Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Skoda Fabia I - co mam z tym wozem zrobić?

Buty Cejrowskiego 26 Jan 2020 11:53 6606 62
Ochrona Domu
  • #31
    balonika3
    Level 37  
    Przy takich samochodach zazwyczaj każdy grzebie sam, przynajmniej to, co da się zrobić na podwórku i bez specjalistycznych narzędzi. To jest warunek, że takie auto w ogóle opłaca się trzymać. Ale autor jest wygodny, albo ma dwie lewe ręce i stąd koszty. Kupi inne i będzie to samo.
  • Ochrona Domu
  • #32
    Novile
    Level 34  
    Zamiast jechać na wakacje nam morze, to trzeba był więcej kasy z tych 500-tów przeznaczyć na zakup auta, nowszego i mniej wyjeżdżonego. Niestety jak się chce jechać na wakacje, to trzeba mieć czym.
    A tak w temacie. Tak jak tu koledzy wspomnieli , auto w tym segmencie z takim przebiegiem, to techniczny złom jest. Wszystko jest do wywalenia. Ja sam mam w domu Fiata z 2003 r. Punto II FL. Auto ma "tylko" 150 tyś i mam go prawie od nowego. 4 lata temu zdecydowałem się na konserwację, jak mechanicy mechanicy zaczęli ruszać, to czego nie ruszyli to się w rękach sypało, z tyłu wszytko nowe poszło(cylinerki, rurki,szczęki, ręczny z linkami, nowe amory KAYAB,bębny), zostały tylko tarcze kotwiczne. Do tego blachy zaczęły się sypać, bo to fiat.
    Wydatek tylko 3500zł . Po roku coś zaczęło tłuc, miałem wrażenie, że to prawy przed przód. Od razu na warsztat! Nowe przednie zawieszenie, czyli górne McPersowny, sprężyny, tarcze, klocki,amory Monroe, przy okazji jak auto na warsztacie to rozrząd, bo już była dawno pora, pasek alternatora, pompa wody, napinacz. Koszt ok. 1000zł. Przejechałem 3 miechy, padło sprzęgło ( od nowości też) i znowu na warsztat, nowe sprzęgło komplet, do tego od razu przy okazji olej w skrzyni biegów, nowy płyn chłodniczy. Koszt 700zł. Kolejny rok spokoju, trzy tygodnie temu wywaliło uszczelkę pod głowicą - już miałem na szrot auto dać ale lubię tego grata i ma mały przebieg, pomimo lat. No to robimy je! Nowe uszczelki pod głowicą, klawiaturą, planowanie głowicy, nowe uszczelniacze zaworowe, nowe płyny koszt -1500zł.
    Nawet tego nie liczyłem, nadal mam auto warte ok.3000 PLN. Lubię je i mnie na niego stać. Nie wspominam nawet wymiany tłumika końcowego co 4 lata i rury środkowej co 8 lat.
    Takie są koszt takiego starego auta. Więc Szanowny Autorze tematu odpowiadam na Twoje kwestie:
    Te naprawy jakie Ci pochłonęło to auto w tym jednym roku, czyli ich koszt, to jest koszt zbiorczy.Po prostu poprzedni właściciel nic nie inwestował, tylko tym autem tłukł ile wlazło. Wszystkie koszta się skumulowały i teraz Ty je płacisz jednorazowo. Gdy ktoś dba o auto i systematycznie je remontuje, to koszta się w czasie rozkładają i to tak nie "boli".
    Ja gdybym moje auto sprzedał przed zrobieniem konserwacji, to bym wyszedł na tym dobrze, bo warte było ok.4000zł może nawet 5000zł. A sam nim tłukłem 6 lat i grosza nie dołożyłem. Ale zdecydowałem się je podratować i lawina ruszyła.
    Moja rada?
    Sprzedaj to auto jak najprędzej, machając ręką na te 4000 PLN co wydałeś, bo to dopiero początek.
    Wystaw je za 4 tyś i pokaż potencjalnemu kupcowi kwity co zostało zrobione, aby szybciej go przekonać do zakupu.
    Sam poszukaj auta do przebiegu 100 tyś km , nawet starszego niż 10 lat, ale z małym przebiegiem i z krajowego rynku.
    Nawet mniej wypasionego, ale za to tańszego. Do tych 4 tyś co dostaniesz za to auto dołóż z 10 tyś i już coś sensownego znajdziesz. Nie oszukujmy się, do 10 tyś dziś trudno kupić sprawne auto tym bardziej z segmentu B i wyżej.
  • #33
    Buty Cejrowskiego
    Level 5  
    robokop wrote:
    Każdy będzie dobry, pod warunkiem że będzie dobrze utrzymany i będzie miał niewielki przebieg. 250 tys km przy pojemności 1,2l to śmiem twierdzić że kres jego żywota - mały silniczek, w stosunkowo sporym aucie - do pałowania po autostradach się to nie nadaje, ani do ciągania przyczep czy wypraw całą rodziną po przekątnej Polski z gazem w podłodze. Przy krótkich trasach będzie palił tyle samo co 2 litrowy.


