Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kocioł indukcyjny feniks do co i cwu +fotowoltaika

Dawi.t 27 Nov 2020 09:44 86022 75
Bosch
  • #31
    Pereko inżynieria
    Level 5  
    BUCKS wrote:
    Pereko inżynieria wrote:
    Jeżeli w instalacja w 100% wyposażona jest grzejniki, wówczas bufor C.O. będzie się szybko rozładowywał, co za tym idzie nie będzie pełnił funkcji akumulatora energii.

    to trzeba dopasować pojemność bufora by starczył na grzanie tylko w czasie taryfy nocnej, jeśli nie przez cały sezon grzewczy to chociaż przez jego większą część.
    Problemem może być fizyczna dostępność miejsca na takowy bufor i potrzebny osprzęt.
    W ocieplonym budynku dopasowanie grzejników do wody kotłowej 55/45 dla mrozu -20 nie jest większym problemem, więc da się też coś zrobić z grzejnikami.


    Oczywiście każdy przypadek jest inny, o doborze bufora ostatecznie decyduje się po oględzinach miejsca montażu, gdyż każda instalacja jest różna, to znaczy uwzględnia się przede wszystkim klasę energetyczną budynku, ewentualny stosunek procentowy ogrzewania podłogowego do grzejnikowego, średnice rur, ilość wody w instalacji itd.
  • Bosch
  • #32
    kosmos99
    Level 38  
    A co z odpowiedzią na moje pytanie z postu 29?
  • #33
    sq9fmc
    Level 28  
    Elektronika grzejąca dom o efektywności grzałki to przerost formy nad treścią.
    Dodatkowa niepożądana emisja pola elektromagnetycznego na boki i te moce bierne...ehh.
    Dołączam się do pytania @kosmos99.
  • #34
    Alamut
    Level 10  
    Pereko inżynieria wrote:
    BUCKS wrote:
    Pereko inżynieria wrote:

    Jeżeli w instalacja w 100% wyposażona jest grzejniki, wówczas bufor C.O. będzie się szybko rozładowywał, co za tym idzie nie będzie pełnił funkcji akumulatora energii.

    W ocieplonym budynku dopasowanie grzejników do wody kotłowej 55/45 dla mrozu -20 nie jest większym problemem, więc da się też coś zrobić z grzejnikami.

    Oczywiście każdy przypadek jest inny, o doborze bufora ostatecznie decyduje się po oględzinach miejsca montażu, gdyż każda instalacja jest różna, to znaczy uwzględnia się przede wszystkim klasę energetyczną budynku, ewentualny stosunek procentowy ogrzewania podłogowego do grzejnikowego, średnice rur, ilość wody w instalacji itd.


    Również jestem zainteresowany odpowiedzią na pytanie z postu 29.

    Mój dom wybudowałem w 2000 roku
    - ściany / cegła kratówka + 16 cm styropian+kratówka/ - 53 cm grubości
    - okna 2 szybowe
    - powierzchnia ok. 150 m2 / zwarta bryła budynku/
    - wskaźnik zapotrzebowania na energię 133 kWh/m2 - tak według jakiegoś kalkulatora

    Ogrzewanie:
    - kocioł Buderus G115 z zasobnikiem / olej - użytkowany od 2000 do 2006 - gdy cena oleju opałowego oszalała/ pracuje w miesiącach od V do IX
    - kocioł SEKO 25 kW - na ekogroszek od 2007 do dzisiaj - pracuje w miesiącach od X do IV
    - grzejniki Cu Convector
    - instalacja Cu

    Okres życia kotła SEKO to 13 lat, więc zastanawiam się nad możliwościami zmiany źródła ciepła z wykorzystaniem istniejącej instalacji grzewczej.
    Jak widzę dylemat jakie źródło wybrać, mam nie tylko ja, dlatego proszę o o rzetelną odpowiedź na zadane pytanie w poście 29 i przedstawienie kalkulacji dla powyższych danych mojego domu. Oczywiście zakładam, że do kotła indukcyjnego lub zasobnika z grzałkami, będę musiał dołożyć PV.
  • Bosch
  • #35
    Wojewoda82
    Level 28  
    Zapadła niezręczna cisza ponieważ nikt nie udowodni wyższości kotła indykcyjnego nad grzałkami przy zastosowaniu bufora. A tym bardziej przy jego cenie wielokrotnie większej niż za grzałki.
    @Alamut, z tego co podałeś wychodzi zapotrzebowanie na ciepło 19950kWh rocznie. To tylko na CO. Niezbyt to ciepły domek jak na 2000 rok. Nawet taki trochę durszlak.

    Jakbyś z oleju i groszku przeszedł na prąd to extra prąd na CO by ciebie kosztował około 12 tyś zł rocznie w G11 lub około 7000zł w wariancie z buforem głownie w taryfie G12.

    Aby pokryć zapotrzebowanie 100% prądu na takie ogrzewanie z fotowoltaiki musiałbyś mieć ok 28kWp paneli fotowoltaicznych (bo przy takim zapotrzebowaniu magazyn ZE oddaje tylko 0,7 wyprodukowanej w lecie energii). Jakiś kosmos. Zarówno z ilością paneli jak i wielkością przyłącza.

    Nie przesadziłeś z tymi 133kWh/m2?
  • #36
    BUCKS
    Level 39  
    Alamut wrote:
    Jak widzę dylemat jakie źródło wybrać, mam nie tylko ja [...] Oczywiście zakładam, że do kotła indukcyjnego lub zasobnika z grzałkami, będę musiał dołożyć PV.

    ja nie miałbym dylematu.
    Pytanie z postu #29 traktuję jako retoryczne i nie będzie na nie odpowiedzi.
    Dla mnie kocioł indukcyjny nie ma żadnej przewagi nad grzałkami, więc po co przepłacać.
    A ilość energii potrzeba do ogrzania budynku będzie stała i nie zmieni tego źródło ciepła. Korzyść może dać tylko pompa ciepła, która pobierając z sieci np. 1kWh odda w formie ciepła np. 4kWh ale ta korzyść nie jest za darmo i trzeba najpierw wyłożyć więcej kasy.
    Korzystając z energii elektrycznej na cele grzewcze to pozostają taryfy nocne np. w G12 1kWh kosztuje wówczas ok. 0,31zł.
    Tylko łącznie 10h w ciągu doby z tańszą energią to za mało, by grzać przez cały dzień, więc konieczny jest bufor ciepła o odpowiedniej pojemności, czy ciepła starczyło na okienka drogiej energii.
    Ale bufor ciepła też nie jest za darmo, trzeba go kupić itd.
    Jednak biorąc pod uwagę koszty zakupu kotła indukcyjnego to ja mając dom wolałbym kupić bufor 1000/15000/2000 l w zależności od potrzeb oraz grzałki o odpowiedniej mocy.

