Projekt powstał...hmm, no już jakiś czasu temu.
Dla jasności załączam jeszcze schemat z naszego forum.
Proste rozwiązanie, bardzo popularne kilka - kilkanaście lat temu, kiedy to dzieciaki same próbowały coś stworzyć aby pograć w jakąś wyścigówkę.
Udało się nawet dopasować odgiętkę na przewód.
Kierownica bardzo dobrze służyła co widać po uszkodzonym przycisku.
Pedałów wcale nie trzeba było przerabiać bo tam tak samo były już potencjometry. Jedynie co, to odpowiednio połączyć. Na spód dołożyłem antypoślizgową matę aby się nie przemieszczały podczas intensywnej rozgrywki.
Z rzeczy mechanicznych jakie poprawiłem to mocowanie do blatu. W oryginale były tam przyssawki, które po latach nie zdawały w ogóle egzaminu. Zastąpiłem je ceownikiem wraz z płytą z blachy umieszczoną w środku. Z jednej strony nagwintowany, wkręcona śruba którą dokręcamy całość do stołu. Na zakończeniu widoczne koło od samochodu zabawki. Pełni funkcję estetyczną i pozwala mocniej dokręcić śrubę.
Fajną zabawę z kierownicą zaczęli stopniowo psuć producenci płyt głównych którzy nie wyposażali już ich z GamePort. Można sobie było jednak z tym łatwo poradzić dokupując kartę dźwiękową za grosze. Oczywiście złącze PCI.
Gorzej stało się gdy Microsoft przestał wspierać już ten standard. Ostatnim Windowsem który go jeszcze posiadał był XP. Zakup adaptera USB-GamePort raczej mija się z celem z uwagi na koszty. Zabawa wciąż może cieszyć ale już tylko z komputerem ze starszym systemem operacyjnym.
Fajne? Ranking DIY