    1. To w końcu jeden z najgorszych silników VW czy dobry jak każdy pod pewnymi warunkami ? :P
    Tym samochodem jechaliśmy we 3 osoby plus bagaż nad morze, prawie 500km w obie strony, jazda na trasie od 120km/h do 150km/h wyprzedzaliśmy niejedne mocne fury a czasami klima chodziła, średnie spalanie nas wyniosło przy takiej jeździe pod takim obciążeniem 6,8 l benzyny/100 km. Tego dnia samochód przeszedł swój "chrzest" i zdał egzamin. Ten samochód jest nie za duży, nie za mały, zgrabne kombi nieprzypominające karawanu pobrzebowego. Co do jego kresu żywota - ja tam nie wiem czy umiera, jak na razie ma się dobrze i obecnie ma już 260 000 tys. km najechane.

    carrot wrote:
    - czujnik temperatury płynu hamulcowego, nie ma czegoś takiego

    Nie czujnik temperatury płynu hamulcowego tylko sam czujnik temperatury. Przecież dałem przecinek przed słowem "płynu" :)

    @tzok na początku ojciec próbował samemu się dobrać do tej linki od podnoszenia szyby ale nie dało rady, ponieważ tak jak pisałeś, były jeszcze jakieś te nitowania.
    balonika3 wrote:
    Ale autor jest wygodny, albo ma dwie lewe ręce i stąd koszty.

    Nie jestem wygodny, po prostu nie znam się na mechanice samochodowej.
    Novile wrote:
    Moja rada?
    Sprzedaj to auto jak najprędzej, machając ręką na te 4000 PLN co wydałeś, bo to dopiero początek.

