Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Koronawirus odczucia społeczne.

miroslaw wielki 25 Mar 2020 22:21 130254 3788
  • #3331
    kosmonauta80
    Poziom 7  
    Czyli po świętach MOŻE być tak, że:
    - szkoły i uczelnie dalej zamknięte
    - "rozrywki" na mieście (kina, restauracje itp) dalej zamknięte
    - większy "zamordyzm" na wzór włoski/hiszpański tj. siedzieć na dupie w domu, albo areszt/pałowanie/duży mandat
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #3332
    miroslaw wielki
    Poziom 28  
    Pałowanie najlepsze😀😀
  • #3335
    khoam
    Specjalista - ESP32, ESP8266
    kosmonauta80 napisał:

    Trzeba przeczytać do samego końca :lol:

    Dodano po 37 [sekundy]:

    kosmonauta80 napisał:
    Czyli po świętach MOŻE być tak, że:

    Ale o które święta chodzi?
  • #3337
    RitterX
    Poziom 38  
    nemo07 napisał:
    Widze, ze czegos tu nie rozumiesz.
    Strategia sledzenia nie jest utopia. Jedyne, co sie, czysto teoretycznie, moze przydarzyc, to przeciazenie systemu sledzenia. Bedzie ono trwalo do konca epidemii, dokladnie, jak to opisalem. Tak wiec wszyscy wymagajacy hospitalizacji oraz wszystkie ich kontakty zostana spisane (na ile bedzie to mozliwe), a nastepnie przetestowane.
    Inna sprawa, ze w szczycie moze zabraknac testow, oraz ze zabraknie lozek intensywnej terapii. Ale wtedy wlasnie te lozka beda priorytetem, a testowanie moze sobie spokojnie pozostawac "w tyle", bo liczba hospitalizowanych bedzie wystarczajacym indykatorem glebokosci penetracji.

    Przyznam, że dla mnie wiele rzeczy w tej epidemii pozostaje zagadką. Strategia śledzenia powiązań i kontaktów jest utopią, niestety. Dlatego, że nie uwzględnia spontanicznych interakcji. Wejście w aerozol pozostawiony przez kogoś po kaszlnięciu jest zaraźliwe i w jakim stopniu czy nie? Ilu ludzi nie zapamięta wszystkich kontaktów albo z pewnych powodów nie poda np. kochanki, "filie" rodziny rozsiane po kraju,...? Pomysły na przypadkowe złapanie patogenu można mnożyć. Można byłoby rozpisać wręcz konkurs pod takim tytułem i byłby on bardziej pożyteczny jak duża liczba testów po nic.
    Niemcy zawsze kiszą :) . To jest przypadłość narodowa. Nawet jak mówią, że nie kiszą to i tak kiszą.

    Łóżka nie są priorytetem. Nie da się tego elementu podwoić w odniesieniu do intensywnej opieki. Medycy wszystkich maści, stopni i ważności nie wyłączając sprzątających są priorytetem. W początkowej fazie nabierają doświadczenia, które jest bezcenne. Tak by szybko i fachowo zajmować się kolejnymi pacjentami. Na wojnie jak i w epidemii to nie liczba respiratorów będzie decydowała o ilości uratowanych a liczba zdolnego do działania personelu medycznego. W Bergamo jest 600 ochotników! A i tak system opieki ślizga się po bandzie. Ktoś w mniej skomplikowanych zadaniach musi wyręczać słaniający się na nogach personel.
    nemo07 napisał:
    Nigdy bym nie wpadl na liczenie "od pacjenta 0". To byloby wykonalne, gdyby jego (pacjenta 0) albo "podpalacza 0" zlapac za reke, a chyba nawet dzieciak zauwazy, ze to niewykonalne w swiecie z niekontrolowanymi granicami i przestrzenia powietrzna.

