Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Przedłużacze helukabelPrzedłużacze helukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyłączanie elektroniki z prądu po użytkowaniu

swiderki1313 20 Lut 2020 15:26 4533 104
  • #91
    damian1115
    Poziom 24  
    ^ToM^ napisał:
    Jakim cudem w pralce nie używanej guma sparciała po 3 latach to nie wiem.

    damian1115 napisał:
    Jednak mimo wszystko nawet guma jest słabsza, lichsza niż kiedyś.

    Producent już wie jak obciąć koszty, robi wszystko żeby ładnie wyglądało, ale koszt produkcji był minimalny.
  • Przedłużacze helukabelPrzedłużacze helukabel
  • #92
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Uzywaj magnetofonu sporadycznie lub postaw go na 2 lata.
    Co będzie z paskami ?
  • Przedłużacze helukabelPrzedłużacze helukabel
  • #93
    clubber84
    Poziom 19  
    Zbigniew 400 napisał:
    Uzywaj magnetofonu sporadycznie lub postaw go na 2 lata.
    Co będzie z paskami ?

    Przybiorą formę tego, na co zostały nałożone.
  • #95
    klamocik
    Poziom 28  
    No i fajnie doszliśmy do tego że elektonika mniej wysiada gdy jest wyłączana, natomiast reszta czyli gumy i plastiki im wyłączenie jest sprawą obojętną, chyba że ktoś rozwinie temat że ciepły plastik się szybciej zestarzeje.
  • #96
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Czytałes o kondensatorach wczesniej ?
  • #98
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    klamocik napisał:
    mam 50 letnie polskie i sprawują się fantastycznie
    Bo polskie. Poza tym nawet polskie elektrolity padały - pomierz je na mostku RLC z możliwością pomiaru ESR. Szczególnie małe pojemności (poniżej 22uF najczęściej) były przyczyną wielu usterek w sprzęcie; brak niskich częstotliwości w audio, zmiana wzmocnienia itp.

    A tak w ogóle - jeśli można spytać - jak długo zajmujesz się elektroniką? Bo z Twoich wypowiedzi przypomina mi się jak ja się wymądrzałem pięćdziesiąt lat temu. Potem nauczyłem się nie ufać pobieżnym pomiarom, doszła do tego praktyka i wciąż uzupełniana teoria.
  • #99
    Darek.S
    Poziom 32  
    damian1115 napisał:

    Producent już wie jak obciąć koszty, robi wszystko żeby ładnie wyglądało, ale koszt produkcji był minimalny.

    to raz a dwa czasami wręcz dodają sobie trudu by precyzyjnie padło tuz po okresie gwarancji. Sharp ( i chyba nie tylko) potrafił tak zaprojektować układ by był bardzo wrażliwy i wstawienie innego elementu ( czytaj nie z magazynu Sharpa ) choćby głupiej diody Zenera skutkowało, ze urządzenie nie ruszało. Skubańcy projektowali układy do elementów ciut z boku krzywej Gaussa.
    Tu mi się przypomina też tzw spisek Nylonowy. Pierwsze pończochy były po prostu zbyt trwałe...
    to nici nylonowe ( lub całe pończochy )były później celowo "podtrawiane"
    takie słuchy mnie przynajmniej doszły.
  • #100
    ^ToM^
    Poziom 37  
    Zbigniew 400 napisał:
    Uzywaj magnetofonu sporadycznie lub postaw go na 2 lata.
    Co będzie z paskami ?


    No ale co tam porównywać paski w magnetofonie z gumy o grubości ułamka mm z elementami gumowymi pralki. Z ciekawości wyjąłem z szafki dawno nieużywanego walkmana SONY i gra normalnie. Ma ze 25 lat. Więc nie jest aż tak źle z paskami!
  • #102
    Grgeory92
    Poziom 9  
    Dorzucę coś od siebie jako... Mechanik:-)
    Na trwałość gumowych elementów ma ogrom czynników od samych mieszanek gumy po przechowywanie i czystość powietrza na zastosowanych preparatach konserwujacych. Piękne przykłady dają nasze komórki czy wski - jak był wlany mineralny olej w skrzyni biegów i silnik stal to na 90% simmeringi już na starcie do wymiany. To samo z uszczelniaczami zawieszenia. Jak były potraktowane olejem przed postojem pokroju mixol - to masz kolejny wydatek. Ale jak japońce wyprodukowali motocykle i te same uszczelniacze zabezpieczali porzadna chemia - pojazdy stały po 20 lat i nadal szczelne. Tylko oni w fabrykach stosowali różnego rodzaju smary montażowe do simerow itp....
    Cala dyskusja sprowadza się do jednego wniosku - wyłączać ale z głową. Złoty środek. Na polibudzie też niektóre komputery pracują non stop a reszta o tych samych bebechach jest na ogół odłączona od sieci. I nie widać roznic w żywotności. Szkolne serwery to samo w pracowniach komputerowych. A laptopy u mechaników? Często bez zasilacza nawet system na baterii nie zdąży się załadować a nadal działają codziennie będąc kilka razy podłączane i odłączane od zasilania
    Co do Aku - kolego, tam samym odłączeniem klem narobisz więcej szkód(odsłonięte bieguny Aku i klem od strony www) niż zaoszczędzisz. Pamiętaj,że niektóre wozy przechowują korekty paliwa w pamięci podtrzymywanej tylko przy pomocy napięcia z Aku i odłączenie klemy to reset ECU. W efekcie przez jakiś czas auto się adaptuje mając większą emisje spalin i koniec końców więcej płacisz za takie odłączanie. Ale jak wyjeżdżam na tydzień a wóz codziennie jeździ jak najbardziej odłączam zasilanie. Znów złoty środek.
  • #103
    Szczecin62
    Poziom 19  
    Jeśli można to z mej działeczki kotłów gazowych. Wiele lat słyszałem, że doświadczony serwisant nie wyłącza kotła jak przychodzi na serwis bo można sobie koszt wygenerować. Podchodzisz do działającego kotła wyłączasz go robisz przegląd włączasz i du.... Płyta padła, nie wierzyłem aż mi się to trafiło. Kotły (ich płyty) w wieki ok. 5+ po wyłączeniu tak potrafią. Ja trafiłem na wyrozumiałego klienta, zapłacił za nową płytę ale mógł mnie olać i żądać nowej płyty. Stąd tyle awarii płyt głównych po kilkugodzinnych przerwach w dostawie prądu. Owszem pewnie część pochodzi z lokalnych przepięć (startujące agregaty zamrażarek,pomp ciepła, klim wpuszczają w sieć piki napięcia, które mogą uszkodzić płytę.Problem powstał gdy trafa w zasilaczach (które w naturalny sposób filtrowały takie śmiecia) zastąpiono tańszymi zasilaczami impulsowymi, które same potrzebują ochrony przed przepięciami. Większość tych padnięć to po prostu brak zasilania i kolejny stan nieustalony przy starcie wykańczający jakiś słaby punkt układu.
  • #104
    arko100
    Admin grupy RTV
    Ile to razy się zdarzyło, że klient przynosi sprzęt na drobną naprawę. Podłączamy do sieci - sprzęt nie działa. Klient oczy w słup. A osoba przyjmująca patrzy jak na krętacza.

    I zapewne niejednemu się przytrafiło, że przyjął sprzęt bez sprawdzenia, bo tylko mechanizm źle działa. Klient poszedł, sprzęt na warsztat i kombinacje jak wybrnąć z sytuacji (Częsta sytuacja przy magnetowidach - działa dopóki podłączony do sieci).