Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Trochę wiedzy o pociągach

tomaszo 06 Wrz 2016 09:03 606504 3432
  • #2131
    sanfran
    Poziom 39  
    Chupacabra napisał:
    Myślałem, że interesują Was bardziej sprawy techniczne a nie tylko załatwianie potrzeb przez maszynistę i jego zarobki.


    Interesuje nas wszystko!!!

    Z technicznych - to przyłączam się do pytania kolegi powyżej - jak wygląda sterowanie ukrotnione? Bo logicznie patrząc ET41 to dwa sprzęgnięte EU07 (chyba, ze jestem w błędzie). Jakie sygnały sa przenoszone pomiędzy lokomotywami, ze działają takie a nie inne grupy styczników?

    Polecenie jazdy bez pobierania prądu. Czy ogrzewanie wagonów (jeśli są włączone) również wtedy się odstawia?

    Z ergonomii.
    Jak wygląda widoczność szlaku nocą?

    Wiem, ze parowozy to śpiew przeszłości, ale stonki (SM42) maja podobna konstrukcje okien. Wiem, ze w manewrówkach bo na takie zostały zaprojektowane to za bardzo nie szkodzi, ale jak wygląda sprawa obserwacji szlaku podczas biegu pociągu? Czy jedna osoba ogarnie wszystko czy jest ciężko?
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #2132
    Interesant
    Poziom 32  
    ...
    sanfran napisał:
    Z ergonomii.
    Jak wygląda widoczność szlaku nocą?

    Trochę trzeba się przyzwyczaić, bo aktualnie na EU/EP07 najwięcej refleksów w szybie generuje Radiotelefon Radioniki - "Koliber".
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #2134
    huluk
    Poziom 31  
    Gdy nie ma rozruchu automatycznego to przy układzie "klasycznym" - oporowym - jedynym optymalizatorem jest mechanik, który powinien rozruch prowadzić tak, żeby nie było poślizgu i jednocześnie - żeby jak najszybciej przejść na pozycję bezoporową - nie podgrzewać niepotrzebnie otoczenia ;-)
  • #2135
    Chupacabra
    Poziom 32  
    sanfran napisał:


    (...)jak wygląda sterowanie ukrotnione? Bo logicznie patrząc ET41 to dwa sprzęgnięte EU07 (chyba, ze jestem w błędzie). Jakie sygnały sa przenoszone pomiędzy lokomotywami, ze działają takie a nie inne grupy styczników?


    Nie jesteś w błędzie. ET41 to nic innego jak dwie EU07 na sterowaniu wielokrotnym. Niestety co do szczegółów ET41 to nie pomogę, ponieważ nie pracowałem na tych maszynach, ani w warsztacie, ani na torach. Znam tylko podstawy tych maszyn i kilka ciekawostek np: że każdy człon uruchamiamy osobno, możemy jeden wyłączyć i jechać np. tylko na tylnym członie, co redukuje hałas (oczywiście z lekkim pociągiem lub luzem).

    sanfran napisał:

    Polecenie jazdy bez pobierania prądu. Czy ogrzewanie wagonów (jeśli są włączone) również wtedy się odstawia?

    Jak najbardziej powinno się wyłączyć. Mogą (powinny) zostać tylko włączone przetwornice (wentylatory) i sprężarki które mają pobór prądu rzędu 20 A + 20 A.
    Oczywiście są tacy, którzy olewają jazdę bezprądową. W przypadku separatorów sekcyjnych (żab) na sieci, powoduje to mocne iskrzenie i ciągnięcie łuku za pantografem co oczywiście źle wpływa na przewód jezdny i ślizgi pantografu. Z kolei z punktu widzenia podstacji trakcyjnych musiałby się wypowiedzieć jakiś sieciowiec, ale słyszałem, że szaleją im zabezpieczenia.

    sanfran napisał:

    Jak wygląda widoczność szlaku nocą?