    Alamut wrote:
    - powierzchnia ok. 150 m2 / zwarta bryła budynku/
    - wskaźnik zapotrzebowania na energię 133 kWh/m2 - tak według jakiegoś kalkulatora

    ja to widzę tak:
    150 m2 * 133 kWh/m2 = 19 950 kWh rocznie.
    Strona ciepło właściwie przyjmuje, że sezon grzewczy ma ok. 172 dni.
    19 950kWh / 172 dni = 116 kWh/dobę co daje średnio moc 4,83kW.

    Przyjmijmy, że średnio potrzebujesz stałej mocy 4,9kW.
    W taryfie G12 droga taryfa dzienna jest przez 7h od rana i przez drugie 7h popołudniu.
    7 h * 4,9 kW = 34,3kWh, czyli Twój bufor musi zgromadzić w zaokrągleniu 35kWh.
    Musiałbyś mieć bufor 1500 l to dla różnicy temperatur 20 stopni uzyskasz ok. 34,9kWh.
    Ale biorąc pod uwagę, że tania energia jest popołudniu tylko przez 2h to musiałbyś mieć grzałki 18kW, by w ciągu 2h naładować ponownie swój bufor i starczył on na kolejne 7h.
    Przy większym zapotrzebowaniu na energię trzeba by się dogrzewać energią dzienną, droższą o ok. 2,5x.

    Nie ma ideału i zawsze będzie jakieś ale lecz ja nie wyobrażam sobie latania do kotłowni i dosypywanie węgla itp. Wolałbym zapłacić kilka tysięcy za dedykowany bufor i mieć święty spokój i bezobsługowe ogrzewanie. Ewentualnie mieć elektryczne na większą część sezonu, a kocioł na węgiel byłby w rezerwie na duże mrozy.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Wojewoda82 wrote:
    Nie przesadziłeś z tymi 133kWh/m2?

    moim zdaniem też jest to przesadzone ale nie w tym rzecz.
    Kolega zastanawia się m.in. nad kotłem indukcyjnym, a jak dla mnie nie ma nad czym się zastanawiać, bo szkoda na to kasy.

    Dodano po 20 [minuty]:

    Alamut wrote:
    - grzejniki Cu Convector

    przy pracy z buforem wskazane jest by grzejniki były wstanie nagrzać pomieszczenia przy wodzie kotłowej ok. 40 stopni, bo wtedy bufor podgrzewasz do np. 60 stopni i masz zgromadzoną energię. Podgrzejesz bufor do 70 to masz więcej energii cieplnej w buforze.
    Nie wiem jakiej temperatury wody wymagają Twoje obecne grzejniki, więc może okazać się, że warto przewymiarować grzejniki by grzać czynnikiem o niższej temperaturze.
    Najlepiej z buforem sprawdza się podłogówka, bo ona wymaga niskiej temperatury wody, więc podgrzanie wody do 60 stopni to już spora dawka energii.

    Warto pamiętać, że c.o. to zespół naczyń połączonych i wszystkie elementy muszą być ze sobą zgrane i odpowiednio dopasowane.
  • #37
    Plumpi
    Heating systems specialist
    kosmos99 wrote:
    Ok.
    To porównajmy zastosowanie kotła indukcyjnego Pereko 10kW z buforem do zbiornika z zainstalowanymi grzałkami o mocy łącznej też 10kW.
    Co wynagradza około dwudziestokrotnie wyższy koszt inwestecycji przy zastosowaniu Waszego kotła?


    Jak to co? Snobizm i jakże wspaniałe uczucie, że sąsiada na to nie stać.
    Oczywiście do czasu, kiedy się zorientuje, że jest się nie tylko snobem, ale przede wszystkim frajerem :)

    Uwielbiam słuchać wypowiedzi producentów. Co prawda konkurencja, ale ten sam temat:
    https://www.youtube.com/watch?v=sNiVj7961hI
    "Nie mam żadnego serwisu. W zasadzie są bezobsługowe poza wymianą wody raz na jakiś czas. Nie można dokładnie powiedzieć co ile, bo woda w Polsce jest nieznormalizowana i ma różną konduktywność. Także. To zależy od konduktywności wody. Najrzadziej raz na rok, a najczęściej raz na miesiąc."

    A tu jeszcze lepszy geniusz
    https://youtu.be/puRMeMpvV_8?t=146
    "Nie ma grzałek, grzałki, bo wydajność, grzałka swoja w rezultacie ona ma sprawność około 20-30 procent, bo resztę idzie na opory, na ogrzewanie, szamot, przejścia tego wszystkiego razem."

    Naprawdę polecam - o wiele lepsze od najlepszych kabaretów :)

    Dodano po 1 [godziny] 1 [minuty]:

    Alamut wrote:
    Również jestem zainteresowany odpowiedzią na pytanie z postu 29.


    Moim zdaniem kotły indukcyjne nie mają żadnych plusów.
    Teoretycznie są bardziej trwałe od innych, elektrycznych systemów ogrzewania, ale dotyczy tylko i wyłącznie elementu grzejnego. Tyle, że żeby grzał ten element to kocioł taki musi posiadać dość rozbudowany układ zasilania i sterowania, a te już są zawodne.
    Mają sprawność nieco mniejszą od grzałki, ponieważ część energii elektrycznej zamieniane jest w rozproszone pole magnetyczne.

    Nic kompletnie nie uzasadnia ich tak wysokiej ceny.

    Aby móc korzystać z prądu II taryfowego i tak potrzebny jest duży bufor w formie dużego zasobnika wody lub podłogówek. Grzałka elektryczna o mocy 6kW to koszt ok. 400-600zł. Ale potrzebujesz zespół 2-3 takich grzałek.
    Nawet gdyby przyszło ją wymienić co 5-10 lat to i tak koszt wymian tych grzałek może być niższy od kosztów serwisowania kotła indukcyjnego.

    Alamut wrote:

    Mój dom wybudowałem w 2000 roku
    - ściany / cegła kratówka + 16 cm styropian+kratówka/ - 53 cm grubości
    - okna 2 szybowe
    - powierzchnia ok. 150 m2 / zwarta bryła budynku/
    - wskaźnik zapotrzebowania na energię 133 kWh/m2 - tak według jakiegoś kalkulatora


    Jeżeli ten wskaźnik jest prawidłowy to na ogrzanie domu musisz mieć prawie 20MWh energii elektrycznej.
    Gdybyś tę energię miał kupić w jednej taryfie to masz koszt ok. 13-14 tys. zł.
    Gdybyś tę energię uzyskał tylko i wyłącznie z drugiej taryfy to masz koszt ok. 6-6,5 tys. zł.

