Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego DIY? Artykuł z Sound-AU.

yogi009 22 Lut 2020 12:45 3090 20
  • Dlaczego DIY? Artykuł z Sound-AU. Wbrew powszechnemu przekonaniu głównym powodem majsterkowania nie jest (lub nie powinno być) oszczędzanie pieniędzy. Chociaż jest to możliwe w wielu przypadkach (a zwłaszcza w przypadku produktów komercyjnych z najwyższej półki), istnieją inne, znacznie lepsze powody, aby zrobić to sam. Najważniejsza jest wiedza, nowe umiejętności i ogromne poczucie satysfakcji płynące z budowania własnego sprzętu. Jest to warte znacznie więcej, niż pieniądze. W przypadku młodszych osób zdobyte umiejętności będą nieocenione w miarę postępów w życiu, a kiedy już zaczniesz, powinieneś nadal dążyć do tego, aby uczynić je samemu, tam gdzie to możliwe. Każda nowa umiejętność, której się uczysz, pozwala „ćwiczyć” procesy uczenia się, ułatwiając naukę innych nowych rzeczy, które pojawią się na Twojej drodze.

    Alvin Toffler (autor Future Shock) napisał: „Niepiśmienni XXI wieku to nie ci, którzy nie potrafią czytać i pisać, ale ci, którzy nie potrafią się uczyć, oduczyć i ponownie nauczyć”.

    W dzisiejszych czasach jest to absolutnie absolutne i codziennie słyszymy historie o dobrych ludziach, którzy po prostu nie mogą znaleźć nowej pracy po „ponownym wyszkoleniu” (lub jakimkolwiek głupim określeniem, które wymyślają). Nawiasem mówiąc, sprzeciwiam się uważaniu za „zasób” dla kretynów korporacyjnych do używania, nadużywania i pozbywania się ludzi według własnego uznania. Umiejętności, których nauczysz się budować projekt elektroniki (zwłaszcza audio), wykraczają daleko poza wlutowanie kilku elementów w płytkę drukowaną. Musisz pozyskać komponenty, przechodząc przez arkusze danych technicznych, by dowiedzieć się, czy część, którą uważasz za słuszną, jest rzeczywiście właściwa. Poznanie komponentów jest kluczowym warunkiem zrozumienia elektroniki.

    Prawdopodobnie będziesz musiał odświeżyć matematykę - cała elektronika analogowa wymaga matematyki, jeśli chcesz zrozumieć, co się dzieje. Im lepsze zrozumienie, tym więcej nauczyłeś się w tym procesie. Nie są to trywialne umiejętności, ale na szczęście zwykle się do ciebie podkradają. Zanim zdasz sobie z tego sprawę, pracujesz z formułami, na które kilka lat temu wyśmiewałbyś szyderstwa, myśląc, że takie rzeczy są tylko dla wapniaków lub tych naprawdę dziwnych facetów, których pamiętasz ze szkoły.

    Potem jest miejsce na wszystko. Musisz nauczyć się wykonywania podstawowych umiejętności obróbki metali. Wiercenie, wbijanie gwoździ, segregowanie i kończenie skrzynki to wszystkie zadania, które należy wykonać, aby ukończyć arcydzieło. Są to wszystkie umiejętności, które mogą się przydać później. Jeśli tworzysz głośniki, poznasz akustykę. Nauczysz się także umiejętności obróbki drewna, okleinowania i korzystania z narzędzi, o których istnieniu nawet byś nie wiedział, gdybyś nie zapuścił się w jedno z najbardziej absorbujących i satysfakcjonujących hobby.

    Ok, to jest w porządku dla młodszego pokolenia, ale co z naszymi „starymi”? Otrzymujemy te same korzyści, ale w niektórych przypadkach możliwe jest (prawie) nadrobienie życia spędzonego w nieocenionej pracy. W miarę starzenia się nowe umiejętności coraz rzadziej będą wykorzystywane do celów innych niż hobby, ale to wcale nie zmniejsza wartości tych umiejętności. Jednak nie chodzi tylko o naukę, ale także o robienie. Niewiele osób ma obecnie pracę, w której pod koniec dnia można spojrzeć na coś, co się zbudowało. W rzeczywistości, w bardzo wielu przypadkach, człowiek wraca do domu pod koniec dnia, wiedząc, że był zajęty cały dzień, mając ledwie czas na posiłek, ale trudno byłoby powiedzieć dokładnie, co zostało osiągnięte. Co by się stało, gdyby to, co zrobiłeś dzisiaj, nie zostało zrobione? Możliwe, że nic by się nie wydarzyło - cokolwiek byś zrobił, po prostu nie zostało zrobione (jeśli zastosujesz dość przewrotną logikę w tym ostatnim stwierdzeniu). Gdzie jest w tym satysfakcja? Nie ma żadnej - to praca, zarabiasz, więc możesz płacić rachunki, kupować jedzenie i żyć, aby zrobić to samo jutro. Kiedy coś budujesz, masz poczucie dumy i osiągnięć - jest coś do pokazania, coś namacalnego. Nie, to nie zrekompensuje pracy, której nienawidzisz (lub po prostu nie lubisz), ale przynajmniej coś stworzyłeś. Po zrobieniu tego raz ważne jest, aby zrobić to jeszcze raz, być bardziej ambitnym i przekraczać granice. Dziś mały przedwzmacniacz. Jutro kompletny, najnowocześniejszy system dźwiękowy 5.1 wykonany z prostych elementów, pięknie wykończony i zapewniający przyjemność, jakiej nigdy nie kupi żaden system kupiony w sklepie.