    Wiem, ze parowozy to śpiew przeszłości, ale stonki (SM42) maja podobna konstrukcje okien. Wiem, ze w manewrówkach bo na takie zostały zaprojektowane to za bardzo nie szkodzi, ale jak wygląda sprawa obserwacji szlaku podczas biegu pociągu? Czy jedna osoba ogarnie wszystko czy jest ciężko?

    Jeżeli chodzi o SM42 i SM48 to jazda pociągowa odbywa się obowiązkowo w obsadzie dwuosobowej. Ciężko byłoby biegać po kabinie i zaglądać z jednej strony i z drugiej przez okna. Jadąc krótkim dziobem do przodu to jeszcze "pół biedy", natomiast jazda długim dziobem do przodu bardzo ogranicza widoczność semaforów (szczególnie na łukach). Tak jak napisał Interesant:
    Cytat:
    Trochę trzeba się przyzwyczaić(...)


    wnoto napisał:

    Czy są stosowane jakieś optymalizatory zużycia energii podczas ruszania ?

    O niczym takim nie słyszałem. Pociąg ma być silny a nie oszczędny:) Lokomotywy ET22 od numeru 2000 mają sterowanie elektroniczne. Musiałby się ktoś wypowiedzieć, kto je eksploatuje, czy tam są zastosowane jakieś rozwiązania optymalizujące rozruch.
    huluk napisał:
    Gdy nie ma rozruchu automatycznego to przy układzie "klasycznym" - oporowym - jedynym optymalizatorem jest mechanik, który powinien rozruch prowadzić tak, żeby nie było poślizgu i jednocześnie - żeby jak najszybciej przejść na pozycję bezoporową - nie podgrzewać niepotrzebnie otoczenia ;-)

    Wszystko w tym temacie:-)
  • #2137
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    sanfran napisał:
    Ile mniej/wiecej energii jest tracone na rezystorach bocznikowych


    Warto wspomnieć też o tym iż osłabienie wzbudzenia może być zrealizowane bez rezystorów - na przykład przez włączenie w obwód części uzwojenia stojana zamiast całości.
  • #2139
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    W temacie o autonomicznych autobusach (tj. takich co same sobą kierują), padło pytanie o autonomiczne tramwaje (i pociągi). Jako, że nie znam się na temacie szynowym w ogóle, to pytam się mądrzejszych od siebie - czy takie systemy gdzieś jeżdżą? Chodzi mi o np. tramwaje bez motorniczego itp.
  • #2140
    sanfran
    Poziom 39  
    Pociągów autonomicznych jest duzo. Od krótkich linii - dwuprzystankowa pomiędzy terminalami na London Gatwick, czy trzyprzystankowa na Heathrow.
    Większy autonomiczny (powiedzmy półautonomiczny) projekt to kolej DLR w Londynie.
    Półautonomiczny dlatego, że kolej jeździ sobie bez kierowcy, ale z konduktorem na pokładzie. Konduktor zamyka drzwi i daje sygnał do odjazdu a pociąg juz sobie sam rusza i zatrzymuje się na następnej stacji. Pociągi maja pulpity sterownicze i w nagłym przypadku np awarii systemu konduktorzy stają się kierującymi. To wiem z podróży tymi kolejami i z rozmowami z konduktorami. Jeśli ktoś zainteresowany szczegółami to odsyłam do YouTube czy Wikipedii.
    Ponadto zupełnie nieobsadzone są niektóre linie metra w Paryżu. To z kolei wiem z Wikipedii wiec sie nie będę wymądrzał.
  • #2141
    Chupacabra
    Poziom 32  
    sanfran napisał:
    Teraz pytanie o jazdę na bocznikach.
    Ile mniej/wiecej energii jest tracone na rezystorach bocznikowych - to znaczy czy wymagają intensywnego chodzenia?