    Abyś mógł wyprodukować własną energię z fotowoltaiki, pokrywającą w pełni zapotrzebowanie to musiałbyś mieć instalację fotowoltaiczną o mocy ok. 22-25kW.
    Koszt montażu takiej instalacji to ponad 60 tys. zł.

    Koszt montażu powietrznej pompy ciepła to 25-30 tys. zł.
    Pompa taka ma całoroczny COP na poziomie ok. 3 w przypadku Twojej instalacji grzejnikowej.
    Zatem koszt energii elektrycznej zakupionej tylko w jednej taryfie to ok. 4,5-5 tys. zł.
    Koszt energii elektrycznej zakupionej do takiej pompy tylko w drugiej taryfie to ok. 2-2,5 tys. zł.

    Aby zasilić pompę ciepła własnym prądem musiał byś mieć instalację fotowoltaiczną o mocy 7-8kW, której koszt to ok. 20 tys. zł.

    Koszt montażu kotła gazowego to ok. 15-20 tys. zł zakładając, że jeszcze nie ma przyłącza gazowego.
    Jeżeli nie ma w okolicy sieci gazowej to koszt montażu kotła gazowego oraz butli jest podobny j.w.

    Kocioł gazowy spali ok. 2200-2400m3 gazu z sieci, a koszt tego gazu to ok. 4-4,5 tys. zł
    W przypadku propanu (gaz z butli) koszt wzrośnie do ok. 5,5-6,5 tys. zł. Dużo zależy od dostawców oraz czy masz własną butlę czy też dzierżawisz.
  • #38
    Alamut
    Level 10  
    Plumpi wrote:

    Jak to co? Snobizm i jakże wspaniałe uczucie, że sąsiada na to nie stać.
    Oczywiście do czasu, kiedy się zorientuje, że jest się nie tylko snobem, ale przede wszystkim frajerem :)


    Chyba nie chodzi tu nikomu o snobizm na tym forum - raczej o racjonalizmem.

    Ja myślałem o piecu indukcyjnym Pereko z uwagi na bezawaryjność, bo co tam się może popsuć w piecu z transformatorem w obudowie z kwasówki. Po drugiej stronie do rozważania, stoi piec elektryczny z grzałką - które trzeba wymieniać co kilka lat. Może ktoś poda na forum informację, jak często wymienia grzałki w takim piecu? A swoją drogą największą ciekawość budzi u mnie brak postów od ludzi, którzy mają piece indukcyjne.

    Lubię operować na cyfrach, bo tylko wtedy to są mocne argumenty przed podjęciem jakiejś decyzji. Koszt zakupu i instalacji jakiegokolwiek urządzenia to nie jedyne dane do uwzględnienia, do tego należy doliczyć coraz droższy serwis /przeglądy/ i ewentualne części które się mogą popsuć. Dlatego na wstępie odrzuciłem pompę ciepła.

    W poprzednim mailu podałem zapotrzebowanie na energię na poziomie 135 kWh/m2. Te dane pobrałem z prostego kalkulatora / w załączniku/. Czy ktoś zna może jakiś dobry kalkulator do wyliczania energochłonności budynku?

    Kocioł indukcyjny feniks do co i cwu +fotowoltaika

    Może jak udało by się przebrnąć przez poprawne wyliczenie zapotrzebowania na ciepło, to może uda się stworzyć poprawny wzorzec kalkulacji dotyczących modernizacji CO dla konkretnych domów i o konkretnych parametrach.
  • #39
    Pereko inżynieria
    Level 5  
    Kocioł indukcyjny PEREKO. Warto rozważyć inwestycję długoterminowo. 20 lat gwarancji. 5 lat bezwarunkowej gwarancji. Ograniczone przeglądy do minimum. Brak części ruchomych. Wysoka sprawność urządzenia. Brak części zanurzonych w cieczy. Produkt polski. Zero chińszczyzny. Firma z ugruntowaną pozycją na rynku. Serwis i dystrybucja w całej Polsce. Ciepło w każdym domu, przy każdym rodzaju instalacji. Indywidualne doradztwo.
  • #40
    Wojewoda82
    Level 28  
    Pereko inżynieria wrote:
    Kocioł indukcyjny PEREKO. Warto rozważyć inwestycję długoterminowo. 20 lat gwarancji. 5 lat bezwarunkowej gwarancji. Ograniczone przeglądy do minimum. Brak części ruchomych. Wysoka sprawność urządzenia. Brak części zanurzonych w cieczy. Produkt polski. Zero chińszczyzny. Firma z ugruntowaną pozycją na rynku. Serwis i dystrybucja w całej Polsce. Ciepło w każdym domu, przy każdym rodzaju instalacji. Indywidualne doradztwo.


    Najpierw czekamy na odpowiedz na pytanie:
    kosmos99 wrote:
    Ok.
    To porównajmy zastosowanie kotła indukcyjnego Pereko 10kW z buforem do zbiornika z zainstalowanymi grzałkami o mocy łącznej też 10kW.
    Co wynagradza około dwudziestokrotnie wyższy koszt inwestycji przy zastosowaniu Waszego kotła?
  • #42
    Wojewoda82
    Level 28  
    Nic tam nie ma o porównaniu kosztów ogrzewania gazem, węglem, buforem z grzałkami a waszym kotłem. Pisze tylko o sprawności kotła, która wynosi 98,6% i w sumie praktycznie się nie różni od sprawności zwykłej grzałki. W czym więc jest przewaga kotła Pereko w stosunku do grzałek? Tylko bez marketigowego bełkotu proszę...

    Jak się bawimy linkami to wkleję moje przybliżone wyliczenie.

    https://cieplowlasciwie.pl/wynik/9sog w połowie strony jest wyliczenie orientacyjnych kosztów ogrzewania w zależności od źródła energii cieplnej i rodzaju urządzenia grzewczego.

    Wychodzi że płacąc za gaz 1600zł, mając państwa kocioł zamiast kotła gazowego w taryfie G11 płaciłbym 4300 zł, a mając ten sam wasz kocioł ale już z buforem i taryfę g12 2200zł. Dalej sporo drożnej i to płacąc sporo za kocioł (plus gdzie postawię bufor?). Więc jak to ma się kalkulować ekonomicznie?

    Porównując kocioł PEREKO i grzejniki konwektorowe elektryczne koszty eksploatacji wyjdą praktycznie identyczne ale już koszty inwestycyjne na dużą niekorzyść PEREKO.

    Porównując kociol PEREKO z buforem i grzałki z buforem koszty inwestycyjne też działąją mocno na niekorzyść kotła indukcyjnego przy tych samych kosztach eksploatacyjnych.

