Witam wszystkich!
Na wstępie chciałem przeprosić, że po raz kolejny poruszam temat zapewne oklepany setki razy, ale niestety nie spotkałem się z postem, który solidnie, raz na zawsze wytłumaczył problem z którym się obecnie borykam.
Od jakiegoś czasu mam problem z moim Yarisem II, silnik 1.33 dual VVTi, przebieg 153kkm (potwierdzony - samochód krajowy, historia znana), katalizator na miejscu, samochód ogólnie nigdy nie naprawiany. Trochę danych wejściowych na początek:
Objawy:
1) Powracający błąd P0138 (za wysokie napięcie sonda lambda za katalizatorem)
Co zostało do tej pory sprawdzone/wymienione:
1) Świece zapłonowe wymienione na irydowe Bosche
2) Filtr powietrza nowy
3) Wymienione paliwo (obecnie zatankowany na nowej, często używanej stacji, drugie auto też tylko tam tankowane i nie ma z nim absolutnie problemu żadnego)
4) Sprawdzone obydwa złącza dla 2 sond - nie ma zwarć ani otwartego obwodu, styki czyste.
5) Przejechałem się innym Yarisem II (silnik 1.0 benzyna), badana sonda jest chyba identyczna jak w tym uszkodzonym, poniżej umieściłem wykres porównawczy:
Analizując wykres, zauważyłem, że lambda w silniku, który nie pracuje poprawnie, zachowuje się inaczej niż ta w drugim samochodzie. Najwyraźniej rzuca się w oczy to, że zaczyna działać dopiero po ponad 3 minutach (tak jakby nie działała grzałka, ale zarówno rezystancja grzałki jest poprawna, jak i również dochodzi do niej napięcie), jest to conajmniej dziwne. Dodatkowo przebieg napięcia jest wyraźnie spłaszczony w porównaniu z drugą sprawną sondą.
Finalnie, podejrzewam kilka rzeczy:
1) Uszkodzona sonda - wskazywał by na to spłaszczony przebieg
2) Uszkodzony któryś wtryskiwacz
3) Uszkodzony katalizator - aczkolwiek gdyby katalizator nie działał, to wskazania lambdy były by o wiele niższe niż są obecnie.
Proszę o pomoc w rozwiązaniu tego problemu, pozdrawiam serdecznie.
Na wstępie chciałem przeprosić, że po raz kolejny poruszam temat zapewne oklepany setki razy, ale niestety nie spotkałem się z postem, który solidnie, raz na zawsze wytłumaczył problem z którym się obecnie borykam.
Od jakiegoś czasu mam problem z moim Yarisem II, silnik 1.33 dual VVTi, przebieg 153kkm (potwierdzony - samochód krajowy, historia znana), katalizator na miejscu, samochód ogólnie nigdy nie naprawiany. Trochę danych wejściowych na początek:
Objawy:
1) Powracający błąd P0138 (za wysokie napięcie sonda lambda za katalizatorem)
Co zostało do tej pory sprawdzone/wymienione:
1) Świece zapłonowe wymienione na irydowe Bosche
2) Filtr powietrza nowy
3) Wymienione paliwo (obecnie zatankowany na nowej, często używanej stacji, drugie auto też tylko tam tankowane i nie ma z nim absolutnie problemu żadnego)
4) Sprawdzone obydwa złącza dla 2 sond - nie ma zwarć ani otwartego obwodu, styki czyste.
5) Przejechałem się innym Yarisem II (silnik 1.0 benzyna), badana sonda jest chyba identyczna jak w tym uszkodzonym, poniżej umieściłem wykres porównawczy:
Analizując wykres, zauważyłem, że lambda w silniku, który nie pracuje poprawnie, zachowuje się inaczej niż ta w drugim samochodzie. Najwyraźniej rzuca się w oczy to, że zaczyna działać dopiero po ponad 3 minutach (tak jakby nie działała grzałka, ale zarówno rezystancja grzałki jest poprawna, jak i również dochodzi do niej napięcie), jest to conajmniej dziwne. Dodatkowo przebieg napięcia jest wyraźnie spłaszczony w porównaniu z drugą sprawną sondą.
Finalnie, podejrzewam kilka rzeczy:
1) Uszkodzona sonda - wskazywał by na to spłaszczony przebieg
2) Uszkodzony któryś wtryskiwacz
3) Uszkodzony katalizator - aczkolwiek gdyby katalizator nie działał, to wskazania lambdy były by o wiele niższe niż są obecnie.
Proszę o pomoc w rozwiązaniu tego problemu, pozdrawiam serdecznie.