    Nie wymagają chłodzenia, co nie znaczy, że się nie grzeją. Co do strat energii to nigdy mnie to aż tak nie interesowało, dzisiaj mam nockę na ET21 to postaram się coś w tym temacie dowiedzieć. Oprócz rezystorów bocznikowych, stosuje się szeregowo boczniki indukcyjne (tylko elektrowozy) - poprawiają one właściwości trakcyjne podczas wahań lub zaników napięcia sieciowego.

    jdubowski napisał:
    Warto wspomnieć też o tym iż osłabienie wzbudzenia może być zrealizowane bez rezystorów - na przykład przez włączenie w obwód części uzwojenia stojana zamiast całości.

    Przykładem jest rodzima SM42 i jej następca 6Dg. Silnik trakcyjny ma pięć wyprowadzonych przewodów: Dwa wirnik, dwa stojan od początku do końca i jeden skrót stojana.
  • #2142
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Chupacabra napisał:
    Oprócz rezystorów bocznikowych, stosuje się szeregowo boczniki indukcyjne (tylko elektrowozy)


    Krążą legendy o tym że w ET22 można było odłożyć klucze na pionową ścianę za fotelem maszynisty - zlokalizowany za tą ścianą bocznik indukcyjny skutecznie je tam utrzymywał przy rozruchu swym polem magnetycznym...
  • #2143
    Justyniunia
    Poziom 34  
    huluk napisał:
    Gdy nie ma rozruchu automatycznego to przy układzie "klasycznym" - oporowym - jedynym optymalizatorem jest mechanik, który powinien rozruch prowadzić tak, żeby nie było poślizgu i jednocześnie - żeby jak najszybciej przejść na pozycję bezoporową - nie podgrzewać niepotrzebnie otoczenia ;-)


    Najlepiej "po Wrocławsku" :)
    Amperomierze nie schodzą z górnej granicy.
  • #2144
    Chupacabra
    Poziom 32  
    jdubowski napisał:


    Krążą legendy o tym że w ET22 można było odłożyć klucze na pionową ścianę za fotelem maszynisty - zlokalizowany za tą ścianą bocznik indukcyjny skutecznie je tam utrzymywał przy rozruchu swym polem magnetycznym...

    A tej legendy to nie słyszałem:-)
    Na byku boczniki są zlokalizowane pod pudłem na podwoziu:-)
  • #2146
    Chupacabra
    Poziom 32  
    Justyniunia napisał:

    Najlepiej "po Wrocławsku" :)
    Amperomierze nie schodzą z górnej granicy.


    Starzy maszyniści instruktorzy uczyli mnie kiedyś, że najbardziej ekonomiczny rozruch pociągu jest na granicy przyczepności do szyny aż do momentu zamknięcia układu lub osiągnięcia żądanej prędkości.
  • #2147
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD
    sanfran napisał:
    Pociągów autonomicznych jest duzo. Od krótkich linii - dwuprzystankowa pomiędzy terminalami na London Gatwick, czy trzyprzystankowa na Heathrow.
    Większy autonomiczny (powiedzmy półautonomiczny) projekt to kolej DLR w Londynie.
    Półautonomiczny dlatego, że kolej jeździ sobie bez kierowcy, ale z konduktorem na pokładzie. Konduktor zamyka drzwi i daje sygnał do odjazdu a pociąg juz sobie sam rusza i zatrzymuje się na następnej stacji. Pociągi maja pulpity sterownicze i w nagłym przypadku np awarii systemu konduktorzy stają się kierującymi. To wiem z podróży tymi kolejami i z rozmowami z konduktorami. Jeśli ktoś zainteresowany szczegółami to odsyłam do YouTube czy Wikipedii.
    Ponadto zupełnie nieobsadzone są niektóre linie metra w Paryżu. To z kolei wiem z Wikipedii wiec sie nie będę wymądrzał.


    Linia metra M4 w Budapeszcie jest całkiem bez obsługi. Jedno miejsce na przodzie jest (kabina), na końcu tylko sam pulpit zamknięty.
  • #2148
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    MARCIN.SLASK napisał:
    Linia metra M4 w Budapeszcie jest całkiem bez obsługi. Jedno miejsce na przodzie jest (kabina), na końcu tylko sam pulpit zamknięty.


