Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wykrywanie lejącej się wody z kranu (dla starszej osoby)

luks 05 Mar 2020 19:23 1938 49
Optex
  • Optex
  • #32
    jarek_lnx
    Level 43  
    _jta_ wrote:
    A ciekawe, jaki przepływ jest potrzebny, żeby na małym odcinku móc go wykryć poprzez interferencję światła? Puszczamy światło tą samą drogą w przeciwne strony, i robimy potem interferencję z obu wiązek - przepływ spowoduje przesunięcie prążków interferencyjnych.
    Jeśli kombinujesz nad czujnikiem DIY,To może lepiej czujnik magnetohydrodynamiczny, dwie elektrody w plastikowej rurce i dwa magnesy, albo czujnik oparty na sile jaką strumień wody działa na element wewnątrz rury, albo wykrywanie drgań takiego elementu związanych z turbulencjami. Zrobienie czujnika DIY to zadanie dla majsterkowicza na wyższym poziomie zaawansowania, raczej nie ma sensu rzucać takich propozycji, kiedy autor nie pisze że chce i umie coś zrobić.
  • Optex
  • #34
    _jta_
    Electronics specialist
    Oszacowałem, że interefencja da przy powolnym przepływie przesunięcie o 1 prążek na 100 km rury, przy szybkim na 100m... "trochę" to wychodzi za duże. A pomyśleć, że robi się optyczny odpowiednik żyroskopu - zwinięty kawałek światłowodu, pomiar interferencji i wychodzi kieszonkowy przyrząd, który "widzi" obrót Ziemi.

    MHD to raczej ze zmiennym polem magnetycznym, bo to będą miliwolty tylko przy dużym przepływie, a przy mniejszym pojedyncze mikrowolty. A wtedy prąd w cewce kosztuje...
  • #36
    _jta_
    Electronics specialist
    luks wrote:
    sygnalizować jeśli obwód jest zamknięty przez strumień wody

    Pytanie, jak jest z przewodnictwem wody w Krakowie - to może być inaczej, niż w Warszawie (jak jest chlorowana, to lepiej przewodzi).

    luks wrote:
    Jeden przewód czujnika byłby podłączony do kranu a drugi do odpływu umywalki.

    Z tym mogą być problemy. Po pierwsze, jeśli rury są metalowe, to i kran ma połączenie elektryczne z siecią wodociągową, i odpływ z kanalizacyjną - być może jest między nimi napięcie, być może nawet niezbyt stałe. Po drugie, strumień wody daje połączenie, kiedy jest ciągły - a jak rozpada się na krople (a często tak się zachowuje), to nie.

    Jeśli gdzieś po drodze jest rurka z tworzywa sztucznego, a sam kran jest metalowy, i jest dostęp do metalowych elementów oddzielonych rurką z tworzywa od kranu, to może między nimi powstaje połączenie poprzez wodę, kiedy ona wypływa z kranu, i to już można wykryć. Wypada wziąć miernik i sprawdzić, czy coś pokazuje.
  • #37
    Michał_74
    Level 22  
    Witaj.
    Wpisz w google taka frazę i otworzy się to co opisuję z linku:

    USN-HS21TX G1/2 "Hall czujnik przepływu wody 1-30L/min przepływomierz przepływomierz w połączeniu z zawór elektromagnetyczny wszystkie w jednym zintegrowanym

    Pozdrawiam.
  • #38
    pavyan
    Level 16  
    Odkopuję temat stary, ale zapewne podobna sprawa spotka niejednego użytkownika z wiekowymi Rodzicami (jak mnie), niestety, spełniającego postawione warunki gotowego urządzenia sygnalizującego chyba na rynku nie ma; przynajmniej ja nie spotkałem takiego, a mam pewne przemyślenia i... pomysły?
    Podstawowym problemem jest CZUŁOŚĆ elementu wykrywającego przepływ wody.
    Jakkolwiek czujników przepływu jest multum, to minimalny graniczny przepływ wykrywany jest w okolicy 1l/min. Znalazłem sensor o progu 0,6l/min - według mnie także zbyt dużo. To jest 60l/h lub 36l/h - czy ktoś wie, jaki to strumień wypływający z kranu? 60l/h to całkiem gruby strumyczek, a przez całą długą noc popłynie wtedy 400-600 litrów (!) Ceny wody są niemałe.

