę.

    To dlaczego każdy domek jednorodzinny nie jest obowiązkowo wyposażony w system sygnalizacji pożaru połączony bezpośrednio z PSP jak np. szpital czy hotel? To mamy rozdzielenie na obiekty "ważniejsze" i mniej "ważne" czy nie? Bo chyba jednak tak, więc dlaczego cały czas to podważasz?

    Czyli konkludując, dalej uważam jak uważałem, w mojej skromnej opinii wymaganie projektu budowlanego, uzgodnienia z rzeczoznawcą p.poż. oraz zgłoszenia do lokalnej jednostki Straży Pożarnej instalacji PV >6,5kWp zlokalizowanej na gruncie, wiatce czy niskim domku jednorodzinnym, o kubaturze strefy pożarowej <1000m3, jest błędną interpretacją przepisów, z dodatkowo wprowadzonym zamieszaniem przez niewiążącą nikogo prawnie interpretację MR (i nie wnikam, czemu ani w czyim interesie). Po prostu aktualnie ten problem dotyczy mnie, więc drążę temat...

    Dodano po 1 [minuty]:

    jksafety wrote:
    Tak to prawda, chodzą słuchy że "projekt budowlany" ma być zastąpiony po prostu "projektem".

    Jak swojemu matematykowi powiedziałem, że "na oko" to będzie tyle, to usłyszałem: "na oko to chłop w szpitalu umarł" ;)