Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pompa do nawadniania ogrodu - ze zbiornikiem czy bez?

11 Lut 2020 17:36 276 9
  • Poziom 14  
    Cześć,

    chciałbym prosić o radę, ponieważ mam mętlik w głowie i nie bardzo wiem, które rozwiązanie będzie dla mnie najlepsze.
    Posiadam studnię oddaloną od domu o jakieś 150m - studnia usytuowana jest trochę wyżej niż dom (także jest niewielki spad w kierunku domu).
    W momencie, gdy jedynym źródłem wody w domi była studnia posiadaliśmy hydrofor, który zapewniał odpowiednie ciśnienie. Hydrofor został sprzedany po tym, jak do domu została podłączona miejska woda.

    Aby wykorzystać zapas wody ze studni podłączyliśmy węża ogrodowego - w najbliższej okolicy domu 10 - 20m ciśnienie grawitacyjne jest co prawda niskie, ale na tyle wystarczające, że można podlać roślinki. Niewygodne jest jednak manewrowanie z wężem, zwłaszcza, że na drodze jest wiele przeszkód (huśtawka, ogrodzenie etc...) dlatego stwierdziłem, że dobrym pomysłem byłoby zrobienie kilku ujęć wody na działce, tak żeby można w kilku miejscach wpiąć się wężem ogrodowym, a nie latać nim z jednego kąta do drugiego. Stąd chciałbym zrobić system nawadniania wkopany pod ziemię z kilkoma puszkami, do których można przyłączyć węża ogrodowego.

    Dodatkowo 30-35m od domu mam posadzone borówki (około 30 sztuk), a blisko domu ogródek warzywny i stwierdziłem, że tutaj mógłbym wykorzystać nawadnianie kropelkowe (podłączone do jednej z puszek). Nie wykluczam w przyszłości zakupu jakiegoś zraszacza do podlewania roślin.

    W zasadzie mam 2 pytania:

    - jaką średnicę rur zastosować (lepiej 3/4, czy 1/2)
    - jaką pompę kupić

    Najbardziej nurtuje mnie pytanie o pompę do wody - ciśnienie co prawda jest, ale niewielkie i chciałbym je poprawić.
    Zastanawiam się czy lepszy będzie zestaw hydroforowy ze zbiornikiem, czy zwykła pompa ssąca bez zbiornika. Nie mogę zastosować pompy głębinowej, ponieważ do studni nie dociera prąd (oddalona 150m), a nie chcę ciągnąć tyle metrów kabla z prądem. Czytałem wiele różnych opinii, w których jedni chwalą zestaw ze zbiornikiem, a inni wręcz przeciwnie.

    Zakładając, że głównie chodzi o podlewanie "z węża ogrodowego" i do tego nawadnianie kropelkowe, to skłaniałbym się ku zestawowi ze zbiornikiem. Pompa nie będzie musiała włączać się i wyłączać za każdym naciśnięciem spustu na pistolecie do podlewania (bo chyba tak działałaby zwykła pompa ssąca)...

    Zakładając, że ktoś podleje jakąś roślinkę 10 sekund, wyłączy pistolet, przejdzie 5 kroków dalej i znowu naciśnie pistolet, to chyba dla zwykłej pompy ssącej za dużo byłoby tych start/stopów? Oczywiście będą miejsca w ogrodzie, gdzie to podlewanie będzie dłuższe np. warzywnik, ale nawet w czasie tego dłuższego podlewania zakładam, że ktoś na chwilę wyłączy pistolet...

    Proszę o jakieś porady, może jakieś modele pomp, które warto wybrać ;-)
    Pozdrawiam,
    Przemek
  • Poziom 36  
    Rury, im grubsze, tym lepsze; będziesz miał większą wydajność....