    Moim podstawowym pomysłem jest wykorzystanie "najmniejszego" wodomierza APATOR, modelu JS Smart+ 1,6 do wody zimnej lub ciepłej, ew. wcześniejsze modele tego właśnie typu.
    Cena to ok. 50zł za kompletną nową sztukę, a można wykorzystać nawet samą "mokrą" część, obudowę "dolną" z wirnikiem, bez licznika.
    A pomysł na montaż? Zamontowałbym go pionowo na baterii (mam u siebie taki układ, z wylewką do góry), a na jego wylocie wylewkę. Funkcjonalność całości nie uległaby zmianie ("tylko" wysokość, min. 120mm, to niemało), ale trzeba by dorobić jakieś elementy pośrednie do mocowania wodomierza do baterii i wylewki do wodomierza.
    Jest to pomysł sprzed kilku lat, przez jakiś jednak czas uspokoiła się u mnie sprawa niedokręcanego kranu, zarzuciłem to, ale problem powrócił jako nasilony. Lepiej nie będzie, będzie gorzej...
    Ten model wodomierza ma próg rozruchu tylko 0,1l/min (6l/h), a to już jest wartość zadowalająca. Ma specjalny wirniczek odblaskowy (podziałka 0,1l albo 0,0001m3), który współpracować może z fotoczułym sensorem odblaskowym zliczającej zużycie wody firmowej nakładki radiowej.

    Można wykorzystać podobny gotowy sensor fotoczuły lub zdjąć osłonę i przykleić do wirniczka magnesik neodymowy współpracujący z małym kontaktronem. Wtedy od razu mamy sygnał "on/of" na wejściu elektroniki, bez potrzeby zasilania fotoelementu i nadawczej diody LED; dalej potrzebny byłby elektroniczny uklad wykonawczy, jakiś czasowy opóźniacz, np. 5-10min, bo czasem potrzeba nalać dużo wody do różnych celów, i krótszy czas mógłby być za krótki. Na końcu głośny buczek piezo i/lub lampa alarmowa.

    Drugi pomysł to już "total DIY", mechaniczny i prosty, a i także bardzo czuły: specjalne małe naczynie przelewowe, odchylające się pod wpływem masy nalewającej się wody i zwierające styki elektryczne, niskonapięciowe lub lepiej kontaktron. Z naczynia woda przelewałaby się niżej, do wylotu "urządzenia" (bo całość zamknąłbym w małej obudowie przymocowanej do wylewki). Jak i poprzednio, nie u każdego może to by pasowało, ale wtedy może należy się zastanowić nad wymianą baterii/wylewki na odpowiedni model.
    Jest pewien problem - nawet małe "kropelkowanie" po pewnym czasie napełni naczynie uchylne i niepotrzebnie uruchomi alarm (np. w środku nocy), ale to problem pozorny; wystarczy w naczyniu wywiercić mały otworek, który pozwoli "nakapanej" wodzie wyciekać. Większy strumień już napełni naczynie i uruchomi alarm po ustalonym czasie.
    To ogólna idea, do opracowania "projektowego", ale myślę że dobra - bo prosta.

    Nie wiem, czy wreszcie będę się musiał zabrać poważnie za te "niedokręcenia" u mnie w domu, ale wygląda na to że niestety tak będzie...
  • #39
    _jta_
    Electronics specialist
    Mam wrażenie, że licznik przepływu wody ma wirnik z magnesikiem, którego pole przekazuje obroty z części "mokrej" do "suchej". Ale na kontaktron nie wystarczy, a przyczepienie zbyt dużego magnesika może spowodować zatrzymanie wirnika. Samo przybliżenie silnego magnesu do licznika spowoduje jego namagnesowanie i trwałe zatrzymanie. Więc raczej trzeba optycznie, na kontaktron nie licz - może się udać z hallotronem, ale z wyjściem analogowym.