    My nie ale liczący na potrzeby ogółu tak to liczą.
    nemo07 napisał:
    Moje szacunki za podstawe maja pochodna funkcji eksponencjalnej, ktorej wykladnik jest najwyrazniej dosc stabilny i sprawiedliwie rozdany (na dowolny kraj), i od blisko 4 tygodni sprawdza sie zadowalajaco dla wiekszosci krajow w pierwszej dziesiatce z rankingu infekcji. Zakladam, ze bedzie sie on sprawdzal do "punktu przegiecia", czyli mniej wiecej do polowy wysokosci fali.

    Wykres danych w ujęciu wykładniczym zaczyna odginać się do góry. Epidemia w Europie przyspiesza. Tak czy owak, zobaczymy jak jest naprawdę, przy wzroście dynamiki w wielu krajach, za dwa tygodnie. Wtedy będziemy wiedzieli jak wygląda część populacji, która przylatuje do kraju na kwarantannę.
    To może wprowadzić spore zafałszowanie do ogólnego obrazu epidemii w Polsce, swoisty akcelerator epidemii. Model, który preferujesz jest tym samym niepełny gdyż nie uwzględnia tego elementu, którego nie można w sumie oszacować. Rozjeżdżający się komunikacją publiczną "szczepieni stadnie" to jest nie najlepszy pomysł na jaki tylko mogli wpaść rządzący z punktu widzenia populacji miejscowych wyborców. Tym samym jakoś mnie nie dziwi palma pierwszeństwa w województwie mazowieckim. Wydaje się w pełni zasłużona.
    W dodatku może być tak, że "wyszczepieni stadnie" za granicą pierwsi zajmą łóżka w szpitalach?! Tym samym miejscowi znowu będą mieli pod górę? Potraktuj to jako moje gdybania by nie rzec krakanie.
    nemo07 napisał:
    Modlmy sie o duzo slonecznej pogody. Przyjda upalne dni, to slonce dosc gruntownie wybije to dziadostwo i bedzie spokoj ... przynajmniej do jesieni.
    Wirus nCoV2019 ma srednice ca. 100 nm. Jest on dipolem polfalowym i zarazem odbiornikiem energii dla promieni UV C o dlugosci ca. 200 nm.
    Jedno co dzis wydaje sie pewne, to ze dzieci we wrzesniu znow pojda do szkoly. A potem ... sie zobaczy.

    Modlić się nie zawadzi. Szczególnie przy pracach, które choć trochę przygotują populację na kolejny etap gry na przewagi z wirusem. Nie jestem takim optymistą jak Ty i przyznam, że chętnie bym się pomylił by było po Twojemu.
    Wrzesień to jest abstrakcja a nie data.
    kosmonauta80 napisał:
    Czyli po świętach MOŻE być tak, że:
    - szkoły i uczelnie dalej zamknięte
    - "rozrywki" na mieście (kina, restauracje itp) dalej zamknięte
    - większy "zamordyzm" na wzór włoski/hiszpański tj. siedzieć na dupie w domu, albo areszt/pałowanie/duży mandat

    Przy istotnym przyspieszeniu epidemii, wystarczyło będzie podać liczbę zakażonych i dobową śmiertelność.
    Otępiałym z powodu np. nadmiaru albo braku seksu i tak będzie wszystko jedno. Dłuższa odsiadka na kwarantannie domowej wielu "wejdzie na łeb" i zacznie się coś co trudno przewidzieć. Szkoda tylko policjantów, którzy będą musieli jakoś temu zaradzić.

    p.s.
    Na pałowanie to trzeba będzie zasłużyć.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #3338
    nemo07
    Poziom 36  
    RitterX napisał:
    Strategia śledzenia powiązań i kontaktów jest utopią, niestety. Dlatego, że nie uwzględnia spontanicznych interakcji. Wejście w aerozol pozostawiony przez kogoś po kaszlnięciu jest zaraźliwe i w jakim stopniu czy nie? Ilu ludzi nie zapamięta wszystkich kontaktów albo z pewnych powodów nie poda np. kochanki, "filie" rodziny rozsiane po kraju,...? Pomysły na przypadkowe złapanie patogenu można mnożyć. ...
    Łóżka nie są priorytetem. Nie da się tego elementu podwoić w odniesieniu do intensywnej opieki. Medycy wszystkich maści, stopni i ważności nie wyłączając sprzątających są priorytetem.

