Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zafira A 1.8 X18XE1 naprawiać czy wymieniać

11 Lut 2020 17:50 549 32
  • Poziom 9  
    Witam, potrzebuję rady w kwestii oplowskiego silnika X18XE1. Auto to Zafira A 1.8 16V. Otóż pomiar kompresji wygląda następująco: 15,15, 8, 3, próba olejowa podniosła kompresję nieznacznie.
    Ogólny dylemat to czy naprawiać czy szukać drugiego?
    Auto oczywiście chodzi jak traktor, ma problemy z ruszaniem, jednak powyżej 2000 obrotów już zachowuje się względnie normalnie. Pytanie czy warto się z nim babrać czy szukać innego motoru? Z jednej strony można kupić za 600-700 zł teoretycznie sprawny silnik (praktycznie loteria) ale jego wymiana w zafirze to jednak spory kłopot (brak miejsca, demontaż sanek ze skrzynią), przy okazji wypadałoby zająć się sprzęgłem jak na wierzchu i parę innych kwiatków które z pewnością się znajdą po demontażu. Z drugiej strony można by się pokusić o naprawę obecnej jednostki ale właśnie pytanie czy warto? Gdyby silnik był totalnie zarżnięty to wydaje mi się że w ogóle nie miałby mocy nawet na wyższych obrotach, a po drugie to silnik nie pobiera prawie oleju (jak na te olejożerne wersje) oraz w ogóle nie dymi na niebiesko. Na trasie samochód jeździ poprawnie, niestety jazda w mieście to katorga. Wiem wiem- zrzuć głowicę to będziesz wiedział... Tylko nie mogę się z autem rozstawać na długo, jeśli zrzucę głowicę i okaże się że nie warto to zanim znajdę drugi i to wyszykuję to ładnych parę dni minie, potem demontaż, montaż, sporo czasu. Wypalone zawory, zjarana uszczelka między 3 i 4? Pomóżcie koledzy, może ktoś ma jakiś pomysł na jakąś dodatkową diagnostykę która rozwieje wątpliwości?
  • Moderator Samochody
    Ale mamy Ciebie pocieszyć, czy co? Jeśli oleju nie bierze, to powypalane zawory -tak czy inaczej zdjęcie i naprawa głowicy wychodzi taniej, niż montaż 2 słupka niewiadomego pochodzenia.
  • Pomocny post
    Poziom 6  
    Przerabiałem bardzo podobny temat w Vectrze B więc mogę coś dodać od siebie, może coś Ci pomoże w tym dylemacie bo ja miałem tak samo. Ja zdecydowałem się na remont silnika i wyszło to ostatecznie nieciekawie. Remont samej głowicy (planowanie, wymiana zaworów, szlifowanie gniazd, uszczelniacze, 2 popychacze) wyniósł mnie jakieś 3-4 lata temu z tego co pamiętam przeszło 500zł, do tego uszczelka pod głowicę, pod kolektory, przy okazji pasek rozrządu też trzeba zmienić. Pomijając kwestie że trzeba też mieć dodatkowo oleju i płynu na dolewki, ew. jak olej już przelatany to też zmienić z filtrem więc dodatkowe koszty. Fakt że jeśli zrobisz samemu to zaoszczędzisz robociznę to dużo ale czasu i roboty też trochę będzie. U mnie skończyło się tak że po niecałym roku od remontu zaczął brać więcej oleju (pierścienie zaczęły puszczać), postępująca korozja sprawiła że padła decyzja o zezłomowaniu i zakupie innego auta.
    Z drugiej strony 2 lata wcześniej w astrze żony (1.6 8V) miałem dylemat roboty silnika (głowica klekot, żarła olej), tam zdecydowałem się na wymianę silnika i ... wyszło tak że auto hula do tej pory i pokonało na drugim silniku przeszło 150 tyś, teraz głownie jako auto zastępcze ale nadal niezawodne. Trafił mi się tani silnik bo wtedy dałem za niego 250zł razem z osprzętem i sprzęgłem, wymieniłem od razu paski, termostat, uszczelki i do tej pory spokój. Wymiana silnika to zawsze loteria na to co się trafi, plus u Ciebie sama wymiana problematyczniejsza niż w moich sedanach. Uff, się rozpisałem ale może pomogę rozwiać wątpliwości.
