Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Odbitki 300dpi z matryc różnej wielkości

16 Lut 2020 17:21 336 7
  • Poziom 10  
    Witajcie,
    po 2h czytania stosów artykułów piszę do Was, bo nie mam już sił, a nie znalazłem odpowiedniego artykułu.

    Chodzi mi o jakość zdjęcia na odbitce np. 10x15cm wykonanego matrycami o różnej wielkości.

    I teraz czy dobrze rozumiem.

    Jeśli standardem jest drukowanie zdjęć z zagęszczenia 300dpi to czy wielkość matrycy ma znaczenie przy dobieraniu wielkości wykonywanego zdjęcia w pikselach? Wg. mnie nie. Masło maślane... to teraz przykład.

    Odbitka drukowana w 300dpi, więc przy zdjęciu 10x15 wymaga ilości pikseli to 1770x1180

    1.
    APARAT PEŁNA KLATKA
    wykonane zdjęcie 16:9 w formacie WQHD 2560×1440 (16:9)

    2.
    SMARTFON MATRYCA 1/3.2"
    wykonane zdjęcie 16:9 w formacie WQHD 2560×1440 (16:9)


    Pomijam tu zupełnie kwestie jakości zdjęcia, związaną z wielkością pojedynczego piksela, jasnością takiego zdjęcia, ostrością itd.

    I teraz najważniejsze
    Chodzi mi jedynie o to, czy jest sens podbijać do np. 20MP (5984×3366) aparat w smartfonie i zawalać miejsce na dysku, żeby uzyskac lepszą jakość?
    Czy podczas wydruku odbitki i tak zostaną obcięte piksele do wymaganego formatu w jakości 300dpi z 5984x3366 do 1770x1180 i jakość będzie odpowiednio niższa niż ze zdjęcia z pełnej klatki (wynikająca z jakości pojedynczego piksela w różnych matrycach)?
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Kwestią jest, gdzie i jak będziesz "drukować". Jeśli odbitki będą naświetlane na klasycznym papierze fotograficznym, to nie ma sensu zwiększanie rozdzielczości zdjęć. W laboratorium i tak zdjęcie zostanie przekonwertowane do odpowiedniej, produkcyjnej rozdzielczości urządzeń naświetlających (zwykle laserowych), czyli do 300dpi. Proces konwersji następuje czasem już w aplikacji zamówieniowej - żeby dodatkowo ograniczyć transfer przez Internet. Tak to się dzieje np. w firmie, w której pracuję. Producenci drukarek atramentowych prześcigają się w podawaniu coraz większych rozdzielczości swoich urządzeń, ale rozdzielczość ludzkiego oka ma swoje ograniczenia i przyjmuje się, że 300dpi jest wartością optymalną przy normalnej odległości patrzenia. W przypadku dużych formatów, oczywiście rozdzielczość może być niższa, zakładając większą odległość od obserwatora. Zrobienie jednak zdjęcia w większej rozdzielczości ułatwia nam ew. jego późniejszą obróbkę i np. wykadrowanie interesującej nas zawartości, co oczywiście prowadzi do obniżenia rozdzielczości takiego wycinka, ale przy dużej rozdzielczość całej klatki pozwala jeszcze uzyskać dobry efekt na papierze. Matryce o różnych proporcjach skutkują też innymi proporcjami zdjęć. Klasyczny format 10x15 uzyskamy z filmu 36x24, albo z pełnoklatkowego aparatu cyfrowego (3:2), typowy aparat kompaktowy to 3:4 i zdjęcie 10x13. Natomiast 16:9 to już panorama.
  • Poziom 10  
    Dzięki za odpowiedź, ale jedynie jedno zdanie, które napisałeś jest związane z moim pytaniem, ponieważ reszta to oczywiste rzeczy albo takie, które sam napisałem (np. o wydruku w rozdzielczości 300dpi)

    Cytat:
    W laboratorium i tak zdjęcie zostanie przekonwertowane do odpowiedniej, produkcyjnej rozdzielczości urządzeń naświetlających (zwykle laserowych), czyli do 300dpi.


    Powtórzę: "Odbitka drukowana w 300dpi, więc przy zdjęciu 10x15 wymaga ilości pikseli to 1770x1180"

    Czyli wg. Ciebie, czy to z pełnej klatki (duże i dobrej jakości piksele), czy formatu matrycy w smartfonie (małe piksele i słabszej jakości) zdjęcie i tak zostanie przekonwertowane do 1770x1180, więc nie ma sensu wykonywać powyżej 3MP zdjęć telefonem?

