Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Wycena mojej wartości na rynku pracy po 6 latach w PLC

23 Sty 2020 19:43 795 13
  • Poziom 2  
    Cześć,

    Chciałbym zapytać czy wg was zarabiam odpowiednio do moich umiejętności

    Od ok 6 lat pracuję jako programista PLC/HMI/SCADA

    - PLC głównie Siemens 200,300,400,1200,1500 wraz z "F" jeśli jest to potrzebne w projekcie. Języki LAD, SCL, STL, FBD, kiedyś Hi-Graph. Czasami są też jakieś inne PLCki, ale to rzadkość
    - HMI/SCADA Siemens WinCC, WinCC flexible, WinCC Runtime + proste skrypty w Visual Basicu
    - komunikacja z urządzeniami zewnętrznymi za pomocą Profinetu/Profibusa/Profisafe, TCP, I/O 24VDC, RS232
    - drobne korekty w Robotach ABB IRC 5 w Robotstudio (naprawdę drobne typu dodanie jakiegoś sygnału wysyłanego z PLC, zmiana prędkości itd.)
    - w systemac sterowania miałem falowniki, skanery kodów 1D/2D, roboty, drukarki przemysłowe, kamery do inspekcji jakości, wkrętarki, enkodery - te urządzenia zewnętrzne sam oczywiście programuję
    - nie zajmuję się ciągnięciem kabli, ale umiem używać woltomierz i zrobić prostą szafkę czy podłączyć czujnik do PLC. Te "umiejętności" wykorzystuję najczęściej w celach diagnostyki gdy "coś nie działa" a w monitoringu widzę, że PLC wystawia sygnał

    W pracy zajmuję się głównie:
    - Robienie nowych projektów automatyzacji produkcji - od fazy koncepcyjnej poprzez programowanie do uruchomienia systemu sterowania. W pierwszym etapie koordynuję działania elektromonterów i mechaników, później programuję, testuję i uruchamiam maszynę. System safety projektuję, programuję, uruchamiam sam i moja firma dostaje finalnie CE na maszynę. Są to duże projekty - cele zrobotyzowane - koszt to kilkaset tys zł.
    - modyfikacje oprogramowania maszyn które mamy na zakładzie (zmiana logiki, dołożenie czujnika/skanera kodów, zmiana czegoś w HMI/SCADA)

    dodatkowo dość częto: pomoc działowi utrzymania ruchu gdy maszyna na produkcji nie działa a oni nie wiedzą czemu tak się dzieje, nie zajmuję się mechaniką i elektryką

    Jestem osobą najbardziej ogarniętą w firmie w tego typu tematach, jeden kolega na etapie pisania programów w drabince na s7-1200 dla maszyny która ma 5 czujników, HMI i 5 siłowników, reszta nie jest w stanie podpiąć się pod PLCka.

    Pracuję od poniedziałku do piątku po 8-8,5 godzin (8-16). Raz na rok pojadę do firmy w sobotę bo jest "pilna awaria a maszyna MUSI iść". W delegacjach spędzam malo czasu - myślę, że średnio 4-5 dni w roku. Nie mam podwładnych.

    Zarabiam 7000 brutto + mam benefit multisport i medicover. Pracuję w jednym z największych miast w polsce w wielkiej firmie z kapitalem zagranicznym (>500 pracowników) Mam wrażenie, że jestem zbyt tani. Co o tym sądzicie?

    Dodano po 3 [minuty]:

    Bookletsmp napisał:
    Cześć,

    Chciałbym zapytać czy wg was zarabiam odpowiednio do moich umiejętności

    Od ok 6 lat pracuję jako programista PLC/HMI/SCADA

    - PLC głównie Siemens 200,300,400,1200,1500 wraz z "F" jeśli jest to potrzebne w projekcie. Języki LAD, SCL, STL, FBD, kiedyś Hi-Graph. Czasami są też jakieś inne PLCki, ale to rzadkość
    - HMI/SCADA Siemens WinCC, WinCC flexible, WinCC Runtime + proste skrypty w Visual Basicu
    - komunikacja z urządzeniami zewnętrznymi za pomocą Profinetu/Profibusa/Profisafe, TCP, I/O 24VDC, RS232
    - drobne korekty w Robotach ABB IRC 5 w Robotstudio (naprawdę drobne typu dodanie jakiegoś sygnału wysyłanego z PLC, zmiana prędkości itd.)
    - w systemac sterowania miałem falowniki, skanery kodów 1D/2D, roboty, drukarki przemysłowe, kamery do inspekcji jakości, wkrętarki, enkodery - te urządzenia zewnętrzne sam oczywiście programuję
    - nie zajmuję się ciągnięciem kabli, ale umiem używać woltomierz i zrobić prostą szafkę czy podłączyć czujnik do PLC. Te "umiejętności" wykorzystuję najczęściej w celach diagnostyki gdy "coś nie działa" a w monitoringu widzę, że PLC wystawia sygnał