    Strona finansowa

    (Hasło reklamowe: „Kup TERAZ i oszczędzaj!” - Tłumaczenie: ”Kup teraz i wydaj!”)

    Należy wziąć pod uwagę, że żadne hobby nie jest finansowo „opłacalne” jako takie. Ludzie, którzy budują modele samolotów lub układy kolejowe, lub robią na drutach nie robią tego, aby zaoszczędzić (lub zarobić) pieniądze, robią to dla przyjemności, z zamiłowania do tworzenia (lub odtwarzania) czegoś. W niektórych przypadkach robi się to z korzyścią dla innych, gdy powstają przedmioty dla organizacji charytatywnych lub innych życzliwych instytucji. Często wolą towary ręcznie robione lub „szyte na zamówienie”, niż przedmioty kupowane w sklepie, a na całym świecie rośnie tendencja do bezpłatnej lub minimalnej naprawy i/lub remontu wszelkiego rodzaju towarów, od mebli po zegary, urządzenia mobilne do systemów stereo. Niektórzy mogą sobie wyobrażać, że stosując podejście DIY, zaoszczędzą pieniądze. Nie, nie zrobisz tego (cóż, możesz, ale jeśli tak, to bonus, a nie powód). Ogólnie rzecz biorąc, wydasz pieniądze, a jeśli dodasz narzędzia, które kupujesz do majsterkowania oraz książki, których (według ciebie) potrzebujesz, plus koszty sporadycznego błędu, który zniszczył stopień wyjściowy wzmacniacza, plus trochę tego i trochę tamtego ... to wszystko się sumuje. Nie. Nie zaoszczędzisz pieniędzy. Po pierwszych kilku projektach, które działają i stają się częścią wyposażenia, zdajesz sobie sprawę z prawdziwych korzyści. Wzmocnienie jest tylko trochę za niskie - otwórz obudowę, zmień opornik i voila! Łatwe. Tanie. Postaraj się, aby duży rynkowy producent zrobił to z produktem komercyjnym - co gorsza, zabierz go z powrotem do sklepu i poproś o zwiększenie zysku o 6 dB ... Nie będą wiedzieć o czym mówisz. Nie obchodzi ich, o czym mówisz. O dziwo, zapraszają cię do odejścia i oddania moczu.
    Po zbudowaniu pary głośników i przedwzmacniacza przeczytałeś artykuł w sieci, który twierdzi, że biamping jest prawie magiczny! Cóż, masz kolejny wzmacniacz, ale czy możesz dostać wszystko, czego potrzebujesz, aby wypróbować to w rozsądnej cenie ze sklepu? Nie. Czy możesz samodzielnie wykonać elektroniczny crossover? Tak. Tym razem będzie taniej, niż gdybyś go miał kupić, ponieważ już zbudowałeś swój przedwzmacniacz, wiesz, co się w nim znajduje, możesz dodać płytkę, aby uwzględnić zwrotnicę. Twój przedwzmacniacz i głośniki będą nieczynne najwyżej przez kilka dni, a jeśli zdecydujesz z jakiegokolwiek powodu, że ci się nie podoba, możesz wrócić do wersji poprzedniej. Całkowity koszt w ujęciu realnym to czapka miedziaków. Co ważniejsze, cały proces polega na uczeniu się, eksperymentowaniu i doświadczaniu. Wszystkie one są bezcenne - nie można ich kupić. Robiąc to samemu, możesz tylko siebie ulepszyć. Jeśli coś pójdzie nie tak, jest to nawet lepsze (uwierz lub nie). Nie ma wątpliwości, że niewiele rzeczy jest tak zniechęcających jak projekt DIY, który nie działa. Mimo to niewiele jest rzeczy bardziej zachęcających, niż (w końcu) znalezienie i naprawienie problemu. Nie oczekuj, że będzie to łatwe, ponieważ prawie na pewno nie będzie. Obsługa i wyszukiwanie usterek są specjalnymi umiejętnościami i są prawie niemożliwe do nauczenia (z wyjątkiem być może konkretnego produktu, w którym znane są typowe usterki).

