Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stara instalacja CO i wymiana kotła węglowego na gazowy.

12 Lut 2020 21:15 744 28
  • Poziom 26  
    Witam
    Niebawem będę modernizował kotłownię z węglowej na zasilaną gazem ziemnym.
    Dom wolnostojący jednorodzinny dwa piętra+piwnica wg strony ciepło właściwe prezentuje się tak:
    https://cieplowlasciwie.pl/wynik/72cm
    Po długim czytaniu postów na tutejszym forum dowiedziałem się że najlepiej kupić kocioł gazowy który moduluje od niskich wartości mocy żeby nie było zbytniego taktowania w okresach przejściowych.
    Zapotrzebowanie na CO wyszło ok 14 kW i chciałbym zapytać czy takie kotły jednofunkcyjne jak przykładowo:
    - Buderus GB122i -15TH (1,9-15 kW)
    - Buderus GB072-14V2 (2,9-14 kW)
    - Vaillant VC ecoTEC exclusive 256/5-7 (1,9-21,6 kW)
    nie są zbyt "delikatne" i poradzą sobie z zasileniem instalacji pokazanej na zdjęciu, chodzi mi o to że to instalacja z lat 80.
    Wpiąć z obiegiem by się trzeba mniej więcej w miejsca zaznaczone przerywanymi liniami. To grube rury o średnicy zewnętrznej fi 6,4cm.
    Biegną poziomo przez garaż i w sumie mają ok 6m długości.
    Z nich w górę idą w cztery piony rurami fi 3cm przez parter na piętro, piony te zasilają po cztery grzejniki żeberkowe aluminiowe na każdym piętrze plus suszarki w dwóch łazienkach w sumie 71 żeberek o wysokości 58cm.
    Czy pompy instalowanie w tego typu kotłach bez problemu wymuszą obieg w takiej instalacji?
    Dodatkowo planuję zasobnik CWU 100-120l.
    Myślałem też o kotle typu Niedźwiedź Condens o mocy 18kW ale ma on już nieco większą moc minimalną 5,4kW.
    Stara instalacja CO i wymiana kotła węglowego na gazowy.
  • Poziom 39  
    Dowolny kocioł kondensacyjny podoła tej instalacji. Duży zład wody sprzyja stabilnej pracy kotła o dużym zakresie modulacji mocy. Zainwestuj w dobry filtr z odmulaczem/ samoczyszczący chroniący delikatną pompę kotła. Wypłucz dobrze instalacje z mułu przed zainstalowaniem kotła gazowego.
    Moim zdaniem planujesz za mały zbiornik CWU. Porzuć chęć instalowania dedykowanego zbiornika, zamontuj większy 200-250 l.
  • Poziom 21  
    Zamykając 40letnią instalację z lat 80-tych, spodziewaj się że mogą być wycieki. Do tej pory miałeś układ otwarty - który pracował na malutkim ciśnieniu - tylko słupa wody, jak ją zamkniesz - może się okazać że jest jak sito. Ja w takich sytuacjach zawsze proponuję podłączenie kotła do tego istniejącego układu otwartego, ale za pośrednictwem wymiennika płytowego i dodatkowej pompy. Korzyść tego rozwiązania: nie ingerujesz zbytnio w instalację, a odseparowanie kotła przez wymiennik płytowy dodatkowo wydłuży jego pracę. Minus - niewielkie straty na wymienniku płytowym. Popmpę dodatkową i tak musiał byś pewnie dać, bo ta z kotła może mieć problem pociągnąć bardzo duży zład wody.
  • Poziom 39  
    Instalacja jak jest szczelna to nie ma znaczenia czy byla w otwartym , czy zamkniętym. Jesli jakieś wycieki się pojawią (w co wątpię- robiłem takie przebudowy nie raz - nigdy nic nie ciekło) to trzeba je usunać a nie wywalać kolejne 2 tys na same materiały by dołożyc wymiennik.
    Płukanie trzeba zrobić jeszcze na starej dzialającej instalacji, zastosować srodek chemiczny ulatwiają wypłukanie , a po tym kilkukrotnie przelać całą instalację wodą bierzącą. Do tego dobry filtr na powrocie, pisałem o tym wcześniej.
  • Poziom 26  
    Dziękuję za podpowiedzi.
    Zasobnik będzie typu zbiornik w zbiorniku np ACV Smart 130.
    Wg opisów zasobniki te bardzo szybko się nagrzewają, zużycia wody ciepłej w
    moim domu nie ma zbytnio dużego.
    Kilka lat temu do kotła podłączony był zwykły poziomy zbiornik z podkową o pojemności 120l i dawał radę z tym ze trochę trwało zanim się nagrzał.
  • Poziom 21  
    2000 dodatkowe na wymiennik i materiały? Niezłe masz stawki. Wymiennik to 500-700zl. Ile dodatkowego materiału zużyjesz?
    Ja natomiast spotkałem się z przypadkami ze 20,30 - to letnia instalacja po zamknięciu i podniesieniu ciśnienia do 1,5 bata zaczęła obnażać nieszczelności. Dotychczas pracowała na cisnieniu 0,6-0,7 bata - czyli standardowa wysokość słupa wody w domku jednorodzinnym z końca lat 70. Pozniej nagle okazywalo się ze grzejniki gdzieś ciekną, albo uszczelnienia pakulami popuszczają bo mają 40 lat.
    To jest decyzja inwestora, a ja podsyłam jedno z rozwiązań.
  • Poziom 22  
    melon napisał:
    Zasobnik będzie typu zbiornik w zbiorniku np ACV Smart 130.