    Powiem moze dobitniej: strategia sledzenia nie zaklada perfekcji tropienia (niewykonalne w krajach "demokracji"). Ogranicza sie do weryfikowalnego lancucha infekcji. Nad ekstrakcja danych i predykcjami niech sie trapia analitycy.
    Zauwaz, ze przyjeta metoda procedowania, jak opisalem uprzednio (kierowanie przypadkow powaznych do szpitala) finalnie wylapie wszystkich kandydatow z tej puli (i wylapalaby nawet, gdyby w ogole nie tropiono, ani nie testowano wczesniej, niz przed skierowaniem na stacje intensywna). A to jest nadrzedne zadanie.
    Piszac lozka mialem na mysli lozka wraz z obsluga. Bo przeciez inaczej nie robi sensu.


    RitterX napisał:
    nemo07 napisał:
    Moje szacunki za podstawe maja pochodna funkcji eksponencjalnej, ktorej wykladnik jest najwyrazniej dosc stabilny i sprawiedliwie rozdany (na dowolny kraj), i od blisko 4 tygodni sprawdza sie zadowalajaco dla wiekszosci krajow w pierwszej dziesiatce z rankingu infekcji. Zakladam, ze bedzie sie on sprawdzal do "punktu przegiecia", czyli mniej wiecej do polowy wysokosci fali.

    Wykres danych w ujęciu wykładniczym zaczyna odginać się do góry. ...

    Taka juz natura funkcji wykladniczej z wykladnikiem a > 1. Ty mowisz o funkcji Io*Exp(a*t), a ja o jej wykladniku. Zlogarytmuj ja.
    Przegiecie nastapi dla a ~ 1/tydzien.

    RitterX napisał:
    nemo07 napisał:
    Jedno co dzis wydaje sie pewne, to ze dzieci we wrzesniu znow pojda do szkoly. A potem ... sie zobaczy.
    Wrzesień to jest abstrakcja a nie data.

    1 Wrzesnia 2020.
  • #3340
    nemo07
    Poziom 36  
    kosmonauta80 napisał:
    Nadal się głowię, to "już" NWO, czy "tylko" próba?
    https://www.koniecswiata.org/3789/reset-cywilizacji-2024-cykliczny-koniec-swiata/


    To popatrz: Chinczycy i wirusy przed 2030 - Max Kolonko MaxTV. >>> Data publikacji: 12.12.2012 <<<


    Link

    Skoro wywiad USA wiedzial w 2012 r. o tym, ze z Chin "w perspektywie tuzina lat" wyjdzie smiercionosny wirus, to Chinczycy ewidentnie nie mieli innego wyboru.
  • #3341
    RitterX
    Poziom 38  
    nemo07 napisał:
    Zauwaz, ze przyjeta metoda procedowania, jak opisalem uprzednio (kierowanie przypadkow powaznych do szpitala) finalnie wylapie wszystkich kandydatow z tej puli (i wylapalaby nawet, gdyby w ogole nie tropiono, ani nie testowano wczesniej, niz przed skierowaniem na stacje intensywna). A to jest nadrzedne zadanie.

    Przez pewien czas na początku to będzie jako tako działało. Wraz ze wzrostem liczby zarażonych przez "wolnych strzelców" przestanie się to sprawdzać. Część ludzi będzie wstępnie chorować w domu a gdy "nie da rady" ruszy do szpitali. Tym samym system zawali się od środka gdyż będą dwie kolejki. Jedna skorelowana z "wyłapywaniem" a druga "alternatywna".
    Na dodatek
    nemo07 napisał:
    1 Wrzesnia 2020.