    Wyszukanie usterki, która istnieje w czymś, co nigdy nie działało, jest szczególnie trudne, ale można to zrobić - wiele osób robi to codziennie. Dla entuzjastów majsterkowania będzie to trudniejsze, ponieważ większość to amatorzy bez przeszkolenia w elektronice. Doświadczenie jest jedną z najlepszych form edukacji - rzadko zapominasz o rzeczach, których nauczyłeś się na własnej skórze. W sieci i poza nią toczy się niezliczona ilość debat na temat „ezoterycznych” komponentów. Niektórzy mogą twierdzić, że srebrny drut (na przykład) magicznie zmieni twoje wrażenia słuchowe... prawdopodobnie nie, ale to zupełnie inna kwestia. Inni twierdzą, że ten kondensator lub ten rezystor jest tak wyraźnie lepszy, że nie należy nigdy używać niczego innego. Znowu może tak, a może nie. Tylko przy zastosowaniu metody DIY można sprawdzić te hipotezy, chyba że masz pieniądze do wyrzucenia. Modyfikacja sprzętu jest droga i nie ma faktycznej gwarancji, że jego specyfikacje techniczne zostaną ulepszone - w niektórych przypadkach wręcz odwrotnie. Musisz uwierzyć, że brzmi „lepiej” niezależnie od specyfikacji technicznych. Jeszcze raz: może tak, a może nie. Jeśli możesz samodzielnie dokonać modyfikacji, koszt jest minimalny. Płacisz tylko za komponenty i instalujesz je sam. Jeśli nie ma poprawy (lub gorzej, wydajność spada), powrót do pierwotnego obwodu jest łatwy i tani. Nauczyłeś się również czegoś, a to się nie zdarza, jeśli zlecisz wykonanie komuś innemu. Jako majsterkowicz będziesz mógł również wykonać (zamiast kupić) skrzynkę rozdzielczą AB, aby móc dokonywać bezpośrednich (ślepych) porównań i przekonać się, czy istnieje jakakolwiek różnica między elementem „zwykłym”, a „magicznym”. Więcej wiedzy dla ciebie w obu przypadkach. Jeśli poprawnie zidentyfikujesz magiczny komponent w 70% przypadków, wiesz, że to naprawdę robi różnicę. Podobnie, jeśli nie słyszysz różnicy - wiesz o tym, ponieważ zrobiłeś test! Bez tej wiedzy z pierwszej ręki jesteś skazany na łaskę sprzedawców oliwy z węża i ich często bardzo przekonujących przekomarzaniach się lub tych, którzy twierdzą, że nic nie robi różnicy, a wszystkie wzmacniacze brzmią tak samo.

    Mogę Wam powiedzieć, że żadna ze stron nie ma jednoznacznej racji, tylko dzięki własnej ciekawości i procesom testowym możesz poznać prawdę. Niektóre rzeczy mogą mieć znaczenie w twoim konkretnym przypadku, ale tylko eksperymenty ujawnią, co działa, a co nie. Jeśli chcesz po prostu użyć najlepszych komponentów, jakie możesz zdobyć, to znowu twój wybór. Większość kupowanych przez Ciebie części nie będzie gorsza (często będzie znacznie lepsza), niż te używane w seryjnie produkowanym sprzęcie komercyjnym, kontrolujesz standard wykonania, a jeśli zawiedzie, będziesz mógł go naprawić samodzielnie. To wszystkie są główne korzyści, a uzyskanie takich samych korzyści z dowolnego produktu komercyjnego będzie kosztować sporo pieniędzy. Patrząc z tej perspektywy, faktycznie zaoszczędzisz, stosując podejście do majsterkowania.