  • Poziom 6  
    Jak tam kolego z tym Twoim tematem?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Jak sąsiednie cylindry to może uszczelka miedzy cylindrami poszła. Trzeba by kompresorem dmuchać w otwór swiecy.
  • Poziom 9  
    Dzięki Panowie za zainteresowanie i podpowiedzi, fajnie że jeszcze ktoś na tym forum chce pomóc. Kolego andrzej20001 - bardzo dobry patent na sprawdzenie kompresorem, właśnie o coś takiego mi chodziło żeby zdiagnozować czy nie padła uszczela. A tak ogólnie to temat silnika rozwiązał się w tym tygodniu w zasadzie sam. Do tej pory silnik nie brał nic oleju i dół wydawał się zdrowy, aż tu pewnego dnia odpalam auto i zauważyłem niebieski dymek za autem. Po 3 dniach coraz więcej na niebiesko i wyraźny ubytek oleju więc temat rozwiązał się sam. I tutaj akurat ulga bo jak swoją kwestię opisał kolega Darth u mnie pewnie byłoby tak że wsadziłbym parę stów w remont a za niedługo poszedłby dół więc dobrze że się stało jak się stało, bo inaczej bym się wpienił totalnie. Gdyby w grę wchodził remont samej głowicy to wszedłbym w ten temat, dobrze że się wysypał teraz a nie za miesiąc czy dwa. Dziwi mnie tylko że dosłownie w ciągu 2-3 dni dół się tak wysypał a auto mamy pół roku i do tej pory nic nie pobierał i nie dymił. No to czas się rozejrzeć za silnikiem
  • Poziom 6  
    To chyba dobrze że tak wyszło, faktycznie by była lipa jakbyś głowicę zrobił a zaraz dół poszedł. Co do przekładki silnika to nie wiem czy jakbyś ściągnął kolektory to może uda się rozłączyć ze skrzynią i wyjdzie górą? Nie miałem zafiry to nie mogę sobie wyobrazić jak tam jest z miejscem pod maską, zawsze sedany a tam nie było nigdy problemu z wyciągnięciem silnika.
    BTW to jeśli będziesz mieć silnik do przekładki dobrze by mu było przed montażem chociaż uszczelniacz od strony koła zamachowego wymienić profilaktycznie to potem nie będzie problemu na przyszłość, koszt stosunkowo nieduży (w astrze chyba niecałe 30 zł kosztował). I nawet chociaż sam pasek rozrządu bo to nie duży koszt a na wyjętym no problem.
  • Poziom 9  
    Na razie biorę się za poszukiwania drugiego silnika a w międzyczasie będę rozkręcać u siebie. Miejsca dużo nie ma, górą wątpię żeby poszło, ale zobaczę jak odkręcę dolot i wydech, altek i sprężarkę to może jakoś uda się go rozpołowić ze skrzynią i wyjdzie. Nie musi do góry, może sie go uda opuścić do kanału.
  • Poziom 30  
    W astrze g 2.0dti gorą bez problemu wyszedł, oczywiście wyciągałem żurawikiem do silników z balancerem, inaczej cięzko byłoby manewrować.
  • Poziom 9  
    Mam kanał i bloczek do podnoszenia ale w zafirze silnik jest trochę wciśnięty wgłąb budy wydaje się że do góry sie nie zmieści. Będę próbować odkręcić wszystko co się da, rozłączyć ze skrzynią i po obróceniu spróbować opuścić w kanał. Szkoda że nie da się zdjąć przodu jak w Audi, byłoby dużo łatwiej.