    Nie skomentuję nawet ogrzewania za zero z fotowoltaiką z Pańskiej strony, gdzie dla budynku klasy energetycznej B proponujecie 16,6kWp fotowoltaiki, która notabene nie jest za darmo. Licząc promocyjnie 3500 PLN/kWp daje to koszt inwestorski 58 000zł na same panele (o tym czy taka moc będzie dostępna, czy będzie miejsce na dachu i że spowoduje to lokalne rozchwianie sieci energetycznej nie wspominając)

    Dla mnie to zwykłe szarlataństwo.
  • #43
    kosmos99
    Level 38  
    Do tego 2 pytania techniczne:

    - czy kocioł Pereko będzie pracował (chociaż część mocy) w przypadku zaniku jednej fazy?

    - czy istnieje możliwość programowego ograniczenia mocy kotła, tak aby zasilić go z agregatu mocy mniejszej niż moc kotła?
  • #44
    Tom2349
    Level 6  
    Poznałem kilka osób które mają kotły elektrodowy. Mają zwyczajne domy..

    1. Dom nieocieplony 150 m
    Rachunki za prąd pod piec - osobny licznik to około 250 zł miesięcznie.
    Piec 10

    2. Dom nieocieplony 150 m wybudowany w tym roku
    Rachunki za prąd pod piec - osobny licznik to około 150 zł miesięcznie.
    Piec 6

    Te dwie osoby nie mają tańszej taryfy ani bufora..
    Druga nawet ma prąd budowlany

    Sam jestem w trakcie montażu...
  • #45
    Wojewoda82
    Level 28  
    Ah, pierwszy post na forum i od razu reklama kotła elektrodowego. Te rachunki to z jakiego czasu, sierpnia, września?

    Wychodzi w pierwszym domu ok 400kWh miesięcznie, dziennie 13,3kWh, godzinne zapotrzebowanie to nieco ponad 0,55kWh . Kogo ty chcesz oszukać? Dla domu 150m, do tego nieocieplonego?

    250zl to potrafi zużyć 4 osobowa rodzina w lecie na prąd bytowy (ok 100zł) i na grzanie CWU (150zł). Bez ogrzewania

    Widzę coraz bardziej nachalna propaganda producentów i sprzedawców kotłów elektrodowych. Łowienie frajerów po forach tematycznych.
  • #46
    emigrant
    Level 29  
    Takich wyników nie wiem, czy by się udało uzyskać w domu pasywnym/zeroenergetycznym, gdzie taki dom to totalny termos. Jeszcze z wentylacją mechaniczną i odzyskiem ciepła. Przy tych 250 i 150 chyba zabrakło zera na końcu per miesiąc. :)
  • #47
    Tom2349
    Level 6  
    Nie jestem żadnym producentem lub handlowcem..
    Sam zmieniam kotłownie bo mam dość palenia w piecu..
    Moj znajomy ma pompę ciepła od 5 lat 8 się zali ze co miesiąc ma rachunki po 1500 zł. Inny wydał 40 tys na pompę i w listopadzie teraz 300 zł za sam prąd do pompy dom ocieplony 120..

    Zanim kupiłem piec byłem u kilku osób i widziałem jak to działa..
    Piec się załącza na 1 minute i potem przez 15 minut jest wyłączony.. Jak spadnie o 2 stopnie temperatura to znowu załącza się na minutę..
    Rachunki widziałem i to mnie przekonało..
  • #48
    Wojewoda82
    Level 28  
    Co ty nie powiesz. Skoro pompa ciepła z 1kWh prądu robi ok 3kWh ciepła a ty myślisz, że taniej wyjdzie kocioł elektrodowy który z 1kWh prądu robi max 0,99kWh ciepła, to się grubo mylisz.

    Skoro kocioł załącza się na minutę a później 15 minut nie grzeje to chyba tylko dlatego, że budynek w sumie prawie nie potrzebował ogrzewania i był to mniej więcej wrzesień i 15 stopni na dworze. Podejdź do tych co zainstalowali te kotły teraz, przy temperaturach około 0 stopni na dworze, zobacz jak teraz włącza się ten kocioł i ile kWh dziennie spala prądu. A to tylko mały pikuś do zużycia na mrozy.

    Jeśli ktoś ogrzewając pompą ciepła wydawał 1500zł na rachunek co miesiąc to ogrzewał chyba dziurawy pałac 500m2, bez żadnej izolacji, z dziurawymi oknami.

    Natury i fizyki nie oszukasz. Jeśli twój dom potrzebuje przez cały sezon grzewczy np 10 000kWh ciepła to tyle musisz dostarczyć. Pompa ciepła zużyje ok 3 300kWh prądu, aby dostarczyć tyle ciepła ile budynek wymaga, a kocioł elektrodowy zużyje ok 10 100kWh prądu. Więc jak kocioł elektrodowy może być ekonomiczniejszy? Zaprzeczasz prawom fizyki, wymyśliłeś perpetuum mobile, chyba Nobel ci się należy.

    Z niecierpliwością czekam na twoje podsumowanie grzania przez cały sezon grzewczy wraz z pochwaleniem się rachunkami. Skoro miałeś teraz kocioł węglowy i węgiel za około 800-900zł/tonę, to oczekuj wzrostu kosztów CO jakieś 2,5-3 razy. Ile spalałeś węgla rocznie?

    Przy okazji, skoro ktoś zainstalował kocioł 10kW, jak piszesz w pierwszym poście, to znaczy ze mniej więcej tyle (z lekkim zapasem) ma wyliczone max zapotrzebowanie na największe mrozy. Te 10kW mocy kotła oznacza że jak będzie na największe mrozy pracował cały czas/prawie cały czas, to będzie co godzinę zużywał 10kWh, dziennie 240kWh, miesięcznie 7200kWh. To cenowo w G11 odpowiednio 6zł/h, 144zł/dobę, i teraz uwaga, 4320zł/miesiąc mrozów. Bankructwo jak nic.
  • #49
    BUCKS
    Level 39  
    Tom2349 wrote:
    2. Dom nieocieplony 150 m wybudowany w tym roku

    dla mnie to jest bzdura sama w sobie.
    Obecnie budynek musi spełniać minimalnej normy dot. termoizolacji, więc pisanie o budynku nieocieplonym wybudowanym w 2020 roku to czysta manipulacja.

    Tom2349 wrote:
    Piec się załącza na 1 minute i potem przez 15 minut jest wyłączony.. Jak spadnie o 2 stopnie temperatura to znowu załącza się na minutę..

    Czego temperatura spada o 2 stopnie w ciągu 15 minut?