    Przeciwwskazania

    Istnieje kilka ważnych czynników, o których możesz zapomnieć, jeśli będziesz postępować zgodnie z podejściem DIY, zgodnie z hobby. Są one ważne jednak dla niektórych osób. Jeśli jesteś typem, który jest pod wrażeniem panelu przedniego, logotypów i marek, wizerunku i wymyślnej reklamy, to DIY nie jest dla ciebie. Nie dostaniesz żadnej z tych rzeczy, a wygląd gotowego artykułu rzadko będzie tak wymyślny, jak oferta komercyjna. Nieważne, że wiele komercyjnych produktów korzysta z plastikowego panelu przedniego, który może wyglądać jak solidny metal, lub prawdopodobieństwo, że elementy wewnętrzne są zbudowane na fenolowej płytce drukowanej (najtańszym dostępnym materiale). Podstawa będzie wykonane z cienkiej tłoczonej stali lub może z tworzywa sztucznego, podobnie jak panel przedni, a górna pokrywa będzie prawie zawsze cienką blachą stalową z powłoką natryskową. Ale... fabryczne urządzenia są przebrane, by wyglądać świetnie, o ile nigdy nie zdejmiesz osłony. Oczywiście tanie komponenty w większości dóbr konsumpcyjnych są prawdopodobnie niewiele gorsze niż te, które można kupić, ale standard wykonania często pozostawia wiele do życzenia. Trendem w przypadku większości nowych urządzeń jest stosowanie wszędzie tam, gdzie to możliwe, elementów SMD (urządzeń do montażu powierzchniowego), ponieważ pozwala to na umieszczenie wszystkich części w maszynie oraz zmniejsza rozmiar i koszt płytki drukowanej. Jednak oznacza to również, że nie można go łatwo naprawić (jeśli w ogóle jest to możliwe), a gdy zapasowe płytki PCB nie będą już dostępne, często jest prawie niemożliwe do naprawienia.

    Oczywiście z czasem, cierpliwością i gotowością płacenia za specjalistyczną pracę możesz zbudować coś, co jest znacznie bardziej imponujące, niż oferta komercyjna - ale jeśli nie ma to właściwego wyglądu, Twoi znajomi nie będą pod wrażeniem. Jest to niezależne od wydajności, która w wielu przypadkach jest drugorzędna w stosunku do wyglądu. Jeśli więc którykolwiek z powyższych punktów dotyczy Ciebie i/lub Twojego kręgu przyjaciół, nie przejmuj się. Wygląd urządzenia DIY jest taki, jaki stworzysz, a kiedy wszystko jest zrobione w odpowiedniej logice, masz coś, z czego możesz być słusznie dumny. Jeśli innym się to nie podoba, to ich problem, nie twój. Jeśli zdarzy się, że osiągnie lepsze wyniki niż system, za który zapłacili tysiące dolarów, prawdopodobnie nie będą pod wrażeniem.

    Wniosek

    Ludzie wybierają majsterkowanie dla zabawy tworzenia, nauki lub zdobycia czegoś, czego nie można kupić, ponieważ jest zbyt wyspecjalizowane - nawet pozornie mało spektakularne. Kiedy robisz coś (nawet z zestawu), masz możliwość dostosowania go tak, aby robiło dokładnie to, czego chcesz, a nie to, co powiedział ci ktoś z działu marketingu. Zawsze będziesz uczyć się na podstawie jego budowy, nawet jeśli wydaje się to bezmyślnym obowiązkiem wkładania komponentów do płytki drukowanej i lutowania ich. Po zakończeniu montażu, gdy urządzenie robi dokładnie to, czego chcesz, radość i duma będą zawsze obecne - nawet długo po wydarzeniu. Czy dostajesz którąkolwiek z tych rzeczy przy zakupie produktu? Nie. To po prostu towar, coś, co mają niezliczeni inni, dokładnie taki sam jak twój. Jeśli to nie robi dokładnie tego, co chcesz, musisz z tym żyć. DIY nie jest dla wszystkich. Niektórzy ludzie są do tego zmuszeni, ponieważ nie mogą dostać dokładnie tego, czego chcą, inni robią to, ponieważ myślą, że zaoszczędzą pieniądze. Nie są to dobre motywy dla majsterkowiczów, chociaż kiedy się w to wejdzie, motywy mogą się zmienić. Powód numer jeden dla majsterkowiczów jest prosty - zabawa. Audio jest hobby dla większości ludzi, a hobby ma być zabawą - rekreacją w najlepszym wydaniu. W ten sam sposób, w jaki słuchanie twojego systemu jest zajęciem rekreacyjnym, tak samo budujesz swój system sam. Podobnie jak w przypadku wszystkich hobby, istnieją nowe umiejętności do nauczenia się, ten cały żargon do opanowania (ta część jest wprawdzie niezbyt przyjemna) i coś do pokazania po ukończeniu.

