Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Dowolny - Czy jak zmodyfikuję termostat w zamrażarce, pociągnie do -40 lub -45?

27 Sty 2020 16:26 867 33
  • Poziom 12  
    Witam,

    Chcę przerobić sobie zamrażarkę tak aby mroziła do -40 albo -45. Mam zamrażarkę 100L łądowaną od góry, marka zapomniałem jaka, ale jak chcecie mogę iść na strych sprawdzić co to za marka.

    Czy jeżeli podmienię albo przerobię istniejący termostat, to czy standardowy agregat z zamrażarki wyrobi i pociągnie temperaturę do -45?

    Potrzebuję tego do szybkiego mrożenia sushi. Szukałem takich zamrażarek, ale są kosmicznie niewyobrażalnie drogie, ceny zaczynają się od 6000 - 7000 złotych, także taniej wyjdzie chyba przerobić istniejącą.

    Czy agregat ze standardowej zamrażarki 100L ładowanej od góry potrafi zejść tak nisko?
  • Poziom 38  
    Mało prawdopodobne ale możesz zmostkować termostat i sprawdzić.
  • Poziom 12  
    Zbych034 napisał:
    Mało prawdopodobne ale możesz zmostkować termostat i sprawdzić.
    Dobry pomysł.

    Spróbuję i napiszę jak mi poszło.

    PS.
    Ma ktoś z Was takie doświadczenia? Ktoś to próbował robić?

    PS2.
    Poszukałem w angielskim internecie i chyba znalazłem odpowiedź:

    https://www.electro-tech-online.com/threads/h...alistically-can-a-domestic-freezer-go.151459/

    Cytat:
    My mom picked up a old chest freezer years ago at an auction for something like $5. Turned out the thermostat was broke so the compressor never shut off. The thermometer she had in it went to -40F and was buried way bast that to someplace in the likely -50F or better range! It ran like that for a year or so before I put a new thermostat in it.


    Wygląda, że ktoś miał zamrażarkę z zepsutym termostatem i schodziła mu do -40 albo nawet -50.[/quote]
  • Specjalista AGD
    Raz
    Maksymalnie uzyskasz przy dobrych lotach -38. Zależne od czynnika.
    Dwa
    Nie uzyskasz w tym urządzeniu szybkiego mrożenia. Czas będzie tak samo długi. Jest to tradycyjne urządzenie(efekt przemrozenia) a typowe szokowki mają parowniki na wielu wtryskach i nawiew = wydajność.
    Trzy
    Potrzebujesz takie coś w dobrych pieniądzach a nie takich co Ty napisałeś? Wal na pw.

    Pozdrawiam
  • Poziom 12  
    abuhamza napisał:
    Raz
    Maksymalnie uzyskasz przy dobrych lotach -38. Zależne od czynnika.
    Czemu akurat -38 a nie -42? Z czego to wynika?
  • Specjalista AGD
    Bo pewnie masz r134a ew r600a a więcej te czynniki nie mają możliwości.
  • Poziom 12  
    abuhamza napisał:
    Bo pewnie masz r134a ew r600a a więcej te czynniki nie mają możliwości.
    Chodzi o jakieś prawa fizyki czy coś?
  • Specjalista AGD
    O czynnik chłodniczy. Ty masz klapę zapewne na r134a albo r600a chyba że jest wiekowa to jakieś r12/r22.

    Musisz ogarnąć komorę inaczej krzyż pogrzebany.
  • Poziom 12  
    abuhamza napisał:
    O czynnik chłodniczy. Ty masz klapę zapewne na r134a albo r600a chyba że jest wiekowa to jakieś r12/r22.

    Musisz ogarnąć komorę inaczej krzyż pogrzebany.
    Dobra, po prostu zmostkuję ten agregat i zobaczymy co się stanie.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    NobodyImportant napisał:
    Szukałem takich zamrażarek, ale są kosmicznie niewyobrażalnie drogie, ceny zaczynają się od 6000 - 7000 złotych, także taniej wyjdzie chyba przerobić istniejącą.