    A co się te wagony nastały u Producenta zanim zdołali z budową zdążyć ;)
  • #2149
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD
    No 8 lat... Ale podkop pod Dunajem trochę im zajął wraz ze stacjami współdzielonymi z innymi liniami.
    Wagony widziałem, bo w zasięgu oka miałem :)
  • #2151
    Kpc21
    Poziom 24  
    Jedni w wolnym czasie lubią budować układy elektroniczne, inni filmować pociągi. I tyle.
  • #2152
    vodiczka
    Poziom 43  
    Chupacabra napisał:
    zastanawiało mnie jedno - czy ludzie w sobotę rano, nie wolą odpoczywać, tylko siedzieć na torach z aparatem?
    Może czekał na złoty pociąg :)
  • #2153
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Chupacabra napisał:
    Pozdrawiam młodego fotografa, który dzisiaj rano (sobota 8:00) filmował mój pociąg na wjeździe do Legnicy. Pewnie i tak moich pozdrowień nie przeczyta, ale zastanawiało mnie jedno - czy ludzie w sobotę rano, nie wolą odpoczywać, tylko siedzieć na torach z aparatem?

    Nie dziw się :D Pasja, czy inaczej hobby ma swoje prawa. Lepsze to, niż siedzenie pod budką z piwem, czy granie w pokemony.
    Kiedyś dostałem czteropak bursztynowego napoju od mamy 12-sto latka, któremu pozwoliłem wejść do (chwilowo wyłączonej z eksploatacji) maszynowni dźwigu i zrobić zdjęcia. Ponoć było to jego wielkie marzenie. Dostał też w prezencie stary rozłącznik typu OZ na bakelicie, który i tak bym wywalił.
    Lubię ludzi z konkretnym zainteresowaniem. Sam jednak należę do tych, co w sobotę chcą nie robić nic i wypoczywać :wink:
  • #2155
    Artur k.
    Admin grupy audio
    A mnie ostatnio strąbił maszynista EIP prowadzący czeską lokomotywę na Helu. Stałem sobie przy barierce, chciałem zdjęcie zrobić, a ten trąbił jak wściekły, jakbym na torach stał.
    Może z jego perspektywy wyglądało to jakbym stał bliżej torów niż stałem?

    Trochę wiedzy o pociągach

    Nawiasem mówiąc - na Helu powstaje muzeum kolei. Teoretycznie to muzeum kolei helskiej, ale mają tam też wagony kopalniane, więc chyba tematyka będzie szersza niż tylko kolej na Helu.

    Odnośnie lokomotyw spalinowych SU42 też wymaga dwuosobowej załogi? Jechałem niedawno pociągiem ciągniętym przez taką lokomotywę i jestem prawie pewny że była jedna osoba w kabinie.

    Trochę wiedzy o pociągach Trochę wiedzy o pociągach
  • #2156
    sanfran
    Poziom 39  
    W parowozach przy dwuosobowej załodze też ciężko, żeby cały czas dwie osoby szlak obserwowały.
    Ja jeszcze wrócę do jazd nocnych i oświetlenia szlaku. Teraz zdaje się w lokomotywach są reflektory halogenowe, ale jak wyglądało oświetlenie takimi lampami jak na zdjęciu powyżej? Kolega pracujący na warsztacie powiedział mi, ze tam są żarówki 110V 100W. 300W to niby duzo, ale wszystk zależy od odblysnika.

    Następne pytanie dotyczy historii. Dlaczego parowozy maja tylko po dwie lampy?
  • #2157
    Kpc21
    Poziom 24  
    Maszynista EIP prowadzący lokomotywę? Pociągi EIP nie są prowadzone lokomotywami, i na Hel nie jeżdżą, bo to elektryczne zespoły trakcyjne, a na Helu nie ma sieci trakcyjnej.

