Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Renault scenic - Kupujący chce zwrotu pieniędzy

Mistrz2510 31 Jan 2020 10:42 14367 147
  • #91
    Ivetto
    Level 12  
    Witam czytam i nie mogę uwierzyć Mistrz2510 jakich masz świetnych doradców tylko czy pomogą ci po rozprawie sądowej bo na pewno przegrasz chyba że się dogadacie i nie będzie sądów.
    Auto sprzedałem 4 stycznia a kupujący zrobił badanie techniczne 17 stycznia #6 czyli nawet nie minęło 14 dni. Z badania wynika że UI jest7 wyjątkowo mało.
    1.1.14 pewnie brak osłony pogięta skorodowana
    4.4.1 np stary typ przerywacza,,grzejny,,
    4.11 i 4.13
    szymitsu21 #17 ma racje ale ,,to niech się gość goni" widać że tego nie zrobi,
    5.1.1 i2.4 tu zawsze w 16latku coś znajdzie ,
    6.1.10 np: mocowanie fotela korozja,
    8.3.1. a nawet z silnika brak śladu wycieku np:oleju,
    #50 masz to na piśmie ? więc on powie że niczego takiego nie było.
    robokop #22 przeoczyłeś on już wykazał a sąd nie będzie dochodził jakie to wady a w(razie powoływania biegłego to kto pokryje koszty?) Biegły do tej opinii będzie na pewno zgodny , #38 co z tego że Ty wiesz i ja wiem to jest właśnie dla takich cwaniaczków.
    Mierzejewski46 #47 rada dobra ale po czasie. Było by bez nerwów
    eurotips Facet nie jedno auto już tak kupił, widać że ma rozeznanie w temacie.
    Mistrz2510 decyzja jest twoja co zrobisz ja nie chce Cie straszyć .
  • TermopastyTermopasty
  • #92
    karolark
    Level 42  
    Niepewne mocowanie kół?
    Czyli co?
    Zagraża bezpieczeństwu
    Ogólnie bełkot
    A taka opinia diagnostyka to o kant pewnej części ciała
    W razie rozprawy biegły z automatu po ilus miesiącach
    Opłata solidarnie za niego
  • TermopastyTermopasty
  • #93
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Ja bym zrobił tak, że napisał bym że przyjmiesz samochód z powrotem i zwrócisz gotówkę, ale pomniejszoną o kwotę kiedy korzystał z pojazdu, powiedzmy 200 zł za każdy dzień. Dodatkowo samochód musi być w takim samym stanie w jakim wziął-np. wszelkie rysy na nadwoziu były ci znane i jeżeli pojawiły się jakieś nowe to to zamyka drogę do takiego rozwiązania sprawy.
    A zawsze jakieś nowe ;) znajdziesz, albo przetarty fotel którego wcześniej nie było....
  • #95
    carrot
    Moderator of Cars
    Nie, nie żadnych ustępstw, zwrotu pojazdu na jakiś tam warunkach. Niech idzie do sądu albo s......a na drzewo
    W 16 letnim samochodzie może wyjść dosłownie wszystko (nawet korba bokiem z silnika). Wadą ukrytą przez sprzedającego może być np zamaskowanie korozji progów pianką montażową i bitexem, lub zatajenie faktu, że samochód był spawany z 3 innych, a nie kierunkowskazy i jakaś osłona przegubu
  • #97
    HenryK3
    Level 29  
    Znane mi są przypadki, że kupujący wygrał w sądzie pomimo, że na umowie podpisał "kupujący oświadcza że zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu i nie wnosi do niego zastrzeżeń". Wiemy, że auto można zajechać w 2 dni i żądać np wymiany silnika w ramach rękojmi. NIESTETY :( decyzja jest w rękach sądów. Koszty usług kancelarii prawniczych mogą sięgać (w tym przypadku) połowy wartości auta a sprawa będzie trwać wiele miesięcy.
    Proponuję pilnować ustawowych terminów odpowiedzi i wielokrotnie proponować "ugodę" na warunkach bardzo niekorzystnych dla kupującego.
    Żądaj pisemnie np. natychmiastowego zwrotu samochodu w stanie takim jak w chwili sprzedaży bo lepiej stracić nawet kilka stówek niż się szarpać miesiącami. Sądy chronią interesy kupujących. Samochód podobno zużywa się ok 7% rocznie i zużycie ma odzwierciedlenie tylko w wartości a nie w stanie technicznym.
    Uważam, że racja jest w 100% po Twojej stronie i życzę pomyślnego zakończenia.
    Niestety sąd może mieć inne zdanie :(
  • #98
    Mierzejewski46
    Level 31  
    Z chwilą podpisania podpisania umowy jest po wszystkim. Kupujący podpisał umowę kupna. Zgodził się na warunki, czyli nie padł ofiarą oszustwa. Sprzedający jako osoba nie ma obowiązku znać się na autach. Auto miało ważne badanie techniczne i koniec. Komis inaczej bo tam zawodowo zajmują się sprzedażą. Mają obowiązek się znać i odpowiadają za stan techniczny. Osoba prywatna nie.
  • #99
    HenryK3
    Level 29  
    Mierzejewski46 wrote:
    Z chwilą podpisania podpisania umowy jest po wszystkim. Kupujący podpisał umowę kupna.

