Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elizabeth Hi Fi - Nie działa dioda stereo

23 Lut 2020 09:01 405 12
  • Poziom 20  
    Witam problem jak w temacie. Radio przestrojone, łapie całe pasmo. Niestety nie działa dioda stereo. Napięcia na UL 1601 prawidłowe, wskaźnik przy silnych stacjach wychyla się do 7 kreski na 10.Nawet po podania silnego sygnału z transmitera FM dioda się nie zapala.Moje uwagi:
    -dioda led jest sprawna
    -UL 1601 sprawny
    -na 1 pinie scalaka działa gen. 19kHz
    -cewka w obwodzie 38kHz sprawna
    -układ wyciszania działa
    -przełącznik stereo/mono wyczyszczony

    Jakieś pomysły? Z góry dziękuje.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 30  
    Może głupie pytanie, ale dla rozwiązania sprawy może być istotne - dźwięk jest stereo czy mono? Generalnie z tego co pamiętam dekoder z UL1601 nie był taki łatwy do zestrojenia na samo ucho jak np. UL1621.
    Poniżej poradnik, ktoś też się już męczył:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1217392.html
  • Poziom 20  
    Oba kanały grają. Potencjometr balansu działa prawidłowo ale raczej dźwięk jest mono bo po przełączaniu przyciskiem stereo/mono nie słychać żadnych zmian
  • e-miernikie-mierniki
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    W 1601 czasami prawie nie było słychać różnicy mono/stereo przy złym zestrojeniu pomimo tego, że dioda świeciła, ale spróbuj pobawić się tak jak autor w wątku z podanego przeze mnie linka.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Nie piszesz czy T10 i jego obwód sprawny.?
    Czy generator zestrojony dokładnie na 19 kHz?
  • Poziom 20  
    Kolego jozgo chylę czoła.Przecież od tego układziku na T10 należało by zacząć.Po wymianie Stereo dioda pali się elegancko.Tranzystor miał zwarcie na złączu.Pozostaje tylko "podbić" lepiej czułość bo nawet na transmiterze pali się max 7 kresek.Macie swoje pomysły? Myślę o wymianie tranzystorów w torze pcz i w głowicy na mocniejsze hfe. Wszystkim dziękuje za sugestię.
  • Poziom 36  
    krychast napisał:
    Myślę o wymianie tranzystorów w torze pcz i w głowicy na mocniejsze hfe.

    Może lepiej nie. Lepsze jest wrogiem dobrego. Wiele razy tego doświadczyłem (68l.).
    Nie wiem czy tor p.cz. jest zestrojony optymalnie.
    Bez wobulatora tego nie zrobisz. Znaczy ja nie umiem.
    Druga sprawa. Po przestrojeniu współbieżność obwodu wejściowego z obwodem heterodyny nie jest już taka jak fabryczna.
  • Poziom 20  
    P.cz nie ruszałem ale widzę żę jest dostrojone idealnie 0,5mm lewo/prawo wskazówka ucieka diametralnie także tylko sprawdzałem manualnie.Pytam się ponieważ zastanawiam się jakie macie wychylenie skali na Elce przy mocnych stacjach? Pomijam fakt że pchali tam różne wskaźniki nawet z amatorów.Ja mam ten 10 skalowy.
  • Poziom 36  
    krychast napisał:
    jest dostrojone idealnie 0,5mm lewo/prawo wskazówka ucieka diametralnie