  • Poziom 9  
    Silnik już kupiony, stary wymontowany. Trochę z wszystkim schodzi bo rozbiórka długo zajmuje, na szczęście silnik poszedł górą po odkręceniu całego osprzętu. Dobra kwestia z tym demontowalnym podszybiem, dzięki temu lepszy dostęp i więcej miejsca. Nie spieszę się z całą operacją bo udało się załatwić auto zastępcze więc mam luz i bez ciśnienia na naprawę. Poza tym jednocześnie zabrałem się za wymianę łożysk w pompie wspomagania więc też trzeba było dodatkowo wyciągnąć. W "nowym" silniku też musiałem już założyć od razu rozrząd, uszczelka pod deklem i sprzęgło żeby już był z tym spokój. Jutro jeszcze chcę przedłużyć wiązki od ECU i przenieść go w jakieś lepsze miejsce niż na tym feralnym dolocie. Czy ktoś ma jakiś pomysł gdzie najlepiej go zamocować? Chciałem do środka kabiny ale też za bardzo nie ma gdzie go tam umieścić. Czy ktoś już przerabiał przenoszenie ECU w tych konstrukcjach?
  • Poziom 6  
    Załóż jakiś grubszy materiał izolujący między sterownik a silnik i powinno być ok. W twojej furze chyba za bardzo nie ma gdzie tego przenieść.
  • Poziom 43  
    Bałwanki M6 gumowe,takie amortyzatorki plus przewód masy dodatkowo.
  • Poziom 9  
    Od czasu wymiany sterownika zrobiłem taki patent, dwa grube kawały gumy oraz folia z "amelinium". Myślałem o usztywnieniu przewodów wchodzących do wtyczki bo ponoć ich wibracje też mogą powodować uszkodzenia ECU.
    Zafira A 1.8 X18XE1 naprawiać czy wymieniać Zafira A 1.8 X18XE1 naprawiać czy wymieniać
  • Poziom 6  
    Wciśnij jakiegoś silikonu między przewody przy wtyczkach i powinno wystarczyć, można kupić 350 w dużej tubie z podajnikiem. Koszt ok 25 zł a jeszcze nie raz się przyda. Przenoszenie ECU to masa roboty bo przecież obie wtyki musisz dosztukować a kabelków tam trochę jest. A poza tym chyba nie bardzo jest gdzie go przenieść. W kabinie by miał dobrze ale gdzie go wstawisz? Na deskę rozdzielczą ? :) Obok nagrzewnicy też nie bardzo bo będą zmiany temperatury.
  • Poziom 9  
    Tak się nad tym zastanawiam bo dopiero jutro wstawiam drugi silnik i głupio nie skorzystać jak komora praktycznie pusta i idealny dostęp wszędzie. Skończyłem właśnie wymianę łożysk od pompy bo strasznie wyła i myślałem o tym ECU przy okazji.
  • Poziom 9  
    Po niecałym tygodniu od montażu mogę chyba stwierdzić że nowy silnik pracuje bardzo dobrze. Od piątku 13 auto pokonało przez tydzień już jakieś 1500 km i jak na razie sprzęt pracuje rewelacyjnie. Silniczek pracuje cichutko i równo, przez ten dystans z bagnetu ubyło może 3-4 mm więc jak na te jednostki chyba jest dobrym wynikiem. Silnik miał założony niedawno nowy rozrząd, wymieniłem tylko pasek dla świętego spokoju (rolki i pompa nowe). Jedyne co mnie drażni to błąd P0130, myślałem że problem był przez poprzedni lipny silnik ale to nie to (ktoś założył sondę NTK, pewnie to jej kwestia ale na razie nie mam ochoty z tym już dłubać). Druga sprawa to już nie związana z silnikiem , mianowicie wkurzający i cykliczny komunikat Bremslicht. Wymieniłem profilaktycznie czujnik stopu (siedział jeszcze oryginał) oraz moduł świec, masy poprawione ale nie było nic podejrzanego. Żarówki nowe, mocowania i styki czyściutkie, przewody i wiązki sprawdzone. Stopy świecą idealnie cały czas a błąd i tak jest, już mi ręce na niego opadają. Poza tymi dwoma mankamentami auto pracuje świetnie, zrywne i przyjemne do jazdy, cieszę się że nie wpieprzyłem się w remont tamtego dziadostwa bo bym pewnie nieźle umoczył. Dziękuję kolegom Darth i Andrzej za pomoc i zainteresowanie tematem.