    Tom2349 wrote:
    Nie jestem żadnym producentem lub handlowcem..

    nie wiem kim jesteś ale Twoje tezy są tak wiarygodne jak np. dzisiejsza śnieżyca, która u mnie była i nasypało tyle śniegu, że nie mogę wyjść na ulicę i jestem odcięty od świata. Panie zima tysiąclecia ;-)
  • #50
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Tom2349 wrote:
    Nie jestem żadnym producentem lub handlowcem..
    Sam zmieniam kotłownie bo mam dość palenia w piecu..
    Moj znajomy ma pompę ciepła od 5 lat 8 się zali ze co miesiąc ma rachunki po 1500 zł. Inny wydał 40 tys na pompę i w listopadzie teraz 300 zł za sam prąd do pompy dom ocieplony 120..

    Zanim kupiłem piec byłem u kilku osób i widziałem jak to działa..
    Piec się załącza na 1 minute i potem przez 15 minut jest wyłączony.. Jak spadnie o 2 stopnie temperatura to znowu załącza się na minutę..
    Rachunki widziałem i to mnie przekonało..


    Wybacz, albo jesteś marketingowym krętaczem, albo naiwnym i nieświadomym inwestorem.
    To co napisałeś jest wierutną bzdurą i koledzy próbują Ci to uświadomić.
    Rachunki 1500zł przy pompie ciepła z gruntowym wymiennikiem ciepła przy nowych, dobrze ocieplonych domach oraz grzaniu w II taryfie energetycznej to ludzie płacą za cały sezon grzewczy, a nie za miesiąc.
    Tylko weź pod uwagę, że taka pompa ciepła ma średni współczynnik COP ok. 4 czyli z 1kWh energii elektrycznej dostarcza 4kWh energii cieplnej. Zatem sprawność grzewcza takiej pompy to ok. 400%
    Piec elektryczny czy to będzie indukcyjny, elektrodowy czy tez z grzałkami (piec oporowy) ma sprawność nieco mniejszą od 100%. Piec indukcyjny Pereko ma sprawność 98,6% czyli z 1kWh energii elektrycznej dostarczy 0,986 kWh energii cieplnej.

    P.S. Grzałka elektryczna ma wyższą sprawność, ponieważ ma mniejsze straty w rozproszonym polu magnetycznym i elektromagnetycznym.

    Jeżeli ktoś przy pompie ciepła zapłaci rachunek za cały sezon grzewczy 1500zł to grzejąc piecem elektrycznym (obojętnie jakim indukcyjnym, elektrodowym czy oporowym) będzie musiał zapłacić nieco ponad 6000zł za sezon grzewczy, przy założeniu, że będzie tylko korzystał z II taryfy energetycznej.

    Zaletą pieców indukcyjnych względem pieców oporowych (tych z grzałką) jest wyjątkowa trwałość elementów grzejnych, bo tam nie ma się co popsuć. Ale piec taki posiada elektronikę, która jest tak samo zawodna jak w każdym innym piecu, a może i nawet bardziej zawodna, bo w takim piecu znajduje się przetwornica częstotliwości pracująca na wyższych częstotliwościach i bardzo dużych prądach. Elementy grzeją się mocniej niż w innych urządzeniach grzewczych. Przez to wysychają kondensatory, a elementy półprzewodnikowe podlegają ekstremalnym obciążeniom. Poza tym wewnątrz znajduje się duży transformator, którego naprawa lub wymiana w razie uszkodzenia jest bardzo kosztowna - o wiele bardziej kosztowna od wymiany grzałki elektrycznej w piecu oporowym czy wymiany grzałki w buforze. Fakt, że jest to element o dużej trwałości.

    Niestety Pan Pereko inżynieria jest zwykłym marketingowym krętaczem, który napisał: "Kocioł indukcyjny PEREKO. Warto rozważyć inwestycję długoterminowo. 20 lat gwarancji. 5 lat bezwarunkowej gwarancji. Ograniczone przeglądy do minimum."

    Poczytajmy więc jakie są warunki gwarancji.

    1.Producentem kotłów marki PEREKO jest Envo sp. z o.o. z sie-dzibą w Starachowicach przy ul. Radomskiej 76.

    2.Producent gwarantuje zgodność urządzenia z dokumentacjątechniczną.

    3.Producent zobowiązuje się w okresie gwarancyjnym usunąćwady urządzenia wynikające z winy Producenta.

    4.Początkiem okresu gwarancyjnego dla kotła PEREKO jest data zakupu potwierdzona dowodem zakupu.

    5.Karta gwarancyjna jest nieważna bez daty, pieczęci i podpisów producenta, punktu sprzedaży oraz sprzedawcy i użytkownika.

    6.W przypadku zgubienia karty gwarancyjnej lub świadectwa uruchomienia – duplikaty nie będą wydawane.

    7.Karta gwarancyjna, jak równieżświadectwo uruchomienia są jedynymi dokumentami uprawniającymi nabywcę do bezpłatnego wykonania naprawy gwarancyjnej.

    8.Producent udziela gwarancji prawidłowego działania kotła π na okres 2 lat. Producent udziela gwarancji prawidłowego działania węzła sterującego na okres 2 lat.

    9.Producent udziela dodatkowej, 20-letniej gwarancji na transformator kotła wraz z zabudowanym wymiennikiem ze stali nierdzewnej, jak również na obudowę kotła. Na pozostałe elementy konstrukcji Producent udziela 2-letniej gwarancji.

    10.Przywileje i warunki utrzymania 20-letniej gwarancji na kocioł indukcyjny π:•Warunkiem otrzymania 20-letniej gwarancji zgodnie z warunkami opisanymi w niniejszym dokumencie jest zarejestrowanie swojego urządzenia po montażu i uru-chomieniu na stronie Producenta: klient.pereko.pl.•Zgłoszenia do programu można dokonać nie później jak po 3 miesiącach, licząc od daty montażu kotła oraz nie później jak po 6 miesiącach licząc od daty zakupu kotła
    •Wykonywanie co 2 lata, płatnych przeglądów serwiso-wych zainstalowanych urządzeń.•Producent deklaruje, że pierwsze 5 lat gwarancji jest gwarancją bezwarunkową i w trakcie trwania tego okresu nie ma konieczności wykonywania przeglądów serwisowych.

    Źródło: https://www.pereko.pl/assets/files/dtr-%CF%80.pdf
  • #51
    Tom2349
    Level 6  
    Po pierwsze czemu bzdura..
    Dom jeszcze nie zamieszkany bez ocieplenia styropianem.

    Piec się załącza co 15 minut aby na grzejnikach była temperatura 40 stopni.
    Jak spadnie na 38 to się załącza..
    Co w tym złego..

