Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rury z gazem na wierzchu, proszę o poradę.

12 Lut 2020 11:40 297 6
  • Poziom 2  
    Dzień dobry wszystkim. Mam ogromny problem. Do tej pory rury z gazem szły u mnie w mieszkaniu w pionie i nie było żadnego problemu. Niestety spółdzielnia zarządziła wymianę rur gazowych. Rury w żółtym kolorze mają iść po wierzchu przez 3/4 mieszkania do kuchni, która jest na jego końcu. Jak w jakimś Bangladeszu. 4 lata temu włożyłam wszystkie oszczędności w remont mieszkania, a teraz będę miała centralnie te rury. Rozmawiałam z kierownikiem robót. Mogę się nie zgodzić na wymianę, ale wtedy odetną mi całkiem gaz, czego bym jednak nie chciała. Proszę poradźcie mi co zrobić, żeby mieszkanie jak najmniej ucierpiało. Czy mogę wymóc na panach od wymiany, żeby poprowadzili te rury w bruzdach? Czy mogą ewentualnie poprowadzić te rury przez korytarz i na końcu wpiąć się w ekran żeby stamtąd poprowadzić gaz do kuchenki, tak jak jest teraz, żeby nie trzeba było demolować kuchni? Proszę, doradźcie coś, bo kompletnie się na tym nie znam i nie wiem jakie są możliwości i jak mogę chociaż trochę uratować sytuację. Nie wiedziałam, że takie rzeczy robi się w XXI wieku. Myślałam, że w tych czasach takie rzeczy się właśnie poprawia :( Jestem kompletnie załamana :(
  • Poziom 33  
    Nie wydaje mi się ze można rury gazowe zakuc w ścianach (dostępność pomiarów nieszczelności?)
    U mnie pion idzie w mieszkaniu, u niektórych piony i liczniki powynosili na klatki schodowe, ale nadal rury ida po ścianach.
  • Poziom 33  
    Taxi1313 napisał:
    Rury w żółtym kolorze mają iść po wierzchu przez 3/4 mieszkania do kuchni, która jest na jego końcu. Jak w jakimś Bangladeszu.
    A co Bangladesz ma z tym wspólnego? Kwestia prowadzenia rur jest ściśle określona przez obowiązujące przepisy i wynika wprost ze względów bezpieczeństwa. I to głównie Twojego bezpieczeństwa. Przewody gazowe zwykle są wykonywane z rur miedzianych oraz stalowych. Z zasady, rury miedziane mogą być prowadzone wyłącznie na powierzchni ścian. Rury stalowe można częściowo ukryć, ale jedynie po spełnieniu kilu warunków. Najistotniejszym jest wykonanie obudowy nieszczelnej, która w przypadku rozszczelnienia się instalacji, nie będzie blokowała wypływania gazu i odprowadzania go przez instalację wentylacyjną na zewnątrz pomieszczeń. W przypadku w pełni szczelnej obudowy byłoby to niemożliwe.

    Zgodnie z przepisami należy więc zastosować nieszczelną obudowę, która zagwarantuje dobrą wentylację rur. Obudowa musi również gwarantować bezpieczeństwo rur jeśli chodzi o korozję. W warunkach przeciętnego mieszkania możliwe są właściwie tylko trzy rozwiązania:
    - zabudowanie rury (tylko stalowej!) poprzez ukrycie w bruzdach ściany i wypełnienie jej specjalną masą tynkarską nie powodującą przyspieszonej korozji. Wypełnienie musi także gwarantować możliwość łatwego usunięcia w celu napraw i inspekcji.
    - zabudowanie w bruździe i zamaskowanie za pomocą ażurowego ekranu.
    - ukrycie rur za ekranami ażurowymi lub elementami wyposażenia, jak na przykład półki.

    Kwestie związane z prowadzeniem instalacji gazowej w mieszkaniu reguluje ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI z dnia 26 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe i ich usytuowanie, a także ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW: BUDOWNICTWA MIAST I OSIEDLI, BUDOWNICTWA PRZEMYSŁOWEGO ORAZ GOSPODARKI KOMUNALNEJ z dnia 12 maja 1956 r.o instalacjach gazowych (z późniejszymi zmianami).
    Tu masz do poczytania:
    https://www.prawo.pl/akty/dz-u-1956-25-118,16783161.html
    dz_u_2013..40.pdf Download (200.07 kB)
  • Poziom 29  
    Jakieś 25 lat temu miałem podobny problem w negocjacjach zgodzili się za dodatkową kasę poprowadzić rury w bruzdach i zakryć je tzw. suchym tynkiem, w tamtych czasach instalację wykonywali na rurach 1" gwintowanych. Trzy lata temu wspólnota wystąpiła o przegląd wszystkich instalacji, po przeglądzie w każdym mieszkaniu przez instalację przetłaczali od wejścia gazu do wyjścia (po odłączeniu odbiorników , kuchenka i Junkersa w łazience) specjalną substancję uszczelniającą złącza od wewnątrz. Do zakrytych rur nie mieli zastrzeżeń w kilku miejscach zrobili rewizję kanału.
  • Poziom 33  
    mieszaczwcz napisał:
    Jakieś 25 lat temu miałem podobny problem w negocjacjach zgodzili się za dodatkową kasę poprowadzić rury w bruzdach...
    Dokładnie! Koszty to prawdopodobnie kwestia kluczowa w tym przypadku. Firma, czyli wykonawca, ma w warunkach wykonania usługi określone prowadzenie rur w sposób najprostszy i najłatwiejszy dla inwestora, czyli zarządcy budynku. Na pewno więc wykonawca nie zdecyduje się znaczne zwiększenie zakresu robót wykraczających poza umowę bez dodatkowej opłaty. Nie ma więc sensu postawa roszczeniowa, ale trzeba próbować się dogadać tak, żeby konieczne prace wykonać zgodnie z przepisami, ale w rozszerzonym w stosunku do ustalonej usługi zakresie. Czyli kierownika ekipy zagadnąć, umówić na oględziny i uzgodnić wynagrodzenie za dodatkową robotę. Warto rozmawiać ;-)
    mieszaczwcz napisał:
    Do zakrytych rur nie mieli zastrzeżeń w kilku miejscach zrobili rewizję kanału..
    Prowadzenie instalacji w ten sposób jest całkowicie zgodne z przepisami, więc nie można tego kwestionować. Zresztą użyty w bruzdach specjalny "suchy" tynk nie tylko nie powoduje korozji rur, ale wręcz przeciwnie - daje im skuteczną warstwę ochronną.
  • Poziom 2  
    Serdecznie Wam dziękuję za tak konkretne odpowiedzi. Najbardziej nie mogę po prostu zrozumieć dlaczego skoro teraz rury z gazem są za ekranem i u znajomych też są za ekranami, to nagle ktoś postanowił przeprowadzić malownicze, żółte rury po wierzchu ścian przez całe mieszkanie. Dlaczego nie można wymienić/zakonserwować obecnie istniejących rur za ekranem. Do tego wstępnie w kuchni rura pionowo w dół ma być poprowadzona na ścianie wzdłuż której się wchodzi, takiej jakby szerokiej futrynie (nie ma fizycznie drzwi, tylko wykuty otwór) tak, że wchodząc/wychodząc z kuchni będę o nią uderzać ramieniem albo nogą. Ale spróbuję zrobić tak jak radzicie. Porozmawiam z ekipą, czy nie dałoby się tych rur zakuć w ściany, żeby to tak tragicznie nie wyglądało.
  • Moderator