    A czemu kotła ACV nie kupisz? Jest idealny do Twojej instalacji.
  • Poziom 26  
    Prof. SpecMiernik napisał:

    A czemu kotła ACV nie kupisz? Jest idealny do Twojej instalacji.


    Właśnie myślałem o tym kotle i przeczytałem sporo dobrego o nim tylko znowu ta moc minimalna, w przypadku Kompakt HRE eco 18 Solo to 5,4 kW.
    Taką samą moc min ma wspomniany Niedźwiedź Condens i też jak wiadomo polecany jest do starych instalacji.
  • Poziom 22  
    U Ciebie wielką zaleta są grube rury i duży zład wody więc raczej z taktowaniem problemów miał nie będziesz.
    Ile w sumie tych grzejników i jaka powierzchnia do ogrzania?
  • Poziom 21  
    A najbezpieczniejszy do starej instalacji będzie kocioł Saunier Duval Niedzwiedz Condens. Nie ma obawy o zatkanie wymiennika. Ładnie kondensuje. Praktycznie bezobsługowy i bezawaryjny.
  • Poziom 39  
    zales.vip napisał:
    2000 dodatkowe na wymiennik i materiały? Niezłe masz stawki. Wymiennik to 500-700zl. Ile dodatkowego materiału zużyjesz?
    Ja natomiast spotkałem się z przypadkami ze 20,30 - to letnia instalacja po zamknięciu i podniesieniu ciśnienia do 1,5 bata zaczęła obnażać nieszczelności. Dotychczas pracowała na cisnieniu 0,6-0,7 bata - czyli standardowa wysokość słupa wody w domku jednorodzinnym z końca lat 70. Pozniej nagle okazywalo się ze grzejniki gdzieś ciekną, albo uszczelnienia pakulami popuszczają bo mają 40 lat.
    To jest decyzja inwestora, a ja podsyłam jedno z rozwiązań.

    A Ty jak widać pojęcia o tym nie masz...
    Wymiennik 500-700, + ocieplenie , pompa kolejne 400-500, śrubunki, zawory odcinające, filtr, odpowietrznik , rury , kształtki , sterowanie załaczaniem dodatkowej pompy , uchwyty otuliny do rur itd.
    Żebyś się w tych 2 tys wyrobił bedzie dobrze..
    Wymiennik obowiozkowo jak mają być u użyciu oba kotły, jak tylko gazowy to wywalanie pieniędzy w błoto.
  • Poziom 24  
    zales.vip napisał:

    2000 dodatkowe na wymiennik i materiały?


    andrzej lukaszewicz napisał:
    Żebyś się w tych 2 tys wyrobił bedzie dobrze.

