Witam, sprzedałem auto 4 stycznia i po 24 dniach otrzymałem pismo od radcy prawnego w którym kupujący odstępuje od umowy z powodu wad ukrytych i w piśmie jest podany termin zwrotu pieniędzy za samochód 7 dni. Do pisma jest dołączone badanie techniczne w którym są podane wady za kwotę 3 tys. Gdy sprzedawałem auto wszystko z nim było ok, a klient nawet nie zajrzał pod maskę ani nie robił jazdy próbnej a teraz mnie straszy sądem. Jako wady istotne są podane zepsute hamulce i kierunkowskazy działające z opóźnieniem 1 sekundy. Byłem dzisiaj u radcy prawnego i ten zadzwonił do radcy prawnego klienta i chce abym mu dał 1500 zł i nie pójdzie do sądu. Co mam z tym problemem zrobić?