    A poza tym przydałby się jakiś mikrokomputer (np. Arduino), albo układy logiczne z opóźnieniami, i pomiar oświetlenia - jeśli są jakieś zmiany oświetlenia, to ignorujemy lecącą wodę (bo może ktoś stoi przy umywalce i myje ręce, raczej przy tym nimi poruszając, więc powodując zmiany oświetlenia).

    Niestety jeśli ktoś zechce napełnić duży garnek, postawi go pod wylewką i wyjdzie, to zaraz będzie alarm, bo skąd Arduino ma wiedzieć, że na napełnienie garnka trzeba paru minut i ktoś o nim pamięta?

    A może czujnik elektryczny na rurze (musi mieć odcinek z tworzywa), którą woda z umywalki spływa do kanalizacji? Tu napełnianie garnka nie spowoduje alarmu, dopóki się nie przeleje.

    Z tym, że jeśli w łazience jest umywalka, wanna, kabina prysznicowa, kibel, to może trzeba będzie sporo tych czujników...
  • #40
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Pozwólcie, że przytoczę anegdotkę. Przed lotem w kosmos stwierdzono, że w nieważkości nie będą działać długopisy ze względu na brak ciążenia. Amerykanie zaczęli kombinować z wkładami wypełnionymi gazem pod ciśnieniem. Rosjanie wręczyli swoim załogantom ołówki.

    Konkluzja: kombinujcie jak konie pod górę.
    Rozwiązanie problemu jest dziecinnie proste. W każdym kotle dwufunkcyjnym jest urządzenie do wykrywanie przepływu wody. Wyglada tak:

    Wykrywanie lejącej się wody z kranu (dla starszej osoby) Wykrywanie lejącej się wody z kranu (dla starszej osoby)

    W środku ma to:
    Wykrywanie lejącej się wody z kranu (dla starszej osoby)

    Czyli kawałek plastiku unoszący się w strumieniu przepływającej wody mający na dole krążek magnesu. W obudowie jest kontrakton. Wystarczy teraz przez styki czujnika zasilać przekaźnik bezpiecznym napięciem (w końcu łazienka), przekaźnikiem zasilać dajmy na to taśmę czerwonych diód umieszczonych przedpokoju nad drzwiami łazienki i już wiadomo kiedy się woda leje.
    Jeśli senior bierze prysznic - czerwone diody nikomu nie przeszkadzają. Jeśli skończył i wyszedł z łazienki - czerwony kolor go ostrzeże. Jeśli sam kolor to za mało to można dołożyć miganie.

    Prawidłowo skonstruowany układ nie będzie pobierał żadnej mocy podczas czuwania (pomijając straty zasilacza).
  • #41
    tw84
    Level 17  
    sanfran wrote:
    Pozwólcie, że przytoczę anegdotkę. Przed lotem w kosmos stwierdzono, że w nieważkości nie będą działać długopisy ze względu na brak ciążenia. Amerykanie zaczęli kombinować z wkładami wypełnionymi gazem pod ciśnieniem. Rosjanie wręczyli swoim załogantom ołówki.


    Już dawno temu udowodniono fałszywość tej urban legendy.

    Żaden kraj nie używa(ł) ołówków w kosmosie, ponieważ przy zerowej grawitacji kruszący się grafit z ołówka fruwałby po całej kabinie, mógłby wpaść do oka powodując nawet kalectwo, albo siąść na płytce drukowanej, powodując zwarcie.
  • #42
    Michał_74
    Level 22  
    Witam.
    Widzę że sporo osób próbuje wyprodukować na nowo kwadratowe koło.
    Wpiszcie w google np frazę " kran automatyczny dla pielgrzymów " zobaczcie ile tego otwiera się od tanich poprze super sprawne a zarazem drogie.
    Pozdrawiam.
  • #44
    _jta_
    Electronics specialist
    sanfran wrote:
    kawałek plastiku unoszący się w strumieniu przepływającej wody mający na dole krążek magnesu.