    Tu bym się zgodził, uzbiera się tego po drodze.

    zales.vip napisał:
    ale za pośrednictwem wymiennika

    Byłbym za tym, wątpie by doczyścili instalację i zamontowali odmulacz, płytowy łatwiej wymontuje i wyczyści niż wymiennik kotła. No chyba że sie mylę i sprowadzi takiego fachowca który będzie miał czas na zabawę z czyszczeniem instalacji.
  • Poziom 20  
    zales.vip napisał:
    Zamykając 40letnią instalację z lat 80-tych, spodziewaj się że mogą być wycieki

    Stalowe rury po 40 latach u mnie przy przeróbce kotłowni wyglądały jak nowe i je zostawiłem. Kolejne 40 spokojnie wytrzymają. Przecież woda w układzie nie jest często wymieniana na świeżą więc po pewnym czasie się odgazowywuje i nie jest tak agresywna.
    A co daje to co proponujesz?
    zales.vip napisał:
    podłączenie kotła do tego istniejącego układu otwartego, ale za pośrednictwem wymiennika płytowego

    Otwarta zostaje część po stronie kotłowej. Zamknięta strona wtórna to pozostałe 90% instalacji
  • Poziom 26  
    Co do wody w instalacji to będzie jak najbardziej odmulacz magnetyczny z separatorem powietrza.
    Dodam że podczas wymiany jednego z zaworów w tamtym roku trzeba było opróżnić instalację i leciała czyściutka woda.
    Na przestrzeni kilkunastu lat z tego co pamiętam woda była zmieniana przy różnych pracach kilka razy.

    Zaznaczyłem na rzutach pięter jak mam obecnie rozmieszczone grzejniki, gdzie są piony zasilające i jak biegną najgrubsze rury w piwnicy.
    Przy grzejnikach podałem ilość żeberek.
    W kotłowni chcę zrobić dodatkowo suszarnię na pranie więc trzeba tam będzie dodać zapewne jeden grzejnik, podobnie w garażu będzie dodany grzejnik.

    Piwnica:
    Stara instalacja CO i wymiana kotła węglowego na gazowy.

    Parter:
    Stara instalacja CO i wymiana kotła węglowego na gazowy.

    Piętro:
    Stara instalacja CO i wymiana kotła węglowego na gazowy.
  • Poziom 22  
    zales.vip napisał:
    A najbezpieczniejszy do starej instalacji będzie kocioł Saunier Duval Niedzwiedz Condens. Nie ma obawy o zatkanie wymiennika. Ładnie kondensuje.

    To prawie tak samo jak ACV tylko ten nie jest "praktycznie bezobsługowy" bo potrzebuje przeglądu raz do roku i wtedy będzie bezawaryjny - taka drobna różnica.
    Zainstaluj kocioł ACV. Masz na forum kopalnie wiedzy to korzystaj.
  • Poziom 23  
    Nie wiem dlaczego w wielu postach zachwalasz tak kotły ACV. Jak patrze na parametry np mocy minimalnej, to nie jest to światowa czołówka, a nawet bym powiedział że to poziom z 3-4 lat do tyłu. Minimalna zwykle, 5,4 kW, w obecnych czasach szału nie robi. Mój prawie 3 letni kocioł innej marki (tzw kocioł deweloperski) ma trochę lepszą (niższą) minimalną.