    Z czegoś ta cena wynika. Aby uzyskać odpowiednią moc chłodniczą przy tej temperaturze potrzeba odpowiednio "dużej" (mającej sporą wydajność objętościową) sprężarki i wentylatorów oraz innego czynnika chłodniczego niż stosowane w domowych czynniki R134a i R600a.
    NobodyImportant napisał:
    Chodzi o jakieś prawa fizyki czy coś?

    Tak, chodzi o własności czynnika chłodniczego. Aby parował w tak niskich temperaturach (ok -50 oC) musi być bardzo nioskie ciśnienie (ok 0,2 Bar abs lub inaczej -0,8 Bar). Przy tych ciśnieniach gęstość par czynnika jest bardzo niska, a moc chłodnicza zależy od przepływu masowego. Czyli aby uzyskać odpowiednio duży przepływ masy musimy przetłoczyć gigantyczną objętość! Dlatego stosuje się "duże" sprężarki i czynnik np R404A, R507.
    Jednak przy tych temperaturach (-50 oC) układ chłodniczy jednostopniowy staje się bezsensowny energetycznie. Współczynniki ERR czy COP będą dużo niższe od 1 czyli potrzeba będzie kilkukrotnie większej mocy elektrycznej w stosunku do chłodniczej.
    W zasadzie od ok -35 oC w komorze stosuje się układy kaskadowe. Z reguły typowe kaskady, czyli dwa układy chłodnicze z których jeden chłodzi drugi. Dwie sprężarki. Dwa różne czynniki chłodnicze.
    Tak dla informacji napiszę, że zamrażarka niskotemperaturowa (ok -80 oC) moze kosztować i kilkadziesiąt TYSIĘCY zł....
    Także wybij sobie z głowy ten pomysł.
  • Poziom 12  
    jack63 napisał:
    NobodyImportant napisał:
    Szukałem takich zamrażarek, ale są kosmicznie niewyobrażalnie drogie, ceny zaczynają się od 6000 - 7000 złotych, także taniej wyjdzie chyba przerobić istniejącą.

    Z czegoś ta cena wynika. Aby uzyskać odpowiednią moc chłodniczą przy tej temperaturze potrzeba odpowiednio "dużej" (mającej sporą wydajność objętościową) sprężarki i wentylatorów oraz innego czynnika chłodniczego niż stosowane w domowych czynniki R134a i R600a.
    NobodyImportant napisał:
    Chodzi o jakieś prawa fizyki czy coś?

    Tak, chodzi o własności czynnika chłodniczego. Aby parował w tak niskich temperaturach (ok -50 oC) musi być bardzo nioskie ciśnienie (ok 0,2 Bar abs lub inaczej -0,8 Bar). Przy tych ciśnieniach gęstość par czynnika jest bardzo niska, a moc chłodnicza zależy od przepływu masowego. Czyli aby uzyskać odpowiednio duży przepływ masy musimy przetłoczyć gigantyczną objętość! Dlatego stosuje się "duże" sprężarki i czynnik np R404A, R507.
    Jednak przy tych temperaturach (-50 oC) układ chłodniczy jednostopniowy staje się bezsensowny energetycznie. Współczynniki ERR czy COP będą dużo niższe od 1 czyli potrzeba będzie kilkukrotnie większej mocy elektrycznej w stosunku do chłodniczej.
    W zasadzie od ok -35 oC w komorze stosuje się układy kaskadowe. Z reguły typowe kaskady, czyli dwa układy chłodnicze z których jeden chłodzi drugi. Dwie sprężarki. Dwa różne czynniki chłodnicze.
    Tak dla informacji napiszę, że zamrażarka niskotemperaturowa (ok -80 oC) moze kosztować i kilkadziesiąt TYSIĘCY zł....
    Także wybij sobie z głowy ten pomysł.
    Dzięki kolego za wyczerpującą odpowiedź.

    Z ciekawości i tak będę musiał zmostkować ten agregat, bo uwielbiam eksperymenty.