    Pytanie, jaki przepływ wody powoduje załączenie - czy nie będzie tak, że nie wykryje niedokładnego zakręcenia kranu?

    Sprawdziłem przewodzenie prądu przez wodę wodociągową. Cienki strumień ma opór około megaoma na centymetr. Można by zrobić taki czujnik, dwie elektrody na rurze odpływowej z umywalki / wanny / kabiny prysznicowej, ale trzeba się liczyć z tym, że jeśli w rurze osadzi się brud, to będzie przewodzić i spowoduje alarm. Czysta ceramika zwilżona wodą ma wyraźnie większy opór elektryczny, niż strumień - ale trudno przewidzieć dokładną wartość, układ musi mieć regulację progu zadziałania, żeby reagował dopiero na przepływ, ale już niewielki. Zrobienie układu, który poniżej progu zadziałania pobiera mikroampery, nie powinno być trudne (prąd płynący przez wodę włącza tranzystor, przez który idzie zasilanie).

    A jeszcze inna koncepcja: może dałoby się wykrywać drgania wody wywoływane przez jej przepływ w syfonie? Ale to już pobierze większy prąd zasilania.
  • #45
    pavyan
    Level 16  
    _jta_ wrote:
    Mam wrażenie, że licznik przepływu wody ma wirnik z magnesikiem, którego pole przekazuje obroty z części "mokrej" do "suchej". Ale na kontaktron nie wystarczy, a przyczepienie zbyt dużego magnesika może spowodować zatrzymanie wirnika. Samo przybliżenie silnego magnesu do licznika spowoduje jego namagnesowanie i trwałe zatrzymanie. Więc raczej trzeba optycznie, na kontaktron nie licz - może się udać z hallotronem, ale z wyjściem analogowym.

    Mieć wrażenie to za mało... :D
    Wirnik pracuje w komorze "mokrej" oddzielonej od "suchej" cienką niemagnetyczną membraną (tak to uprośćmy i nazwijmy). Ruch obrotowy jest przekazywany sprzęgłem magnetycznym - kiedyś dwupolowym, obecnie zawsze czteropolowym.
    Dwupolowe było wrażliwe na unieruchomienie silnym magnesem, zastosowanie czteropolowego sprzęgła jest jednym z kilku zabezpieczeń przeciw nieuprawnionemu oddziaływaniu zewnętrznym polem magnetycznym (oprócz ekranu i "nieresetowalnego" wskaźnika ingerencji zewnętrznego pola magnetycznego, a poza tym nakładka radiowa nadaje sygnał o takiej ingerencji).
    Ale nas to nie interesuje - przepraszam Cię Jta, wyraziłem się poprzednio nieściśle: mówiąc "wirniczek" miałem na myśli obrotową tarczkę poniżej i na prawo od okienka licznika "00000,000m3", to ten okrągły obrotowy wskaźnik w części czarny, w części odblaskowy (biały), wskazujący ilość zużytych 0,0001m3 (0,1l).
    Wykrywanie lejącej się wody z kranu (dla starszej osoby)images.jpg Download (9.26 kB)
    Do niego przykleiłbym magnesik, a obok do korpusu mały kontaktron - obracający się wskaźnik (ów nieszczęsny "wirniczek" :D ) przy każdym wylanym 0,1l zwierałby styki kontaktronu i dawał informację do układu. Jeśli to byłoby złym rozwiązaniem, można zastosować firmowe: nadajnik/odbiornik optyczny nad obrotową tarczką (wskazującą każdy zużyty 0,1l)

