Witam, walczę z podobnym problemem: również Mitsubishi Lancer 2008r. użytkowany około 2-3 razy w tygodniu. Po postoju nawet 3 dniowym, a czasem objaw nie wystąpi 4 tygodnie, potrafi rozładować się akumulator w okolice 8V. Pogoda nie ma znaczenia. Zostało zmierzone napięcie ładowania na klemach akumulatora 14,5V z zapalonymi światłami, około 14V z światła, + przeciwmgielne, + klima - wygląda dobrze, więc akumulator został wymieniony na nowy, klemy wyczyszczone, 3 tygodnie później sytuacja się powtórzyła, naładowany prostownikiem procesorowym Bosch, i znowu losowo rozładowany. I tak przez około roku do ubicia akumulatora przez rozładowanie do 2V. Teraz znowu kupiony nowy akumulator teoretycznie odporny na głębokie rozładowanie i problem nadal występuje.
W tym czasie w ramach diagnostyki po zaparkowaniu rozpinałem przewód od klemy, mając wpięty na stałe amperomierz w klemę i przewód + , tuż po wyłączeniu silnika pobór prądu 300 / 360 mA przez około 30s. potem spada na 160 / 170 mA , około 2 minuty później spada na 120 / 130 mA , zamknięcie centralnego zamka skok na około 6A powrót na 160 / 170 mA , około 2 minuty później spada na 100 / 120 mA i tak zostaje, w tym czasie po wyłączeniu silnika napięcia zmierzone w granicach 13,6 -13,8V ,następnego dnia zazwyczaj 13,2 -13,4V i to się utrzymuje aż do dnia kiedy zastaję rozładowany akumulator między 5V - 10V , raz w sytuacji około 10V zaobserwowałem zmieniający się pobór prądu 1,8 -3,4A niestety zanim podniosłem maskę (a mam zablokowany czujnik otwarcia i zostawiam uchyloną) żeby wyciągać bezpieczniki wróciło do 120mA.
Już nie mam pomysłu jak zdiagnozować taki problem, jeśli ma ktoś jakiś sposób, jak ugryźć ten temat to z góry dziękuję.