    Dokładnie tę datę miałem na myśli. Na dobrą sprawę nikt nie wie co wtedy będzie się działo? Przyznam, że wolę nie myśleć o szacunkach, które robiłem, gdyby przybrały zły obrót? Nawet nie w abstrakcyjny 01.09.2020 ale za miesiąc.
  • #3342
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Panowie @nemo07 i @RitterX Statystyka Apokalipsy ? Budujecie skomplikowane modele matematyczne, ale brak w nich paru zmiennych dotychczas nie poznanych albo mało znanych, np. żywotność mutacyjna tego wirusa w zależności od ilości nosicieli w pojedynczym ich łańcuchu. Czyli X zaraza Y, Y zaraza Z, ale Z już nie zaraza nikogo, bo wirus zmutował tak, że stal się nieaktywny. Mało o tym wiadomo jeszcze. A Max Kolonko nie jest żadnym ekspertem lub wyrocznią.
  • #3343
    nemo07
    Poziom 36  
    RitterX napisał:
    nemo07 napisał:
    Zauwaz, ze przyjeta metoda procedowania, jak opisalem uprzednio (kierowanie przypadkow powaznych do szpitala) finalnie wylapie wszystkich kandydatow z tej puli (i wylapalaby nawet, gdyby w ogole nie tropiono, ani nie testowano wczesniej, niz przed skierowaniem na stacje intensywna). A to jest nadrzedne zadanie.

    Przez pewien czas na początku to będzie jako tako działało. Wraz ze wzrostem liczby zarażonych przez "wolnych strzelców" przestanie się to sprawdzać. Część ludzi będzie wstępnie chorować w domu a gdy "nie da rady" ruszy do szpitali. Tym samym system zawali się od środka gdyż będą dwie kolejki. Jedna skorelowana z "wyłapywaniem" a druga "alternatywna". ...

    Nikt nie ruszy do szpitali bez zakwalikowania i skierowania przez sluzby sanitarne. Ta zasada jest i bedzie z zelazna dyscyplina przestrzegana.
  • #3344
    15kVmaciej
    Poziom 10  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Panowie @nemo07 i @RitterX Statystyka Apokalipsy ? Budujecie skomplikowane modele matematyczne, ale brak w nich paru zmiennych dotychczas nie poznanych albo mało znanych, np. żywotność mutacyjna tego wirusa w zależności od ilości nosicieli w pojedynczym ich łańcuchu. Czyli X zaraza Y, Y zaraza Z, ale Z już nie zaraza nikogo, bo wirus zmutował tak, że stal się nieaktywny. Mało o tym wiadomo jeszcze. A Max Kolonko nie jest żadnym ekspertem lub wyrocznią.

    Tutaj jest strona, do której należy odesłać tych panów, jak drwali do lasu- najpierw trzeba panowie potrenować na suchych dziuplach, a potem bawić się w wyrocznie.
    Mnie analiza danych statystycznych z obrębu całej linkowanej strony, uspokaja (..a może to tylko ta kolejna herbatka... :lol: )

    https://www.worldometers.info/coronavirus/
    Niezależnie od tego, czy się pisze o suwnicach, czy wirusach, warto poczytać i przytoczyć źródło wiedzy, nie daj Boże tylko zdjęcie swojego ssanego palca.
  • #3345
    Mateusz3322
    Poziom 8  
    A co z pacjentem zero który opuścił szpital w tamtym tygodniu? On już jest odporny? A może to była zwykła ustawka?
  • #3346
    ^ToM^
    Poziom 37  
    Mateusz3322 napisał:
    A co z pacjentem zero który opuścił szpital w tamtym tygodniu? On już jest odporny? A może to była zwykła ustawka?


    Na 99% odporny. Raczej na koronowirusa się raz choruje.
  • #3348
    zybex
    Pomocny dla użytkowników
    ^ToM^ napisał:
    Na 99% odporny. Raczej na koronowirusa się raz choruje.