    Też nie chcę wyrokować, ale może to sugerować, że tor p.cz. FM jest zestrojony na sygnał max. czyli jak tor p.cz. AM.
    P.cz. FM stroi się wobulatorem, aby uzyskać żądane pasmo przenoszenia. Upraszczając, kolejne obwody filtrów są lekko odstrajane w górę i w dół od Fp = 10,7 MHz.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ale tak zostaw.
  • Poziom 27  
    Piszesz jakby tam w torze p.cz. FM było z 10 obwodów strojonych LC i tworzyły one skomplikowaną charakterystykę przenoszenia jak kiedyś filtry p.cz. dla toru wizji w odbiorników TV, gdy jeszcze nie było filtrów SAW. Przecież tam w p.cz. to tylko wyjściowy obwód z głowicy i podwójny obwód w demodulatorze. Przy rozumieniu strojenia toru p.cz. bez wobulatora, a z miernikiem sygnału p.cz. ustawiasz to bez problemu optymalnie. Na słuch tego nie usłyszysz, że tor zestroił się teoretycznie bardziej wąsko niż z lekko rozsuniętymi częstotliwościami środkowymi dwóch filtrów LC. Dziś w dobie filtrów ceramicznych p.cz. to one bardziej wpływają na zachowanie toru, niż dwa obwody LC w bloku p.cz.
    Co zaś tyczy się tranzystorów. W głowicy BF215 dla 100MHz to bida z makiem, na dolnym UKF jeszcze jako tako to pracuje, ale górny UKF widać przy pomiarze wzmocnienia dla w.cz. że słabiutki to już tranzystor. Wstawiony tutaj BF240, który ma betę nie gorszą niż 100 (dla Ic=5mA, mierniki uniwersalne LCD z pomiarem bety upiększają betę, bo mierzą ją przy niewielkim prądzie bazy 10uA, co przy becie 100 daje niewielki Ic=1mA i wtedy beta wychodzi bardziej przyzwoita, lichym egzemplarzom tranzystorów BF małej mocy, przy wzrastaniu prądu kolektora powyżej 2-3mA spada beta). Od FET-ów większe wzmocnienie mają w tym układzie mosfety dwubramkowe jak np BF961, BF964 - patrz głowica GFE-112 i to z niej trzeba by było kopiować rozwiązania. Potem by trzeba było zrobić pomiar porównawczy ile w tej twojej elizabethowskiej głowicy trafia sygnału heterodyny na bazę mieszacza T2 (jak za mało, mniej niż na dolnym UKF dostawał mieszacz - to spada czułość). W głowicach mosfetowych GFE-110, GFE-112 na bazie mieszacza jest to około 400mVp.p. - mierząc sondą z pojemnością wejściową 1pF (bo inaczej sama sonda robi za dzielnik napięcia w.cz. i obniża mierzony pomiar, przez co wynik jest zaniżony). Trzeba by było także zobaczyć jaka amplituda drgań jest na cewce heterodyny.
    We wskazanych mosfetowych głowicach dochodzi tutaj sygnał do nawet 5Vp.p.
    W Elizabeth amplitudę ogranicza rezystor kolektorowy 1k (założeniem pewnie była stabilizacja amplitudy drgań przy zmianach częstotliwości), stąd konieczne potem mocniejsze sprzężenie z bazą mieszacza przez 2p2, zamiast jak w nowszych rozwiązaniach skromne 0,5pF - przez co heterodyna mniej podatna na rozstrojenie zmianami w bloku wzmacniacza w.cz. i mieszacza.
    Zamiast BF240 możesz wstawić coś z rodziny BFR9x.
    Przeciętny BFR9x to osiągi jakieś 120% wzmocnienia mocy selekcjonowanego, najlepszego egzemplarza BF240. Dobrą szkołą po wymianie jest dobrać sobie punkt pracy tranzystora aby złapać optymalny punkt-kompromis wzmocnienie kontra minimalne szumy. Czyli na najsłabszej stacji zrobić próbę regulacji prądu kolektora (pod warunkiem, że w okolicy nie masz żadnych mocnych stacji, które przesterowują głowicę i produkują w paśmie pełno fikcyjnych mutantów-mixów-zjaw i taka regulacja nie ma wtedy sensu, bo za duży śmietnik i efekt końcowy przeciwny do zamierzonego.
    Przy BFR-ach trzeba zwracać uwagę czy się nie wzbudzi taki stopień, bo tam graniczna częstotliwość niektórych typów katalogowo dochodzi do 6GHz. Wadą BFR-ów jest ich delikatność (niższe Uce max) i łatwo je zniszczyć elektrycznie, pod tym względem BF240 są bardziej głupotoodporne w tym układzie.
    Samego sygnału nie ma co mierzyć samym wychyleniem wskaźnika, bo on będzie tyle wychylał ile go ktoś tam ustawi przez zmianę szeregowego opornika wpiętego do ustroju pomiarowego - w ten sposób robi się naiwnych w bambuko. Słaby sygnał w p.cz. mimo, że mocna stacja, to podkręcimy klientowi wskaźnik aby cieszył się, że ma max sygnał i głowicę niby czulszą niż na dolnym UKF, bo więcej wychyla się teraz wskaźnik :)
    Sensownym podstawowym testem dla tego tunera byłoby porównanie go z dziewiczą, niegrzebaną wersją pracującą na dolnym UKF i sprawdzić jakie max amplitudy sygnału występują na wyjściu OS1 UL1202 gdy "zatkamy" silnym sygnałem w.cz. głowicę, mogą być różnice do 20% w zależności od egzemplarza układu. Sprawdzić jaka amplituda w tym miejscu oznacza "zatkanie" się toru p.cz. (już więcej nie rośnie mimo, że sygnał podawany na wejście antenowe głowicy zwiększamy) i to dla tego max napięcia p.cz. dopiero ustalać max wychylenie wskaźnika.
    Kiepsko przestrojona głowica w takim punkcie nie uzyska tego max nawet dla lokalnej stacji, a potem płacz, że odbiornik nawet na transmiterze postawionym obok nie zamyka wskaźnika tylko kończy wychylenie na 7/10. Stacje nadające z odległości większej niż 40km już licho słychać, bo czułość tylko teoretyczna. Ten sam tuner dla lokalnej stacji na dolnym UKF miał w danym punkcie p.cz. np. sygnał 200mV, a po przestrojeniu, ta sama stacja na górnym UKF, emitująca dziś z podobną mocą z tego samego obiektu nadawczego, na podobnych antenach nadawczych, przy pomiarze w bloku p.cz. daje tylko 150mV (albo ledwo 70mV) co oznacza, że głowica już nie daje rady (słabo zestrojona, tranzystorom w głowicy wzmocnienie spadło przy wyższej częstotliwości) i trzeba podjąć działania reanimująco-udoskonalające głowicę dla górnego UKF.
  • Poziom 20  
    Głowica przestrajana generatorem-góra trymerami dół cewkami.Zgodnie ze sztuką więc raczej kiepskie przestrojenie nie wchodzi w grę.Nie ma innej filozofii.
  • Poziom 27  
    Pod pojęciem przestrojenia rozumiem nie tylko ustawienie współbieżności obwodów LC. Do tego czasami dochodzi po prostu lekka przeróbka czy to wzmacniacza w.cz,. czy to mieszacza, bo coś co chodziło przyzwoicie na dolnym UKF okazuje się nie zawsze równie przyzwoicie pracować na górnym UKF. Nieraz już widziałem niby przestrojone radia, które mimo, że obwody w.cz. w głowicy zestrojone wzorowo to głowica oddawała ledwo 1/4 sygnału p.cz. w porównaniu tego co było na dolnym paśmie. Bardzo dobrym przykładem głowicy, która bez żadnych przeróbek, na górnym paśmie ma większego "kopa" sygnałowego na wyjściu p.cz. niż na dolnym UKF jest mosfetowa diorowska GFE-112 oraz GFE-110. Dla mnie są to wzorcowe głowice, do których porównuję inne przestrojone.