    Piec 10 kw chodzi 4 do 5 godzin na dobę.
    Piec za 1000 zł.
    Możecie dalej pisać swoje dyrdymały,
    Montować pompy mechaniczne za 50 tys a potem szukać przyczyn usterek na necie..
    Na forach aż roi się od błędów od elektroniki po szczelność układu po temat grzałek i prądu ile te pompy zużywają....
    Tu montaż pieca to kilkaset złotych a sam piec niewiele więcej..

    Dodano po 4 [minuty]:

    Nie znam nikogo kto ma pompę gruntowa.
    Wszyscy montuja pompę ciepła powietrze..

    Słyszałem że ktoś wydał 150 tys na przekopanie działki aby mieć w ziemi i pompuje 4 tony płynu...

    Pompy powietrza poniżej zera załączają grzałki..
    Ci co mają a mam kilku znajomych to średnio przy 100 metrach płacą 300 zł za prąd do samej pompy..
  • #52
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Tom2349 wrote:
    Po pierwsze czemu bzdura..
    Dom jeszcze nie zamieszkany bez ocieplenia styropianem.

    Piec się załącza co 15 minut aby na grzejnikach była temperatura 40 stopni.
    Jak spadnie na 38 to się załącza..
    Co w tym złego..



    Obecnie to muszą grzać do takiej temperatury, aby nie zamarzły instalacje. Póki co w tym roku może było kilka dni, kiedy temperatura spadała poniżej zera. Nawet wtedy nie było potrzeby uruchamiania ogrzewania w takim domu, bo nie było szans, aby cokolwiek zamarzło.
    Ale poczekaj jak zamieszkają w tym domu i zaczną normalnie grzać do temperatury 20-22'C wewnątrz. Jak spadnie temperatura poniżej -10'C to tysiak za miesiąc będzie za mało.

    Tom2349 wrote:

    Piec 10 kw chodzi 4 do 5 godzin na dobę.
    Piec za 1000 zł.


    Gdzie zgubiłeś jedno zero? :)

    Tom2349 wrote:

    Możecie dalej pisać swoje dyrdymały,
    Montować pompy mechaniczne za 50 tys a potem szukać przyczyn usterek na necie..


    Obecnie koszt pompy ciepła z wymiennikiem powietrznym wraz z montażem to ok. 30 tys. zł.

    Tom2349 wrote:

    Na forach aż roi się od błędów od elektroniki po szczelność układu po temat grzałek i prądu ile te pompy zużywają....
    Tu montaż pieca to kilkaset złotych a sam piec niewiele więcej..


    ROTFL
    Niby piec indukcyjny ma wyeliminować wszystkie te problemy?

    Tom2349 wrote:

    Nie znam nikogo kto ma pompę gruntowa.
    Wszyscy montuja pompę ciepła powietrze..


    Bo są łatwiejsze w montażu, a w kieszeni pozostaje 20-30 tys. zł.

    Tom2349 wrote:

    Słyszałem że ktoś wydał 150 tys na przekopanie działki aby mieć w ziemi i pompuje 4 tony płynu...


    A ja słyszałem, że 300 tysięcy, a "bez kozery powiem pińćset".

    Tom2349 wrote:

    Pompy powietrza poniżej zera załączają grzałki..


    "Wiesz, że gdzieś dzwony biją, tylko nie wiesz w którym kościele"
    Obecnie produkowane powietrzne pompy ciepła nawet te najtańsze pracują z COP powyżej 1 do -20'C, a są takie co i do -30'C.
    Grzałki to się uruchamiają tylko wtedy, kiedy pompa nie ma skąd wziąć ciepła do odszronienia wymiennika ciepła, ale jeżeli w domu jest podłogówka lub instalacja grzejnikowa posiada bufor ciepła to pompa zamiast uruchamiać grzałkę to pobiera sobie tanie ciepło z instalacji. Ciepło, które pompa wcześnie wytworzyła, zużywając przy tym kilkakrotnie mniej energii elektrycznej.

    Tom2349 wrote:

    Ci co mają a mam kilku znajomych to średnio przy 100 metrach płacą 300 zł za prąd do samej pompy..


    Kolego, "gubisz się w zeznaniach".
    Najpierw napisałeś, że płacą 1500zł miesięcznie, a teraz 300zł.
    I ta ostatnia kwota jest bliższa prawdy, bo tyle faktycznie ludzie płacą za energię elektryczną napędzającą pompę ciepła w najbardziej mroźnych miesiącach. Poza tymi miesiącami rachunki są mniejsze.
  • #53
    Tom2349
    Level 6  
    Po koleji..
    Moj bliski znajomy ma pompę już 5 lat... Płaci co miesiąc 1500 zł za prąd do niej.
    Dom szeregowy...
    Drugi zamontował dwa miesiące temu.. Wyszło mu 300 zł październik a listopad 400 zł. Nowa pompa ciepła..

    Co do piecy elektrodowych.
    Kosztują od 600 zł bez sterowników.
    Firm jest mnóstwo. Począwszy od ruskich po polskie...

    Nie wchodziłbym w to gdybym sam nie zobaczył i innych..

    Nie chce wydawać w sprzęt 50 tys a potem co roku serwis gwarancyjny i martwić się co będzie jak przymrozi.

    Zamontowałem kilka dni temu.
    Kupiłem bufor 1000 litrów i w domu mam super ciepło..
    Piec chodzi u mnie 2 minuty na 10 minut spoczynku..

    Tech sterowniki będę montował w przyszłym tygodniu, to piec będzie chodził tylko w taryfie najtańszej..

    Możecie się naśmiewać, ale po tygodniu obliczeń już wiem, że wyjdzie mnie dużo taniej niż ekogroszek.
  • #54
    sq9fmc
    Level 28  
    Jeśli Twój piec działa z pełną mocą średnio 2 minuty na 10 minut to włącza się 5-6 razy na godzinę, łącznie pobierając ok. 2kWh mając moc 10kW.
    To zwykła farelka na maksa zużyje tyle samo energii w godzinę.
    Zakładam, że każdy miał kontakt z farelką i wie ile ciepła potrafi wytworzyć; osobiście stwierdzam, że to nadaje się do nagrzania łazienki albo nóg pod biurkiem.
    Jak taką ilością energii można nagrzać duży i nieocieplony dom naprawdę nie wiem bo nawet z pompy ciepła to będzie ok. 8kWh w najlepszym wydaniu i to też nie jest dużo jak na typowe nieocieplone domy.
    Pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucia z tytułu zakupu tak wydajnego źródła ciepła.
  • #55
    Tom2349
    Level 6  
    Znajomy który grzeje dom, w którym nie mieszka, utrzymuje w nim temperaturę 23 stopnie..
    Ma jeszcze prąd budowlany..