    Jeszcze pomyślę nad sprzedażą, póki co na razie będę jeszcze nim jeździł. Najwyżej kupię japończyka zamiast folksdojcza (nieobrażając właścicieli vagów).
  • Ochrona Domu
  • #34
    Novile
    Level 34  
    Buty Cejrowskiego wrote:
    póki co na razie będę jeszcze nim jeździł
    Raczej marne na to szanse.Sprzedać póki trzyma się jeszcze kupy. Zaczniesz nim jeździć będzie dalej to samo, to jest studnia bez dna. Zaraz poleci sprzęgło, choć podejrzewam że było już raz robione to jednak w autach tej klasy sprzęgło wytrzymuje ok .150 tyś , poza tym tyle wytrzymuje ory. a drugie już raczej mniej. Zatem może być niedługo problem. To co pisałeś
    Buty Cejrowskiego wrote:
    Okazuje się, że bierze 1 litr oleju (lub więcej) na 1000 km, słychać łożyska oporowe sprzęgła ale jeszcze nie są aż tak głośne, przegląd przeszedł ale wyszło z niego, że przednie hamulce nie spełniają minimum (czyli szykuje się wymiana płynu hamulcowego) i trzeba wymienić przednie gumy na drążku. Czasami zapala się kontrolka checku co zwiastuje wymiane całej sondy a to dodatkowy koszt około 500 zł. Remont silnika przy takim poborze oleju też murowany...
    Jak widać już pierścienie zużyte i są przedmuchy jak bierze olej.Trzeba zmierzyć ciśnienie w cylindrach.Nic nie piszesz o wymianach w zawieszeniu a tu jest co robić bo wszystko stare a guma już po 6 latach się rozłazi w ręku. To zapalanie się CHECKU to może różne rzeczy zwiastować. Naprawdę tak jak CI chłopaki tu pisali jeszcze tak naprawdę niczego poważnego w tym aucie nie zrobiłeś same podstawowe duperele. Jak zacznie się poważna zabawa to będziesz żałował, że nie pozbyłeś się tego szrota. Wymiana płynu hamulcowego to pikuś, tylko tutaj raczej nie pomoże. Raczej pompa siedzi bo już nie daje tyle ciśnienia co powinna. Do tego komplet okładzin.
    Co do remontu silnika. Nie wiesz o tym nic. Nikt dziś się nie pier..... z remontami silników w takich autach. Remont polega na znalezieniu takiego silnika w sieci z innego trupa i przeszczepieniu go do Twojego auta. Taka "impreza" to ze dwa "kafle" z silnik wraz z przekładką. Tak pobieżnie to wyjdzie z 5-6 "kafli) na doprowadzenie tego trupa do jazdy i to na jakiś czas bo to co do niego wsadzisz też może nawalić jak ten silnik używany.
    Jedyna opcja to jak sam się znasz i masz czas, warsztat i zrobisz sobie sam remont takiego silnika ale to mija się z celem i kosztami. To totalna abstrakcja w dzisiejszych czasach. Po prostu te nowe auta są tak robione aby po tym czasie wszystko się sypało a jak nawet cudem to poskładasz do kupy to i tak polecą blachy ,wahacze belki zgniją. No celowa robota aby nie ratować takich aut. Jak zaryzykujesz to się okaże że do złoma wartego 4 tyś. wsadziłeś 14 tyś i auto i tak na złom oddasz i podobno teraz jeszcze dają 200zł za auto ale niedługo trzeba będzie dopłacić za oddanie auta na szrot. A z Twoich inwestycji to się ucieszą ci na złomie bo dobre kawałki jeszcze wymontują i na Allegro czy olx pogonią za kilka stówek. Zobacz ile ja wydałem, nadal ma auto za 3000 i nie pojechałbym nim dalej jak 50km bo zwyczajnie mu już nie ufam.Tym bardziej jak widzę poziom obecnych matołów mieniących się tytułami "mechanik samochodowy". Tacy "mechanicy" właśnie mi ostatnio robili auto. Nie przykręcili jednego przewodu o ECU i przez 2 godziny na mrozie -4 stałem przy aucie w nocy szukając przyczyny bo auto nie chciało zapalić a jak zapaliło to po dodaniu gazu następowało awaryjne odcięcie zapłonu. Do tego nowe niby uszczelki a leje spod zaworów jak ch... , śruby nie podokręcane dzwonią, układ chłodzenia gnojówka i zapowietrzony, olej zmieniony a filtr stary.Nawet nie jechałem do nich z pretensjami bo jeszcze złośliwie mi coś innego spierdo...ą i potem znowu problem.Sam to wszystko muszę ogarnąć. W ogóle jak auto odbierałem to "miszczo" mnie zapytał czy auto dobrze mi pali bo jemu coś nie chciało zaskoczyć.Ale mnie bezceremonialnie puścił do domu nim. Bo wiadomo - "Gwarancja do bramy a dalej się nie znamy".
  • #35
    tzok
    Moderator of Cars
    Buty Cejrowskiego wrote:
    @tzok na początku ojciec próbował samemu się dobrać do tej linki od podnoszenia szyby ale nie dało rady, ponieważ tak jak pisałeś, były jeszcze jakieś te nitowania.
    Na przyszłość - najpierw oglądasz filmik (a lepiej kilka) na YouTube, potem się bierzesz za robotę ;)

    Puki jeździ i nie jest zgnite - dolewać olej i jeździć, ale delikatnie, bez pałowania, to jeszcze długo pojeździ.
  • #36
    qs300
    Level 32  
    amator2000 wrote:
    To tylko kwestia ceny. Jak znajdziesz kupca za 7-8 to sprzedaj i zapomnij. Ale te roczniki chodzą po 4, więc trudno będzie znaleźć chętnego. Ale próbować warto.
    :D

    Po 4000zł to chodzą takie szroty jak ten autora postu, są i po 6000-7000zł i z pewnością w lepszym stanie, ale najlepiej z silnikiem 1.4/16v. Ja prawie 2 lata temu kupiłem też fabie kombi z 2003r za ok. 7000zł sprowadza z silnikiem 1.4/16v i do tej pory dołożyłem tyle co wymiana rozrządu i regularne wymiany oleju, a i jeszcze kupiłem spryskiwacz tylnej szyby, bo był uszkodzony.
  • #37
    E8600
    Level 39  
    tzok wrote:
    Puki jeździ i nie jest zgnite - dolewać olej i jeździć, ale delikatnie, bez pałowania, to jeszcze długo pojeździ.