    Raz w życiu, czy raz w sezonie? Na zwykłą grypę choruje się przecież wielokrotnie.
  • #3349
    michał_bak
    Poziom 17  
    RitterX napisał:
    o prostu jedni są odporniejsi na jedno a inni na drugie. Przebyte epidemie, wyszczepianie odkładają się w genomie danej populacji by lepiej przetrwała określony typ p

    To oczywista oczywistość. Indianie byli zabijani za pomocą ospy,odry, grypy itd.
    Teraz chodzi jednak o zupełnie inną sytuację. Jednakowy start dla wszystkich, taki sam brak odporności dla Włochów, Anglików, Polaków itd. W sytuacji gdy w Europie nastąpiło solidne wymieszanie genów.
    Tak przy okazji, może ktoś odpowie na pytania które mnie nurtują a nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.
    Dlaczego koronawirus na tekturze szybciej zdycha niż na stali nierdzewnej albo plastiku?
    Czy koronawirus, który na tekturze przespał się 10 godzin, jest bardziej niebezpieczny takiego który leżał sobie 20 godzin?
    Czy koronawirus, który został wyekspediowany przez zakażonego i unosi się w powietrzu, ogranicza obszar swego działania do jednego metra, 2 metrów czy fruwa sobie gdzie chce i ile chce?
    Takich pytań mam więcej i nigdzie odpowiedzi, choć wszyscy, wszędzie koronawirus, koronawirus i tak 24 godziny na dobę.
  • #3350
    Bieda z nędzą
    Poziom 33  
    zybex napisał:

    Raz w życiu, czy raz w sezonie? Na zwykłą grypę choruje się przecież wielokrotnie.

    Jest odporny na ten typ wirusa.
  • #3351
    kosmonauta80
    Poziom 7  
    Czyli zostało nam - o ile powyższe modele się sprawdzą - jakieś 2 tygodnie. Pytanie jak ten czas najlepiej wykorzystać? Aktywność fizyczna na zewnątrz czy robienie zapasów?
  • #3354
    michał_bak
    Poziom 17  
    Bieda z nędzą napisał:
    zybex napisał:

    Raz w życiu, czy raz w sezonie? Na zwykłą grypę choruje się przecież wielokrotnie.

    Jest odporny na ten typ wirusa.

    Naukowcy z PAN uważają, że:
    "29. Czy ozdrowieńcom zagraża ponowne zachorowanie?
    Tego jeszcze nie wiadomo. Eksperci przypuszczają, że będzie podobnie, jak w przypadku innych koronawirusów człowieka, które są przyczyną lekkich zachorowań określanych jako przeziębienia wirusowe. W przypadku tych koronawirusów możliwe jest czasami ponowne zakażenie, ale jego przebieg jest zwykle łagodny."
    Czyli wiemy, że nic nie wiemy na pewno.
    Cytat z TVN24.pl
  • #3355
    atom1477
    Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    zybex napisał:

    Raz w życiu, czy raz w sezonie? Na zwykłą grypę choruje się przecież wielokrotnie.

    Jest odporny na ten typ wirusa.

    Na ten jeden typ na który chorował.
    A przecież nawet w jednym kraju mamy już wiele rodzajów wirusa COVID-19.
    Zatem nawet nie ruszając się poza miasto, może się zarazić znowu.

    kosmonauta80 napisał:
    Czyli zostało nam - o ile powyższe modele się sprawdzą - jakieś 2 tygodnie. Pytanie jak ten czas najlepiej wykorzystać? Aktywność fizyczna na zewnątrz czy robienie zapasów?

    Nic nie robić.
    Po co grób? Robakom lepiej działać na powierzchni.
  • #3356
    nemo07
    Poziom 36  
    michał_bak napisał:
    Tak przy okazji, może ktoś odpowie na pytania które mnie nurtują a nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.
    Dlaczego koronawirus na tekturze szybciej zdycha niż na stali nierdzewnej albo plastiku?