    PS. Jakby ktoś miał jakieś sugestie na ww. problemy to podpowiedzi mile widziane.
  • Poziom 43  
    Po wlaczeniu zaplonu zawsze jest bremslicht. Po naciśnięciu hamulca powinien zniknąć.
  • Poziom 9  
    Panowie, serio?? Bez urazy ale macie mnie chyba za ignoranta. Nie chodzi mi o komunikat Bremslicht prufen tylko o samo bremslicht które jest następstwem przeprowadzenia testu stopu. Pojawia się od razu po przytrzymaniu hamulca, a po skasowaniu manetką podczas jazdy błąd powraca nieregularnie przy hamowaniu, czasem nawet nie dotykając w ogóle hamulca.
  • Poziom 6  
    Kolego bez nerw, nie raz ktoś się wkurzał na bremslicht prufen i próbował to naprawiać zamiast przetłumaczyć i skumać o co chodzi :) Zmieniałeś moduł? A sprawdzałeś połączenia czujnik-->moduł---->lampa? To wygląda jak jakiś problem ze stykiem jeśli występuje też losowo.
  • Poziom 9  
    Było kilka tematów o tym, sprawdzałem wszystko co wyczytałem. Moduł zmieniałem, na drugim dokładnie to samo. Połączenia czyściutkie, żadnych nalotów i uszkodzeń. W mieście komunikat pojawia się praktycznie co chwilę po skasowaniu, natomiast w trasie sporadycznie ale nawet gdy nie nacisnę hamulca.
  • Poziom 6  
    Jeśli sprawdzałeś pojawianie się napięć w kostce od modułu po naciśnięciu hamulca to już nie mam pomysłów. Chyba tylko żaróweczka i kontrola przewodów pod kątem przepływu prądu bo jeśli sprawdzałeś multimetrem to nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Może gdzieś przewód idący do modułu jest nadłamany Oba stopy świecą mocno?
  • Poziom 43  
    Wypalone styki tylnych lamp, zrób bypass masy bezposrednio na płytkę
  • Poziom 9  
    Fakt, sprawdzałem miernikiem ale napięcia na wtyczce się pojawiały prawidłowo (znalazłem rozpiskę jak sprawdzić działanie czujnika). Żarówki świecą idealnie, uprzedzając Twoje pytanie- są takie jakie powinny być, styki w lampach też czyste. Myślałem że może sama żarówka gdzieś nie stykać ale załącza się idealnie.
  • Poziom 43  
    Miernik nie nadaje sie do wysokoprądowych pomiarów. Te masy sie wypalają nagminne
  • Poziom 6  
    Zrób jak mówi kolega andrzej20001, jeśli to nie pomoże to chyba zostało tylko sprawdzanie za pomocą żarówki, ew, możesz spróbować takim próbnikie, jeśli nie masz to kosztuje niedużo a jest bardziej wiarygodny niż miernik. Zafira A 1.8 X18XE1 naprawiać czy wymieniać
  • Poziom 9  
    Dorabiałem masy ale nie bezpośrednio do płytki tylko do wiązki, jutro sprawdzę jeszcze ten patent. Styki jak pisałem czyste. Taki próbnik też mam jakby co, chociaż z tego co koledzy piszą to raczej będzie potrzebny amperomierz...
  • Poziom 6  
    Nieźle sie na to zawziąłeś :) Pamiętaj że jeśli czegoś nie da się zrobić potrzebny jest ktoś kto o tym nie wie- przyjdzie i to zrobi. A może coś poprostu pominałeś?