Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ogrzewanie gazowe. Koszty ogrzewania

iversonD 23 Feb 2020 22:09 582 7
  • #1
    iversonD
    Level 2  
    Witam.
    Mam problem odnośnie zużycia gazu.
    Posiadam piec kondensacyjny Junkers 14-1 DE + zasobnik 400l. Czytnik temperatury Bosh CW 400. Dom ok. 250m2
    Za okres - październik, listopad zużyłem 345 M3 gazu. Temperatury oscylowały w granicach -5,+5
    Za okres - grudzień ,styczeń zużyłem
    521 M3 gazu. Temperatury oscylowały w granicach 0,+7
    Zacząłem spisywać dane dobowe zużycia gazu i wychodzi mi, że w następnym okresie rozliczeniowym zapłacę jeszcze więcej mimo że są jeszcze cieplejsze dni.
    Słyszałem że gazownia trochę kombinuje w tym okresie ponieważ nie mamy prawdziwej zimy i zmniejszają kaloryczność gazu.
    A może mam źle ustawiony czytnik temperatury? Mam ustawione na 21 stopni stałej temperatury. Może trzeba ustawić według czytnika zewnętrznego?
    Będę wdzięczny za podpowiedź
  • #2
    DiZMar
    Level 43  
    Ja gazem grzeję ponad 20 lat. Pamiętaj o jednym. Każda automatyka to przepał. Nie tylko w ogrzewaniu. Jedynie sterowanie ręczne chociaż trochę niewygodne ale daje możliwość kosztów w niższej rozsądnej cenie. To takie ogólne uwagi.
  • #3
    teskot
    Level 34  
    Ja powiem tak: odnośnie zużycia gazu to nie wypowiem się ponieważ nie mam gazu w domu, nie miałem i nie będę mieć. Z założenia. Ogrzewam elektrycznie i wodę i mieszkanie.
    Z gazem jest taki problem, że dostarczany jest do nas i płacimy za jego objętość. A co w tej objętości się znajduje to już nie wiemy. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych ale pamiętam, że niejednokrotnie w domu rodziców były problemy z tym paliwem. Płomień zapałki przyłożonej do palnika po odkręceniu gazu potrafił zostać zdmuchnięty. A już odpalenie piekarnika wymagało czasami zdjęcia blachy znad palnika.
    Po otrzymaniu ostatniego rachunku za prąd zacząłem analizować zużycie i poszczególne pozycje faktury. Pomimo, że mam zawartą długoterminową umowę na dostawę energii z gwarancją niezmienności ceny zapłaciłem więcej niż w roku ubiegłym mimo mniejszego zużycia. Okazało się, że więcej płacę za usługi przesyłu itp. Polecam zatem przejrzenie faktury.
    Podpowiem też, że temperatury na zewnątrz to nie wszystko. U mnie zużycie energii na cele grzewcze jest widocznie zależne od czynników takich jak siła wiatru, suma opadów (jak pada śnieg, a nie deszcz to jest cieplej), wilgotność powietrza. Polecam odnieść się do tych zjawisk.
  • Helpful post
    #4
    Wojewoda82
    Level 28  
    Akurat gaz staniał na paliwie i chyba pozostał niezmienny na przesyle.

    Gazownia kombinuje, w sensie? Że dodaje azotu z atmosfery do gazu, aby było mniej gazu w gazie? Wyobrażasz sobie koszty i technologię do tego (bo azot z atmosfery nie jest tak prosto dodać bez dodania też tlenu)?

    Na wpływ ceny za m3 ma:
    1) Rodzaj taryfy gazowej zależnej od rocznego zużycia (W-1, W-2, W-3) im niższa tym gaz droższy ale abonament niższy
    2) kaloryczność gazu - gdy gaz jest mniej kaloryczny to ze 100m3 gazu nie wychodzi 1100kWh tylko np 1050kWh. I to za kWh a nie za m3 płacisz. Wartość opałowa/ciepła spalania gazu ziemnego jako współczynnik konwersji na fakturze jest badana za pomocą kalorymetru. Przez gazownię (trochę wilk pilnuje owiec), ale ufam ze ktoś nad nimi stoi i pilnuje.
    3) Temperatury na zewnątrz
    4) Zużycie CWU, które w ciepłych budynkach z duża ilością mieszkańców to może być nawet 50% zużycia gazu.
    5) Inne warunki pogodowe jak wiatr, wilgotność, opady deszczu itp

    Te temperatury zewnętrzne to podałeś to z czapy czy masz jakieś statystyki? Raczej z czapy:
    https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190550&par=tm&max_empty=2

    Czary mary nie do wiary, twój termometr chyba kłamie, dla Częstochowy (najbliższe duże miasto) średnia miesięczna dla listopada 2019 to 6,7 stopnia a dla grudnia 2,9 stopnia. Styczeń jeszcze zimniejszy 1,1 stopnia.