    Stal nierdzewna jest dostatecznie pasywna chemicznie, podobnie plastiki. Tektura widocznie nie jest.

    michał_bak napisał:
    Czy koronawirus, który na tekturze przespał się 10 godzin, jest bardziej niebezpieczny takiego który leżał sobie 20 godzin?
    nCoV2019 ma otoczke z "tluszczu bialkowego". Ona jest kluczem do ludzkiej komorki i zarazem jego pelerynka. Kiedy zostanie zniszczona, wirus jest ubity, dead. A dopoki ona jest cala, jest obojetne ile godzin/dni/miesiecy on sobie lezy.

    michał_bak napisał:
    Czy koronawirus, który został wyekspediowany przez zakażonego i unosi się w powietrzu, ogranicza obszar swego działania do jednego metra, 2 metrów czy fruwa sobie gdzie chce i ile chce?


    Problem z tymi 1 metr/poltora metra/2 metry jest taki, ze ktos kiedys w jakichs podrecznikach dla wirologow przedstawil standardowe "fachowe wyjasnienie" fenomenu "przenoszenia droga kropelkowania". Wedle tej opowiesci zarazony, kiedy kaszle/kicha wyrzuca z siebie kropelki (sliny) zawierajace wirusa. Takie kropelki podlegaja oczywiscie grawitacji, wiec zgodnie z balistyka maja zasieg razenia (gdzie celem jest twarz drugiego osobnika) nie wiekszy od ok. jednego metra.
    I jak to bywa, wielu studentow po prostu zakuwa bezrefleksyjnie material podrecznikowy, byle zdac egzamin. A takie opowiesci maja to do siebie, ze zapadaja w pamieci. A kiedy wszyscy absolwenci wirologii powtarzaja te sama opowiesc wystepuje efekt "potwierdzenia" opinii, czyli wzmocnienia. Ostatecznie cale stado wirologow wierzy w te opowiesc. Wiec dla marginesu bezpieczenstwa dokladaja 50 lub 100 procent to tego "1 metra" i wierza, ze tak bedzie OK.
    A nie bedzie.
    Relacja "pacjentki 0" z Koblenz/DE (studentka osmego semestru medycyny): Zarazilam sie na konferencji w ... (gdzies tam). Nie mialam blizszego kontaktu z zadnym uczestnikiem. ... Jestem pierwsza osoba zarazona w Koblenz.
    Co nam to mowi?
    Ano, ze wirus pierwszorzednie prosperuje w zamknietych pomieszczeniach, a szczegolnie klimatyzowanych (z zamknietym obiegiem wentylacji).
    Dlaczego?
    Bo wirus nCoV2019 to nanoczasteczka. Bedzie on wydychany i bedzie fruwal w powietrzu podobnie jak czasteczki dymu z papierosa. Bedzie tez, podobnie jak dym, osiadal i skazal powierzchnie.

    michał_bak napisał:
    Naukowcy z PAN uważają, że:
    "29. Czy ozdrowieńcom zagraża ponowne zachorowanie?
    Tego jeszcze nie wiadomo. Eksperci przypuszczają, że będzie podobnie, jak w przypadku innych koronawirusów człowieka, które są przyczyną lekkich zachorowań określanych jako przeziębienia wirusowe. W przypadku tych koronawirusów możliwe jest czasami ponowne zakażenie, ale jego przebieg jest zwykle łagodny."
    Czyli wiemy, że nic nie wiemy na pewno.
    Cytat z TVN24.pl


    Nie bierz za dobra monete wszystkiego, co opowiada TV.
    Jesli powtorny atak jest masywny, a system odpornosci jeszcze sie nie zregenerowal po pierwszej infekcji, skutki moga byc fatalne.

