Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota Yaris 1.0 vvti - Spadek mocy na rozgrzanym silniku

05 Lut 2020 08:51 741 1
  • Poziom 1  
    Witam.
    Zwracam się o pomoc w temacie lekko wygaszonym mianowicie spadek mocy w Yarisie 1.0 vvti z 2005 r. 48 kw.

    Niestety analizując posty z przeszłości nadal nie znalazłem odpowiedzi.
    Jarek po rozgrzaniu do 90stopni traci moc na 1 i 2 biegu az do 2k obrotow. Po osiagnieciu 2k wydaje się już sprawować normalnie. Na wolnych obrotach chodzi dość równo. Spalanie na poziomie 8.4 do 9.4 sprawdzone realnie. Na kompie brak błędów. Check się nie zapala.
    Wymieniony przepływomierz używka, sonda 1 denso i czujnik temp cieczy fae, filtr powietrza, świece ngk i wyczyszczona przepustnica. Nic nie pomogło. Znalazł ktoś rozwiązanie tej beznadziejnej sytuacji?

    Pozdrawiam jppro
  • Poziom 43  
    Niestety, mam ten sam problem, nikt nie odpisał. Podejrzewałem koło zmiennych faz ale jest ok, czujnik położenia przepustnicy jest ok. Podejrzewałem że niskie wolne obroty (600 obr/m) to objaw usterki ale nie - ładowanie jest (chociaż nieco słabsze), ciśnienie oleju jest, można się toczyć bez gazy nawet pod wzniesienie a silnikiem nie rzuca. Zauważyłem jednak pewne prawidłowości - przy niskich obrotach sterownik dawkuje mniej paliwa (widać na chwilowym spalaniu z gazem w podłodze). Sytuacja zmienia się też po tankowaniu - zalewam minimum 10 litrów - potrafi albo przyspieszać jak rakieta albo dostawać muła - chrzczone paliwo? Filtry zmieniane na czas, na wyższych obrotach idzie więc pompy też nie podejrzewam. Kolejna kwestia - auto nie przepada za Pb98. Przy zalaniu 98 trzeba przejechać dobre 30 do 40 km żeby się odmulił, przy zmianie na 95 znacznie szybciej staje się dynamiczny (sterownik zestrojony pod 95 ?l). Zastanawiam się, czy to nie jest kwestia przyzwyczajenia - teraz auta miejskie mają blisko 100 KM, każdy rusza z pod świateł bardzo dynamicznie. Ja się nauczyłem z tym żyć - albo się rozpędzam delikatnie, albo, jak trzeba dynamicznie, po prostu ruszam z wyższych obrotów, chyba nawet więcej niż 2000 obr/m. To mały, 16 zaworowy silnik, z realnie niskim spalaniem więc i technicznie na niskich obrotach będzie słabo ciągnął. No i na pewno zdrowe dla silnika - nie da się go obciążyć tak bardzo na niższych obrotach. A na zimnym moc jest wyższa na niskich obrotach, ale na wyższych jest słabszy. Jest to odczuwalne, choć "dej mu na zimnym" wile nie testować i nie polecam.