    Ja też tak uważam.
    Ale w razie problemów wyrok wydaje sąd. I wtedy może być różnie.
    Sprzedający otrzymuje pieniądze= osiąga korzyść materialną. Pani sędzina nie zna się na samochodach.
  • #100
    karolark
    Level 42  
    HenryK3 wrote:
    Sprzedający otrzymuje pieniądze= osiąga korzyść materialną. Pani sędzina nie zna się na samochodach.


    Od tego są biegli, a taki na 100% będzie bezstronny :-)
  • #102
    karolark
    Level 42  
    A co tu zgadywać płaci zaliczkę strona wnosząca spór :D

    To przeważnie łagodzi roszczenia cwaniaczków
  • #103
    helmud7543
    Level 43  
    Wiecie jak to teraz wygląda? W wystawiłem e46 z przy że zużytym silnikiem i wyciekami z układu chłodzenia. Reszta, poza przerwanymi ścieżkami ogrzewania tylnej szyby, sprawna, buda zdrowa. Te informacje są w ogłoszeniu. I facet nie dość że utargował 1500 zł to zobaczył wycieki i stwierdził, że silnik to wielka nie wiadoma (tak się czyta ogłoszenie? jak piszę że do remontu lub wymiany?) i że tapicerka do prania. Podziękowałem. Wywali mu korbę i potem będę po sądach ciągany.
  • #104
    Mierzejewski46
    Level 31  
    Na razie się autorze nie martw. Jak dostaniesz powiastkę z sądu to dopiero wtedy. I to też nie masz czego się przejmować. Nikogo nie okradłeś. Sprzedałeś samochód. Tylko tyle. A, że się komuś nie odpowiada stan techniczny to już jego mańka. Do prawników nie chodź bo stracisz pieniądze, nie układaj się z gostkiem bo nie warto. Na razie sprzedaż samochodu nie jest przestępstwem. Zmiana stanu licznika jest przestępstwem. Jak by tak było, to by ludzi robili nie na wnuczka, tylko na auto😉.Nikt zwrotu samochodu nie nakaże, bo nikt nie będzie w stanie w takim stanie jak kupił, zwrócić. Naprawy też nikt nie nakaże, bo nie po to sprzedawałeś, żeby naprawiać. Sprzedaż na odległość jest szczególnie chroniona. Bezpośrednia nie jest. Także bądź spokojny.
  • #106
    karolark
    Level 42  
    Mistrz2510 wrote:
    Ok nie będę się martwił ale na pismo wypadałoby chyba odpisać


    Nawet trzeba - oczywiście polecony.
  • #107
    Mierzejewski46
    Level 31  
    Mistrz2510 wrote:
    Ok nie będę się martwił ale na pismo wypadałoby chyba odpisać

