Dobrze, wyjaśnię o co mi chodziło:
Nie ma jak się kupuje najtańsze i możliwie najmłodsze z auta z oferowanych na rynku. Jak poszukasz prywatnych ofert i nie będących okazją to da się coś sensownego kupić , ale nie będzie to audi, BMW ,MB, tylko mniej znane i "poszukiwane" marki.
Znam wiele osób którzy mają 15-20 letnie auta utrzymane należycie, ale co roku trzeba w nie wkłądać po 2-3 tys. Sam miałem też 15 i 18 letnie samochody i były cały czas utrzymane w przyzwoitym stanie, nie znoszę hałasów z zawieszenia, hamulce , czy opony musiały być zawsze sprawne. Nigdy nie miałem problemów ze sprzedaniem auta za cenę powyżej średniej cenowej nawet starego.
I nie kupuję części na szrotach, tylko normalnie w sklepie , czy hurtowni.
Wiele osób zaniedbuje starsze auta , bo większość uważa, że do auta za 6 tys nie ma sensu wkładać 2-3 tys rocznie, ale też ich nie sprzedają tylko dojeżdżają na śmierć, aż do sprzedania.Później jedziesz po takie auto i nawet splunąć się nie chce na nie.
Pieniędzy nie wkłada się w samochód tylko w gotowość z korzystania z niego nie zależnie od jego wieku.
Mój dobry kolega ma 21-letnią vectrę B od 8 lat , aut ma wszystko wymienione, wydechy, zawias, głowica, robiona była drobna blacharka, auto zadbane, czyste, i pewne, jeździ do rodziny kilkaset km co parę tygodni. Co roku w samochód wkłądane 2-3 tys. Auto rynkowo warte ze 3-4 tys.
Mam kolegę mechanika, który ma pod opieką kilka takich aut ( m.in. w.w vectrę), kupionych jako zaniedbane mechaniczne za grosze, a po wyprowadzeniu ( kompleksowych naprawach łącznie z silnikami) auta jeżdżą długi lata . M.in. jest 406 z 1999 roku, "zrobiony " 5 lat temu, jest teraz w drugich rękach po remoncie, tylko podstawowa eksploatacja, jest E36 kupiony z dobrą blachą, nie bity za 3,5 tys, na flakach, bez przeglądu itd. ( ceny rynkowe wtedy ok 12 tys. + wymagane ogarnięcie) Kompleksowa wymiana zawieszenia, hamulców ogarnięcie silnia z remontem głowicy, nowe opony- koszt całkowity z zakupem 13 tys. Klient wiedział co robił, nie pchał się w jak najmłodszy rocznik tylko chciał pewny pojazd na dojazdy do pracy na lata ,a nie chciał ( nie miał) wpakować w samochód kilkudziesięciu tys by kupić młodszy, ale szybciej tracący na wartości i dużo bardziej awaryjny i "nienaprawialny" samochód.
Dodano po 10 [minuty]:
amator2000 napisał: Bo na szrotach nie ma praktycznie żadnych części to tych 406, a zamienniki z Chin są "uja" warte.
Podaj, czego nie możesz kupić do 406-ki ?
Pisze o markowych częściach.
To właśnie takie podejście: stary samochód, to założę taką samą zużytą część jaką zdjąłem?