    Wiem że parametr mocy minimalnej to nie wszystko, liczy się tez trwałość, łatwość i dostępność serwisu, koszt części zamiennych itp. Ale nawet cenowo te kotły nie wychodzą tanio, zwykle są droższe o ok 1 500-2 500 zł od innych kotłów. Czy to się zwróci na potencjalnie mniejszej ilości wymian części w ciągu ok 10-15 lat życia kotła, trochę wątpię.
  • Poziom 39  
    hajtaler napisał:
    talowe rury po 40 latach u mnie przy przeróbce kotłowni wyglądały jak nowe i je zostawiłem.

    Rury to nie problem, te stare były bardzo dobrej jakości trzeba tylko wypłukać instalację z mułu , który zalega najczęściej na dole grzejników. Podłączasz wodę bieżącą do zasilania , zamykasz wszystkie grzejniki z wyjątkiem jednego i tak po kolei płuczesz wszystkie gałęzie. Po kilku kilkunastu minutach instalacja jest czysta i przy zastosowaniu dobrego filtra pompa dowolnego kotła jest bezpieczna. Wystarczy wyczyścić go na początku co miesiąc, a później raz na rok.
    Pompa obiegowa tłoczy bez żadnych zrywów i nie jest w stanie nagle zerwać z instalacji jakieś dodatkowe zanieczyszczenia , których nie usunęło płukanie z "węża".
  • Poziom 21  
    Czesci do ACV tez nie są tanie, a dostępność serwisu - musisz sprawdzić jak jest na Twoim terenie.
    Wracając do tematu wymiennika. Uważam ze to najlepsze zabezpieczenie kotła wpinanego do starej instalacji. Koszt wymiennika to - jak pisałem 500-700 już z ociepleniem. Nie ma co pałować kasy w mega drogi wymiennik bonzawsze jest ryzyko ze coś z instalacji przypłynie i go przytka.
    Cztery zawory to koszt 120-150zl. Nadal nie wychodzi 2tys.
    Dodatkową pompę i tak musi kupić bo ta z kotła nie pociągnie na dużym zładzie.
    Hajtaler - po 40 latach rury masz jak nowe. Gratuluje. Rury często są jak nowe. No chyba ze te na samej gorze które czasem dostawały powietrza i koronowały od środka. Gorzej z uszczelnieniami. Rura cieknąć nie będzie. Mi chodziło o możliwe przecieki na łączeniach jak dostanie ciśnienia.
  • Poziom 20  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Rury to nie problem, te stare były bardzo dobrej jakości trzeba tylko wypłukać instalację z mułu

    Wiem o tym. To kolega wczśniej pisał że probleem jest szczelność instalacji
    zales.vip napisał:
    po 40 latach rury masz jak nowe. Gratuluje. Rury często są jak nowe. No chyba ze te na samej gorze które czasem dostawały powietrza i koronowały od środka.

    Wyobraź sobie że z górnej części instalacji gdzie instalacja była narażona na ewentualne zapowietrzenie(górny rozdział) też były wymieniane rury i były tak samo zdrowe. Więcej - stare naczynie samoróbka gdzie cały czas jest powietrze było zdrowe
    zales.vip napisał:
    Mi chodziło o możliwe przecieki na łączeniach jak dostanie ciśnienia.

    a czemu ma niby cieknąć na łączeniach? Nawet jak cieknie przy próbie(bo taką oczywiste że trzeba zrobić) to co za problem je usunąć
    Nie wiem co miałeś na myśli ale takie stwierdzenie
    zales.vip napisał:
    jak ją zamkniesz - może się okazać że jest jak sito