    I wdasz się w niepotrzebną przepychankę słowną? Zostaw swoją energię na udowadnianie swojej racji przed sądem. O ile do takiego obrotu sprawy wogóle dojdzie. Szczerze w to wątpię.
  • #108
    Aleksander_01
    Level 41  
    Moim zdaniem warto iść do prawnika. Już sam fakt że pismo dostaną od kancelarii a nie od osoby fizycznej daje trochę do myślenia.
    Mnie też kiedyś straszono sądem i kosztami ubocznymi, w sumie około 2500 zł. Poszedłem do prawnika (w temacie moto gość) i napisał tylko jedno jedyne zdanie - "proszę udowodnić związek przyczynowo skutkowy między naprawą przeprowadzoną przez Pana .... a zaistniałą awarią". Jedno mądre zdanie a wszystko obraca o 180 °.
  • #109
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Panowie, post #6, ten wydruk z SKP. Patrzeliście nań? Przed chwilą pokazałem to kumplowi który pracuje na SKP od 25 lat. Uśmiał się i powiedział, że on by się pod niczym takim nie podpisał.
  • #110
    robokop
    Moderator of Cars
    Bieda z nędzą wrote:
    Panowie, post #6, ten wydruk z SKP. Patrzeliście nań? Przed chwilą pokazałem to kumplowi który pracuje na SKP od 25 lat. Uśmiał się i powiedział, że on by się pod niczym takim nie podpisa


    robokop wrote:
    Mistrz2510 wrote:
    Takie usterki są na piśmie

    Nijak do tabeli mi nie pasują te wyszczególnione usterki:
    http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20160002022/O/D20162022.pdf
  • #111
    ipek33
    Level 10  
    A czy rzeczona kancelaria radcy istnieje? A SKP? Być może to tylko pieczątki.... W każdym razie diagnosta sporo ryzykuje....
  • #113
    Aleksander_01
    Level 41  
    Można też tak - zadzwoń do gościa i powiedz że się zgadzasz oddać pieniądze, nadmień że masz kupca w podobnej cenie. Auto musi odstawić we wskazany przez ciebie adres i samochód nie ma nosić śladów używalności. Zobaczysz jak mu rura zmięknie.
    Podejrzewam że jesteś młodym człowiekiem i 3000 zł stanowi dla ciebie jakąś wartość i wystraszysz się pisma z kancelarii.
    Można też "iść w zaparte" i powiedzieć gostkowi że już miałeś kiedyś taki proces i wygrałeś (a tam chodziło o 7000 zł), więc niech próbuje.

    Spójrz z jego strony - mam oddać samochód, ale będę stratny dwa razy podróż, mecenaso też wziął swoje itd.
  • #114
    Ivetto
    Level 12  
    Autor tematu #96
    Znalazłem w internecie taką opinię eksperta: wyraźnie czytałeś? napisane powinien decydować sąd.
    I co sądzisz że sąd przyzna Ci racje? Bardzo proszę powiadom po rozprawie.
    HenryK3 #97 daje dobrą rade ale to chyba nie po twojej myśli, ja tylko doradzam.
    Proponuję pilnować ustawowych terminów odpowiedzi i wielokrotnie proponować "ugodę", choć to rób a nie na warunkach bardzo (niekorzystnych) dla kupującego. To działa na twoją niekorzyść jak odda do sądu on ma już papier,
    a jak będziesz się upierał o powołanie biegłego to też twoje straty dodatkowe.
    Mierzejewski46 Przepraszam to wg Ciebie i wygląda jak byś był obrońcą kupującego.
    karolark #102 strona wnosząca spór a to dobre.
    Aleksander_01 #108 ,,naprawą przeprowadzoną przez Pana .... a zaistniałą awarią". tu nie chodzi kupującemu o naprawę
    Bieda z nędzą #109
    Panowie, post #6, ten wydruk z SKP. Patrzeliście nań? Przed chwilą pokazałem to kumplowi który pracuje na SKP od 25 lat. Uśmiał się i powiedział, że on by się pod niczym takim nie podpisał.
    Podaj adres tej SK
    Aleksander_01 #113 Spróbuj morze będziesz wiedział co zamierza,
  • #115
    karolark
    Level 42  
    Ivetto wrote:
    To działa na twoją niekorzyść jak odda do sądu on ma już papier,
    a jak będziesz się upierał o powołanie biegłego to też twoje straty dodatkowe.


