Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Fiat Seicento 1.1 mpi - metaliczny stukot w silniku

08 Lut 2020 18:53 333 7
  • Poziom 12  
    Witam,
    mam taki problem. Kupiłem okazyjnie Seicento od dziadziusia, buda zdrowiutka bez rdzy jak by z salonu wyjechał. Natomiast silnik był do remontu. Auto ogólnie miało zerwany klin na kole zębatym na końcu wału które napędza rozrząd. Auto szarpało, gasło na wolnych obrotach, chodziło jak by nie na wszystkie cylindry. Postanowiłem zrobić małą kapitalkę silnika, żeby mieć mały tani pewny samochodzik na dojazdy do pracy. I tak ściągnąłem głowicę i oddałem do regeneracji, tam jest wałek rozrządu w głowicy, w zakładzie powiedzieli mi że wymienili uszczelniacze zaworowe, jedna prowadnicę zaworową gdyż się wyrobiła, z stąd może ten metaliczny dźwięk był słyszalny z okolic głowicy, luz zaworowy sprawdzili, ogólnie splanowali itd. W silniku po ściągnięciu głowicy zauważyłem że gdy obrócę wałem tak żeby tłoki były w górnym maksymalnym punkcie, mogę nimi delikatnie poruszać, jak by miały taki minimalny luz między tłokiem a cylindrem, postanowiłem wymienić pierścienie tłokowe i przy okazji nowe panewki korbowodowe. Specjalnie kupiłem taki ściskacz do tłoków taki taśmowe żeby je dobrze wsunąć do bloku. Wszystko poskręcane odpowiednimi siłami, nowy rozrząd, nowe kółko zębate napędu rozrządu. Wszystko jak skręcałem palcem przesmarowałem w oleju. przed uruchomieniem odpiąłem wtyczki z cewek i kręciłem trochę tak żeby przed uruchomieniem trochę się przesmarował. Po podpięciu cewek, auto odpaliło od razu. przez jakieś 5 sekund świeciła kontrolka oleju i dziwnie go było słychać, ale po 5 sekundach kontrolka zgasła i auto zaczęło pięknie równiutko pracować. Silnik nie szarpie, przejechałem się, ma moc, odpala na dotyk czy to na zimnym czy na ciepłym. Tylko jest mały problem, gdy się zagrzeje dalej zaczyna być słyszalny metaliczny stukot jak b dwie łyżki od zupy o siebie uderzał. Ciężko wyczuć skąd od jest ale tak jak by z okolic rozrządu z głowicy. po postoju i wychłodzeniu auta stukot znika, jak się zagrzeje znów stuka. tak jak by zawór w głowicy czy co, ale przecież była w regeneracji, autko pracuje równiutko. Dodam że stukot mam wrażenie ze podczas dodawania gazu jak silnik jest pod obciążeniem słychać ciszej, nawet jak wiatrak na chłodnicy się załączy to słychać ciut ciszej, a przy sciąganiu nogi z gazu stukot słychać głośniej. I jest on proporcjonalny z prędkością obrotową. Ciekawi mnie, czy możliwe że źle włożyłem i któryś pierścień jest pęknięty?? bo panewek to się nie da źle zamontować w tym silniku, ewentualnie może coś jednak z zaworami i głowicą??? AA zapomniałem auto to Seicento 1.1 mpi z 2003r 150tys przebiegu w lpg
  • Poziom 12  
    No właśnie o dziwo benzynka jest na wielopunkcie, a lpg na attuatorze i mixerze jak w jednopunktach
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    A mnie się wydaję że tłoki się wywracają w cylindrach.Częsta usterka tych slników to zużycie tłoka w miejscu równolegle do sworznia jak i luz korba sworzeń tłok.Ciekawy jestem jak wyglądały tłoki i tuleje.
  • Poziom 12  
    rzeczywiście wszystkie tłoki były przytarte ale to tak palcem niewyczuwalnie, tylko wzrokowo delikatnie równolegle do sworznia, natomiast tuleje bez żadnych rys ani wzrokowo ani palcem nic nie wyczuwlnie, tuleje cylindrowe wyglądały wzrokowo na w ogóle nie zużyte. luzu między korbą a tłokiem na sworzniu żaden nie miał, bo zwracałem na to uwagę. Po wymianie pierścieni gdy wałem obróciłem tak żeby tłoki były w Górnym punkcie, już luzu jak wcześniej nie miały, w sensie nie szło nimi delikatnie poruszać w cylindrach. Kurcze ale niektórzy w Vanach seicentach nabijają po 350tys przebiegu, ja 900tką nabiłem 400tys z tym że miałem ją od nowości z salonu, a tu przy 150tys po dziadku tak by się szybko tłoki zużyły, choć nic nie wykluczone