    I jeszcze raz, pomijam tu wszystkie techniczne aspekty jak brak możliwości kadrowania, duży format itd. Mówię o formacie 10x15 i TYLKO TEJ sytuacji z pikselami i wydrukiem, o reszcie wiem doskonale.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Tak, zdjęcie zostanie przekonwertowane do 300dpi (sRGB) bez względu na "jakość" pikseli tylko w oparciu o ich liczbę i w przypadku planowania takiego zdjęcia jako odbitki tylko do naświetlania na papierze fotograficznym lub wydruku cyfrowego - w laboratorium fotograficznym nie ma sensu robienie go w wyższej rozdzielczości – przy pominięciu wszelkich kwestii związanych z ewentualną jego korektą i kadrowaniem w urządzeniu oraz innymi sposobami wykorzystania.
    Jedna uwaga – pisałem o tym już wcześniej – proporcje boków. Jeśli smartfon ma proporcje 16:9 – zdjęcie będzie miało wymiary – rozdzielczość absolutna 2138x1205 przy wymiarach zdjęcia 18,1 x 10,2 cm (realna szerokość papieru fotograficznego to 4" czyli ok. 10,2 cm).
  • Poziom 11  
    pawelhd2003 napisał:
    pomijam tu wszystkie techniczne aspekty jak brak możliwości kadrowania, duży format itd. Mówię o formacie 10x15 i TYLKO TEJ sytuacji z pikselami i wydrukiem

    Jeśli Ci nie zależy na jakości, rób z minimalną liczbą pixeli wymaganą dla danego formatu.
    Jeśli np. matryca ma fizycznie 4000 pixeli w poziomie, a Ty potrzebujesz 1770, to po ustawieniu w (dowolnym) aparacie np. 3Mpix matryca "magicznie" nie zmieni liczby pixeli. Jedynie firmware aparatu zmniejszy odczytane 4000 do 1770, stosując wybrane przez producenta sposoby interpolacji. Gdy sam to zrobisz na komputerze, mając na wejściu oryginalne dane (bez żadnej interpolacji), możesz zastosować różne metody zmniejszania, dobierając taką, która zapewni najlepszą jakość, możesz wprowadzać mniejsze lub większe wyostrzanie zmniejszonego zdjęcia, sprawiając, że będzie wyglądało lepiej, czyli możesz uzyskać "lepszą jakość", o której pisałeś. Jednak jeśli interesuje Cię tylko zrobienie zdjęcia, i potem wysłanie pliku z karty pamięci do labu, żeby zrobić odbitkę, bez samodzielnego poprawiania zdjęć - możesz oszczędzić miejsce ustawiając zapis z mniejszą liczbą Mpix. Pamiętaj tylko, że jeśli np. za miesiąc któreś ze zdjęć spodoba Ci się na tyle, żeby zrobić 20x30 na ścianę, to zabraknie pixeli do uzyskania dobrej jakości.
  • Poziom 14  
    Lepiej dawać dwa razy większą rozdzielczość czyli 3000x2000. Bo nie wiadomo co tam robią w tej przygotowalni. Dasz równo na 300 ppi a automat to przemieli po swojemu też na 300 ale strata będzie z samego skalowania w te i nazad. Swoją drogą to fotki powinny być drukowane na 350-400 ppi. Kiedyś tak się robiło dla lepszych wydań typu albumy. Wtedy naświetlanie było na 2400 dpi a nie 1200 i była żyleta.
  • Poziom 38  
    Temat jest już dobrze przeterminowany ale dyskusja się rozwinęła to i ja wtrącę swoje 3 grosze. Ja robię zawsze zdjęcia w najwyższej możliwej rozdzielczości i dodatkowo w RAWach (jeśli jest taka możliwość) bo wychodzę z założenia, że zawsze można rozdzielczość zmniejszyć a nigdy nie da się odwrotnie. Zrobić z mniejszej - większą. Zastanowić też się trzeba czy tylko zdjęcia będziemy drukować czy także zachowamy je w wersji elektronicznej (zrzucone na kompa lub na jakiś nośnik)? W tym drugim przypadku telewizja się rozwija i mamy już nie tylko SD, HD, FHD, 4K ale też zaczyna się 8K. Nie wiadomo co jeszcze będzie za kilka lat? Poza tym dużo zdjęć oglądam na dużym ekranie i często powiększam sobie zdjęcie bo interesuje mnie jakiś szczegół. To, że karta pamięci się zapcha nie stanowi problemu bo i tak większość zdjęć zrzucam na kompa a jeszcze można przecież dokupić sobie dodatkowo jedną lub kilka kart i wtedy można poszaleć. Są z resztą telefony z dwoma slotami i można od razu dwie karty sobie zafundować.
  • Poziom 10  
    Witajcie,
    temat więc możemy zakończyć.

    Nie wiem tylko dlaczego, pomimo, że kilka razy to podkreśliłem, poruszaliście aspekty odnoszące się do porad co do innego wykorzystania zdjęć typu: wyświetlanie na TV, odbitka na większym formacie, możliwość kadrowania.
    Proszę na przyszłość, odpowiadajcie na pytanie, które zadaje pytający, tym bardziej, jeśli podkreśla wyraźnie POMINIĘCIE ASPEKTÓW POZOSTAŁYCH.
    Wiem o tym wszystkim i zawsze będę robił większą rozdzielczością niż minimum, bo to przydatne, ale chodziło tylko o zrozumienie, jak działa wywołanie odbitki, nie o po porady niezwiązane z pytaniem.

    dziękuję Wam za wypowiedzi.