    W mniejszych domach taki piec załącza się na 1 minute raz na pół godziny..
    To proszę to wziąść pod uwagę i nie liczyć, że chodzi piec non stop.

    Ja mam grzejniki aluminiowe, duży dom, nie mam podłogówki. Instalacja na pvc. Piec elektrodowy w sam raz

    Dodano po 8 [minuty]:

    Ja mam piec 25 kw. Nigdzie nie pisałem że mam 10 kw.
    Powierzchnia użytkowa 450 metrów.
    Dzialnosc jest w piwnicy plus parter i piętro.

    W przyszłym tygodniu montuje liczniki oraz sterowniki. To dokładnie podam..

    Taryfę mam na trzy strefy. Od 21 do 7 rano oraz od 13 do 16 mam najtaniej i w tej taryfie chce grzać...
    Zastanawiam się tylko czy bufor grzać przez noc na 90 czy na 60 stopni ale to będę testował.

    Sterownik tech i3 plus
    Plus zawory mieszające na każdy poziom..
    Pompy elektroniczne

    W kotłowni cisza, nic nie słychać... :)
  • #56
    BUCKS
    Level 39  
    Tom2349 wrote:
    Zamontowałem kilka dni temu.
    Kupiłem bufor 1000 litrów i w domu mam super ciepło..
    Piec chodzi u mnie 2 minuty na 10 minut spoczynku..


    A teraz przeczytaj sobie co pisałeś dzisiaj w poście #44 o 9:22:
    Tom2349 wrote:
    Poznałem kilka osób które mają kotły elektrodowy. Mają zwyczajne domy..

    1. Dom nieocieplony 150 m
    Rachunki za prąd pod piec - osobny licznik to około 250 zł miesięcznie.
    Piec 10

    2. Dom nieocieplony 150 m wybudowany w tym roku
    Rachunki za prąd pod piec - osobny licznik to około 150 zł miesięcznie.
    Piec 6

    Te dwie osoby nie mają tańszej taryfy ani bufora..
    Druga nawet ma prąd budowlany

    Sam jestem w trakcie montażu...


    Nasuwa mi się kilka wniosków:
    1. Skoro znajomy z pkt 2 ma "zwyczajny", nieocieplony dom wybudowany w 2020 roku, korzysta z taryfy C11 (dla firm) i płaci 150zł/mc to jaki jest sens zakupu bufora 1000 l?
    Po co chcesz korzystać z nocnej taryfy, skoro w C11 jest niemal jak za darmo ;) Pomijam fakt, że w taryfie C11 sam abonament to kilkadziesiąt złotych miesięcznie i że finalnie okazało się, że to dom w budowie i nikt tam nie mieszka.

    2. Dzisiaj rano o 9:22 byłeś w trakcie montażu, po czym tego samego dnia o 13:05 jesteś już kilka dni po montażu i jesteś szczęśliwym posiadaczem bufora 1000 l i jest mega ciepło.
    Wiesz, ciepło będzie niezależnie od zastosowanego ogrzewania o ile moc cieplna będzie dopasowana do realnego zapotrzebowania, więc zwrot super ciepło nic nie znaczy to nie jest zasługa kotła.

    3. Przyjmując, że masz kocioł o mocy 10kW, który pracuje w stałych cyklach 2 minuty grzania i 10 minut przerwy to daje to 120 załączeń kotła na dobę, czyli 4h ciągłego grzania.
    4 h * 10 kW = 40 kWh/dobę. W taryfie G11 masz ok. 0,62zł/kWh, czyli 40 * 0,62 = 24,80zł/dobę.
    4 h * 6 kW = 24 kWh/dobę. W taryfie G11 wychodzi 24 * 0,62 = 14,88zł/dzień. Nie wiem gdzie Ci wyjdzie 150zł/mc ale pewnie masz swój specjalny kalkulator ;-)
  • #57
    Tom2349
    Level 6  
    Tak jestem w trakcie.
    Piec chodzi, ale jeszcze sterowniki będą instalowane. Bufor jest ale jest w nim 45 stopni...

    Można tu szukać nieścisłości.
    Może ktoś na tylko pompę ciepła przed oczami i tylko to widzi..

    Ja od trzech lat wiem od tych piecach elektrodowych. Na targach dowiedziałem się.. Kupiłem rok temu. Tylko dlatego ponieważ poznałem kilka osób które je mają.. I są zadowolone...

    Ważne jest aby odpowiednio przygotować wodę do układu..

    Przy okazji jak dzwoniłem po hydraulikach a dzwoniłem chyba do 40 tu. Prawie Żaden nie miał pojęcia co to jest.. Jeden słyszał, oraz jeden montował, ale nie umiał uruchomić..

    Na tym forum wszyscy piszą jak to widzą w teorii i pokazują wyliczenia...
    Nikt nie pisze który tego używa...

    Pozdrawiam
  • #58
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Tom2349 wrote:
    Po koleji..
    Moj bliski znajomy ma pompę już 5 lat... Płaci co miesiąc 1500 zł za prąd do niej.
    Dom szeregowy...
    Drugi zamontował dwa miesiące temu.. Wyszło mu 300 zł październik a listopad 400 zł. Nowa pompa ciepła..


    Co do piecy elektrodowych.
    Kosztują od 600 zł bez sterowników.
    Firm jest mnóstwo. Począwszy od ruskich po polskie...


    Odróżniasz piec elektrodowy od pieca indukcyjnego?
    Chcesz? Kupuj. Nikt Ci nie broni. Tylko później nie żal się na forum.
    Czym jest piec elektrodowy niech Ci uzmysłowi ten film:
    https://youtu.be/q2r0GMVAWyI
    Zauważ jak mętna i syfiasta się robi woda po krótkim jej zagotowaniu. Gdyby tę operację powtórzyć ze 2 -3 razy to ta woda w szklance zrobiłaby się całkiem mętna i brunatna. Zrób sobie ten eksperyment w domu to szybko się wyleczysz z pieców elektrodowych. Piece elektrodowe działają dokładnie na tej samej zasadzie.
    Dlatego też w przypadku takich pieców wodę w instalacji CO należy wymieniać w najgorszym przypadku raz na miesiąc, a w najlepszym raz na sezon.
    Niestety podczas pracy takiego kotła zachodzi choć w małym stopniu (ze względu na prąd przemienny) elektroliza wody. Podczas tej elektrolizy woda się rozkłada i wydziela się gazowy wodór oraz gazowy tlen. Gazy te krążąc w instalacji powodują wielokrotnie intensywniejszą korozję. Grzejniki zamiast wytrzymać 15-30 lat będziesz wymieniał co kilka lat. Ponadto filtry i zawory będą się zapychały osadem powstałym w trakcie elektrolizy. Będziesz musiał je czyścić i wymieniać.
    Co prawda są piece w których elektroliza jest dużo mniejsza, bo w kotle znajduje się przetwornica częstotliwości i na elektrody podawany jest prąd przemienny o wysokiej częstotliwości. Ale takie piece są drogie i kosztują ponad 10 tys. zł.

