Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator żelowy jak naładować prostownikiem z płynną regulacją prądu

adadzio2 14 Lut 2020 21:30 708 37
  • Pomocny post
    #31
    gimak
    Poziom 39  
    adadzio2 napisał:
    byłem sprawdzić teraz bo chyba w wcześniej nie pisałem prostownik na minimum ma 10,20 V na max ma 14,60 V

    Te napięcia to są napięcia uśrednione, na które składają się wartości od zera do wartości maksymalnej (amplitudy) i tu
    adadzio2 napisał:
    po ustawieniu voltów na żabkach prostownika na te ok 14 volt i podpięciu pod akumulator i zmierzeniu woltomierzem ile to naprawdę teraz ma woltomierz pokazał 16,28 v

    jest tego efekt, ale nie końcowy. Napięcie ładowanego akumulatora, będzie zmierzało do wartości maksymalnej, ale tylko do pewnego momentu, bo na dalszym jego wzrastaniu stanie na przeszkodzie elektroliza wody - można to w pewnym sensie porównać do efektów działania diody Zenera.
    Problem z ładowaniem akumulatorów polega na tym, aby nie dopuścić do wzrostu tego napięcia do wartości przy którym zaczyna występować zjawisko elektrolizy. Z moich eksperymentów opisanych tu na forum wynika, że zjawisko elektrolizy nie występuje przy napięciu poniżej 14.8 V ( przynajmniej nie występowało w testowanych akumulatorach), dlatego nie należy tego napięcia przekraczać przy akumulatorach bezobsługowych.
    Dlatego w tym wypadku, istotna jest znajomość maksymalnego napięcia, jakie może dać prostownik na poszczególnych zakresach. Można to sprawdzić podpinając pod prostownik zwykły kondensator jako obciążenie i zmierzyć, jakie na nim będzie napięcie, na poszczególnych zakresach. Pomiar zacząć od najniższego zakresu. Do ładowania akumulatora bez nadzoru, wybrać zakres, na którym zmierzone w ten sposób napięcie, nie przekracza 15-15.5V.
    Wtedy jest gwarancja, że napięcie na ładowanym akumulatorze nie przekroczy w/w 14.8 V, nawet po bardzo długim ładowaniu, a początkowy prąd ładowania akumulatora, raczej nie przekroczy prądu Q/10, a jeżeli już, to na bardzo krótko.
    Oczywiście ładowanie akumulatora w tych warunkach jest o wiele dłuższe, ale też zdrowsze dla niego.
    Tak jak napisałem w poprzednim poście, prostownik, w którym regulacja prądu jest tyrystorowa (ciągła nie skokowa), napięcie maksymalne będzie takie samo na najniższym i najwyższym zakresie. Tu opisana wyżej metoda nie zda egzaminu, chyba, że to maksymalne napięcie będzie rzędu 15-15.5 V.
    adadzio2 napisał:
    ... o czym pan myśli ,z motoru ,pralki ,kosiarki może z kompa ?

    Tu z kolei ja, nie domyślam się o co chodzi.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #32
    _jta_
    Specjalista elektronik
    gimak napisał:
    Z moich eksperymentów opisanych tu na forum wynika, że zjawisko elektrolizy nie występuje przy napięciu poniżej 14.8 V

    Obserwowałem je przy niższym napięciu. A potrafi występować i przy napięciu, jakie ma akumulator po dłuższym czasie od odłączenia, czyli 13,2V - rozładowują się poprzez elektrolizę (to się dzieje, jeśli akumulator był nadmiernie ładowany - jego elektrody zaczynają katalizować elektrolizę i przez to ona zachodzi przy niższym napięciu).

    gimak napisał:
    Tu z kolei ja, nie domyślam się o co chodzi.

    Autor chyba pyta o kondensator, skąd go wziąć. Kondensator zwykle ma jakieś napisy określające pojemność, np. 1uF. Dobrze byłoby użyć takiego, który ma np. około 50uF; poza tym ma podane napięcie pracy - powinno być co najmniej 20V. Miernik ustawić na zakres 200V (zakres 20V może się okazać nieco za mały), podłączyć do kondensatora i odczytać, co wskaże. Ale już wiadomo, że musi wskazać ponad 16V.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #33
    adadzio2
    Poziom 8  
    panowie temat jest dla mnie coraz trudniejszy przerasta moją skromną wiedzę ponieważ akumulator jest stary i nie jest wart tego całego zachodu pozostaję przy ładowaniu przy ustawieniach minimalnych w granicach 13v amperach nieprzekraczających 5A myślę że kilka kontrolowanych godzin mu wystarczy aby pochodził ze 2 godziny na przetwornicy wszystki dziękuje za pomoc temat uważam za zamknięty
  • Pomocny post
    #34
    ^ToM^
    Poziom 37  
    adadzio2 napisał:
    panowie temat jest dla mnie coraz trudniejszy przerasta moją skromną wiedzę ponieważ akumulator jest stary i nie jest wart tego całego zachodu pozostaję przy ładowaniu przy ustawieniach minimalnych w granicach 13v amperach nieprzekraczających 5A myślę że kilka kontrolowanych godzin mu wystarczy aby pochodził ze 2 godziny na przetwornicy wszystki dziękuje za pomoc temat uważam za zamknięty


    Sprawa jest w zasadzie prosta. Podłączasz jakikolwiek prostownik jak masz. Ładujesz tak długo aż napięcie na zaciskach baterii wyniesie 14,5-14,7 V i odłączasz prostownik. To tyle. Jak prąd z z twojego prostownika jest za duży, wtedy w szereg włączasz żarówkę samochodową 12 V / 50 W i ładujesz tak samo, aż do napięcia 14,5-14,7 V.
  • #35
    gimak
    Poziom 39  
    Ja to co Kolega wyżej napisał, zmodyfikowałbym o tyle, że po przerwaniu ładowania po osiągnięciu 14.5-14.7 V, przy ładowaniu bez żarówki, powtórzyłbym to jeszcze raz z zastosowaniem żarówki do ponownego osiągnięcia w/w napięcia. Akumulatorowi to na pewno nie zaszkodzi, ale będzie lepiej naładowany.
  • #36
    Mardok2
    Poziom 15  
    Myślę że najlepiej to kupić mój prostownik który się wyłącza po osiągnięciu tych 14.5v zresztą można regulować progi załączania i wyłączania.można go pozostawić i na tydzień i nic się nie stanie w aku
  • #37
    ^ToM^
    Poziom 37  
    Mardok2 napisał:
    Myślę że najlepiej to kupić mój prostownik który się wyłącza po osiągnięciu tych 14.5v zresztą można regulować progi załączania i wyłączania.można go pozostawić i na tydzień i nic się nie stanie w aku


    Oczywiście, nawet najtańszy z lidla czy innego marektu za 50 zł załawti temat, choć być może trzeba będzie więcej godzin odczekać.

    Pozdrawiam!
  • #38
    gimak
    Poziom 39  
    Jak się ma trochę smykałki do lutowania, to można samemu taki układ spreparować co by to robił i dołożyć do zwykłego prostownika. Mnie koszt zrobienie takiego układu, nie przekroczył w sumie 15 zł. Dołożyłem do tego moduł woltomierza i amperomierza i mam wszystko jak na łopacie.