    Ktoś na internecie napisał, że zeszło mu przez awarię termostatu do -40 i niżej, więc musi być to generalnie możliwe w praktyce. Ciekawe jaki tam czynnik chłodzący był. Może stary (freon)?
  • Moderator Samochody
    NobodyImportant napisał:
    Ktoś na internecie napisał, że zeszło mu przez awarię termostatu do -40 i niżej
    Albo miał chiński termometr zaokienny, wskazujący "pi razy oko", albo zwyczajnie bajki pisał.
  • Poziom 43  
    Anglicy stosują inną skalę temperatury: Fahrenheit (°F), a nie Celsjusza (°C)!
    Skala Fahrenheita to termodynamiczna skala temperatur, w której punkt zamarzania wody wynosi 32 stopnie Fahrenheita (°F) i punkt wrzenia 212°F (przy standardowym ciśnieniu atmosferycznym). Oznacza to, że punkt wrzenia i zamarzania wody dzieli dokładnie 180 stopni. Dlatego też jeden stopień na skali Fahrenheita to 1/180 przedziału między punktem zamarzania i wrzenia wody. Zero absolutne określane jest jako równe -459,67°F.
    Różnica temperatur równa 1°F jest równa różnicy temperatur 0,556°C .

    No to teraz przelicz sobie, Fehrenheity na Celsjusze ...
  • Poziom 12  
    Rzuuf napisał:
    Anglicy stosują inną skalę temperatury: Fahrenheit (°F), a nie Celsjusza (°C)!
    Skala Fahrenheita to termodynamiczna skala temperatur, w której punkt zamarzania wody wynosi 32 stopnie Fahrenheita (°F) i punkt wrzenia 212°F (przy standardowym ciśnieniu atmosferycznym). Oznacza to, że punkt wrzenia i zamarzania wody dzieli dokładnie 180 stopni. Dlatego też jeden stopień na skali Fahrenheita to 1/180 przedziału między punktem zamarzania i wrzenia wody. Zero absolutne określane jest jako równe -459,67°F.
    Różnica temperatur równa 1°F jest równa różnicy temperatur 0,556°C .

    No to teraz przelicz sobie, Fehrenheity na Celsjusze ...
    Akurat sprawdzałem to.

    -40°F = -40°C
  • Moderator Samochody
    NobodyImportant napisał:
    Akurat sprawdzałem to.

    -40°F = -40°C
    W tym jednym miejscu się zgadza, ale to nadal
    robokop napisał:
    Albo miał chiński termometr zaokienny, wskazujący "pi razy oko", albo zwyczajnie bajki pisał.
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    Chlopcze daj sobie trochę prawdy powiedzieć. Twoja klapa 20kg produktu będzie mrozila 18-24h do zadanej temperatury.

    A komora robi to może w 60minut zależy od wydajności. I bez lipy jest zamarznięte bo wkładasz sondę w produkt i widzisz temperaturę w środku.
  • Poziom 12  
    abuhamza napisał:
    Chlopcze daj sobie trochę prawdy powiedzieć. Twoja klapa 20kg produktu będzie mrozila 18-24h do zadanej temperatury.

    Wiem, to akceptowalne.

    Chodzi mi o mrożenie Sushi żeby usunąć pasożyty. Lubię sushi bardzo, ale pasożytów nie trawię.

    Paczka sushi to około 500g.

    Wedle danych różnych międzynarodowych organizacji, 24h w -40C zabija każdego pasożyta.

    Wyrosła nam fajna moda na sushi, bo sushi jest smaczne i ma dużo składników odżywczych. Tylko nikt tym wszystkim ludziom nie mówi, że za parę lat jedzenia sushi będą mieli "mały problem" i będą musieli na chemioterapię się udać.
  • Poziom 42  
    NobodyImportant napisał:
    24h w -40C zabija każdego pasożyta.