    nie sugeruje nieszczelności na łączeniach tylko spowodowane krozją
    N
  • Poziom 26  
    Zadam jeszcze pytanie odnośnie samych grzejników.
    Spotkałem się z opiniami że pod kocioł kondensacyjny dobrze jest przewymiarować grzejniki żeby można było zasilić instalację wodą o niższej temperaturze
    ewentualnie ograniczyć przepływ przez grzejnik przez kryzowanie co spowoduje wypływ chłodniejszego czynnika i zyskać na efekcie kondensacji.
    Czy warto iść w tym kierunku?
  • Poziom 35  
    Wszystko jest względne. Ja bym nie przesadzał z przewymiarowaniem, zwłaszcza przy obecnym klimacie, kiedy to temperatura minus 20 stopni się może w ogóle w danym sezonie grzewczym ani raz nie zdarzyć (tylko co kilka sezonów pojedyncze dni), więc te teoretyczne parametry moga w ogóle w praktyce nie występować. poza tym, dla kondensacji istotna jest jedynie temperatura powrotu a nie zasilania, czyli to powrót nie powinien przekraczać 55 stopni (a przy tej temperaturze powrotu zasilanie może mieć nawet 70). Czyli nawet, gdy nie ma przewymiarowania i teoretyczne parametry byłyby 70/55 (70 stopni zasilanie, 55 powrót), to przy typowych warunkach w STYCZNIU będzie 50 zasilanie, 40 powrót, o ile nawet nie mniej. Gdyby się zbytnio przewymiarowało, to może być tak, że np. w marcu czy na początku listopada nawet letnie grzejniki (zasilanie 35 stopni, powrót - 25) spowodują w mieszkaniu piekarnik. Warto zwrócić uwagę na to, przy jakich parametrach chodził dawny kocioł węglowy. Czy przy umiarkowanych, czy też grzał do 90 stopni? Jeśli grzał wodę aż do 90 stopni i temperatura wewnątrz była nieprzesadzona, to grzejników jest za mało, a jeśli nie przekraczało się na nim 70 stopni (przy mroźnej, wietrznej zimie) to powierzchnia grzejników jest dobra. Radziłbym wystrzegać się wysokich kaloryferów (tych o rozstawie gałązek np. 90 cm. czy nawet 1 m.), szczególnie przy niewielkim przepływie, gdyż wtedy jest tak, że górą taki grzejnik jest gorący a dołem - zupełnie chłodny (jeśli nie zimny). Ciepło unosi się zawsze do góry, wiec wtedy będziemy mieli głowę jak w palenisku a nogi - w zamrażalniku (marznie się głównie od stóp). Tak więc bez przesady z przewymiarowaniem i - przede wszystkim - możliwie niskie grzejniki (lepiej dłuższy a niższy niż wysoki-krótki), by nie było zimno w nogi.
  • Poziom 23  
    Zbigniew Rusek napisał:
    Wszystko jest względne. Ja bym nie przesadzał z przewymiarowaniem, zwłaszcza przy obecnym klimacie, kiedy to temperatura minus 20 stopni się może w ogóle w danym sezonie grzewczym ani raz nie zdarzyć (tylko co kilka sezonów pojedyncze dni), więc te teoretyczne parametry moga w ogóle w praktyce nie występować. poza tym, dla kondensacji istotna jest jedynie temperatura powrotu a nie zasilania, czyli to powrót nie powinien przekraczać 55 stopni (a przy tej temperaturze powrotu zasilanie może mieć nawet 70). Czyli nawet, gdy nie ma przewymiarowania i teoretyczne parametry byłyby 70/55 (70 stopni zasilanie, 55 powrót), to przy typowych warunkach w STYCZNIU będzie 50 zasilanie, 40 powrót, o ile nawet nie mniej. Gdyby się zbytnio przewymiarowało, to może być tak, że np. w marcu czy na początku listopada nawet letnie grzejniki (zasilanie 35 stopni, powrót - 25) spowodują w mieszkaniu piekarnik.


    Niby dlaczego miałby być piekarnik? Mając kocioł o minimalnej 4KW a grzejniki małe albo przewymiarowane, podczas pracy kotła dalej będzie wytwarzane ciepło minimum 4kW. Tylko grzejniki za małe będą pracować np 65/55 a przewymiarowane 50/40. To że kondensacja jest od 57 stopni na powrocie nie znaczy, że jak masz niższe temperatury zasilania i powrotu CO nie jest ona lepsza przy niższych temperaturach. Nie na darmo to w domach tylko z podłogówką i bez mieszaczy jest najlepsza sprawność kotła gazowego kondensacyjnego.

