Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wykrywacz metali typu BFO - Zrób to sam - zasada działania

michalek002a 09 Lut 2020 19:27 3846 5
  • Wykrywacz metali typu BFO - Zrób to sam - zasada działania
    Wykrywacz metali typu BFO - Zrób to sam - zasada działania
    Wykrywacz metali typu BFO - Zrób to sam - zasada działania
    Wykrywacz metali typu BFO - Zrób to sam - zasada działania
    Witam. Zaprojektowałem i zbudowałem hobbystycznie wykrywacz metali. Jest to pierwsza zbudowana przeze mnie wersja testowa, więc znajduje się na płytce uniwersalnej i nie wygląda estetycznie, aczkolwiek dobrze działa.

    Wykrywacz BFO działa na zasadzie detekcji zmiany częstotliwości generatora, którego cewka jest sondą pomiarową. Ponieważ wykrywacze pracują zazwyczaj powyżej częstotliwości słyszalnych(w moim wypadku 17kHz), a zmiany częstotliwości wynoszą niecały 1%, sygnał z generatora z sondą miesza się z sygnałem ze stałego generatora, aby było słychać dudnienia o częstotliwości ok. 100Hz. Wtedy zmiany częstotliwości są wyraźnie słyszalne.
    Problemem jest dosyć słaba czułość na małe przedmioty, ale można to poprawić zwiększając częstotliwość(zmniejszenie kondensatorów C2, C3, C6, C7), oraz pływanie częstotliwości przy zmianie temperatury.
    Wykrywacz metali typu BFO - Zrób to sam - zasada działania
    Detektor jest oparty na dwóch generatorach Colpittsa w konfiguracji OB(tranzystory Q1 i Q2). Cewką generatora przy tranzystorze Q1 jest sonda pomiarowa. Jej średnica wynosi 15 cm, lecz można ją zmieniać przy zachowaniu tej samej indukcyjności. sygnał wychodzący z tego generatora wchodzi na wzmacniacz operacyjny(tak samo jak sygnał drugiego generatora), aby dalsza część układu nie wpływała znacząco na sygnał oraz aby dwa sygnały wysterować na taką samą amplitudę. sygnały po wyjściu ze wzmacniaczy, mieszają się przez dwa rezystory, a następnie są wzmacniane. W tym sygnale występuje częstotliwość dudnienia, która jest różnicą dwóch wejściowych częstotliwości. Dwie diody w układzie wyciągają te częstotliwości dudnienia(górną i dolną obwiednię), które następnie są od siebie odejmowane na kolejnym wzmacniaczu operacyjnym. Z niego to wychodzi sygnał gotowy do podania na głośnik lub wzmacniacz akustyczny.

    R2 - służy do ustawienia ładnego przebiegu sinusoidalnego i największej ampliyudy
    R10 - steruje amplitudą sygnału
    R11 - Steruje składową stałą sygnału
    R9 - wzmocnienie sygnału
    Wszystkie potencjometry dotyczą sygnału z generatora, w którym cewka jest sondą

    Wykrywacz w całości wybudowałem z elementów z odzysku, aczkolwiek cena elementów nie powinna przekraczać 20zł

    Zasadę działania dokładnie omówiłem w tym filmie:
    https://youtu.be/-InF3-a5LvA

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    michalek002a
    Poziom 3  
    Offline 
    michalek002a napisał 135 postów o ocenie 25, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2015 roku.
  • #2
    Simon79
    Poziom 18  
    Ciekawy projekt i to bez użycia procesora czy Arduino. Podoba mi się. Mógłbyś napisać więcej na temat cewek, szczególnie cewka-sonda, jaki drut ? Na zdjęciu i filmie do regulacji używasz cewek-filtrów z odbiorników radio/TV. Sam nawijałeś czy to oryginał o jakimś oznaczeniu? Cewka L1 i cewka "sonda" to połączanie szeregowe o indukcyjności 6,2mH? .
  • #3
    michalek002a
    Poziom 3  
    L1 to sonda, która sama w sobie ma 6,2mH i samemu nawijałem. Grubość drutu mogę sprawdzić dopiero za tydzień. L2 to połączone szeregowo dwie cewki nastawne z radia samochodowego(nie znalazłem oznaczeń)i 3 stałe 1mH, wyglądające jak rezystor. Musiałem tak łączyć, ponieważ nie miałem jak inaczej dobrać indukcyjności.
  • #4
    Linoge
    Poziom 27  
    Chyba detektor 2D jest lepszy do amatorskich zastosowań.
  • #5
    Fourier5
    Poziom 11  
    Taki wykrywacz nadaje się w dzisiejszych czasach do szukania rur na budowie. I to chyba tyle :)

    Prostsze i bardziej efektywne są wykrywacze PI. Ale też tylko na militarne i duże zelastwo.

    Kilkadziesiąt lat mają już konstrukcje vlf z dyskryminacją. Mam taki analogowy, bez u-kontrolerów w środku.

    Ale jako amatorski projekt na początek to super :) na Polskim wyposażeniu były takie do wykrywania min :) dawno, dawno temu.

    Można się przyczepić jedynie do rozmieszczenia cewka-elektronika-bateria.

    Pozdro
  • #6
    pawlik722
    Poziom 22  
    Miło popatrzeć na projekty z lat mojej młodości, z 10lat już nie zbudowałem żadnego wykrywacza, miałem na koncie bfo pi i vlf, te ostatnie są najskuteczniejsze, zbudowałem lata temu all1 potem było eldorado, a na końcu rosyjski kret, ostatniego nie skończyłem. Ale za to eldorado działa nieprzerwanie od jakichś 12-15lat, tak samo jak zwykły j-267 który napędza u mnie po małych przeróbkach rame 1/1m.
    Pogratulować samo zaparcia. gdybyś kiedyś chciał zmajstrować jakiegoś vlf to nie mając doświadczenia w budowie sond, polecam zacząć od analoga eldorado, z vdi jest bardzo skuteczny, cyfrowe konstrukcję takie jak kret i tym podobne są bardzo czułe na niedoskonałości cewek, wystarczy dobrać nieodpowiedni klej lub wypełniacz i cewka nadaje się jedynie do kopania dołków.