    Dokładnie.

    Cena auta używanego nie odzwierciedla jego stanu - takie mamy czasy.
  • #38
    paavo661
    Level 10  
    niestety kupując starą ruinę trzeba umieć ją samemu naprawić, połowa z tych wydatków to pewnie koszty mechanika. a 2k pln rocznie na graty do auta to normalne
  • #39
    EtMaciek
    Level 6  
    Przy takim wieku i przebiegu nic dziwnego. Tak jak mówią wszyscy, mogło być gorzej i nie ma co wymagać.
  • #40
    adse
    Level 21  
    Niby taki najgorszy silnik - a przejechał już 260 tys.km i nadal jeździ.
    Nic autor nie wspominał o rozrządzie, a to następny koszt.
  • #41
    Buty Cejrowskiego
    Level 5  
    @adse myślę, że rozrząd ciągle jest oryginalny. Ten silnik jest na łańcuchu. Jak się spotkam kiedyś z wujem to się go zapytam czy coś było przy nim robione.

    Nowa sonda lambda i gumy na drążku już są założone. Sondę na szczęście załatwiło się tanio. 350 zł z założeniem. Sonda jest dobrej firmy (nie pamiętam nazwy), tylko niestety check nadal potrafi się zapalić chociaż z samochodem nic się nie dzieje. 2 dni temu mi się zapalił a dzisiaj zgasł. Najczęstszy błąd sondy to zbyt uboga/zbyt bogata mieszanka paliwowa czy jakoś tak. Jeszcze pompa hamulcowa będzie niedługo do wymiany gdyż jak z przeglądu wyszło mam poniżej 2000 jednostek z przodu.

    Jeszcze niedawno się dowiedziałem, że mam wciąż oryginalne amortyzatory z 2003r. i prawdopodobnie na jesień mogą być do wymiany :)
  • #42
    adse
    Level 21  
    Łańcuszek w tym silniku słynie z tego, że się rozciąga i lubi przeskoczyć albo się zerwać już przy około 90-150 tys. km. Wtedy naprawa jest bardzo droga. Profilaktyczna wymiana wychodzi bez porównania taniej.
  • #43
    Buty Cejrowskiego
    Level 5  
    Właśnie udało mi się nagrać coś co mnie nękało w tym samochodzie jeszcze przed wydatkiem z dnia 29.12.2019. Samochód miał problemy z odpalaniem jak przyszły chłodne dni. Wyglądało to jak by samochód nie mógł łapać obrotów przy odpalaniu przez co się tak trząsł, pyrkotał i zaraz potem gasł (zdarzało się, że łapał obroty po takim pyrkotaniu). W takich przypadkach czasami dodawałem mu lekko gazu, żeby nie zgasł i złapał te obroty. Teraz dzieje się to o wiele mniej. Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=rN4d6lHnM4k&feature=emb_title

    Wiecie może dlaczego tak się dzieje? Czy to jest normalne?
  • #44
    Novile
    Level 34  
    Normalne w takim trupie.
    Kiedy czyściłeś przepustnicę??Krokowiec pewno zatarty?Po zapłonie obroty są regulowane przez osobny kanał i przez silnik krokowy.Generalnie przy takim przebiegu wszędzie będzie syf w układzie paliwowym. I mam jedno zastrzeżenie do Ciebie. Powiedz czy Ciebie rozrusznik parzy w rękę, czy nie wiesz jak to trzeba robić? Ta weźże przytrzymaj kilka sekund ten rozrusznik aby obroty silnik dostał, to co robisz to jak szarpnięcie silnikiem.Silnik musi sprężyć mieszankę we wszystkich cylindrach aby ją spalić. Rozrusznik to nie klakson, że sekunda wystarczy, zwłaszcza jak jest zimno.