    Jeśli chodzi o hydrofor, są na rynku nawet hydrofory ze zbiornikiem 2L. Jeśli koniecznie nie chcesz stosować takiego zbiornika, to może kup węża ogrodowego, który się sam rozciąga - jest on świetnym akumulatorem wody i myślę, że z powodzeniem może robić za zbiornik.
  • Poziom 14  
    Nie napisałem, że nie chcę stosować hydrofora ze zbiornikiem, tylko nie wiem, które rozwiązanie dla opisanego przypadku będzie lepsze - czy pompa ze zbiornikiem, czy sama pompa bez zbiornika?
  • Poziom 26  
    Ja napełnia beczkę ok 150l. Czekam aż woda osiągnie temperaturę otoczenia i podlewam konewką (mam mały ogródek 30x15m). Podobno podlewanie bardzo zimną wodą nie jest wskazane.
  • Poziom 24  
    Sąsiad stosuje hydrofor z zbiornikiem ok 50l, ma węże 3/4 cala.
    Podlewa trawnik oddalony od studni ok 100m, przy pomocy zraszacza i ma całkiem przyzwoite ciśnienie wody.
  • Poziom 28  
    Przemek89k napisał:
    Nie napisałem, że nie chcę stosować hydrofora ze zbiornikiem, tylko nie wiem, które rozwiązanie dla opisanego przypadku będzie lepsze - czy pompa ze zbiornikiem, czy sama pompa bez zbiornika?


    A w 1 poście piszesz, że do studni oddalonej o 150 m nie dociera prąd. To jak masz zamiar odpalić ten zestaw hydroforowy? Instalując go przy domu on nie pociągnie z takiej odległości.
  • Poziom 36  
    wiesiekmisiek napisał:
    Przemek89k napisał:
    Nie napisałem, że nie chcę stosować hydrofora ze zbiornikiem, tylko nie wiem, które rozwiązanie dla opisanego przypadku będzie lepsze - czy pompa ze zbiornikiem, czy sama pompa bez zbiornika?


    A w 1 poście piszesz, że do studni oddalonej o 150 m nie dociera prąd. To jak masz zamiar odpalić ten zestaw hydroforowy? Instalując go przy domu on nie pociągnie z takiej odległości.


    Autor pisał, że studnia jest na wzniesieniu, że woda potrafi płynąć "z górki".
  • Poziom 28  
    Ciek grawitacyjny nie sprosta wymaganiom zasysania pompy hydroforu no chyba, że będzie on realizowany dużym przekrojem rury i pod warunkiem ciągłego jej przepływu. Nie wyobrażam sobie na powierzchni działki takiej budowli a tym bardziej umieszczania jej pod ziemią. W obecnych czasach gdy góruje susza odradzam . Trzeba byłoby doprowadzić zasilanie 230VAC pod studnię i zainstalować tam pompę .
  • Poziom 16  
    Możesz zastosować pompę bez zbiornika.
    Musisz dobrać jej wydajność do zapotrzebowania,
    zamontować bypass z zaworem regulującym
    ciśnienie na odpływie do podlewania oraz ochronę przed suchobiegiem.
  • Poziom 14  
    wiesiekmisiek napisał:
    A w 1 poście piszesz, że do studni oddalonej o 150 m nie dociera prąd. To jak masz zamiar odpalić ten zestaw hydroforowy? Instalując go przy domu on nie pociągnie z takiej odległości.


    Dziękuje, że zaangażowałeś się w dyskusję, ale nie masz racji, że hydrofor sobie nie poradzi. Tak jak pisałem studnia jest na wzniesieniu i nawet beż żadnego hydroforu czy pompy blisko domu jest ciśnienie - nie wiem jakie bo nie mierzyłem, ale z węża można podlewać blisko domu. Mieliśmy wcześniej hydrofor zamontowany w domu, ale go sprzedaliśmy po podłączeniu do sieci miejskiej co było błędem (wtedy nie myślałem o zastosowaniu w ogrodzie) - wszystko działało jak należy, w domu było odpowiednio wysokie ciśnienie.

    wiesiekmisiek napisał:
    Ciek grawitacyjny nie sprosta wymaganiom zasysania pompy hydroforu no chyba, że będzie on realizowany dużym przekrojem rury i pod warunkiem ciągłego jej przepływu. Nie wyobrażam sobie na powierzchni działki takiej budowli a tym bardziej umieszczania jej pod ziemią.


    Kilkanaście lat wszystko dobrze funkcjonowało i nie było żadnych problemów, więc jesteś w błędzie sądząc, że to nie zadziała :)
    Tak jak ktoś wspomniał zabezpieczenie przed suchobiegiem rozwiąże problem związany z ewentualnym zanikiem wody.

    Wracając do tematu ma ktoś jakieś sprawdzone pompy, zestawy hydroforowe do polecania?