    Tłoki były przytarte jak na Twoim zdjęciu tylko nie aż tak bardzo, troszkę mniej, ale rzeczywiście tak to podobnie wyglądało i tylko z jednej strony tłoka
  • Poziom 26  
    Piszesz na samym początku, że zerwany był klin na wale i potem nic o sposobie naprawy rej usterki. Być może frez w który wchodzi klin był wyrobiony i koło nie ułożyło się na swoim miejscu. Stuki mogą pochodzić też od zużytego sprzęgła, a konkretnie od sprężynek na tarczy sprzęgłowej. Ogólnie to auto tak tanie i proste, że jeśli nie chcesz nim handlować to co ci stuki przeszkadzają. Jeździć i się nie martwić. Te silniki nie są tak wysilone żeby korbę pokazać.
  • Poziom 12  
    tzn tam klin to jest jeden odlew z kółkiem zębatym napędzającym rozrząd, dlatego kupiłem to kółko nowe. Myślę że frezu na wale nie wyrobiło, kółko weszło dość pasownie, zresztą gdyby przestawiał się na rozrządzie myślę że nie pracował by tak idealnie równiutko, bo naprawdę po za tym metalicznym stukotaniem fajnie chodzi. No właśnie ten dźwięk mam wrażenie że dochodzi tak jak by od 4 cylindra czyli tego najbliżej sprzęgła i nawet chwile zastanawiałem się czy to nie od sprzęgła. Ale po wciśnięciu czy puszczeniu sprzęgła jest bez zmian. Zazwyczaj gdy są wyrobione sprężynki tłumika drgań skrętnych na tarczy sprzęgłowej auto drży przy ruszaniu, a on rusza płynnie nic nie drży, biegi wchodzą elegancko jednym paluszkiem, ślizgać też się nie ślizga dlatego wykluczyłem sprzęgło. Ogólnie mi to stukanie nie przeszkadza szczególnie w środku jest niesłyszalne, tylko stojąc koło auta. Natomiast ja codziennie do pracy dojeżdżam 65 km w jedną stronę i raczej chcę mieć pewny samochodzik. a Tu była taka okazja bo auto znam, w 100% bezwypadkowe, bez rdzy, ogólnie wszystko robione na czas, przyczyną zerwania tego klina było ogólnie zatarcie alternatora. no a potem już silnik zaczął szwankować, i dziadziuś wystawił go na sprzedaż to dlatego go kupiłem. no i w lpg
  • Poziom 12  
    tzn tam klin to jest jeden odlew z kółkiem zębatym napędzającym rozrząd, dlatego kupiłem to kółko nowe. Myślę że frezu na wale nie wyrobiło, kółko weszło dość pasownie, zresztą gdyby przestawiał się na rozrządzie myślę że nie pracował by tak idealnie równiutko, bo naprawdę po za tym metalicznym stukotaniem fajnie chodzi. No właśnie ten dźwięk mam wrażenie że dochodzi tak jak by od 4 cylindra czyli tego najbliżej sprzęgła i nawet chwile zastanawiałem się czy to nie od sprzęgła. Ale po wciśnięciu czy puszczeniu sprzęgła jest bez zmian. Zazwyczaj gdy są wyrobione sprężynki tłumika drgań skrętnych na tarczy sprzęgłowej auto drży przy ruszaniu, a on rusza płynnie nic nie drży, biegi wchodzą elegancko jednym paluszkiem, ślizgać też się nie ślizga dlatego wykluczyłem sprzęgło. Ogólnie mi to stukanie nie przeszkadza szczególnie w środku jest niesłyszalne, tylko stojąc koło auta. Natomiast ja codziennie do pracy dojeżdżam 65 km w jedną stronę i raczej chcę mieć pewny samochodzik. a Tu była taka okazja bo auto znam, w 100% bezwypadkowe, bez rdzy, ogólnie wszystko robione na czas, przyczyną zerwania tego klina było ogólnie zatarcie alternatora. no a potem już silnik zaczął szwankować, i dziadziuś wystawił go na sprzedaż to dlatego go kupiłem. no i w lpg

    Dodano po 10 [godziny] 24 [minuty]:

    Tak myślałem nad tym i doszedłem do wniosku że niestety ,,koleś kit" ma rację, to będzie wina tłoków. Tu znalazłem link do takiego filmiku:
    https://www.youtube.com/watch?v=erux5zekDws
    I u mnie podobna sytuacja z tym że u mnie stukot jest dużo cichszy, w środku nie słyszalny. No nic człowiek uczy się na błędach, mogłem wymienić jeszcze tłoki. Ale myślę że jeszcze rok dwa wytrzyma ten silnik czyli u mnie jakieś 100tys. bo dużo jeżdżę. A potem zobaczę w jakim stanie będzie reszta, czy zrobię drugi remont, czy jednak trzeba kupić coś z salonu żeby jeździć jakis czas pewnie. Miałem seicento 900 nowego z salonu to 400tys bez żadnych remontów, bez żadnych stukotów i w zasadzie mam go wyrejestrowanego za domem, bo strasznie rdza się wkradła i nie opłacało się robić a silnik odpala cały czas, pewnie gdyby buda wytrzymała to do 500 tys bym go dociągnał. Mój kolega w Nissanie Micrze w nauce jazdy 800tys zrobił silnikiem 1.2 w lpg. bez remontu także mega. a Tu przy 150 tys już tłoki do wymiany, chyba jednak te silniczki 1.1 nie są takie dobre jak je na forach opisują. Każdy pisze że 1.1 dużo lepszy od 900, teraz bym się z tym nie zgodził. No nic temat zamykam, gdyż i tak teraz silnika rozbierać nie bedę, dziekuję za zainteresowanie, Pozdrawiam