    Moderated By T5:

    Jak kolega pokaże "krokowca" w tym silniku ostrzeżenie zdejmę.
    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #45
    E8600
    Level 39  
    Buty Cejrowskiego wrote:
    myślę, że rozrząd ciągle jest oryginalny. Ten silnik jest na łańcuchu. Jak się spotkam kiedyś z wujem to się go zapytam czy coś było przy nim robione.

    Wina rozrządu dokładnie to rozciągnięty łańcuch i zużyty/uszkodzony napinacz hydrauliczny (opóźnienie rozrządu i dopóki pompa oleju w trakcie kręcenia rozrusznikiem nie nabije ciśnienia oleju w napinacz to auto nie odpali). Mówiąc wprost dalsza jazda takim autem to proszenie się o kłopoty i większe wydatki. Obejrzyj film to sam zrozumiesz.
  • #46
    Buty Cejrowskiego
    Level 5  
    Novile wrote:
    Kiedy czyściłeś przepustnicę??

    Od kupna samochodu nie była czyszczona. Nie było tam zaglądane.
    Novile wrote:
    Krokowiec pewno zatarty?

    Nie wiem.
    Novile wrote:
    Powiedz czy Ciebie rozrusznik parzy w rękę, czy nie wiesz jak to trzeba robić?

    Rozrusznik mnie nie parzy. Samochód odpalam normalnie, puszczam rozrusznik wtedy jak usłyszę, że silnik załapie a w tym przypadku słychać i widać, że obroty ledwo sięgnęły 1 tysiąca przy pierwszym odpaleniu.
    Novile wrote:
    Ta weźże przytrzymaj kilka sekund ten rozrusznik aby obroty silnik dostał, to co robisz to jak szarpnięcie silnikiem.

    Nie rozpiepszy się przez to przypadkiem rozrusznik? Za długie trzymanie też nie jest wskazane.
  • #47
    Novile
    Level 34  
    Buty Cejrowskiego wrote:
    Nie rozpiepszy się przez to przypadkiem rozrusznik? Za długie trzymanie też nie jest wskazane.
    Nic się nie rozwali. Rozrusznik to zwyczajny silnik prądu stałego. Owszem nie jest zalecane trzymanie tego ponad 10 sekund, ale przy zapłonie to jednak chwilkę trzeba te 4-5 sekund przytrzymać, a Ty trzymasz 2 sekundy.
    W takim starym aucie gdzie jest tyle tysięcy km przelatane przez tę przepustnicę przeszło kilka ton paliwa, do tego jakieś opary z odmy itp , do tego pył z powietrza... No wszystko powinno być czyste. Filtr paliwa nowy powinien być( chyba nie powiesz, że jest jeszcze fabryczny?), filtr powietrza tak samo, w tym wieku auta to ludzie już często dają nowe przewody WN, bo stare przebijają do masy zwłaszcza w warunkach podwyższonej wilgotności powietrza.Musisz sobie zdawać sprawę, że ma bardzo mocno wyeksploatowane auto i wszystko w nim też. I tak jak wcześniej pisałem wg. mnie nie jest możliwe doprowadzenie go do porządku, bo jedno coś zmienisz to drugie padać będzie, to jest "gonienie własnego ogona". Wiem, bo mam to samo tylko mam przebieg mniejszy o połowę prawie od Twojego. Dlatego radziłem to sprzedać. Poza tym pisałeś, że to Twoje pierwsze auto, to jeszcze gorzej, bo nie masz nawyków. Nie będziesz potrafił trafnie diagnozować pewnych typowych zachowań samochodu. Nie wyłapiesz np. zużywającego się docisku sprzęgła, czy wywalonego łożyska w kole, zanim to się nie rozpadnie. To jest dobre auto dla mechaników bo Cię "puszczą z torbami". Na pierwsze auto to się powinno kupować auto nowe albo prawie nowe aby się na nim uczyć po woli jego eksploatacji. To Twoje zaraz by Ci pokazało co jest warte jak by tak było z -30 stopni, jak by w ogóle zaskoczyło to pewno silnik by się rozsypał zanim by płyny złapały temperatury pracy. Nic tak dobrze nie weryfikuje stanu auta jak skrajne temperatury zimą i latem.Niestety zimy już są łagodne. Dobry silnik to na oleju mineralnym 15W40 przy minus 30 ma zakręcić, zaskoczyć , zagrzać się i jechać.
    Dlatego
  • #48
    tzok
    Moderator of Cars
    Rozrusznik ma sprzęgło jednokierunkowe, nic mu się nie stanie te 3-5 s spokojnie można go przytrzymać. Jak by Ci auto zgasło w jakimś niebezpiecznym miejscu i nie chciał silnik zapalić, to na samym rozruszniku da się kilkanaście metrów przejechać.

