Witam.
Przede wszystkim nie jest to moja pierwsza konsola, jaką reanimuję.
Sprzęt: PS4 Slim CUH-2216B, płyta SAF-004
Konsola zachowuje się, lekko mówiąc, kuriozalnie.
Po włączeniu normalnie zaczyna startować, pokazuje się obraz oraz dzwięk.
Już kilka sekund później zaczynają się cyrki:
Pojawiają się trzaski w głośnikach telewizora oraz lekkie glitche na ekranie, choć nie są to klasyczne artefakty.
Pośród tego zdarzy się, że obraz się wyłączy i kiedy wróci, pojawia się ekran logowania profilu.
Innym razem następuje klasyczna zawiecha, obraz robi stop, dzwięk gaśnie, brak reakcji na włącznik.
Jeszcze innym razem obraz po prostu zgaśnie i konsola się wyłączy jakby wyjęto wtyczkę z kontaktu.
Dysk zmieniony na 100% sprawny - brak poprawy;
Zasilacz podstawiony od wersji PRO 100% sprawny - bez zmian;
Skaler HDMI MN864729, na wszelkie W, podmieniony na 100% sprawny - zachowanie wciąż bez zmian.
Sprawdziłem płytę (tam gdzie mogłem) pod kątem zwarć. Na "oko" stan płyty po prostu igła.
Pasta pod APU była miękka, jak nowa.
Z padem po USB łączy się bez problemu, pendrive też widzi (instalowałem FW).
Co najlepsze jak szedł proces recovery nic się nie wykrzaczało.
Konsola nie jest jakimś starym śmieciem, modelowo dość świeża.
Nikt przede mną do niej nie zaglądał, wygląda jak nówka, w środku czysta niemalże jak łza.
Gdzie tu dalej ryć w poszukiwaniu źródła kwasu??
Czyżby APU (cxd90051gb) dokonywało życia, czy może wina leży po stronie mostka (CXD90042GG)??
A może to coś zupełnie innego??
Prośba zatem, do bardziej obstukanych w temacie kolegów.
Może któryś z Was podpowie gdzie ukierunkować dalsze poszukiwania??
Pozdrawiam serdecznie.
Przede wszystkim nie jest to moja pierwsza konsola, jaką reanimuję.
Sprzęt: PS4 Slim CUH-2216B, płyta SAF-004
Konsola zachowuje się, lekko mówiąc, kuriozalnie.
Po włączeniu normalnie zaczyna startować, pokazuje się obraz oraz dzwięk.
Już kilka sekund później zaczynają się cyrki:
Pojawiają się trzaski w głośnikach telewizora oraz lekkie glitche na ekranie, choć nie są to klasyczne artefakty.
Pośród tego zdarzy się, że obraz się wyłączy i kiedy wróci, pojawia się ekran logowania profilu.
Innym razem następuje klasyczna zawiecha, obraz robi stop, dzwięk gaśnie, brak reakcji na włącznik.
Jeszcze innym razem obraz po prostu zgaśnie i konsola się wyłączy jakby wyjęto wtyczkę z kontaktu.
Dysk zmieniony na 100% sprawny - brak poprawy;
Zasilacz podstawiony od wersji PRO 100% sprawny - bez zmian;
Skaler HDMI MN864729, na wszelkie W, podmieniony na 100% sprawny - zachowanie wciąż bez zmian.
Sprawdziłem płytę (tam gdzie mogłem) pod kątem zwarć. Na "oko" stan płyty po prostu igła.
Pasta pod APU była miękka, jak nowa.
Z padem po USB łączy się bez problemu, pendrive też widzi (instalowałem FW).
Co najlepsze jak szedł proces recovery nic się nie wykrzaczało.
Konsola nie jest jakimś starym śmieciem, modelowo dość świeża.
Nikt przede mną do niej nie zaglądał, wygląda jak nówka, w środku czysta niemalże jak łza.
Gdzie tu dalej ryć w poszukiwaniu źródła kwasu??
Czyżby APU (cxd90051gb) dokonywało życia, czy może wina leży po stronie mostka (CXD90042GG)??
A może to coś zupełnie innego??
Prośba zatem, do bardziej obstukanych w temacie kolegów.
Może któryś z Was podpowie gdzie ukierunkować dalsze poszukiwania??
Pozdrawiam serdecznie.