    Od pilnowania temperatury w pomieszczeniach są sterowniki pokojowe, aby nie było sauny.

    Nie trzeba tylko za wszelka cenę montować jak największych bez względu na koszty bo zysk z potencjalnie większej kondensacji o 2-3% zostanie zjedzony przez koszt zbyt dużych grzejników. Jednak co by wykorzystać kocioł kondensacyjny warto aby temperatury zasilania i powrotu były w okolicach 45-50 stopni. Zarówno ekonomicznie jak i zdrowotnie. Bo jeśli masz kocioł o tej minimalnej 4KW i grzejniki są na tyle małe, że oddają 4kW gdy mają parametry 70/60 to mały jest sens kotła kondensacyjnego.

    W przypadku mieszkań, zwykle kocioł (najczyściej dwufukcyjny), gdy pracuje, to pracuje 90% czasu na CO na mocy minimalnej, więc dobrze by było aby suma grzejników miała tę moc w zakresie mocy minimalnej kotła w okolicach 50/45 lub 50/40. Wypadniecie z kondesacji np na największe mrozy to nie problem w mieszkaniu, gdy trzeba dostarczać więcej ciepła, ale praca kotła kondensacyjnego w przeciętny jesienny-zimowy dzień na granicach lub poza kondensacją, to strata pieniędzy. Przy domach kocioł zwykle przekracza minimalną w okresie zimowym ale też warto trzymać w miarę niskie parametry zasilania i powrotu.

    Kocioł kondensacyjny bez kondensacji (zbyt małe grzejniki) ma ok 95% sprawności liczonej po wartości opałowej. Pracujący w kondensacji z odpowiednimi grzejnikami np 55/50 będzie miał ze 103%, z trochę większymi grzejnikami 50/40 ze 105% a pracujący 40/30 dla podłogówki do 109% (wartości szacunkowe). O te 8-10% warto się zatroszczyć, bo to mniej spalonego gazu, ale trzeba policzyć czy się zwróci np 15 dodatkowych żeberek za 2-3% sprawności więcej między dwoma systemami z dużymi grzejnikami (przykład żeberek aluminiowych, bo to świetnie widać co i jak).


    Zbigniew Rusek napisał:
    Radziłbym wystrzegać się wysokich kaloryferów (tych o rozstawie gałązek np. 90 cm. czy nawet 1 m.), szczególnie przy niewielkim przepływie, gdyż wtedy jest tak, że górą taki grzejnik jest gorący a dołem - zupełnie chłodny (jeśli nie zimny). Ciepło unosi się zawsze do góry, wiec wtedy będziemy mieli głowę jak w palenisku a nogi - w zamrażalniku (marznie się głównie od stóp). Tak więc bez przesady z przewymiarowaniem i - przede wszystkim - możliwie niskie grzejniki (lepiej dłuższy a niższy niż wysoki-krótki), by nie było zimno w nogi.


    Tu akurat się zgadzam, jeśli do tego przeszkadza szerokość grzejnika to warto zastanowić się nad np grzejnikiem trzypłytowym (lub lepszej klasy żeberkowym). Lepszy taki niż wysoki.
  • Poziom 39  
    zales.vip napisał:
    Dodatkową pompę i tak musi kupić bo ta z kotła nie pociągnie na dużym zładzie.