    Masz małe szanse uzyskać taką temperaturę towaru, nie powietrza(!). Dużo trzeba by tłumaczyć. To wiedza chłodnicza, której nie masz i pewnie mieć nie będziesz.
    Napiszę tylko, że aby towar uzyskał, nawet po bardzo długim czasie, temperaturę -40oC temp. powietrza w zamrażarce musi być co najmniej 3-5 oC niższa. Pomyśl jaka jest moc strat "chłodu", czyli napływ ciepła przez izolację. Ta moc strat może się okazać większa niż moc chłodnicza która dla tak niskich odparowań czynnika może wyniesie 20 - 30 W.
    Odpuść sobie lub kup coś co zrealizuje tak głębokie zamrożenie towaru. Jednak i to ostatnie może być trudne, bo temp. towaru(!) -40 oC wychodzi sporo poza zakres typowych zamrażarek (-25 oC) czy szybkoschładzarek.

    Taniej i prościej wyjdzie użycie CO2 w butli, czy suchego lodu (zestalony CO2).
  • Poziom 12  
    jack63 napisał:

    Taniej i prościej wyjdzie użycie CO2 w butli, czy suchego lodu (zestalony CO2).
    Nawet jeżeli jakimś cudem schłodzę sushi z użyciem CO2 czy suchego lodu do -40, to przecież i tak muszę to jakoś zaizolować żeby utrzymało te -40 przez 24h.

    Jak coś takiego przeprowadzić?
  • Poziom 42  
    NobodyImportant napisał:
    Nawet jeżeli jakimś cudem schłodzę sushi z użyciem CO2 czy suchego lodu do -40, to przecież i tak muszę to jakoś zaizolować żeby utrzymało te -40 przez 24h.

    Oczywiście. Skrzynia o podwójnych ściankach min 10cm z izolacją z pianki poliuretanowej oraz.... bardzo dobra wentylacja!!!! CO2 nie jest trujący ale może wyprzeć powietrze.
  • Poziom 39  
    Za dawnych czasów PRL były produkowane krajowe zamrażarki z trzema lampkami: zielonym, pomarańczowym i czerownym.

    Zielone - zasilanie, czerwone, za wysoka temperatura, a pomarańczowa - mostkowanie termostatu.

    Kiedyś rabotało to ze dwa dni i nie spadło niżej niż NEG 24c.
  • Poziom 28  
    NobodyImportant napisał:
    24h w -40C zabija każdego pasożyta.


    Chyba jakiś błąd (24h).
    Słyszałem (czytałem), że niektóre kraje nie badają mięsa wieprzowego na włośnie,
    lecz pakują do chłodni, ale na miesiąc.

    MOŻE warto sprawdzić.
  • Poziom 28  
    jack63 napisał:
    No i smak mięsa ...nie ten.


    Znasz kuchnię angielską ?

    Odnośnie poprzedniego postu (nie ten kraj).
    Jakoś węży nie przechowywali.

    Dodano po 12 [minuty]:

    sanfran napisał:
    Ryby na sushi są (w dobrych knajpach) przechowywane w baaardzo niskiej temperaturze:

    rzut oka na wyświetlacz : 1:25


    Bardzo dobrze, ale czy to znaczy , że giną wszelkie pasożyty,
    a nawet wirusy.
  • Poziom 12  
    Jak masz 500 g do przechowania to kup sobie kontener na ciekły azot taki jak mają weterynarze do przechowywania nasienia byków. Będziesz miał porządny minus.
  • Specjalista AGD
    Miałem taką szokowke -79/-83 miała 3 kompresory(scroll), 3 zbiorniki na ciecz i kilkanaście kilo gazu :D
  • Poziom 12  
    anchilos napisał:
    NobodyImportant napisał:
    24h w -40C zabija każdego pasożyta.


    Chyba jakiś błąd (24h).
    Nie jest to błąd.

    Zapraszam do studiowania dokumentu źródłowego, który podałem wyżej.

    To są oficjalne dane z różnych światowych agencji. Aby mieć 100% pewności (uwzględniając margines błędu) że każdy pasożyt zginie, należy zamrozić w temperaturze co najmniej -35 (a najlepiej poniżej żeby temperatura weszła w masę mrożoną) przez 24h.