    -------------------------------------------------------------------------------
    Wszystko, co powyzej napisalem nie jest kopia stanowiska ekspertow, a jedynie wytworem mojej wyobrazni operujacej na znanych faktach.
  • #3357
    atom1477
    Poziom 43  
    nemo07 napisał:
    Nie bierz za dobra monete wszystkiego, co opowiada TV.
    Jesli powtorny atak jest masywny, a system odpornosci jeszcze sie nie zregenerowal po pierwszej infekcji, skutki moga byc fatalne.

    Jak bym powiedział ostrzej.
    Nie bierz za pewnik wszystkiego co mówią Polskie instytucje naukowe.
  • #3358
    brofran
    Poziom 38  
    nemo07 napisał:
    Bo wirus nCoV2019 to nanocząsteczka. Bedzie on wydychany i bedzie fruwał w powietrzu podobnie jak cząsteczki dymu z papierosa
    Dlatego ma spore możliwości zakażania. Przykładowo na ulicy nosiciel zakaszlał i wirusy wraz z cząsteczkami śliny osiadły na leżących na ziemi cząsteczkach kurzu. Idziesz sobie bez maski np. za godzinę samotnie spokojnie pustą ulicą pewny, że jesteś bezpieczny. A tu podmuch wiatru wznosi niezauważalne drobinki kurzu (wraz z agresorem), robisz kilka wdechów i masz gościa w płucach. Dziwisz potem się ogromnie: cały czas w domu siedziałem, tylko raz na spacerze byłem, jak mogłem się zarazić?
    A to tylko jedna z spektakularnych sytuacji. Bardzo trudno jest ustrzec się od zarażenia wirusami.
  • #3359
    michał_bak
    Poziom 17  
    nemo07 napisał:
    Ano, ze wirus pierwszorzednie prosperuje w zamknietych pomieszczeniach, a szczegolnie klimatyzowanych (z zamknietym obiegiem wentylacji).
    Dlaczego?
    Bo wirus nCoV2019 to nanoczasteczka. Bedzie on wydychany i bedzie fruwal w powietrzu podobnie jak czasteczki dymu z papierosa. Bedzie tez, podobnie jak dym, osiadal i skazal powierzchnie.

    Uważam podobnie a moje pytania miały charakter retoryczny.

    nemo07 napisał:
    Nie bierz za dobra monete wszystkiego, co opowiada TV.
    Jesli powtorny atak jest masywny, a system odpornosci jeszcze sie nie zregenerowal po pierwszej infekcji, skutki moga byc fatalne.

    Przecież ci naukowcy nie mówią, że przebycie infekcji daje odporność. Mówią, że nie wiadomo, co znaczy - szczepionka, która ma być zbawieniem, już dziś może być stosowana bo placebo nie wymaga długotrwałych działań.
    Opryszczka jest znana od "zawsze", od zawsze są prowadzone badania nad szczepionkami. Jak na razie tylko trwają.

    Dodano po 13 [minuty]:

    nemo07 napisał:
    A kiedy wszyscy absolwenci wirologii powtarzaja te sama opowiesc wystepuje efekt "potwierdzenia" opinii, czyli wzmocnienia. Ostatecznie cale stado wirologow wierzy w te opowiesc. Wiec dla marginesu bezpieczenstwa dokladaja 50 lub 100 procent to tego "1 metra" i wierza, ze tak bedzie OK.

    Tak właśnie działa zasada mistrza, który jest autorytetem. Zabija rozwój nauki. Średniowiecze jest tego najlepszym przykładem.
  • #3360
    15kVmaciej
    Poziom 10  
    nemo07 napisał:
    Bo wirus nCoV2019 to nanoczasteczka.

    Znowu coś z palca wyssane, gdzieś to wyczytał i jakim cudem ludzie wydychają wyłącznie te „nanocząsteczki” ? Gdzie one się oddzielają od wilgoci? Musiałbyś mieć kaca giganta a i tak nawet w południe na Saharze wydychałbyś parę.