    Co do stosowania tłoczkowych lub wirnikowych czujników przepływu cieczy - wspomniałem wcześniej o problemie minimalnego wykrywanego przepływu.
    Sanfran: widziałem te czujniki przepływu - ale mają na pewno zbyt małą "czułość"(jednak nie znalazłem tej informacji) Czy Ty znasz wartość liczbową, w l/h lub l/min?
    To jest podstawowy problem, według mnie to musi być 0,1l/min, ewentualnie max 0,2l/min.
    Takie trudno znaleźć - a jeśli nawet, to maksymalny przepływ mają wtedy zbyt mały.
    Wspomniany wodomierz APATOR ma próg uruchomienia 0,1l/min (6l/h), przepływ maksymalny 1,6m3/h. Producent dąży do jak najmniejszego poziomu progu uruchomienia z prostego powodu: żeby utrudnione było powolne "nakapanie" sobie całej wanny wody "za darmo". Niby można (np. 5l/h), ale komu by się chciało... :D
  • #46
    ta_tar
    Level 38  
    Zainteresuj się może taki wodomierzem:
    WODOMIERZ JS-4-NK
    Są to wodomierze z impulsem 0,25l/imp. oraz 10l/imp. do tego jakiś mały układ dodatkowy na zamykanie wody.
  • #47
    sanfran
    Network and Internet specialist
    @pavyan - sugerowałem się tematem „lejącej wody z kranu”. Niestety, nie kapiącej.
    Patrzę na świat trochę inną perspektywą, bo w moim domu wodę i ścieki rozlicza się ryczałtowo.
    Gdyby kogoś interesowało to w moim przypadku roczne opłaty są na poziomie:
    Woda £212.49
    Ścieki £246.69

    Nie mam wodomierza i nie wiem ile faktycznie schodzi wody, oraz jak się to ma do realiów w Polsce.
    Domek jednorodzinny z ogródkiem, zamieszkały przez 3 osoby.
  • #48
    pavyan
    Level 16  
    Sanfran, lejąca się woda z kranu to już jest w okolicy 5-10l/godzinę.
    Kilka litrów to "szybkie" kapanie.
    Ceny wody/ścieków są różne w różnych krajach, tak więc wysokość opłat nie jest miarodajna - ale czy mógłbyś podać wysokość ryczałtu ścieków w m3 na jedną osobę w Twojej okolicy, w GB? Tak z czystej ciekawości i chęci porównania.
    W Polsce, dawno temu, było to chyba 5m3/osobę/miesiąc (ścieki), ale to przegięta wartość - wszyscy znajomi którzy zainstalowali wodomierze zaczęli płacić mniej. Nie wiem, jaka teraz jest wysokość ryczałtu, czy to się zmieniło - ale czytałem nawet o 7m3.
    Oczywiście, w przypadku własnego ujęcia wody - bez podłączonego wodociągu - wodomierz wskazuje tylko ilość odprowadzonych ścieków.
  • #49
    sanfran
    Network and Internet specialist
    pavyan wrote:
    ale czy mógłbyś podać wysokość ryczałtu ścieków w m3 na jedną osobę w Twojej okolicy, w GB? Tak z czystej ciekawości i chęci porównania.


    Nie mogę bo u nas nie ma czegoś takiego. Co kraj to obyczaj. Opłaty za wodę są uzależnione od wartości (sic!) nieruchomości na rok 1991. Nieruchomość ma przydzielony poziom (tzw band) podatku miejskiego i w zależność od tego tyle się płaci.

    Tutaj jest skala podatków.
    https://www.aberdeenshire.gov.uk/council-tax/charges/

    Wliczony w to jest wywóz śmieci, przyjmowanie śmieci w centrach recyklingu; nie ma żadnych inny opłat gminnych i skarbowych.
    Za prąd i gaz płaci się w/g licznika.

    Ale podobno w Anglii są już liczniki na wodę w domach.
  • #50
    _jta_
    Electronics specialist
    Na wsi było tak, że liczniki wody były opcjonalne - kto zainstalował, ten płacił według wskazań licznika; resztę zużycia wody (wskazanego przez główny licznik) dzielono równo między tych, co nie mieli liczników - wychodziło znacznie więcej, prawdopodobnie ktoś mając licznik zużywał dużą część wody poza licznikiem - no i wtedy wszyscy już się postarali o liczniki... Może w Anglii jest podobnie: można zainstalować licznik i zamiast ryczałtu płacić według licznika?