    W pracy zajmuję się głównie:
    - Robienie nowych projektów automatyzacji produkcji - od fazy koncepcyjnej poprzez programowanie do uruchomienia systemu sterowania. W pierwszym etapie koordynuję działania elektromonterów i mechaników, później programuję, testuję i uruchamiam maszynę. System safety projektuję, programuję, uruchamiam sam i moja firma dostaje finalnie CE na maszynę. Są to duże projekty - cele zrobotyzowane - koszt to kilkaset tys zł.
    - modyfikacje oprogramowania maszyn które mamy na zakładzie (zmiana logiki, dołożenie czujnika/skanera kodów, zmiana czegoś w HMI/SCADA)

    dodatkowo dość częto: pomoc działowi utrzymania ruchu gdy maszyna na produkcji nie działa a oni nie wiedzą czemu tak się dzieje, nie zajmuję się mechaniką i elektryką

    Jestem osobą najbardziej ogarniętą w firmie w tego typu tematach, jeden kolega na etapie pisania programów w drabince na s7-1200 dla maszyny która ma 5 czujników, HMI i 5 siłowników, reszta nie jest w stanie podpiąć się pod PLCka. Moje projekty są w produkcji a szef chce płacić za kolejne.

    Pracuję od poniedziałku do piątku po 8-8,5 godzin (8-16). Raz na rok pojadę do firmy w sobotę bo jest "pilna awaria a maszyna MUSI iść". W delegacjach spędzam malo czasu - myślę, że średnio 4-5 dni w roku. Nie mam podwładnych.

    Zarabiam 7000 brutto + mam benefit multisport i medicover. Pracuję w jednym z największych miast w polsce w wielkiej firmie z kapitalem zagranicznym (>500 pracowników) Mam wrażenie, że jestem zbyt tani. Co o tym sądzicie?
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 43  
    Bookletsmp napisał:
    Mam wrażenie, że jestem zbyt tani. Co o tym sądzicie?
    Dlaczego masz takie wrażenie?
    Pracownik jest takim samym towarem jak każdy inny. Jeżeli dla kogoś będziesz więcej wart to cię podkupi albo macierzysta firma da podwyżkę abyś nie odszedł.
  • Poziom 2  
    Zdaję sobie sprawę że moja praca to towar. Nie zmienia to jednak faktu że jeśli nie będę rozmawiał o podwyżce to nie mam szans na to by ja dostać. Wysłałem kilka CV i mam dziwnie duży odzew, mam podejrzenie że jestem po prostu tani- dlatego pytam co o tym sądzicie znając rynek i stawki na nim panujące. Czy sądzicie że powinienem porozmawiać o podwyżce?
  • Poziom 31  
    Idź na rozmowę, jak będziesz miał ofertę konkurencji to idź od razu z wypowiedzeniem, albo przebije albo nie - nie będziesz wtedy stratny. Jak stoi na tobie cały oddział to nie masz się co patyczkować.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Bookletsmp napisał:
    Wysłałem kilka CV i mam dziwnie duży odzew,
    Więc idź porozmawiać z tymi co dali odzew, oni najlepiej cię wycenią. Potem możesz rozmawiać o podwyżce w macierzystej firmie.
    To, że szukają pracowników z twoimi kwalifikacjami nic nie mówi o tym ile płacą.
    Równoległa gra z dotychczasowym i potencjalnym nowym pracodawcą przypomina trochę grę w pokera.
  • Poziom 41  
    vodiczka napisał:
    Równoległa gra z dotychczasowym i potencjalnym nowym pracodawcą przypomina trochę grę w pokera.