    A czym różni się ta dodatkowa ( proponowana przez Ciebie) pompa od tej z kotła? Bo nie widzę sensu i potrzeby stosowania np 25/80, to by były dopiero koszty.
  • Poziom 20  
    Zbigniew Rusek napisał:
    wtedy jest tak, że górą taki grzejnik jest gorący a dołem - zupełnie chłodny (jeśli nie zimny). Ciepło unosi się zawsze do góry, wiec wtedy będziemy mieli głowę jak w palenisku a nogi - w zamrażalniku

    co to za teoria? Idąc tym tokiem rozumowania to ciepło jest Twoim zdaniem tylko gdy się siedzi przy grzejniku? grzejnik ogrzewa całe pomieszczenie a wpływ na temperaturę samego grzejnika ma prędkość przepływającego przez niego medium. Temperatura zasilania i prędkość przepływu ma z kolei wpływ na szybkość dogrzania pomieszczenia.
    zales.vip napisał:
    Dodatkową pompę i tak musi kupić bo ta z kotła nie pociągnie na dużym zładzie.

    andrzej lukaszewicz napisał:
    A czym różni się ta dodatkowa ( proponowana przez Ciebie) pompa od tej z kotła? Bo nie widzę sensu i potrzeby stosowania np 25/80, to by były dopiero koszty.

    zgadza się - nie ma wielkiego znaczenie zład wody a opory hydrauliczne instalacji a w tym przypadku te będą niewielkie, bo są duże przekroje rur(widać że to stara instalacja działająca na grawitacji), nie ma podłogówki. Pompa spokojnie obsłuży tą instalację i to blisko minimalnej mocy
  • Poziom 35  
    Jeszcze dodam. Jeśli bez przewymiarowania byłyby parametry teoretyczne 70/55 (czyli jeszcze będzie kondensacja - 55 na powrocie), to byłoby to dla 20-stopniowego mrozu, a dla temperatury 0 stopni będzie wtedy 50/40 jeśli nie mniej. Przeciętne warunki zimowe obecnie to 0 stopni lub nawet temperatury dodatnie (przy +5 byłoby to powiedzmy 43-45/38).
    Temperatura zasilania nie ma żadnego wpływu na kondensację - liczy się w tym przypadku wyłącznie temperatura powrotu.
    Co do tego, że ciepło idzie do góry to jest to prawo fizyki, ponieważ ciepłe powietrze jest lżejsze niż zimne (jest to konwekcja), a lżejsze się unosi do góry, podczas gdy cięższe opada. Dlatego też grzejnik powinien być niski, by ogrzewał od dołu (wysoki kaloryfer ogrzewa głównie sufit). A marznie się głównie od stóp. Stąd wcale nie jestem przeciwnikiem grzejników Faviera, gdyż one mogą być niskie (chociaż są nieestetyczne i stają się siedliskiem kurzu, oraz rdzewieją).
  • Poziom 20  
    Zbigniew Rusek napisał:
    Temperatura zasilania nie ma żadnego wpływu na kondensację .

    Nigdzie czegoś takiego nie napisałem
    Zbigniew Rusek napisał:
    ciepło idzie do góry to jest to prawo fizyki, ponieważ ciepłe powietrze jest lżejsze niż zimne (jest to konwekcja), a lżejsze się unosi do góry, podczas gdy cięższe opada.

    Ameryki nie odkryłeś. Tylko dlaczego uzależniasz komfort cieplny od powierzchni grzewczej grzejnika? Oczywiście że przy podłodze powietrze ma niższą temperaturę od tego wyżej ale nie jest zimne na tyle żeby marznąć(oczywiście jeśli grzejemy grzejnikiem i na termostacie mamy ustawioną temperaturę komfortową)
    Zbigniew Rusek napisał:
    Gdyby się zbytnio przewymiarowało, to może być tak, że np. w marcu czy na początku listopada nawet letnie grzejniki (zasilanie 35 stopni, powrót - 25) spowodują w mieszkaniu piekarnik.

    A to niby dlaczego? W dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie montażu grzejników bez narzędzia kontrolującego temperaturę w pomieszczeniu(głowice termostatyczne, termostat pokojowy czy pogodówka), więc przy dogrzaniu pomieszczenia grzejnik zwyczajnie nie grzeje
  • Poziom 22  
    Wojewoda82 napisał:
    Nie wiem dlaczego w wielu postach zachwalasz tak kotły ACV. Jak patrze na parametry np mocy minimalnej, to nie jest to światowa czołówka, a nawet bym powiedział że to poziom z 3-4 lat do tyłu. Minimalna zwykle, 5,4 kW, w obecnych czasach szału nie robi. Mój prawie 3 letni kocioł innej marki (tzw kocioł deweloperski) ma trochę lepszą (niższą) minimalną.