    Kocioł indukcyjny to całkiem inna technologia grzania i pod tym względem pozbawiona jest tych wad. Tyle, że ich cena jest bardzo wysoka. Jest wysoka, bo jest duży transformator i dużo miedzi. Choć i tak koszt tego transformatora nie uzasadnia aż tak wysokiej ceny.

    Jeżeli miałbym wybierać pomiędzy kotłem elektrodowym, a indukcyjnym to wybrałbym zdecydowanie kocioł indukcyjny. Tyle, za ich 1/4 wartości kotła indukcyjnego mogę kupić bufor + grzałkę, która spokojnie wytrzyma 10 lat. Jak ulegnie uszkodzeniu to wymienię grzałkę za kilkaset złotych.


    Tom2349 wrote:

    Nie wchodziłbym w to gdybym sam nie zobaczył i innych..


    Określ się czy piszesz o kotle (piecu) indukcyjnym czy elektrodowym, bo to jest różnica jak dzień do dnia. Wszystkie kotły elektryczne zarówno indukcyjne, elektrodowe czy oporowe (z grzałkami) mają sprawność bliską 100%
    Pod tym względem ilości zużytej energii elektrycznej

    Tom2349 wrote:

    Nie chce wydawać w sprzęt 50 tys a potem co roku serwis gwarancyjny i martwić się co będzie jak przymrozi.


    To wydaj niewielkie pieniądze na kocioł oporowy z grzałkami w którym nie zachodzi elektroliza wody i nie ma też problemów jakie mają kotły elektrodowe.

    Tom2349 wrote:

    Zamontowałem kilka dni temu.
    Kupiłem bufor 1000 litrów i w domu mam super ciepło..
    Piec chodzi u mnie 2 minuty na 10 minut spoczynku..


    Tylko, że póki co nie ma jeszcze zimy i nie ma mrozów.
    Jak przyjdą mrozy to popłyniesz finansowo, bo piec będzie musiał także dogrzewać w I taryfie. Niestety aby zgromadzić odpowiednią ilość energii na czas I taryfy to po pierwsze moc kotła musiałaby być prawie 2 razy większa, a po drugie bufor odpowiednio duży.

    Tom2349 wrote:

    Tech sterowniki będę montował w przyszłym tygodniu, to piec będzie chodził tylko w taryfie najtańszej..

    Możecie się naśmiewać, ale po tygodniu obliczeń już wiem, że wyjdzie mnie dużo taniej niż ekogroszek.


    Dużo mniej nie wyjdzie, ale wyjdzie niewiele więcej. Pod warunkiem, że będziesz korzystał tylko z prądu w II taryfie.
    Ale litości nie pisz bzdur o pompach ciepła, że ich koszty eksploatacji są wyższe od kotła elektrycznego, bo w rzeczywistości koszty eksploatacji pompy ciepła są co najmniej 3 krotnie niższe.
    Można porównać to tak:
    Jak za ekogroszek płaciłeś powiedzmy 4000 zł to za prąd przy kotle elektrycznym zapłacisz ok. 5000zł.
    Za gaz z sieci zapłaciłbyś 3000-4000 zł, a za gaz LPG (z butli) niewiele mniej jak za prąd z II taryfy.
    Jeżeli piec elektryczny będzie musiał dogrzewać w I taryfie to koszty wzrosną.
    O ile wzrosną to zależy ile czasu będzie pracował w I taryfie, a ile czasu w II taryfie. To zaś zależy od wielkości bufora.
  • #59
    BUCKS
    Level 39  
    Tom2349 wrote:
    Można tu szukać nieścisłości.

    tu nie ma nieścisłości tylko są kłamstwa i bzdury.
    Ja mam mieszkanie w nieocieplonym budynku 100m2 i gdybym był laikiem to bym mógł pomyśleć po Twoich postach, że mając kocioł elektrodowy to będę płacił 170zł/mc za ogrzewanie (proporcja dla Twoich 250zł na 150m2 w nieocieplonym budynku) i jeszcze grzałbym do 23 stopni w taryfie G11 (całodobowej), gdzie 1kWh to ok. 0,61zł.

    Każdy budynek ma określone zapotrzebowanie na ciepło i tego nie zmieni żadne źródło ciepła. Od źródła ciepła będą zależały koszty ale przy Twoich przykładach to widać na dzień dobry, że jest to manipulacja albo inaczej mówiąc fake news. Potem ktoś powielając Twoje bzdury będzie głosił, że mając kocioł elektrodowy za ogrzewanie elektryczne na 150m2 w nieocieplonym budynku będzie płacił 250zł, bo tak wyczytał na Elektrodzie :-/
    Ogarnij się i pomyśl zanim cokolwiek napiszesz, bo albo udajesz albo jesteś świadomym manipulantem.
  • #60
    Plumpi
    Heating systems specialist
    Tom2349 wrote:

    Przy okazji jak dzwoniłem po hydraulikach a dzwoniłem chyba do 40 tu. Prawie Żaden nie miał pojęcia co to jest.. Jeden słyszał, oraz jeden montował, ale nie umiał uruchomić..

    Na tym forum wszyscy piszą jak to widzą w teorii i pokazują wyliczenia...
    Nikt nie pisze który tego używa...

    Pozdrawiam


    Widzisz, bo tutaj stanowcza większość ludzi jest po szkołach technicznych. Nie dość, że umieją liczyć to jeszcze znają prawa fizyki i wiedzą, że perpetuum mobile nie istnieje.

    A propos Twojego kotła elektrodowego idę o zakład, że sezon grzewczy będzie Cię kosztował ponad 8000zł (bo tyle prawdopodobnie płaciłeś dotychczas za ekogroszek 7000-8000zł) pod warunkiem, że w domu nie będziesz przekraczał temperatury +10'C.
    Niestety przyjdą mrozy to Twój bufor będzie gromadził energię na 2 góra 3 godziny grzania w czasie I taryfy. Kocioł bezie musiał dogrzewać korzystając z I taryfy, a wtedy koszty wzrosną do 2500-3000zł za miesiąc.
    Chcesz sprawdzić to wpisz wszystkie parametry domu na tej stronie:
    www.cieplowlasciwie.pl
    i pokaż nam wyliczenia. Strona ta dość dobrze liczy zapotrzebowanie energetyczne domów z dokładnością do 20%