    Ja miałem taki objaw jak było poniżej 0 °C, za sprawą wody w paliwie, która zamarzała i blokowała dopływ paliwa do silnika :/
  • #49
    Buty Cejrowskiego
    Level 5  
    Novile wrote:
    Filtr paliwa nowy powinien być( chyba nie powiesz, że jest jeszcze fabryczny?)

    Wszystkie filtry były wymieniane w maju zeszłego roku. Napisałem to już w pierwszym poście.
  • #50
    E8600
    Level 39  
    Zacznij od wyciągnięcia informacji od wujka czy był wymieniany łańcuch rozrządu i napinacz w tym silniku i radził bym się z tym pośpieszyć zanim na naprawę będzie za późno.
  • #51
    Novile
    Level 34  
    Novile wrote:
    Krokowiec pewno zatarty?Po zapłonie obroty są regulowane przez osobny kanał i przez silnik krokowy.
    No fakt, zapędziłem się. Tu nie ma krokowca , jest tylko sama przepustnica. Ale miałem dobre intencje.
    Też nie pamiętam wszystkich urządzeń z budowy. Zatem przepraszam za zamieszanie.
  • #52
    Buty Cejrowskiego
    Level 5  
    Nie wspomniałem jeszcze o jednej rzeczy. Od czasu do czasu mam coś takiego, że słychać taki dziwny klekot silnika w trakcie jazdy jak i na postoju.

    Brzmi to dokładnie tak (na podstawie silnika 1.4): https://www.youtube.com/watch?v=hZg6QNHeimY

    Na rozgrzanym silniku też go czasami słychać. Podobno jest to od popychaczy hydrauliczny, dźwigienek zaworowych lub tłoków ale nie jestem pewien :P
  • #53
    vodiczka
    Level 43  
    robokop wrote:
    To jeden z najgorszych silników VW, z wadliwym rozrządem, padającymi cewkami i nieremontowalny - jednorazowy.
    E8600 wrote:
    A tak serio to prawda dawno nie było większego bubla w motoryzacji jak ten silnik.
    Wybrzydzacie koledzy, choć z jednym kolega robokop ma rację:
    robokop wrote:
    250 tys km przy pojemności 1,2l to śmiem twierdzić że kres jego żywota
    Ktoś kto "robi" ponad 30 000 km rocznie nie powinien kupić tego auta ale ja przy przebiegu poniżej 8000 km rocznie (jeżdżę nim od 2004 r.) tylko wymiany eksploatacyjne + dwie naprawy; wymiana gumowych amortyzatorów w przednich wahaczach i wymiana czujnika włączenia wstecznego biegu.
    robokop wrote:
    do pałowania po autostradach się to nie nadaje, ani do ciągania przyczep czy wypraw całą rodziną po przekątnej Polski z gazem w podłodze.
    To nie jest silnik do holowania przyczepy. Przy zakupie, sprzedawcy Zimnego lojalnie mnie uprzedzili. Nie wiem co kolega rozumie przez "pałowanie" ale 130km/h wyciąga bez problemu. Gorzej z przyspieszeniem przy wyprzedzaniu, tu trzeba uważnie patrzeć w boczne lusterko czy można bezpiecznie rozpocząć manewr.
  • #54
    LightOfWinter
    Level 33  
    [quote="Buty Cejrowskiego" Samochód normalnie bardzo dobrze się prowadzi, jest dynamiczny[/quote]

    Witaj,

    To niemożliwe żeby tak słaby silnik był dynamiczny.
    Przejedz się np. 1.9 TDI/ JTD, 1.4T-Jet, 1.2Tce (choć by tym co można wypożyczyć z Trafic Car) i nie będziesz pisał że ten silnik jest dynamiczny. On jest bardzo słaby.

    Moim zdaniem nie dopatrzyłeś zakupu samochodu. Jeśli kupujesz tak tanie auto to warto rozważyć takie do którego części są "za grosze" np. Dewoo Lanos z silnikiem 1.6. Niestety Skoda należy do koncernu VW i w każdej części musisz dopłacić za markę.