    Wiem że parametr mocy minimalnej to nie wszystko, liczy się tez trwałość, łatwość i dostępność serwisu, koszt części zamiennych itp. Ale nawet cenowo te kotły nie wychodzą tanio, zwykle są droższe o ok 1 500-2 500 zł od innych kotłów. Czy to się zwróci na potencjalnie mniejszej ilości wymian części w ciągu ok 10-15 lat życia kotła, trochę wątpię.

    Bo to trwały produkt o sprawdzonej konstrukcji a nie niskobudżetowy szmelc po którym została tylko nazwa/marka na której "jedzie" producent i np. sponsoruje skoki narciarskie....
    I nie jestem ani sprzedawcą, ani instalatorem ani serwisantem (chociaż szkoda bo tych co wiedzą co robią jest mało) tylko domowym użytkownikiem kotła ACV.
    Jak nie zauważyłeś to ACV nie zmienia sprawdzonej konstrukcji od lat bo lepsze jest wrogiem dobrego a ta konstrukcja jest pewna. Do mieszkania w bloku to każdy będzie za duży chyba, że wstawisz kocioł pulsacyjny np. Auer (co moduluje od ~1kW) ale do tego domu z grubymi rurami ACV/Thermagen będzie idealny (wymiennik odporny na brudną wodę itd. z resztą jako serwisant powinieneś to wiedzieć). Na temat ACV jest sporo informacji na forum - można doczytać, ja tam się cały czas edukuję natomiast był chyba jeden temat co użytkownik ma problemy z cwu. Porównaj ile jest awarii na temat pozostałych kotłów.
    Co do cen: szwagra (co jest w trakcie budowy) instalator nakręcił na De Ditricha. Powiedzieli mu 6000 PLN a ACV dostał za 4100 (8%) więc chcąc nie chcąc będzie miał kocioł co ja (i musi to przeżyć :))tyle że 18 kW. No i bez bajeranckiego sterownika wbudowanego w De Ditrich do dwóch obiegów grzewczych. Za zaoszczędzoną kasę prawie ma zasobnik komfort 130L.
    Co do mocy min.: dzisiaj w domach są podłogówki więc każdy ma bufor i te 5,5 kW nie jest aż takim problemem a jak zostają grube rury to już w ogóle.........
    Co do trwałości to popytaj serwisantów ile mają awarii i że z tego nie da się wyżyć. Ja powiem Ci za 15 lat ile miałem awarii :) Ja jednak wolę produkt sprawdzony niż mam być testerem producenta.
  • Poziom 21  
    Mało tematów n/t awarii AVC jest tez niewątpliwie zasługą małej popularności tej marki na naszym rynku.
    No może nie małej, ale znacząco mniejszej niż Junkersa, Vaillanta czy marki sponsorujące skoki narciarskie.
    Jeżeli awaryjność produktów jest zbliżona ale danej marki jest 2-3 razy więcej na rynku- to i informacji o waśniach będzie więcej.
  • Poziom 26  
    Przeczytałem trochę wątków o polecanym tu kotle ACV i nie wątpliwie jest on warty rozważenia.
    Jednak na forum pisano że miedziana część jego wymiennika może wejść w reakcję z aluminiowymi grzejnikami których u mnie pełno przez co może dojść do przyśpieszonej korozji wymiennika.

    Myślę też nad kotłem Niedźwiedź 18 kks, tylko martwi trochę to że w sezonie letnim na potrzeby wody użytkowej będzie musiał podgrzewać np 130l wody w zasobniku CWU i 100l wody w swoim wnętrzu.

    Chyba wyjadę na miesiąc i niech żona coś wybierze patrząc na ładny kolor i wygląd kotła :)