    Po zdobyciu różnych narzędzi (i talentów) po drodze możesz odkryć, że możesz ich używać do innych czynności związanych z majsterkowaniem - zwłaszcza narzędzi do obróbki drewna. Ponownie, nie oczekuj, że zaoszczędzisz pieniądze. Dostępnych jest wiele towarów wytwarzanych w Chinach (a może w Indiach lub w innym kraju rozwijającym się) za znacznie mniej, niż można je zbudować. Niektóre z nich to prawdziwe okazje - dobrze wykonane i wytrzymają dobrze podczas normalnego użytkowania. Inne są okropne - tanie materiały, wątłe i z fatalnym wykończeniem, które nie przetrwa do następnego czwartku. Stare powiedzenie, że „dostajesz to, za co płacisz” nie ma już znaczenia - niektóre okazje są prawdziwe, a inne są oczywiście fałszywe. Niektóre towary o wysokiej cenie nie różnią się od okazji, z których wiele zostało wyprodukowanych w tej samej fabryce (niektóre mogą nawet być identyczne z wersją okazyjną). Ponownie podejście do majsterkowania polega bardziej na zadowoleniu i tworzeniu, niż na czymkolwiek innym. Jeśli zdarzy ci się zaoszczędzić pieniądze, tym lepiej. Będziesz także mógł uratować sprzęt z lokalnego punktu sprzedaży lub centrum recyklingu, naprawiając go lub ponownie wykorzystując obudowę, transformator mocy i inne części, aby zbudować coś własnego. Na koniec, aby dowiedzieć się, dlaczego ludzie decydują się na majsterkowanie w domu (i tak, jest to istotne), zajrzyj na brytyjskie centrum badań społecznych. Istnieją oczywiście różnice - dom i zestaw hi-fi zwykle różnią się ze względu na swoją naturę, ale przyczyny majsterkowania w jakiejkolwiek formie są często bardzo podobne.

    Źródło: https://sound-au.com/why-diy.htm

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    yogi009
    Poziom 42  
    Offline 
    Jeśli pomogłem, naciśnij link z podziękowaniem :-)
    yogi009 napisał 11096 postów o ocenie 1496, pomógł 682 razy. Jest z nami od 2006 roku.
  • TermopastyTermopasty
  • #2
    szeryf3
    Poziom 20  
    Ja zawsze twierdzę, że czegoś nie wiem i ten brak wiedzy staram się uzupełnić czytając, lub poszukując odpowiedzi na ten temat.
    Jeżeli zbudujesz, skonstruujesz jakiś DIY najlepiej jak potrafisz to zawsze dochodzisz do wniosku, że następny będzie lepszy niż ten.
  • TermopastyTermopasty
  • #3
    yogi009
    Poziom 42  
  • #4
    tplewa
    Poziom 38  
    yogi009 napisał:
    Wbrew powszechnemu przekonaniu głównym powodem majsterkowania nie jest (lub nie powinno być) oszczędzanie pieniędzy. Chociaż jest to możliwe w wielu przypadkach (a zwłaszcza w przypadku produktów komercyjnych z najwyższej półki), istnieją inne, znacznie lepsze powody, aby zrobić to sam. Najważniejsza jest wiedza, nowe umiejętności i ogromne poczucie satysfakcji płynące z budowania własnego sprzętu.


    Wow niezbyt częste podejście ale jak miło się takie coś czyta, zamiast miało być tanio...
  • #5
    hjp
    Poziom 9  
    Bardzo pięknie! Tylko że ja nic z tego nie rozumiem. Kiedy chciałem się podzielić swą ostatnią w moim życiu konstrukcją(budowaną prawie 20 lat) zostałem przez moderatora wyrzucony na zbity pysk.
    Pozdrawiam! hjp.
  • #6
    krisRaba
    Poziom 29  
    hjp napisał:
    Kiedy chciałem się podzielić swą ostatnią w moim życiu konstrukcją(budowaną prawie 20 lat) zostałem przez moderatora wyrzucony na zbity pysk.

    Jeśli dobrze kojarzę temat, to był bez zdjęć, bez technicznego opisu i bardziej na zasadzie "zrobiłem coś, jak macie pytania, to śmiało". Tylko o co tu pytać? Na prośbę o zdjęcia było chyba "nie mam czym zrobić", coś tam innego chyba też nie pykło...
    Ogólnie fajnie mieć pasję, ale chcąc ją zaprezentować światu też trzeba trochę umiejętnego komunikowania, przedstawienia jakie Ty widzisz pozytywne strony swojego dzieła, skąd inspiracja, co się nie udało (pomocne gdy inni chcą się czegoś nauczyć) i jak w końcu problem został pokonany itp. No i finalnie warto pokazać cokolwiek, nawet jeśli zdjęcia miałyby być zrobione przysłowiowym "kalkulatorem" a nie aparatem, lub schematy rysowane na kolanie i zeskanowane lub nawet narysowane w paincie ;)
    Bo jak ktoś chce coś pokazać, to najlepiej, jeśli to pokaże... no chyba że to rzecz, której nie należy pokazywać ;) to wtedy warto się powstrzymać pomimo odczuwanej chęci :lol:

    Dodano po 6 [minuty]:

    O, widzę, że nawet jest link w podpisie, to można zajrzeć do prezentacji tego projektu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3664744.html
    Pierwszy post brzmi lekko przechwalczo, a w połączeniu z brakiem prezentacji merytorycznych materiałów, lekko komicznie.

    Nie należy się obrażać, że temat niespełniający wymagań wylądował w koszu, tylko podjąć nową próbę. Zrób zdjęcia, narysuj jakiś schemat, opisz swoje doświadczenia. Podziel się ze światem czymś więcej niż "ja zrobiłem, pewnie nikt inny nie zrobi, długo to trwało, ale jest wyśmienicie poza sprawnością". Taka informacja nic nie wnosi i raczej nie spowoduje owacji na stojąco, bo niby za co? A dobrze zaprezentowany taki projekt mógłby być cenny... tylko trzeba się wysilić i umiejętnie opisać :)
  • #7
    hjp
    Poziom 9  
    Ponieważ nie jestem biegły w posługiwaniu się internetem,zaproponowałem umieszczenie na forum wskazanego przeze mnie zestawu, który stałby się podstawą do dyskusji. Poczyniłem już pewne przygotowania do prezentacji zdjęć, i co; i nic; żadnego odzewu, wszyscy czekają na gotowe. Moją domeną jest, nie podawanie gotowej ryby,tylko wędki! Przepraszam ja się nigdy nie obrażam!


    Z uszanowaniem. hjp.
  • #8
    yogi009
    Poziom 42  
    hjp napisał:
    Moją domeną jest, nie podawanie gotowej ryby,tylko wędki!


    Komu tą wędkę chcesz sprezentować? Admin forum ma ich już całą kolekcję :-) Tutaj zasada jest dosyć prosta, najpierw robisz sobie jakieś własne urządzenie, potem to fotografujesz, opisujesz i zatwierdzasz przyciskiem [Wyślij]. Nikt tu nie pracuje etatowo, żeby pisać artykuły za innych. Oczywiście możesz się na to zgodzić lub nie. Twój wybór.
  • #9
    krisRaba
    Poziom 29  
    Póki co w tamtym temacie żadnej wędki nie było, co najwyżej info, że gdzieś jest jakieś jezioro i podobno tam są ryby, ale wierzyć trzeba na słowo ;-)

    Temat trzeba było dodać po wspomnianych przygotowaniach, gdy już będzie spełniał choć minimalne wymagania działu, w którym ma być zamieszczony. Nikt nie zrobi tego za Ciebie. A jeśli Ty nie masz ochoty dobrze zaprezentować swojego dzieła, to kto miałby to zrobić? Bo jakieś takie ciuciubabki, to dziwny pomysł. Ja do końca nawet nie rozumiem Twoich intencji, bo wygląda jak przechwałka, że zrobiłem, ale nie pokażę. Da się, a Wy zgadujcie jak. Eee.. dobrze, ale niby po co? ;-) Jak jest o czym dyskutować, to się dyskutuje, jak nie ma nic ciekawego jako zalążek dyskusji, no to pa, klikam kolejny link, a ten zamykam.. Tak działa internet. Masz raptem kilka sekund, by kogoś zaciekawić, by został, a jak się nie uda, to klika [X] i zakładka zamknięta. Za dużo przewija się informacji, żeby nad wszystkim się rozczulać.
  • #10
    hjp
    Poziom 9  
    Ponieważ nie jestem biegły w posługiwaniu się internetem,zaproponowałem umieszczenie na forum wskazanego przeze mnie zestawu, który stałby się podstawą do dyskusji. Poczyniłem już pewne przygotowania do prezentacji zdjęć, i co; i nic; żadnego odzewu, wszyscy czekają na gotowe. Moją domeną jest, nie podawanie gotowej ryby,tylko wędki! Przepraszam ja się nigdy nie obrażam!


    Z uszanowaniem. hjp.