    Druga rzecz jeśli kupujesz auto od człowiek który nigdy nic w tym aucie nie wymieniał jest oczywiste że jest mnóstwo rzeczy do naprawy. Przy zakupie zwłaszcza taniego samochodu najważniejszy jest stan techniczny - reszta jest drugorzędna.

    Niestety silnik pobierający olej o niskiej pojemności 1.2 nie wróży nic dobrego.
    Takie silniki są projektowane na dużo niższe przebiegi np.350 tyś km.
    Nie znaczy że po jego przekroczeniu się rosypie, ale jest spora szansa że zacznie występować zmęczenie materiału i naprawy będą nieopłacalne.

    Silnik które warto rozważać to 1.4, 1.6, 1.8 itd. Jeśli kupujemy stary samochód.

    Ja bym mimo wszystko rozważył kupno innego z lepszym silnikiem.
    Zawsze można się zorientować co można kupić w danym budżecie.
    Ale decyzja należy do ciebie i zależy też od innych rzeczy np. stanu karoserii, lakieru itd.
  • #55
    vodiczka
    Level 43  
    Buty Cejrowskiego wrote:
    W marcu 2019 kupiłem swój pierwszy samochód. Jest to Skoda Fabia I generacji w kombi rocznik 2003r. z silnikiem 1.2 12v HTP 64km z wtryskiem MPI, benzyniak bez gazu. Samochód kupiony po rodzinie od wuja z potwierdzonym przebiegiem 250,000 tys. km

    LightOfWinter wrote:
    To niemożliwe żeby tak słaby silnik był dynamiczny.
    A jednak jest, choć nie dla każdego a większość fanów motoryzacji będzie tego samego zdania co Ty.

    Podsumowując dyskusję: 250 000 km to dobry przebieg dla tego samochodu i dobry stosunek ceny pojazdu do jego przebiegu.
    Nowe auto j.w. kosztowało na przełomie 2003/2004 roku ok. 42 000 zł.
    Daje to amortyzację ok. 17 groszy na 1 km. Dla porównania, koszt paliwa na przejechanie 1 km (przy cenie 4 zł/l) to ok. 24 grosze za 1 km.
  • #56
    adse
    Level 21  
    Novile wrote:
    w tym wieku auta to ludzie już często dają nowe przewody WN, bo stare przebijają do masy zwłaszcza w warunkach podwyższonej wilgotności powietrza.
    Tak dla porządku, jak cewki siedzą na świecach to chyba nie ma przewodów WN?
  • #57
    LightOfWinter
    Level 33  
    vodiczka wrote:
    Buty Cejrowskiego wrote:
    W marcu 2019 kupiłem swój pierwszy samochód. Jest to Skoda Fabia I generacji w kombi rocznik 2003r. z silnikiem 1.2 12v HTP 64km z wtryskiem MPI, benzyniak bez gazu. Samochód kupiony po rodzinie od wuja z potwierdzonym przebiegiem 250,000 tys. km

    LightOfWinter wrote:
    To niemożliwe żeby tak słaby silnik był dynamiczny.
    A jednak jest, choć nie dla każdego a większość fanów motoryzacji będzie tego samego zdania co Ty.


    Witam
    Co do dynamiki tego silnika wg. autocentrum przyśpieszenie od 0 do 100km/h to 16.3s.

    Ale nie jest to najsłabszy silnik w tym modelu można było też mieć pod maską 1.0 50KM który ma przyspieszenie od 0 do 100km/h - 21.6s.
    Więc czas wyprzedzania innego pojazdu można mierzyć .......kalendarzem ? ;)

    Ale ma racje kolega powyżej że cena jest adekwatna do rocznika samochodu.
  • #58
    adse
    Level 21  
    To jest miejski samochód, liczy się przyspieszenie do 50-60 km/h, a to nie jest takie złe.
  • #59
    andrzej20001
    Level 43  
    Dojedz go do konca wyzlomuj i kup nowy z salonu. Masz z 5lat spokoju nie liczac zmian oleju i opon.
  • #60
    tatazojsona
    Level 3  
    To jest jakaś fabia, w której nie zepsuł się mechanizm podnoszenia szyby?

    Dowiedz się jaki olej jest nalany do silnika. Prawdopodobnie pomoże zmiana na taki jaki powinien być.