    W oryginale jest 15h, 24h to mój margines błędu żeby nie było pomyłki. Na zdrowiu nie oszczędzam 8h bo nie będę później z pasożytami jeździł na chemioterapię, lepiej mieć pewność.

    Dodano po 1 [minuty]:

    jack63 napisał:
    anchilos napisał:
    lecz pakują do chłodni, ale na miesiąc.

    Chyba do mroźni, a nie chłodni?
    Nie wiem czy jest to skuteczna metoda, ale na pewno kosztowna. No i smak mięsa ...nie ten.
    Smak jest ten sam.

    Sprawdzałem też badania smaku mrożonej ryby robione jako podwójne ślepe testy.

    Uśredniając wyniki badań, ludzie nie są w stanie odróżnić smaku ryby mrożonej od niemrożonej albo smakuje im równie dobrze (z drobnymi wychyleniami nieistotnymi statystycznie).

    Dodano po 2 [minuty]:

    sanfran napisał:
    Za dawnych czasów PRL były produkowane krajowe zamrażarki z trzema lampkami: zielonym, pomarańczowym i czerownym.

    Zielone - zasilanie, czerwone, za wysoka temperatura, a pomarańczowa - mostkowanie termostatu.
    Żeby było śmiesznie, to moja zamrażarka skrzyniowa też ma pomarańczową diodę o kształcie przypominającym przycisk.

    Ale zamrażarka ma około 6-10 lat.

    Może ma to mostkowanie bo dodali?

    Pójdę chyba sprawdzić od razu.

    Dodano po 55 [minuty]:

    Sprawdziłem zamrażarkę.

    Oprócz regulacji temperatury od 1 do 7 ma też przycisk, który po symbolu wygląda jak przycisk "turbo".

    - Przełączyłem moc mrożenia na 7: Zapaliła się ciemnopomarańczowa dioda
    - Włączyłem przycisk "turbo" : Zapaliła się jasnopomarańczowa dioda.

    Włożyłem do środka termometr o znośnej precyzji.

    Poczekam do jutra, zobaczymy co będzie, hehe :)
  • Poziom 33  
    NobodyImportant napisał:
    Poczekam do jutra, zobaczymy co będzie, hehe :)
    Kup sobie od razu jajka i ze dwa rozbij na kompresorze, na rano będziesz miał "sadzone" na śniadanie. Skoro nie rozumiesz co do Ciebie pisali koledzy, nie kumasz co to jest czynnik chłodniczy i czym się różni jeden od drugiego, nie wiesz co to jest "odparowanie" czynnika i czym jest warunkowane.... To nic do Ciebie nie trafi. Prędzej trafi ten kompresor gdy mu dasz to TURBO bo zamrażarka swoje lata ma i kompresor długo nie wytrzyma takiego katowania. Oczywiście instrukcji obsługi kolega też nie czytał i nie wie do czego to TURBO jest. Zachęcam do przeczytania. Ja też mam takie ustawienia na swojej zamrażarce. Smacznego Sushi życzę.
  • Poziom 42  
    Novile napisał:
    Prędzej trafi ten kompresor gdy mu dasz to TURBO bo zamrażarka swoje lata ma i kompresor długo nie wytrzyma takiego katowania.

    To nie jest całkiem tak jak piszesz. Sprawa jest dość indywidualna. To i jak szybko padnie sprężarka zależy od wielu czynników. Budowy zamrażarki, czynnika, wieku egzemplarza( te starsze były solidniejsze), temp pomieszczenia, czy ilości kurzu....
    Miałem przypadek, że zamrażarka pracowała ok roku na trybie turbo". Nie wiadomo kiedy ktoś nacisnął guzik, bo padł tetmostat. Po wymianie termostatu zamrażarka z 2005 roku ....dalej prawidłowo pracuje.
    Co nie zmienia faktu, iż nie powinno się tak robić, a yemperatura wnętrza i tak nie spadnie poniżej pewnej wartości.