    Apropos tej ryby; to uważam,że takie podejście powoduje głębsze zaangażowanie i zmusza do konstruktywnego myślenia co przydałoby się w dzisiejszych czasach zwłaszcza młodym.
  • #11
    yogi009
    Poziom 42  
    Jasne, ale to nie dotyczy tego działu. W dziale DIY należy zaprezentować własną konstrukcję. Czyli trzeba ją opisać i pokazać.
  • #12
    tplewa
    Poziom 38  
    hjp napisał:
    Bardzo pięknie! Tylko że ja nic z tego nie rozumiem. Kiedy chciałem się podzielić swą ostatnią w moim życiu konstrukcją(budowaną prawie 20 lat) zostałem przez moderatora wyrzucony na zbity pysk.
    Pozdrawiam! hjp.


    Kolego zobaczyłem na twój temat i się nie dziwię. Dział DIY jest po to by przedstawić zbudowany sprzęt, a nie napisać że coś się zbudowało bo to w zasadzie nie wiele wnosi. Ja mogę napisać że zbudowałem komputer i co z tego wynika, ot niewiele ;)

    Jeśli się nie ma aparatu fotograficznego to można sprzęt opisać np. w jakiej klasie pracują wzmacniacze, jakie zostały użyte lampy, jakie były założenia konstrukcyjne, jakie wystąpiły problemy przy budowie itd.
  • #13
    hjp
    Poziom 9  
    Witam! Gwoli ścisłości na zakończenie. Podjąłem swego czasu temat; wzm.m.cz.na lampach 6P45S. W klasycznym układzie PP z pary tych lamp, można uzyskać Pwyjśc. 25–30Wmax. Jest jednak wzm. fabryczny ''Fortissimo PN402M'' w którym z tej samej pary uzyskuje się z łatwością 200W na kanał przy niezauważalnych zniekształceniach. Ciekawe? To jest okropnie ciekawe. Ja,ja bez rozwiązania tego zagadnienia nie mógłbym zmrużyć oka.Zaproponowałem wyszukanie i umieszczenie schematu tegoż wzm. jako podstawę do ew. dyskusji. I co,jak myślicie? ...0 zainteresowania...0 schematu (obecnie dokładnie to samo). Ktoś tylko wspomniał, że słyszał że na S2 są stosunkowo niskie U. Zastanawiam się często czy ktoś się tymi zagadnieniami faktycznie interesuje czy tylko udaje.Chyba nie ma drugiego takiego fanatyka jak ja. Okazuje się że rozwiązanie tego zagadnienia znane jest tylko konstruktorowi tegoż wzm. i tu się rzeczywiście wreszcie pochwalę (byłem o to wielokrotnie posądzany); mnie. Chciałem zachęcić zainteresowanych dość obszernym komentarzem wprowadzającym w sedno,niestety na drugi dzień zniknął. Takie rozwiązanie jest zastosowane w moim wzm. basowym,nieco odmienne od fabr. ale spełniające to samo zadanie.
    Moim zamysłem było podzielenie się swoimi wieloletnimi doświadczeniami, ale powiem szczerze już mi przeszło.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie! hjp.

    P.S. Nie uwierzycie co mi się w nocy śniło! (rzadko mi się śni). Post mojego autorstwa został mi skradziony,przetłumaczony na j.angielski i
    sprzedany jakiejś zachodniej firmie lub redakcji, tego nie wiem.
  • #14
    yogi009
    Poziom 42  
    hjp napisał:
    Post mojego autorstwa został mi skradziony,przetłumaczony na j.angielski i
    sprzedany jakiejś zachodniej firmie


    Teraz to szybciej na rosyjski i chiński :-)
  • #16
    krisRaba
    Poziom 29  
    hjp napisał:
    Przepraszam ja się nigdy nie obrażam!

    :lol:

    Przepraszam Cię bardzo, ale próbujesz osiągnąć coś w bardzo zagmatwany sposób, który nie przystaje do obecnych czasów, bo przez zalew wszelkiej maści informacji, niekoniecznie sensownych, ludzie poruszają się w tym medium, jakim jest internet, w zgoła inny sposób niż myślisz. To nie działa tak, że pojawiasz się jako guru, znawca tematu i teraz wszyscy będą błagać o udzielenie informacji, poprowadzenie za rączkę itp. Większość pewnie powie "pfff, kupię sobie JBLa :P"
    Temat o którym wspominasz jest bardzo specyficzny, w obecnych czasach coraz bardziej niszowy. Liczba osób, które mogą coś ciekawego na ten temat powiedzieć jest coraz bardziej ograniczona. Wiele dyskusji sprowadza się do komentarzy artystyczno-nie-wiem-jakich, że przewody krzywo upięte, że otwór lepiej byłoby przesunąć o 3mm, żeby wyglądało czadersko itp. To coś, co można ocenić bez posiadania jakiejś zaawansowanej wiedzy. Wiele osób z kolei może bardzo wiele powiedzieć, ale w innych tematach, bardziej poszli w nowe technologie i to o czym mówisz staje się pewną abstrakcją...
    Jeszcze inni? Cóż, obędą się bez Twojej tajemnej wiedzy i pewnie niewiele na tym stracą.