    Jaki papier 🤔
    Takie coś to byle Osielek może napisać dla sądu jest to nieistotne
  • #116
    Aleksander_01
    Level 41  
    Ivetto wrote:
    Autor tematu #96

    Aleksander_01 #108 ,,naprawą przeprowadzoną przez Pana .... a zaistniałą awarią". tu nie chodzi kupującemu o naprawę

    Ty to jednak jesteś GOŚĆ, ja to myślałem żeby to wszystko ponaprawiać, aha, a tu żeby nie naprawiać.
    Dałem przykład jako strona atakowana pismem przedprocesowym o 2500 zł, jednym mądrym pismem zrobiłem się stroną atakującą, pisząc inaczej - to nie ja mam udowodnić swoją niewinność, tylko on ma udowodnić moją winę. Rozumiesz to zagadnienie. A do tego potrzebny jest dobry prawnik, czyli taki który w sprawach moto się specjalizuje. W tym przypadku też wystarczy dobrze sporządzone pismo i ...niech próbuje. Panowie nie róbmy sobie jaj, nikt normalny nie będzie się sądził o 3000 zł. Wiadomo chłopak młody, wystraszony to jest jakaś szansa że odda ileś kasy.
    I zapewniam cię że miałem o wiele więcej do czynienia z prawem niż się tobie wydaje.
    Ponieważ lubię dobrą zabawę to ja bym zadzwonił do gostka i powiedział "przywoź pan ten samochód dziś lub jutro, oddam panu całą kasę, mam kupca za 3200" A w poniedziałek zadzwonił z wielkimi pretensjami że jestem stratny i bym handlarzyka troszku opsztykał.
  • #117
    szymitsu21
    Moderator of Cars
    Ivetto wrote:
    I co sądzisz że sąd przyzna Ci racje? Bardzo proszę powiadom po rozprawie.



    Mam wrażenie jak by kolega miał coś wspólnego z tym gościem co chce oddać to auto...

    Przecież, w tej sytuacji to sprzedający w ogóle niema się czego bać. Tylko iść do kogoś o poradę. Co i jak dokładnie....
  • #118
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    szymitsu21 wrote:
    Tylko iść do kogoś o poradę. Co i jak dokładnie....

    Jaką poradę? Czego? Przez niemal trzy tygodnie mogą się dziać z autem cuda. Wypiął bym się zadem na gościa i jak chce iść na udry to niech zakłada sprawę w sądzie; a do tej pory nie chcę słyszeć o niczym bo inaczej ja zgłoszę próbę wyłudzenia i nękanie.
  • #119
    metalMANiu
    Level 18  
    Ivetto wrote:
    To działa na twoją niekorzyść jak odda do sądu on ma już papier,
    a jak będziesz się upierał o powołanie biegłego to też twoje straty dodatkowe.

    Kolego, napisz jeszcze, żeby Sprzedający oszczędził sobie i innym nerwów, niech po prostu zapłaci te 1500 zł i po sprawie. Wtedy każdy czytający ten temat nie miałby wątpliwości kim jesteś, kolego Ivetto. Dlatego lepiej dla Ciebie, gdybyś nie zabierał już głosu w tej dyskusji.
  • #120
    Mierzejewski46
    Level 31  
    Taki przykład. Babcia 95 lat sprzedaje samochód po zmarłym mężu. Auto ma badania techniczne, wszystko do jazdy. I raptem kupujący stwierdza, że to źle, to źle. I co teraz. Babcia oszustka? Sprzedający poświadcza własność auta, stan prawny. Nic więcej, stanu technicznego ma prawo nie znać. Dlatego co roku jeździmy na przegląd techniczny. Tam diagnosta potwierdza, że jeszcze rok auto nadaje się do użytku. Są szczególne przypadki jak pęknięta tarcza, ale jak ma grubość minimalną to nie pęknie. I takich rzeczy powinien pilnować stemplujący przeglądy. Na szczęście świadomość pracowników na stacjach OSKP jest coraz większa i kolejne złomy są eliminowane z dróg. Moim zdaniem powinni oni mieć większe uprawnienia niż ma policja.
    I obowiązek zatrzymywania dowodów rejestracyjnych po wykryciu znacznych usterek.