    U mnie dla Wrocławia (20km do niego) spalanie jest mniej więcej proporcjonalne do spadku temperatury:
    1123kWh 120m3 7,6 stopnia
    1432kWh 153m3 4,0 stopnia
    1507kWh 161m3 2,8 stopnia

    PS rozliczam comiesięcznie, podając licznik ostatniego danego miesiąca.
  • #6
    Zbigniew Rusek
    Level 36  
    Grudzień - styczeń nieco ponad 500m3 za aż 250m2 powierzchni to wcale nie jest dużo (nieco ponad 250m3 miesięcznie). W końcu to aż 250m2 powierzchni, a nie np. 50m2. Tyle, że obecny styczeń był wyjątkowo ciepły (grudzień właściwie też, poza pierwszym tygodniem - najzimniej było w okolicach Barbary i Mikołaja).
  • #7
    iversonD
    Level 2  
    Wojewoda82 wrote:
    Akurat gaz staniał na paliwie i chyba pozostał niezmienny na przesyle.

    Gazownia kombinuje, w sensie? Że dodaje azotu z atmosfery do gazu, aby było mniej gazu w gazie? Wyobrażasz sobie koszty i technologię do tego (bo azot z atmosfery nie jest tak prosto dodać bez dodania też tlenu)?

    Na wpływ ceny za m3 ma:
    1) Rodzaj taryfy gazowej zależnej od rocznego zużycia (W-1, W-2, W-3) im niższa tym gaz droższy ale abonament niższy
    2) kaloryczność gazu - gdy gaz jest mniej kaloryczny to ze 100m3 gazu nie wychodzi 1100kWh tylko np 1050kWh. I to za kWh a nie za m3 płacisz. Wartość opałowa/ciepła spalania gazu ziemnego jako współczynnik konwersji na fakturze jest badana za pomocą kalorymetru. Przez gazownię (trochę wilk pilnuje owiec), ale ufam ze ktoś nad nimi stoi i pilnuje.
    3) Temperatury na zewnątrz
    4) Zużycie CWU, które w ciepłych budynkach z duża ilością mieszkańców to może być nawet 50% zużycia gazu.
    5) Inne warunki pogodowe jak wiatr, wilgotność, opady deszczu itp

    Te temperatury zewnętrzne to podałeś to z czapy czy masz jakieś statystyki? Raczej z czapy:
    https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/?imgwid=350190550&par=tm&max_empty=2

    Czary mary nie do wiary, twój termometr chyba kłamie, dla Częstochowy (najbliższe duże miasto) średnia miesięczna dla listopada 2019 to 6,7 stopnia a dla grudnia 2,9 stopnia. Styczeń jeszcze zimniejszy 1,1 stopnia.

    U mnie dla Wrocławia (20km do niego) spalanie jest mniej więcej proporcjonalne do spadku temperatury:
    1123kWh 120m3 7,6 stopnia
    1432kWh 153m3 4,0 stopnia
    1507kWh 161m3 2,8 stopnia

    PS rozliczam comiesięcznie, podając licznik ostatniego danego miesiąca.


    Piszę ponieważ od niedawna mam ogrzewanie gazowe. Warto jest zestawić swoją tezę z opiniami innych użytkowników.
    Tym bardziej że mój serwisant podawał mi różne teorie spiskowe .
  • Helpful post
    #8
    Wojewoda82
    Level 28  
    Mstów, jaki masz wpisany w profilu, to rzut beretem od Częstochowy. Czyli średnia temperatura dla danego miesiąca dla tych dwóch lokacji będzie prawie identyczna.

    Nie wierzę w iluminatów, płaską ziemię i perpetum mobile. Wierzę, że główny wpływ na zużycie gazu ma temperatura na zewnątrz (gdy inne warunki ceteris paribus), co obserwuję od prawie 2 lat. Zależność spalenia m3 gazu jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury na zewnątrz (ale nie jest idealnie liniowa). Dane dla Częstochowy idealnie tłumaczą u Ciebie wzrost spalania gazu w grudniu, i jeszcze większy w styczniu. U mnie też się to pokrywa.

    Nie wierzę też w celowe "fałszowanie" gazu ziemnego, bo jest to nieuzasadnione ekonomicznie (np tłoczeniem azotu atmosferycznego).

    Co do opinii serwisanta. Większość kotłów nie ma autoadaptacji mieszanki paliwowej (przez wbudowanie w kocioł sondy lambda). Więc ustawienie idealnych parametrów tejże mieszanki przez serwisanta np w lipcu (gdy współczynnik konwersji wynosi np 11,2) może nie być już idealne w zimie, gdy ten współczynnik spadnie do np 10,5). A współczynnik lubi w zimie spaść, bo stacje odazotowania czasami nie wyrabiają na zimowym, dużym zapotrzebowaniu na gaz do celów grzewczych. Ale:
    1) niższy współczynnik to mniej kWh z m3 - rachunek masz na kWh a nie na m3
    2) spadek sprawności z powodu nieidealnej mieszanki jakiś jest, ale nie tłumaczy to wzrostów spalania o 20-30% miesiąc do miesiąca.

    Kiedyś, jak rachunek był za m3, a nie za przeliczenie tych m3 przez zmienny współczynnik konwersji, to każde zimowe osłabienie kaloryczności gazu ziemnego (np, wspomniane niewyrabiające się stacje odazotowania, gorszy gaz z Rosji), w czasie gdy spala się go w celach opałowych najwięcej, to faktycznie końcowy użytkownik płacił ten sam pieniądz za gorszy gaz.