    Swoją drogą z pasją często tak bywa. Ktoś mocno zgłębia temat, bardzo interesuje się drobnymi niuansami, buduje jakieś urządzenie, rzekłbym "jara się jak szczerbaty na suchary" i jest bardzo zadowolony ze swoich odkryć i stworzonych dzieł.. a kto inny na to popatrzy, wzruszy ramionami i stwierdzi, że to bez sensu, bo kupi lepsze za 50zł. Cóż, życie ;)
    Ale to właśnie wyróżnia pasjonatów, że często w dziedzinach dla innych niezrozumiałych, bezsensownych, nie wartych zachodu, odnajdują radochę i coś sobie budują. Nie dla innych.. dla siebie :)
  • #17
    yogi009
    Poziom 42  
    hjp napisał:
    Poszukaj proszę schemat i zaprezentuj, wtedy będzie temat że tylko palce lizać!


    Dziwnie się czyta Twoje wypowiedzi, a tej zupełnie nie rozumiem w kontekście omawianego tematu. Trudno mi to nazwać, być może to taka maniera, być może lekko roszczeniowa postawa, ale dziwnie się to czyta...
  • #18
    hjp
    Poziom 9  
    Witam! Bardzo przepraszam, że zawracam głowę tak bagatelnymi sprawami. Ja jestem starej daty,ba,ja jestem bardzo starej daty, i mam zupełnie inny tok myślenia, i rzeczywiście nie przystaję do obecnych czasów. Taki jestem z natury i wątpię, aby się to zmieniło, nawet gdybym chciał,to już nie zdążę(79l).
    Jeszcze raz przepraszam, i proponuję zakończyć temat.

    Z uszanowaniem. hjp.
  • #19
    yogi009
    Poziom 42  
  • #21
    Zygmunt_mt
    Poziom 23  
    krisRaba napisał:
    Ale to właśnie wyróżnia pasjonatów, że często w dziedzinach dla innych niezrozumiałych, bezsensownych, nie wartych zachodu, odnajdują radochę i coś sobie budują. Nie dla innych.. dla siebie
    Cytuję tylko część postu, choć całość , to święte słowa. Piszesz m.in. że publikowanie tutaj czegoś, jest "narażone", na to iż wiele osób dodaje swoje trzy grosze, taki jak choćby źle umieszczony otwór (o czym piszesz), czy też przewody w nieodpowiednią "kantkę" . Sam się często zastanawiałem dlaczego tu tak jest. Na Triodzie.pl tego nie zauważyłem. Ale mam wrażenie, że tutaj chodzi o tą niewymierną, czy też nieokreśloną z nazwy "walutę", czyli PUNKTY. Ktoś sobie TOTO wymyślił i tak to funkcjonuje. Jak zaczynałem pisać tutaj, to musiałem zapłacić polskimi PLN ami za jakis schemat. Teraz już nie , bo sobie "zarobiłem". Ale przecież do tego interesu, nikt nie dokłada. To my zamieszczamy schematy zdjęcia i t.p. rzeczy. I jeszcze trzeba uważać, by nie dać pretekstu moderatorowi( A niektórzy z nich są bardzo upierdl....i), straszącego karami, lub usunięciem. Podobno społecznie pracują. A może niektórzy z nich , są niewyżyci ? . Na początku mnie się czepiali, o brak spacji(przerwy), czy inne pierdoły. Już mnie pokarali i usunęli . Ale Administrator mnie przywrócił. Bo napisałem prawdę, i chyba ją przeczytał.. Na Triodzie.pl nikt z Moderatorów się nie czepia. Jak kiedyś się trochę poszarpałem tam z którymś z Kolegów, to Moderator napisał mi tak: Jak się już skończyliście kłócić, to teraz przejdźcie do meritum. Ale tam nie ma żadnych PUNKTÓW. Ma ktoś życzenie, to pisze. Nie ma, nie pisze. A tutaj ? I stąd jest jak jest. Jedni piszą i męczą się, inni chcąc zyskać PUNKTY, szukają kwadratowych "pisanek", otrzymują te spragnione punkty. I tak się to kręci. Może to pewne uproszczenie, ale racji chyba jest w tym, przynajmniej trochę.