    Pewnie chodziło o maszynistę PKP IC.
  • #2158
    Interesant
    Poziom 32  
    ...
    Ogólnie, to maszyniści zazwyczaj posiadają autoryzację na większość pojazdów trakcyjnych, który występuje u ich pracodawcy. Np. w PKP-IC ciężko by było znaleźć mechanika na trakcję elektryczną, który by nie posiadał autoryzacji na standardowe EU/EP07. Jedynie Maszyniści Instruktorzy posiadają uprawnienia na cały tabor występujący u przewoźnika.
  • #2159
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    sanfran napisał:
    Następne pytanie dotyczy historii. Dlaczego parowozy maja tylko po dwie lampy?


    Nie wszystkie. Zresztą oryginalnie trzeciego światła nie miały też EN57, dorabiono je przy naprawach w latach 70-tych.
    Ale wracając w ogóle do kwestii oświetlenia to w USA w końcu XIXw. stosowano jedną latarnię, czasem dość olbrzymich rozmiarów.
    https://en.wikipedia.org/wiki/The_General_(locomotive)#/media/File:W%26A_No3.JPG
    W UK była całkiem inna tendencja - dwie małe latarnie podobne do tych stosowanych w konnej bryczce, ich zadaniem nie było oświetlenie szlaku a zasygnalizowanie innym iż pociąg jedzie. Oświetlenie szlaku uważano za zbędne.
    W Związku Radzieckim często wzorowano się na rozwiązaniach amerykańskich stąd reflektor oświetlajacy szlak umieszczono u góry pośrodku - warto porównać TEM2/SM48 (zresztą ten lok w całości jest prawie wierną kopią amerykańskjiej lokomotywy RSD-1) czy oryginalne wersje M62 (dla Polski ST44 wyposażono specjalnie w "wiadra").
  • #2160
    Chupacabra
    Poziom 32  
    Artur k. napisał:
    A mnie ostatnio strąbił maszynista EIP prowadzący czeską lokomotywę na Helu. Stałem sobie przy barierce, chciałem zdjęcie zrobić, a ten trąbił jak wściekły, jakbym na torach stał.
    Może z jego perspektywy wyglądało to jakbym stał bliżej torów niż stałem?
    (...)
    Odnośnie lokomotyw spalinowych SU42 też wymaga dwuosobowej załogi? Jechałem niedawno pociągiem ciągniętym przez taką lokomotywę i jestem prawie pewny że była jedna osoba w kabinie.


    Mamy obowiązek podać sygnał "baczność" czyli trąbić, ponieważ ja nie widzę, czy Ty stoisz z aparatem czy chcesz się rzucić pod pociąg, czy coś położyłeś na szyny i dokumentujesz moment rozjechania:) Mam obowiązek ostrzec Cię
    przed nadjeżdżającym pociągiem.
    Poza tym ja tam lubię trąbić bo kolekcjonerzy RP1 mają potem radochę.

    Odnośnie SU42 to wszystkie lokomotywy z ograniczoną widocznością ze stanowiska maszynisty, powinny być prowadzone w obsadzie dwuosobowej (jazda pociągowa), ale
    sanfran napisał:
    W parowozach przy dwuosobowej załodze też ciężko, żeby cały czas dwie osoby szlak obserwowały. (...)

    U nas podobnie. Zależy od szlaku, prędkości itp. Druga osoba ma być obecna:) a czy śpi, myje podłogę czy gra na smartfonie to inna sprawa.
    Jeśli chodzi o oświetlenie to faktycznie żarówki 110V / 100W oświetlają szlak na lokomotywach Sm/SU42 (fabryczne lampy). Oryginalnie tam nawet były chyba 60W, ale zmienia się na mocniejsze. I w tych lokomotywach były też po dwa reflektory z każdej strony, bez górnego. U nas na bocznicy było kilka takich z mocowaniem na górną lampę.