Witam wszystkich serdecznie.
Chciałem się podzielić informacjami odnośnie użytkowania tego projektora oraz kilka ciekawych wskazówek o czyszczeniu optyki.
Projektor używam od 2011 r. Jest to naprawdę niezły model. Miałem już raz wymienioną lampę ok 1800 h ( strzeliła podczas użytkowania - na szczęście wymienili na gwarancji wtedy jeszcze 3 letniej). Od tego momentu używałem głównie w trybie Normal ( normalna jasność - nie eko jak w poprzedniej lampie) Obecnie mam kolo 2900h i lampa ma znacznie mniejszą jasność. Zakupiłem samą żarówkę oryginalną Epsona (tak przynajmniej twierdzi sprzedawca za ok 650 zł) Po zamontowaniu od razu widać dobrą jasność obrazu
ale coś jest nie tak. Obraz jakby nabrał przebarwień. Pojawiły się różowe delikatne plamy a po bokach obrazu lekkie przyżółcenia. Tego na pewno nie było wcześniej widać. Zmieniając ostrość obiektywu zaobserwowałem coś bardzo ciekawego ( załączam zdjęcie)
Te liczne plamki w kolorze różowym, żółtym i niebieskim i zielonym powodują przebarwienia.
Byłem przekonany że są to jakieś zabrudzenia elementów optycznych.
Rozkręciłem cały projektor, wyjąłem płytę główną, osłonę optyki, nawet cały obiektyw ( to naprawdę nie jest tak skomplikowane jak się wydaje). I rzeczywiście w torze optycznym znalazłem trochę kurzu na soczewkach, zwierciadłach i płytkach. delikatnie je wyczyściłem ( patyczki do uszu + ręcznik papierowy)
Tutaj mała uwaga : poza elementami o których pisałem znajdują się jeszcze FILTRY POLARYZACYJNE - trzy ( po jednym do koloru BLUE,GREEN i RED. Je można czyścić mechanicznie tylko i wyłącznie od strony zewnętrznej. Strony wewnętrznej ( od obiektywu) nie wolno niczym dotknąć !!!!! . Napylony proszek od razu zarysuje nam szybkę.(Tu podziękowania dla firmy EPSON celowo wstawiają takie pułapki żeby ich serwis miał co robić - koszt naprawy ok 2 tyś) Podobno można czyścić ultradźwiękami lub delikatnie sprężonym powietrzem. Dodatkowo wyczyściłem dwie pierwsze soczewki od wewnątrz obiektywu.
Niestety po złożeniu wyczyszczonego projektora okazało się, żę plamki wielokolorowe nie zniknęły.
Byłem przekonany że nie ominąłem żadnego ważnego elementu optyki, ale problem pozostał.
Czy przyczyną może być ta nowa żarówka ? Oryginalna miała oznaczenia UHE - 200E-C 200W-80 V nowa niby to samo ale 75V.
Czy sprawdzaliście u siebie czy też nie widać takich plamek ( najlepiej zmniejszyć obraz do ok 100-50 cali i zmniejszyć ostrość max w jedną a potem w drugą stronę).
Z góry dzięki za odpowiedź.
P.S. Odpowiedzi w stylu "wyślij do serwisu" można sobie darować. Wysyłka do serwisu i zdiagnozowanie problemu to koszt kilkaset zł. Czytałem o użytkownikach którzy wysyłali zapłacili sporo, nic nie naprawiono i jeszcze twierdzili że podmienili im komponenty( nie twierdzę że każdy serwis tak działa). Wysłanie do serwisu aby się dowiedzieć że naprawa to połowa kosztu projektora mija się z celem.
Chciałem się podzielić informacjami odnośnie użytkowania tego projektora oraz kilka ciekawych wskazówek o czyszczeniu optyki.
Projektor używam od 2011 r. Jest to naprawdę niezły model. Miałem już raz wymienioną lampę ok 1800 h ( strzeliła podczas użytkowania - na szczęście wymienili na gwarancji wtedy jeszcze 3 letniej). Od tego momentu używałem głównie w trybie Normal ( normalna jasność - nie eko jak w poprzedniej lampie) Obecnie mam kolo 2900h i lampa ma znacznie mniejszą jasność. Zakupiłem samą żarówkę oryginalną Epsona (tak przynajmniej twierdzi sprzedawca za ok 650 zł) Po zamontowaniu od razu widać dobrą jasność obrazu
Te liczne plamki w kolorze różowym, żółtym i niebieskim i zielonym powodują przebarwienia.
Byłem przekonany że są to jakieś zabrudzenia elementów optycznych.
Rozkręciłem cały projektor, wyjąłem płytę główną, osłonę optyki, nawet cały obiektyw ( to naprawdę nie jest tak skomplikowane jak się wydaje). I rzeczywiście w torze optycznym znalazłem trochę kurzu na soczewkach, zwierciadłach i płytkach. delikatnie je wyczyściłem ( patyczki do uszu + ręcznik papierowy)
Tutaj mała uwaga : poza elementami o których pisałem znajdują się jeszcze FILTRY POLARYZACYJNE - trzy ( po jednym do koloru BLUE,GREEN i RED. Je można czyścić mechanicznie tylko i wyłącznie od strony zewnętrznej. Strony wewnętrznej ( od obiektywu) nie wolno niczym dotknąć !!!!! . Napylony proszek od razu zarysuje nam szybkę.(Tu podziękowania dla firmy EPSON celowo wstawiają takie pułapki żeby ich serwis miał co robić - koszt naprawy ok 2 tyś) Podobno można czyścić ultradźwiękami lub delikatnie sprężonym powietrzem. Dodatkowo wyczyściłem dwie pierwsze soczewki od wewnątrz obiektywu.
Niestety po złożeniu wyczyszczonego projektora okazało się, żę plamki wielokolorowe nie zniknęły.
Byłem przekonany że nie ominąłem żadnego ważnego elementu optyki, ale problem pozostał.
Czy przyczyną może być ta nowa żarówka ? Oryginalna miała oznaczenia UHE - 200E-C 200W-80 V nowa niby to samo ale 75V.
Czy sprawdzaliście u siebie czy też nie widać takich plamek ( najlepiej zmniejszyć obraz do ok 100-50 cali i zmniejszyć ostrość max w jedną a potem w drugą stronę).
Z góry dzięki za odpowiedź.
P.S. Odpowiedzi w stylu "wyślij do serwisu" można sobie darować. Wysyłka do serwisu i zdiagnozowanie problemu to koszt kilkaset zł. Czytałem o użytkownikach którzy wysyłali zapłacili sporo, nic nie naprawiono i jeszcze twierdzili że podmienili im komponenty( nie twierdzę że każdy serwis tak działa). Wysłanie do serwisu aby się dowiedzieć że naprawa to połowa kosztu projektora mija się z celem.