    Zgadza się :-) i jest "trochę" nie w porządku w stosunku do obecnego pracodawcy, odwrócę sytuacje
    Pracodawca nie uprzedając ciebie szuka następcy a ciebie chce się pozbyć?
    Jak się czujesz tak pewny swej wiedzy i zapotrzebowania na swą prace to zacznij od negocjacji u obecnego pracodawcy
  • Specjalista Automatyk
    Witam.
    Jeżeli w tej firmie czujesz się dobrze i uważasz że przynosisz zyski to warto by było przygotować sobie listę projektów, napraw czy też poprawek w których uczestniczyłeś (tych bardziej znaczących).
    Nie jest ważne czy projekt był za kilka milionów czy tysięcy - ważny jest poziom zysku wynikający z Twojego udziału.
    Sporządź coś w rodzaju zestawienia prac i szacunkowych zysków wynikających z Twojej pracy, podsumuj to w skali roku (ew. kilku lat) porównaj z sumą swoich zarobków wraz z podatkami, składkami ZUS i innymi kosztami przedsiębiorcy które ponosi zatrudniając Cię.
    Masz gotowy wynik i jednocześnie argument w dyskusji o poziomie oczekiwanych poborów.
    Warto zacząć od rozmowy z pracodawcą i dopiero jeżeli potraktuje Cię źle to szukaj gdzie indziej.
    Zwykle tak jest najprościej.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 14  
    Wg mnie mając 7000 brutto możesz spokojnie iść po podwyżkę. Faktem jest że w naszym fachu główną wartość mają delegacje (więc wyjeżdżając dużo zarabiasz, nawet kilkanaście tysięcy netto miesięcznie), ale liczy się również szerokie spektrum umiejętności, które w sumie posiadasz. Tym bardziej, że z tego co piszesz to pracodawca nie jest w stanie Cię nikim na szybko zastąpić więc karta jest po Twojej stronie ;) Powodzenia :)
  • Poziom 18  
    Zarabiasz za mało. Moim zdaniem 10.000 brutto to w miarę ok na Twoim stanowisku przy tym doświadczeniu. Inne firmy łykną cię z pocałowaniem w rękę gdyby coś.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Z tym 10k brutto to bym nie przesadzał, chłopak ma 6 lat doświadczenia, a nie 10 czy 15. Ale koło 8000-8500 myślę że ze spokojem mógłbyś zarabiać.
  • Poziom 33  
    Powyżej 7k brutto miesięcznie wejdziesz w drugi próg podatkowy. Kwota drugiego progu to około 85000 zł brutto rocznie, nadwyżka jest opodatkowana 32%! Załóż własną firmę i świadcz usługi dla pracodawcy.
  • Poziom 18  
    brzoza900 napisał:
    Z tym 10k brutto to bym nie przesadzał, chłopak ma 6 lat doświadczenia, a nie 10 czy 15. Ale koło 8000-8500 myślę że ze spokojem mógłbyś zarabiać.


    Nie wyceniaj pracy wg. stażu bo to jak kupować auta wg. rocznika a nie stanu :). Gość ma wiedzę praktyczną, jest przydatny dla firmy.. jak sam napisał "niezbędny" więc mały rekonesans po konkurencji z rzeczywistym (a nie fikcyjnym) zamiarem odejścia z firmy może zdziałać cuda. Znam to z autopsji. Mój kiero gdy powiedziałem, że odchodzę zaprosił mnie na rozmowę do restauracji :D i pół rozmowy przesiedział z twarzą w dłoniach ;). Dostałem nową ofertę i zostałem. Przy okazji założyłem też swoją działalność i świadczę usługi na swoją rękę.

    Pytanie pozostaje czy to firma produkcyjna (budują maszyny DLA przemysłu) czy fabryka (produkują jakieś pierdoły). W przypadku pierwszym kasa jest pewnie zdecydowanie lepsza. W drugim faktycznie 10k może być trudne do osiągniecia, ale nei powiedziałbym, że niemożliwe. Jeśli bez gościa produkcja stanie to jest to opcja godna rozważenia.
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Kasa na pewno nie powala, jeśli Twoje umiejętności są rzeczywiście takie jak opisałeś.

    Ale widzę, że masz jednocześnie bardzo dobre/wygodne warunki pracy (praktycznie tylko etat). Praktyka jaką widuję w różnych firmach konstruujących i sprzedających maszyny czy linie produkcyjne jest raczej taka, że masę czasu zajmują delegacje, uruchomienia u klienta itd. Weź to pod uwagę przy ew. zmianie pracy. Bo możesz zarabiać 50% więcej spędzając w pracy 50% więcej czasu.

    Ja proponowałbym ci jednak założenie firmy i dogadanie się z obecnym pracodawcą, że możesz robić też inne własne zlecenia (oczywiście nie konkurując), a wolny czas wykorzystał przez kilka lat na szukanie i robienie własnych tematów. Jak mu zależy, nie będzie robił kłopotów. Szukać potencjalnych zleceniodawców (widzę teraz bardzo duże zapotrzebowanie na łebskich automatyków). Po kilku latach będziesz zadowolony - wszystko przed tobą.

    Przeszedłem dokładnie taką ścieżkę i teraz jestem bardzo zadowolony. A mój pierwszy pracodawca długie lata jeszcze zlecał mi rożne tematy po moim już rzeczywistym odejściu z firmy (kilka lat pracowałem tam jeszcze jako "samo-zatrudniony").