Auto to chrysler Voyager 2.5 crd z 2001 r.
Niedawno kupiłem to auto ,przejechałam nim dobre 700 KM i ostatnio podczas sprawdzania kontrolek odkryłem zamalowana kontrolke ciśnienia oleju.
Odrazu wymiana oleju itd. Pojechałem na sprawdzenie ciśnienia i tak na zimnym miał około 6bar i w miarę rozgrzewania silnika spadło do około 3.5-4 bar. Po dodaniu mocno gazu ciśnienie mocno wzrastało. Były ze dwa dni kiedy kontrolka zapalala się tylko podczas jazdy przy odpuszczaniu gazu. Po tym czasie znów się świeci cały czas.
Gdzieś znalazłem informacje że stop aluminium głowicy jest słaby i lubią się poluzniac śruby fi 8 które mocuja walki rozrzadu .
Czy to może być przyczyna?
Dodam jeszcze że jak dodaję gazu zwłaszcza na zimnym silniku w pewnym momencie słyszę takie trakotanie, cos jak panewki albo zawory ale słyszałem to w górnej części silnika. I jest to słyszalne pod obciążeniem i tylko przez pewien moment. Dodaje mocniej gazu i znika. Przebieg to 250000
Niedawno kupiłem to auto ,przejechałam nim dobre 700 KM i ostatnio podczas sprawdzania kontrolek odkryłem zamalowana kontrolke ciśnienia oleju.
Odrazu wymiana oleju itd. Pojechałem na sprawdzenie ciśnienia i tak na zimnym miał około 6bar i w miarę rozgrzewania silnika spadło do około 3.5-4 bar. Po dodaniu mocno gazu ciśnienie mocno wzrastało. Były ze dwa dni kiedy kontrolka zapalala się tylko podczas jazdy przy odpuszczaniu gazu. Po tym czasie znów się świeci cały czas.
Gdzieś znalazłem informacje że stop aluminium głowicy jest słaby i lubią się poluzniac śruby fi 8 które mocuja walki rozrzadu .
Czy to może być przyczyna?
Dodam jeszcze że jak dodaję gazu zwłaszcza na zimnym silniku w pewnym momencie słyszę takie trakotanie, cos jak panewki albo zawory ale słyszałem to w górnej części silnika. I jest to słyszalne pod obciążeniem i tylko przez pewien moment. Dodaje mocniej gazu i znika. Przebieg to 250000